Za 2500 ziko z pidem (Sklep na K), to nadal całkiem fajna opcja i dosyć kompaktowa.
Ja młynka użyłem może kilkanaście razy
I mieliłem ręcznym, ale tylko ja popijałem okazjonalnie espresso, więc miałem wywalone.
Z perspektywy czasu wybrałbym dwa oddzielne sprzęty, łatwiej odsprzedać i apgrejdować sprzęt, w jedną albo drugą stronę.
Ewentualnie rozważył jeszcze Sage na upartego, ale to większy koszt.
Każdy ma inne potrzeby i oczekiwania.
Miejskie legendy o tym że ziarna się grzeją i inne pierdoły zasadniczo można se włożyć między książki.
Nawet jeśli coś tam by się trochę podgrzało, jakby ekspres był włączony tydzień?! Jak ktoś pije bardzo mocno paloną Włoską mieszankę to czy jej może jeszcze coś "zaszkodzić", nie sądzę.
Co do zbiornika to ciąć i nie patrzeć, nowy na szczęście to tylko 6 dyszek
https://north.pl/karta/mc084-27-pojemnik-wode-do-ekspresu,623-RK-0217.html