Przejdź do treści

Lelit Bianca - jak jest zrobiona? Recenzja wersji V3

Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp.
9 6 850
  • O tym ekspresie napisano już wiele, dlatego ja dla odmiany zapraszam na recenzję połączoną z omówieniem podzespołów i zdjęciami z linii produkcyjnej.
    Zdjęcia są mojego autorstwa i pochodzą głównie z fabryki Lelita. Przedstawiają głównie ekspres w wersji V3.

    Lelit Factory (1).jpg
    Na pierwszy rzut oka Lelit Bianca to jeden z wielu dużych domowych ekspresów dwubojlerowych (dual boiler). Takie wrażenie można odnieść patrząc na jej parametry techniczne:
    Ekspres z dwoma bojlerami, E61+flow control, bojler kawowy 0,8l z grzałką 1300W, parowy 1,5l z grzałką 1300W; rotampompa. Sterownik PID dla obu bojlerów.
    W ekspresie tym zastosowano po raz pierwszy kilka nowych rozwiązań, które przełożyły się na jego popularność.
    Lelit Factory (3).jpg
    Jest to pierwszy ekspres z seryjną, fabrycznie montowaną regulacją przepływu na grupie E61. Samo profilowanie pojawiło się znacznie wcześniej w droższych ekspresach, nie korzystających z grupy E61. Mechanizm ten opiszę w dalszej części recenzji.
    Lelit Factory (4).jpg
    Charakterystyczną cechą ekspresu jest demontowalny zbiornik wody, w formie “plecaka”. Jeśli korzystamy ze zbiornika, możemy go zamontować z tyłu (standardowe ułożenie) lub na lewym / prawym boku ekspresu. W każdym ułożeniu zbiornik nie styka się z ekspresem, woda w nim się nie nagrzewa.
    Plecak.jpg
    Jeśli ktoś, jak ja, korzysta ze stałego podłączenia do wody, to może zdemontować zbiornik. Nie tracę dzięki temu cennego miejsca na blacie.

    Tackę odciekową możemy podłączyć do kanalizacji.
    Tacka (1).jpg

    Tacka (2).jpg

    Bojler kawowy ułożony pod kątem. To ułożenie nawiązuje do pierwszych konstrukcji z grupą E61 i ma m.in. na celu zapobiegać zapowietrzaniu się układu.
    Kawowy.jpg

    Wnętrze ekspresu, podzespoły i ich ułożenie na pierwszy rzut oka może robić wrażenie chaosu.
    Spaghetti (1).jpg
    W rzeczywistości jest to starannie ułożone włoskie spaghetti. Wszystko jest ciasno, dokładnie spasowane.

    Spaghetti (3).jpg

    Spaghetti (4).jpg
    Dzięki temu “bryła główna” ekspresu w której znajdują się wszystkie podzespoły ma bardzo kompaktowe wymiary (29 cm szerokości 22 cm głębokości) a cały ekspres z tacką odciekową ma tylko 40cm głębokości.

    Tak kompaktowe wymiary to zasługa również zdejmowanego zbiornika Takie ułożenie nie utrudnia też ewentualnych napraw - od spodu przewidziano “okienka serwisowe” -większość napraw można robić ściągając górną pokrywę ekspresu lub znajdujące się pod spodem “okienko serwisowe”.
    Lelit Factory (2).jpg

    Wszystkie rurki którymi płynie woda do kawy, pary, wylewki wrzątku są metalowe. Dotyczy to również wody zimnej.
    Spaghetti (2).jpg

    Widoczne na zdjęciach rurki z tworzywa to rurki “ściekowe”-odprowadzają wodę z zaworów przeciwpróżniowych i bezpieczeństwa prosto do tacki ociekowej.
    LCC (1).jpg
    Za sterowanie ekspresem odpowiada sterownik LCC. Jest to rozbudowany PID, który pełni również funkcje shot timera, wskazuje ustawioną temperaturę ekstrakcji, umożliwia podgląd temperatury bojlera parowego, zawiera licznik zrobionych kaw i kilka innych funkcji.
    LCC (3).jpg
    Sterownik ten odpowiada też za sterownaie preinfuzj i trybem low flow. Preinfuzja jest realizowana poprzez włączenie i zatrzymanie pompy. Nie ma możliwości preinfuzji “wodociągowej” polegającej na otwarciu układu hydraulicznego bez uruchamiania pompy

