Przejdź do treści

Lelit Glenda PL41PLUS - prosty ekspres z grupą 58mm - recenzja

Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp.
3 2 399
  • Lelit Glenda PL41PLUS to ekspres kolbowy, będący bezpośrednim odpowiednikiem Rancilio Silvia w ofercie Lelita. W recenzji opisuje podstawową wersję ekspresu bez PID. Miałem okazję przetestować ten ekspres osobiście. Zdjęcia są mojego autorstwa-wykonałem je w swojej kuchni oraz w fabryce Lelita.

    Lelit Glenda recenzja (1).jpg

    Specyfikacja jest zbliżona do Silvii - bojler 0,3l z grzałką 1200 W i grupą 58mm. Ekspres został ręcznie wyprodukowany we Włoszech.
    Lelit Glenda recenzja (2).jpg

    Bojler, choć ma podobne parametry do tego w Silvii jest odrębną konstrukcją. Do Gledny pasują standardowe kolby z grupy E61. Bojler jest zintegrowany z grupą. Identyczny bojler jak w Glendzie można spotkać też w innych ekspresach-ale nie w Silvii. Na zdjęciu przekrój bojlera, takiego jak w Glendzie. Temat tego bojlera rozwinę w jednym kolejnych wątków.
    Lelit 300ml boiler.jpg

    Ekspres jest zupełnie pozbawiony elektroniki. Ekspresem sterujemy za pomocą przełączników dźwigienkowych, kontrolę temperatury zapewniają termostaty bimetaliczne a sygnalizacje proste lampki. Nie ma żadnych wyświetlaczy, ekspres nie przechodzi w tryb uśpienia-pracuje dopóki go nie wyłączymy. Ekspres wyposażony jest również w zawór trójdrożny i OPV.

    Lelit Glenda recenzja (5).jpg
    Brak sterownika PID oznacza z jednej strony mniejszą stabilność temperaturową (większe wahania temperatury) a z drugiej brak możliwości jej ustawiania. Przy mniej wymagających kawach nie jest to dużym problemem. Korzystanie z ekspresu jest podobne do innych podobnych konstrukcji.

    Spienianie mleka wymaga przełączenia w tryb pary i odczekania na rozgrzanie do wyższej temperatury. Siła pary jest przyzwoita. Sterujemy nią za pomocą pokrętła z boku ekspresu.
    Lelit Glenda recenzja (6).jpg

    Na obudowie oprócz elementów sterujących znajduje się wskaźnik temperatury. Jest to bardziej ozdobnik niż praktyczny dodatek. Większy pożytek jest za to z pionowego wycięcia, pomagające ocenić ilość wody w zbiorniku.
    Lelit Glenda recenzja (4).jpg

    Pojemność zbiornika to 2,7l. Zbiornik wody, z małym wlotem jest jednym ze słabszych elementów ekspresu. Warto rozważyć jego wymianę zbiornika na akcesoryjny, opisany w recenzji ekspresu Lelit Anita. Zbiornik można napełniać bez ściągania filiżanek z podgrzewacza.
    Lelit Glenda recenzja (3).jpg

    Gdy zapytamy
    Czy warto kupić Glendę zamiast Silvii?
    Tak - odpowiedzą użytkownicy i sympatycy Lelitów
    Nie - odpowiedzą użytkownicy i sympatycy Rancilio.

    Kwestia ta jest jednak dużo bardziej zniuansowana.

    Jeśli ktoś szuka ekspresu bez elektroniki, nie chce PID, pije kawy głównie mleczne lub zakłada, że opanuje “temp surfing” to może poważnie rozważyć Glendę.

    Jeśli ktoś lubi majsterkować i chce sam dołożyć PID to lepiej kupić Silvię, może nawet używaną i do niej dołożyć PID. Za takim rozwiązaniem przemawia dużo bogatsza dokumentacja, internetowe know-how w zakresie doboru i montażu PID do Silvii.Dla Glendy takich opisów nie ma, być może dlatego, że Glenda występowała również w wersji z fabrycznym PID.

    Była też wersja Glendy z fabrycznym PID (PL41PLUST PID). Nie są one dostępne w sprzedaży. Jeśli trafi nam się taka okazja, nowa lub używana, to warto się nią zainteresować.

    Kuszący więc wydaje się pomysł montażu sterownika PID z wersji z fabrycznym PID. Niestety te dwa warianty mają inne otwory i nie da się tego zrobić zachowując walory estetyczne ekspresu.

    Następcą ekspresu Glenda jest Lelit Victoria. Victoria korzysta z tego samego bojlera i grupy co Glenda, dodatkowo ma seryjny, rozbudowany PID (LCC), manometr i kilka innych dodatków.

    ZALETY
    Grupa 58mm
    Krótki czas nagrzewania
    Prosta konstrukcja

    WADY
    Brak PID (w opisywanej wersji)
    Seryjny zbiornik jest trudny w napełnianiu i czyszczeniu
    Skromne zasoby internetowe w zakresie modyfikacji

  • Ciekawy ekspres na swoje czasu, chyba nie sprawdził się na rynku wygląda jakby był wycofany z produkcji biorąc pod uwagę dostępność. Wygląda na to, że Victoria/Grace wygryzły ten model z rynku, trafiając do konsumenta za pomocą PID, w podstawowa wersja Anna bez PID swoją ceną.

  • Faktycznie Glenda nie była nigdy hitem sprzedażowym.
    Natomiast jeśli trafi się na rynku wtórnym, zwłaszcza wersja z PID to warto ją rozważyć.

  • S skansen odniósł się do tego tematu dnia
Sugerowane posty

  • Lelit Victoria3 i Elizabeth3

    Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp.
    7
    0 Głosy
    7 Posty
    326 Wyświetlenia
    pawel890P
    Bardzo fajnie wyglada Victoria, kilka spostrzeżeń: szkoda, że zmniejszyli boiler do 200ml nowa grupa z elementem grzewczym, szkoda, że nie wpływa pozytywnie na czas nagrzewani, chociaż 10 min to całkiem ładny wynik wbudowane profile robią wrażenie UX dźwigni pagai wydaje się całkiem przemyślany i sensowny, w porównaniu do QM Popup
  • 1 Głosy
    8 Posty
    651 Wyświetlenia
    S
    Wygląda na to, że logo Maxim's na ekspresie to tylko chwyt reklamowy. Sam Maxim's, przynajmniej na razie ekspresu nie pokazuje ani na swojej stronie internetowej ani w swoich butikach w Luwrze. Będąc w Paryżu specjalnie poszedłem sprawdzić. [image: 1751805399431-maxims-luvr.jpg]
  • 1 Głosy
    2 Posty
    611 Wyświetlenia
    Dawid4792D
    Ja też jestem entuzjastą tego rozwiązania. Mam małą kuchnie, więc jeśli coś zajmuje mniej miejsca to jest to duży plus. Zawsze podobał mi się Lelit Kate, choć nie wiem czy będzie jeszcze kiedyś okazja wrócić do ekspresu kolbowego. Miejsce kolby w kuchni zajął thermomix, a że nie zamierzam chodzić głodny to chyba nie będę z tym walczył🫢