Bracia Ziółkowscy – opinie, recenzje
-
Cóż może to jest jakaś kwestia pechowej paczki, albo braku standaryzacji. Temat już kiedyś przerabiany z kawą od Goryla. Natomiast kawa Włoskie espresso dała mi wszystko to co obiecało słodkie espresso. Odnośnie Twojego shota spodziewałbym się potwornego kwasu, przy takim czasie i uzysku, przynajmniej tak u mnie wyglądały shoty podczas kombinacji z mieleniem na podobnych ustawieniach dających taki krótki czas ekstrakcji. Zazwyczaj celuję w w 30s, co więcej nawet magia Flair58 nie pomogła mi wyciągnąć z tej kawy porządnych smaków, więc cóż może kiepska kawa, a jescze odnośnie tylko dwóch oddzielnych spektrum kawy, coś po między co wychodziło było bardzo płaskie w smaku, i wciąż w taki kierunku lekko cierpkiej gorzkiej czekolady.
-
Cóż może to jest jakaś kwestia pechowej paczki, albo braku standaryzacji. Temat już kiedyś przerabiany z kawą od Goryla. Natomiast kawa Włoskie espresso dała mi wszystko to co obiecało słodkie espresso. Odnośnie Twojego shota spodziewałbym się potwornego kwasu, przy takim czasie i uzysku, przynajmniej tak u mnie wyglądały shoty podczas kombinacji z mieleniem na podobnych ustawieniach dających taki krótki czas ekstrakcji. Zazwyczaj celuję w w 30s, co więcej nawet magia Flair58 nie pomogła mi wyciągnąć z tej kawy porządnych smaków, więc cóż może kiepska kawa, a jescze odnośnie tylko dwóch oddzielnych spektrum kawy, coś po między co wychodziło było bardzo płaskie w smaku, i wciąż w taki kierunku lekko cierpkiej gorzkiej czekolady.
Przy 24-25 sekundach może byłby lekki kwas, ale tu jest jeszcze widoczna 7-sekundowa preinfuzja, która poprzedza właściwą ekstrakcję
.
To był pierwszy shot z tej paczki. Standardowo celuję 2-3 sekundy dłużej, reszta bez zmian.Przy okazji można zobaczyć jak działa preinfuzja w maszynach ECM/Profitec z grupą E61, jeśli nie są podłączone do sieci.
Co do powtarzalności, to rzuciłeś Braciom rękawicę


na moje:
-
Po tym co widziałem przy okazji The Fermentation Project podchodziłbym dużo luźniej do percepcji smaków. Dochodziło do sytuacji, kiedy dla większości uczestników jakaś kawa pod jakimś względem była zupełnie odwrotnie postrzegana przez prowadzących. Do tego wielokrotnie opinie uczestników mocno się różniły. Oczywiście można pokusić się o stwierdzenie, że przecież to były ziarna od różnych palarni, jednak ci mieli wyraźne wytyczne, jak do tego podejść.
O różnicach w składzie mineralnym wody użytej do zaparzenia też trzeba pamiętać.
Swoją drogą, byłbym raczej ostrożny ze stwierdzeniami, że w każdej paczce będzie ten sam smak. Kawa jest rośliną, tu wchodzi aspekt różnicy między sezonami i efektami w różnym czasie w ciągu roku. Taki sam smak to trochę święty graal wg mnie, choć też nie ma co się zanadto czepiać bo dążenie do powtarzalności jest dla nas, kawoszy, istotne. -
Ciężko powiedzieć na temat powtarzalności, może jak mnie jeszcze kiedyś coś nadzie to zamówię słodkie espresso do innego zamówienia. Póki co jescze czekają mnie dwie inne kawy do testów. Najbliższym czasie.

-
Po tym co widziałem przy okazji The Fermentation Project podchodziłbym dużo luźniej do percepcji smaków. Dochodziło do sytuacji, kiedy dla większości uczestników jakaś kawa pod jakimś względem była zupełnie odwrotnie postrzegana przez prowadzących. Do tego wielokrotnie opinie uczestników mocno się różniły. Oczywiście można pokusić się o stwierdzenie, że przecież to były ziarna od różnych palarni, jednak ci mieli wyraźne wytyczne, jak do tego podejść.
O różnicach w składzie mineralnym wody użytej do zaparzenia też trzeba pamiętać.
Swoją drogą, byłbym raczej ostrożny ze stwierdzeniami, że w każdej paczce będzie ten sam smak. Kawa jest rośliną, tu wchodzi aspekt różnicy między sezonami i efektami w różnym czasie w ciągu roku. Taki sam smak to trochę święty graal wg mnie, choć też nie ma co się zanadto czepiać bo dążenie do powtarzalności jest dla nas, kawoszy, istotne.@ciastek W "The Fermentation Project" najmniej mi podeszła ta mechanicznie oczyszczana, niefermentowana. Była jakaś taka sterylna, płaska. A najlepsza wyszła jak zrobiłem "blend" z resztek wszystkich czterech.

Co do Braci Ziółkowskich, to Słodkie Espresso mi podeszło, terez wziąłem na próbę "Włoskie" i jakiegoś singla. Zobaczymy. -
"Etiopia Danche" - nie. Już w torebce ma jakiś dziwny zapach, który jest też wyczuwalny w smaku espresso. Dam jej jeszcze szansę, zmieniając przepis, ale chyba się nie polubimy.
-
"Włoskie espresso" - gęste, słodkie, czekoladowe, z toną cremy. Takie wzorcowe, tradycyjne espresso. Mój przepis - 18g in, 40g out, 25s, stałe 8bar, 91° (grupa).
-
Kawa włoskie espresso jest dość mocno palona, polecałbym nawet zejść do 88-89C u mnie smak wyraźnie się poprawił na plus.
-
Zmniejszenie do 88 stopni u mnie pogorszyło smak. Ale to może wynikać ze źle ustawionego fabrycznie offsetu regulatora PID. Ekspres ma ustawienia temperatury obu bojlerów i grupy, ale odczyt jest tylko z bojlerów, więc tak naprawdę nie wiem jaka jest faktyczna temperatura grupy.
-
Zmniejszenie do 88 stopni u mnie pogorszyło smak. Ale to może wynikać ze źle ustawionego fabrycznie offsetu regulatora PID. Ekspres ma ustawienia temperatury obu bojlerów i grupy, ale odczyt jest tylko z bojlerów, więc tak naprawdę nie wiem jaka jest faktyczna temperatura grupy.
@Jenot trzeba by zweryfikować jaki jest offset. Można to spróbować zrobić samemu korzystając z termopary. Nie będą to super dokładne wyniki ale jakiś ogląd można mieć.
Cześć! Wygląda na to, że jesteś zainteresowany tą rozmową, ale nie masz jeszcze konta.
Masz dość przewijania tych samych postów za każdą wizytą? Po zarejestrowaniu konta zawsze wrócisz dokładnie do tego samego miejsca, w którym byłeś wcześniej, możesz wtedy również wybrać opcję otrzymywania powiadomień nowych odpowiedziach (e-mailem lub powiadomieniem push). Będziesz też mógł zapisywać zakładki i głosować na posty, aby okazać uznanie innym członkom społeczności.
Z Twoją pomocą tez post mógłby być nawet lepszy 💗
Zarejestruj się Zaloguj się