Przejdź do treści

Lelit Glenda PL41PLUS - prosty ekspres z grupą 58mm - recenzja

Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp.
3 2 230
  • Lelit Glenda PL41PLUS to ekspres kolbowy, będący bezpośrednim odpowiednikiem Rancilio Silvia w ofercie Lelita. W recenzji opisuje podstawową wersję ekspresu bez PID. Miałem okazję przetestować ten ekspres osobiście. Zdjęcia są mojego autorstwa-wykonałem je w swojej kuchni oraz w fabryce Lelita.

    Lelit Glenda recenzja (1).jpg

    Specyfikacja jest zbliżona do Silvii - bojler 0,3l z grzałką 1200 W i grupą 58mm. Ekspres został ręcznie wyprodukowany we Włoszech.
    Lelit Glenda recenzja (2).jpg

    Bojler, choć ma podobne parametry do tego w Silvii jest odrębną konstrukcją. Do Gledny pasują standardowe kolby z grupy E61. Bojler jest zintegrowany z grupą. Identyczny bojler jak w Glendzie można spotkać też w innych ekspresach-ale nie w Silvii. Na zdjęciu przekrój bojlera, takiego jak w Glendzie. Temat tego bojlera rozwinę w jednym kolejnych wątków.
    Lelit 300ml boiler.jpg

    Ekspres jest zupełnie pozbawiony elektroniki. Ekspresem sterujemy za pomocą przełączników dźwigienkowych, kontrolę temperatury zapewniają termostaty bimetaliczne a sygnalizacje proste lampki. Nie ma żadnych wyświetlaczy, ekspres nie przechodzi w tryb uśpienia-pracuje dopóki go nie wyłączymy. Ekspres wyposażony jest również w zawór trójdrożny i OPV.

    Lelit Glenda recenzja (5).jpg
    Brak sterownika PID oznacza z jednej strony mniejszą stabilność temperaturową (większe wahania temperatury) a z drugiej brak możliwości jej ustawiania. Przy mniej wymagających kawach nie jest to dużym problemem. Korzystanie z ekspresu jest podobne do innych podobnych konstrukcji.

    Spienianie mleka wymaga przełączenia w tryb pary i odczekania na rozgrzanie do wyższej temperatury. Siła pary jest przyzwoita. Sterujemy nią za pomocą pokrętła z boku ekspresu.
    Lelit Glenda recenzja (6).jpg

    Na obudowie oprócz elementów sterujących znajduje się wskaźnik temperatury. Jest to bardziej ozdobnik niż praktyczny dodatek. Większy pożytek jest za to z pionowego wycięcia, pomagające ocenić ilość wody w zbiorniku.
    Lelit Glenda recenzja (4).jpg

    Pojemność zbiornika to 2,7l. Zbiornik wody, z małym wlotem jest jednym ze słabszych elementów ekspresu. Warto rozważyć jego wymianę zbiornika na akcesoryjny, opisany w recenzji ekspresu Lelit Anita. Zbiornik można napełniać bez ściągania filiżanek z podgrzewacza.
    Lelit Glenda recenzja (3).jpg

    Gdy zapytamy
    Czy warto kupić Glendę zamiast Silvii?
    Tak - odpowiedzą użytkownicy i sympatycy Lelitów
    Nie - odpowiedzą użytkownicy i sympatycy Rancilio.

    Kwestia ta jest jednak dużo bardziej zniuansowana.

    Jeśli ktoś szuka ekspresu bez elektroniki, nie chce PID, pije kawy głównie mleczne lub zakłada, że opanuje “temp surfing” to może poważnie rozważyć Glendę.

    Jeśli ktoś lubi majsterkować i chce sam dołożyć PID to lepiej kupić Silvię, może nawet używaną i do niej dołożyć PID. Za takim rozwiązaniem przemawia dużo bogatsza dokumentacja, internetowe know-how w zakresie doboru i montażu PID do Silvii.Dla Glendy takich opisów nie ma, być może dlatego, że Glenda występowała również w wersji z fabrycznym PID.

