Przejdź do treści

Lelit Glenda PL41PLUS - prosty ekspres z grupą 58mm - recenzja

Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp.
3 2 259
  • Lelit Glenda PL41PLUS to ekspres kolbowy, będący bezpośrednim odpowiednikiem Rancilio Silvia w ofercie Lelita. W recenzji opisuje podstawową wersję ekspresu bez PID. Miałem okazję przetestować ten ekspres osobiście. Zdjęcia są mojego autorstwa-wykonałem je w swojej kuchni oraz w fabryce Lelita.

    Lelit Glenda recenzja (1).jpg

    Specyfikacja jest zbliżona do Silvii - bojler 0,3l z grzałką 1200 W i grupą 58mm. Ekspres został ręcznie wyprodukowany we Włoszech.
    Lelit Glenda recenzja (2).jpg

    Bojler, choć ma podobne parametry do tego w Silvii jest odrębną konstrukcją. Do Gledny pasują standardowe kolby z grupy E61. Bojler jest zintegrowany z grupą. Identyczny bojler jak w Glendzie można spotkać też w innych ekspresach-ale nie w Silvii. Na zdjęciu przekrój bojlera, takiego jak w Glendzie. Temat tego bojlera rozwinę w jednym kolejnych wątków.
    Lelit 300ml boiler.jpg

    Ekspres jest zupełnie pozbawiony elektroniki. Ekspresem sterujemy za pomocą przełączników dźwigienkowych, kontrolę temperatury zapewniają termostaty bimetaliczne a sygnalizacje proste lampki. Nie ma żadnych wyświetlaczy, ekspres nie przechodzi w tryb uśpienia-pracuje dopóki go nie wyłączymy. Ekspres wyposażony jest również w zawór trójdrożny i OPV.

    Lelit Glenda recenzja (5).jpg
    Brak sterownika PID oznacza z jednej strony mniejszą stabilność temperaturową (większe wahania temperatury) a z drugiej brak możliwości jej ustawiania. Przy mniej wymagających kawach nie jest to dużym problemem. Korzystanie z ekspresu jest podobne do innych podobnych konstrukcji.

    Spienianie mleka wymaga przełączenia w tryb pary i odczekania na rozgrzanie do wyższej temperatury. Siła pary jest przyzwoita. Sterujemy nią za pomocą pokrętła z boku ekspresu.
    Lelit Glenda recenzja (6).jpg

    Na obudowie oprócz elementów sterujących znajduje się wskaźnik temperatury. Jest to bardziej ozdobnik niż praktyczny dodatek. Większy pożytek jest za to z pionowego wycięcia, pomagające ocenić ilość wody w zbiorniku.
    Lelit Glenda recenzja (4).jpg

    Pojemność zbiornika to 2,7l. Zbiornik wody, z małym wlotem jest jednym ze słabszych elementów ekspresu. Warto rozważyć jego wymianę zbiornika na akcesoryjny, opisany w recenzji ekspresu Lelit Anita. Zbiornik można napełniać bez ściągania filiżanek z podgrzewacza.
    Lelit Glenda recenzja (3).jpg

    Gdy zapytamy
    Czy warto kupić Glendę zamiast Silvii?
    Tak - odpowiedzą użytkownicy i sympatycy Lelitów
    Nie - odpowiedzą użytkownicy i sympatycy Rancilio.

    Kwestia ta jest jednak dużo bardziej zniuansowana.

    Jeśli ktoś szuka ekspresu bez elektroniki, nie chce PID, pije kawy głównie mleczne lub zakłada, że opanuje “temp surfing” to może poważnie rozważyć Glendę.

    Jeśli ktoś lubi majsterkować i chce sam dołożyć PID to lepiej kupić Silvię, może nawet używaną i do niej dołożyć PID. Za takim rozwiązaniem przemawia dużo bogatsza dokumentacja, internetowe know-how w zakresie doboru i montażu PID do Silvii.Dla Glendy takich opisów nie ma, być może dlatego, że Glenda występowała również w wersji z fabrycznym PID.

    Była też wersja Glendy z fabrycznym PID (PL41PLUST PID). Nie są one dostępne w sprzedaży. Jeśli trafi nam się taka okazja, nowa lub używana, to warto się nią zainteresować.

    Kuszący więc wydaje się pomysł montażu sterownika PID z wersji z fabrycznym PID. Niestety te dwa warianty mają inne otwory i nie da się tego zrobić zachowując walory estetyczne ekspresu.

    Następcą ekspresu Glenda jest Lelit Victoria. Victoria korzysta z tego samego bojlera i grupy co Glenda, dodatkowo ma seryjny, rozbudowany PID (LCC), manometr i kilka innych dodatków.

    ZALETY
    Grupa 58mm
    Krótki czas nagrzewania
    Prosta konstrukcja

    WADY
    Brak PID (w opisywanej wersji)
    Seryjny zbiornik jest trudny w napełnianiu i czyszczeniu
    Skromne zasoby internetowe w zakresie modyfikacji

  • Ciekawy ekspres na swoje czasu, chyba nie sprawdził się na rynku wygląda jakby był wycofany z produkcji biorąc pod uwagę dostępność. Wygląda na to, że Victoria/Grace wygryzły ten model z rynku, trafiając do konsumenta za pomocą PID, w podstawowa wersja Anna bez PID swoją ceną.

  • Faktycznie Glenda nie była nigdy hitem sprzedażowym.
    Natomiast jeśli trafi się na rynku wtórnym, zwłaszcza wersja z PID to warto ją rozważyć.

  • S skansen odniósł się do tego tematu dnia
Sugerowane posty

  • Ekspres i jego wpływ na body naparu

    Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp.
    17
    0 Głosy
    17 Posty
    344 Wyświetlenia
    S
    Dzięki @kawosz17 za zdjęcia. Widać, że grupy są różne i w różny sposób będą dystrybuować wodę. Chociażby ze względu na położenie otworów. I tutaj widzimy czego Decent odtworzyć nie może. Kopiując profil danej maszyny może próbować odtwarzać jej profil temperaturowy, przepływ i ciśnienie. Nawet jeśli odtworzy te parametry idealnie, to zostaje chociażby sposób dystrybucji wody przez daną maszynę (grupę - krążek- prysznic). Tego na razie nie zmienimy zmieniając profil maszyny - mamy taki prysznic i krążek jaki w danej chwili został zamontowany. Aczkolwiek ten element jest ponoć w Decencie bardzo dopracowany.
  • Big Coffee Boxer: ekspres ECM z silnika BMW

    Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp.
    6
    1 Głosy
    6 Posty
    236 Wyświetlenia
    S
    @ciastek napisał w Big Coffee Boxer: ekspres ECM z silnika BMW: LaMa ma całą serię produktów sygnowaną logiem Porsche. Od ekspresu po filiżanki. Tak, ale to głównie inne logo i kolorystyka. ECM postarało się bardziej
  • Timemore Sculptor 078 - recenzja

    Młynki recenzja timemore
    8
    2 Głosy
    8 Posty
    479 Wyświetlenia
    S
    Jestem w trakcie testów wersji 078S. Odczucia mam podobne do @korea83 . Młynek fajny, przyzwoicie wykonany (pomijając włącznik), kompaktowy. Dobra jakość przemiału - na razie sprawdzałem cold brew i przelewy. Z minusów - irytujący popkorning przekładający się na długi czas mielenia i spory bałagan na blacie. Na dłuższą recenzje i porównanie do EK43S przyjdzie jeszcze czas ale nic nie wskazuje na to, żebym zmienił "Ikeja" na tytułowy młynek