    Trzy manometry

    Ekspres na obudowie posiada klasyczny podwójny manometr.
    Pierwszy pokazuje ciśnienie panujące w bojlerze pary.
    Manometr (1).jpg
    Drugi manometr pokazuje ciśnienie na pompie. Jeśli ekspres jest podłączony do wodociągu to gdy pompa nie pracuje możemy zobaczyć na nim ciśnienie sieci. W czasie pracy pompy pokazuje ciśnienie generowane przez pompę.Regulacja ciśnienia następuje przez regulacje pompy a nie OPV. Ekspres ma co prawda również OPV ale pełni on funkcję zaworu bezpieczeństwa. Manometr “pompy” będzie pokazywał ciśnienie zbliżone do roboczego nawet bez zapiętej kolby.
    Trzeci manometr znajduje się na grupie i dopiero on pokazuje ciśnienie ekstrakcji, niemalże na ciastku. Widać też na nim efekty zmiany ułożenia wiosła.

    Wiosło

    Charakterystycznym rozwiązaniem jest znajdujące się na górze grupy wiosło do profilowania.
    Wioslo (2).jpg
    Ekstrakcje rozpoczynamy i kończymy jak w innych ekspresach z grupą E61-podnosząc i opuszczając dźwigienkę z boku grupy. Natomiast wiosło na górze służy do regulacji, profilowania przepływu. Za jego pomocą, po rozpoczęciu ekstrakcji możemy płynnie wpływać na przepływ.

    Wioslo (1).jpg
    Temat profilowania jest tematem na oddzielny wątek.Uważam, że warto mieć kontrolę nad tym parametrem. Możemy próbować różnych profili, możemy też korygując przepływ ratować shoty na przykład ograniczając przepływ zniwelować błędy w przygotowaniu dozy.

    Klasyczne rozwiązania

    Ekspres łączy w sobie kilka nowych rozwiązań ze sprawdzonymi rozwiązaniami znanymi z starszych konstrukcji. Mamy więc grupę E61 która poza profilowaniem nie różni się od innych tego typu konstrukcji. Z przodu ekspresu obok grupy znajdują się klasyczne kurki z dyszą pary i wrzątku.

    Dysza pary jest zasilana przez bojler parowy zapewniający wystarczający zapas nawet do spieniania kilku porcji mleka pod rząd.
    Parowy (2).jpg
    Wylewka wrzątku, podobnie jak w innych podobnych konstrukcjach jest zasilana z bojlera parowego. Woda z niej najlepiej nadaje się do przemycia kolby lub sparzenia pomidorów.
    Milosz i Mauro.jpg
    Ekspres posiadam prawie 3 lata i jestem z niego dalej bardzo zadowolony. Na razie nie planuje jego zmiany.

    ZALETY

    -Duża ilość funkcji,
    -Fabryczne profilowanie ciśnienia,
    -Niewielkie wymiary,
    -Wygoda jaką daje podłączenie do wodociągu i kanalizacji

    WADY

    -Głośność pompy rotacyjnej

  • Czy Biankę można polecić początkującym kawoszom?

  • Czy Biankę można polecić początkującym kawoszom?

    @Ticcino moim zdaniem jak najbardziej. Jeśli tylko ktoś może sobie pozwolić na taki wydatek to będzie to bardzo dobry wybór. Lepiej kupić raz, a dobrze niż później co chwilę wymieniać ekspres bo jednak chciało by się czegoś lepszego. Na domowe potrzeby Bianca ma wszystko co można sobie wymyślić.

  • Nie zaglądałem do wnętrza ekspresu przez ostatnie trzy lata. Postanowiłem więc wczoraj zerknąć do środka żeby sprawdzić czy nie dzieje się nic niepokojącego.
    Kontrolny dostęp do wnętrza jest łatwy-wystarczy odkręcić wkręty na górnej pokrywie.