    Była też wersja Glendy z fabrycznym PID (PL41PLUST PID). Nie są one dostępne w sprzedaży. Jeśli trafi nam się taka okazja, nowa lub używana, to warto się nią zainteresować.

    Kuszący więc wydaje się pomysł montażu sterownika PID z wersji z fabrycznym PID. Niestety te dwa warianty mają inne otwory i nie da się tego zrobić zachowując walory estetyczne ekspresu.

    Następcą ekspresu Glenda jest Lelit Victoria. Victoria korzysta z tego samego bojlera i grupy co Glenda, dodatkowo ma seryjny, rozbudowany PID (LCC), manometr i kilka innych dodatków.

    ZALETY
    Grupa 58mm
    Krótki czas nagrzewania
    Prosta konstrukcja

    WADY
    Brak PID (w opisywanej wersji)
    Seryjny zbiornik jest trudny w napełnianiu i czyszczeniu
    Skromne zasoby internetowe w zakresie modyfikacji

  • Ciekawy ekspres na swoje czasu, chyba nie sprawdził się na rynku wygląda jakby był wycofany z produkcji biorąc pod uwagę dostępność. Wygląda na to, że Victoria/Grace wygryzły ten model z rynku, trafiając do konsumenta za pomocą PID, w podstawowa wersja Anna bez PID swoją ceną.

  • Faktycznie Glenda nie była nigdy hitem sprzedażowym.
    Natomiast jeśli trafi się na rynku wtórnym, zwłaszcza wersja z PID to warto ją rozważyć.

  • S skansen odniósł się do tego tematu dnia
Sugerowane posty

  • 0 Głosy
    1 Posty
    82 Wyświetlenia
    Nikt jeszcze nie odpowiedział
  • Lelit William PL72 - recenzja młynka on demand

    Młynki recenzja lelit lelit william młynek od
    4
    0 Głosy
    4 Posty
    202 Wyświetlenia
    S
    W praktyce młynek "daje radę", dlatego też trzymałem go tak długo. Jest szybki i dość cichy. Regulacje można ogarnąć-ważne, żeby nie trzymać się kurczowo czasu mielenia. Procedura jest następująca: Ustawiamy specjalnie za długi czas mielenia, tak, żeby kawy mielić celowo za dużo. Sypiemy kawę do sitka, wyrównujemy równo z górną krawędzią, nadmiar kawy usuwamy. Parzymy kawę i sprawdzamy rezultaty -w zależności od potrzeb zmniejszamy/zwiększamy grubość mielenia. Gdy już mamy ustawioną grubość mielenia wyliczamy jego czas. Ważymy dozę przed i po usunięciu nadmiaru kawy, proporcjonalnie korygujemy czas. Jeśli się ogarnie regulacje Williama to już żaden młynek nigdy nie będzie nam straszny Retencja jest podobna lub mniejsza do innych podobnych młynków. Tak już młynki on demand mają Natomiast to czego nie przeskoczymy to dostęp do żaren. Jest to słaby punkt młynka i trzeba się nastawić na czyszczenie proszkiem zamiast rozbierania. Konfrontując na koniec wszystko powyższe z ceną młynka oceniam w skali szkolonej sprzęt na 4. Za około 2000zł nie ma w tej chwili innego młynka OD z żarnami tej wielkości. Na pewno młynkowi nie przysłużył się brak "bazy wiedzy". Mało jest informacji o młynku. Jako ciekawostkę podam, że jeśli zapytamy google o William PL72 cons to jako odpowiedź dostaniemy fragment mojego postu z innego forum [image: 1746025572995-screenshot-2025-04-30-170523.png]
  • Lagom Casa - recenzja

    Młynki lagom lagom casa recenzja
    5
    3 Głosy
    5 Posty
    224 Wyświetlenia
    ciastekC
    ledwo człowiek się przywita, obwoła pierwszym potencjalnym właścicielem Casy a tu proszę, jednak nie jestem sam aż miło czytać taką recenzję po zamówieniu, zwłaszcza przy praktycznym braku wad @pawel890 napisał w Lagom Casa - recenzja: Ciekawe jakich cen będzie się można spodziewać od polskich dystrybutorów niestety w Polsce dystrybucja Option-O chyba nie istnieje niestety