    PXL_20250222_213453441.jpg

    PXL_20250222_213641364.jpg

    PXL_20250222_213633394.jpg

    W środku nie widać żadnych wycieków/zacieków. Przewody są w dobrym stanie.
    Jedyną niepokojącą rzecz to pewna ilość kurzu, która siłą rzeczy zebrała się we wnętrzu. Widać go na zdjęciach. Warto od czasu zajrzeć do wnętrza nawet po to by je odkurzyć.

    W samej konstrukcji poprawiłbym też niektóre rzeczy. Mimo, że przewody są odporne na temperaturę to bym je odsunął od rurek.
    Zmieniłbym też włącznik na inną konstrukcję. Sam z niego jednak nie korzystam-włączam ekspres inteligentną wtyczką.

  • pawel890P pawel890 odniósł się do tego tematu dnia
  • S skansen odniósł się do tego tematu dnia
  • S skansen rozdzielił ten temat dnia
  • Po ponad czterech latach Bianca ma prawie 5000 kaw na liczniku. Po kolejnym smarowaniu grupy E61 dźwigienka chodzi lekko jak chyba nigdy. Zastanawiam się czy to mechanizm się dotarł czy po prostu mam coraz większą wprawę w smarowaniu

  • Z ciekawości co jaki okres smarujesz dźwignie, jak wygląda taka częstotliwość - podobnie jak z wymianą oleju w samochodzie?

  • Smaruje trochę częściej niż zmieniam olej w samochodzie. Jak piję dużo espresso to smaruje co kilka miesięcy.

  • Po ponad czterech latach Bianca ma prawie 5000 kaw na liczniku. Po kolejnym smarowaniu grupy E61 dźwigienka chodzi lekko jak chyba nigdy. Zastanawiam się czy to mechanizm się dotarł czy po prostu mam coraz większą wprawę w smarowaniu

    @skansen napisał:

    Po ponad czterech latach Bianca ma prawie 5000 kaw na liczniku.

    Każda ekstrakcja, dajmy na to >20 sekund, jest zapisywana w pamięci urządzenia jako 2 kawy, czy 1?

    Drive ma licznik ukryty w trybie serwisowym i wskazuje liczbę ekstrakcji. Ale nie wiem jakie są warunki brzegowe - czy dana ekstrakcja musi trwać ileś czasu i czy np. musi w układzie zostać zbudowane ciśnienie o wartości jakiejś tam, żeby stan licznika wyniósł x+1.

  • @skansen napisał:

    Po ponad czterech latach Bianca ma prawie 5000 kaw na liczniku.

    Każda ekstrakcja, dajmy na to >20 sekund, jest zapisywana w pamięci urządzenia jako 2 kawy, czy 1?

    Drive ma licznik ukryty w trybie serwisowym i wskazuje liczbę ekstrakcji. Ale nie wiem jakie są warunki brzegowe - czy dana ekstrakcja musi trwać ileś czasu i czy np. musi w układzie zostać zbudowane ciśnienie o wartości jakiejś tam, żeby stan licznika wyniósł x+1.

    @Semtex +1 przy czasie minimum 10s

    jeśli zrobisz 60s szota, nadal będzie policzony jako jeden

Sugerowane posty

  • Mazzer Mini G - recenzja

    Młynki mazzer recenzja
    11
    8
    3 Głosy
    11 Posty
    1k Wyświetlenia
    SemtexS
    @Formentor Szczerze mówiąc nie jest mi łatwo odpowiedzieć Ci na zasadzie: tak/nie. Młynki co do zasady nie są urządzeniami zbyt skomplikowanymi - ich zasada działania i założenia konstrukcyjne są podobne. Jeśli spojrzymy stricte na tego Mazzera, to osobie, która przesiada się z automatu (początkującej) spodoba się z pewnością, że: obsługa jest intuicyjna; opcje w menu można "rozpykać" nawet bez instrukcji; nie brudzi - tak samo jak automat; jest dość cichy (nawet lepiej niż automat). Jednocześnie, pomimo tego, że jest wyposażony w technologię GBW i wyświetlacz, to w moim odczuciu jest to urządzenie bardzo analogowe. Mazzer większość swoich produktów kieruje do gastronomii. Te młynki nawet nie próbują udowadniać, że są najnowocześniejsze i wyprzedzają nowinkami/ciekawostkami konkurencję (vide Mahlkönig z e64 ws albo Eureka z 10-ma odmianami każdego modelu), Mazzer raczej próbuje Ci powiedzieć: patrz ile ważę; rzuć mnie ze schodów - sprawdźmy, czy dalej będę mielił; nie jestem najbardziej błyszczący i nie łączę się przez BT z wagą, za to będę działał 10 lat. https://www.instagram.com/reel/DWqzWeNDaLf/?utm_source=ig_web_button_share_sheet&igsh=MzRlODBiNWFlZA== Wiesz czym to się objawia? Retencja jak wspomniałem wyżej wynosi ~8 gramów. Jeśli będziesz pił jedną kawę dziennie, to obiektywnie możesz uznać to za wadę wybierając ten model. Pierścień do regulacji grubości mielenia stawia opór. Na tle innych młynków to jest opór przez wielkie O. Chwytak/widelec pod portafilter ma możliwość regulacji w wielu płaszczyznach, ale konsekwencją takiego stanu rzeczy jest to, że do regulacji tego młynka przydadzą się klucze nasadowe, grzechotka i śrubokręt. Ten młynek to takie E61 z PID-em w świecie ekspresów - niby coś tam się świeci, niby ma przyciski, a na końcu i tak musisz ruszać wajchami i raz na jakiś czas otworzyć tubkę z Molykote. Na miejscu osoby początkującej prawdopodobnie kupiłbym Eurekę Mignon Specialita, opcjonalnie w wersji Libra, jeśli chce mieć technologię GBW na pokładzie. Pracowałem ze Specialitami trochę. Poleciłem ten model 3 znajomym, 2-jce z nich pomagałem ustawić ich egzemplarze. Dla każdego z nich to pierwszy młynek i każdy z nich jest do dzisiaj zadowolony. Dlaczego? Ponieważ pomimo tego, że w odczuciu jest to nieco bardziej "zabawkowy" sprzęt i pewnie w kawiarni nie dałby do końca rady, to obiektywnie: nieźle mieli, jest cichy, jest bardzo dobrze wyceniony, zajmuje mało miejsca, większość uważa, że jest estetyczny, jeśli się rozmyślisz i zechcesz sprzedać, to stracisz parę set złotych, a nie parę tysięcy. Mini G będzie lepszym wyborem, jeśli: jesteś początkujący, ale bardzo zdecydowany i chcesz coś z segmentu prosumenckiego, co mieli wyjątkowo równo, jest wyposażone w bardzo dokładną wagę, wykonanie w stylu built like a tank, masz więcej miejsca na blacie, kupujesz bardzo zaawansowany ekspres i boisz się, że gorzej skonstruowany młynek będzie cię ograniczał i... budżet nie ma większego znaczenia.
  • Timemore Chestnut S3

    Młynki recenzja timemore
    5
    2 Głosy
    5 Posty
    435 Wyświetlenia
    pawel890P
    W sumie to ja prownywalem go z moim starym q2, te nowsze doczekały sie faktycznie już ulepszeń, widziałem rączkę, ale co do podstawki i tego mocowania dozownika jakoś nie byłem przekonany, tym bardziej biorąc pod uwagę różnicę w cenie. Ja akurat patrzyłem na młynek do alternatyw, i w tym przypadku k-ultra kosztuje 1160zl, to dokładnie 3x taka przebitka, jedyne co mnie zachęcało do k-ultra to większe żarna, ale moim zdaniem te parę milimetrów nie jest warte tej ceny, a po testach S3 jestem bardzo zadowolony.
  • 3 Głosy
    5 Posty
    704 Wyświetlenia
    K
    Mam jedną Silvię. Też czeka na swój Gaggimate. Jak dla mnie, wydaje się lepsze niż Gaggiuino pod względem montażu. Tak jak piszesz, można mieć Decenta