Przejdź do treści

Mazzer Mini G - recenzja

Młynki
11 4 263
  • Super młynek, gratuluję zakupu! Do kompletu przydałoby się zdjęcie przemiału, ciekaw jestem czy zbryla kawę 🙂

    A jak wygląda łatwość wkładania kolby do widełek z wagą? Widziałem, że niektóre młynki z wagą mają problemy i trzeba precyzyjnie wsunąć kolbę aby dobrze rozpocząć proces ważenia.

  • Super młynek, gratuluję zakupu! Do kompletu przydałoby się zdjęcie przemiału, ciekaw jestem czy zbryla kawę 🙂

    A jak wygląda łatwość wkładania kolby do widełek z wagą? Widziałem, że niektóre młynki z wagą mają problemy i trzeba precyzyjnie wsunąć kolbę aby dobrze rozpocząć proces ważenia.

    @pawel890
    Jutro zrobię zdjęcie przemiału i nagram filmik z procesu mielenia => wrzucę tutaj. Dzisiaj wypiłem 5 shotów - wystarczy 😁

  • Jednak pod wieczór jeszcze jedno podwójne esko chodziło mi po głowie 🙂

    To po kolei:

    • Target mam ustawiony na 20,7 grama, ponieważ korzystam z sitek VST 20 g i IMS Big Banger 20-22 g i przy aktualnej kawce w obu przypadkach ta gramatura się sprawdza.

    • Mini ma opcję mielenia poprzez samoistną aktywację, gdy waga "wyczuje" pusty portafilter, na którym wcześniej kalibrowaliśmy (zbyt mały / zbyt duży ciężar - mielenie się nie rozpocznie) albo poprzez naciśnięcie jednego z przycisków 1/2/3. I tutaj uwaga - drobne zmiany wagi, typu woda wewnątrz albo inne sitko, nie stanowią problemu. Natomiast próba zamiany podwójnej wylewki na NPF zostanie okraszona stosownym komunikatem na ekranie.

    • Jak duża jest precyzja? Duża. Target 20,70 g, zmielone 20,66 g, waga (kontrolnie) pokazała 20,7 g (dokładność wagi 0,1 g).

    IMG_9316.jpeg IMG_9319.jpeg IMG_9320.jpeg
    IMG_9321.jpeg IMG_9322.jpeg IMG_9323.jpeg
    IMG_9324.jpeg IMG_9325.jpeg IMG_9329.jpeg

    • Młynek ma funkcję pauzy. Polega to na tym, że poza standardowym mieleniem od 0 do zadanej wagi, można ustawić % wartość docelowej wagi po osiągnięciu której młynek się zatrzyma. Po co? Zmielona kawa jest bardzo puszysta, pauza pozwala na delikatne zagęszczenie mielonki. Po odłożeniu na miejsce portafiltra, mielenie jest wznawiane, aż do osiągnięcia 100%. Powód dodania takiej funkcjonalności widoczny jest to na zdjęciach powyżej - w tamtym przypadku kawa była mielona na raz, bez pauzy. Trzeba się skupić podnosząc portafilter po zakończeniu mielenia, żeby nie rozsypać mielonki dookoła.

    IMG_9327.jpeg IMG_9328.jpeg

    Na filmie już z włączoną funkcją pauzy na 67% wagi (~2/3):

  • Widać, że przemiał na świetnym poziomie zero zbrylania.
    Jedyna wada jaką widzę, to małe chwytaki kolby, przez co nie można nałożyć kołnierza dozującego i trzeba mielić na raty.

    Tak z czystej ciekawości, dlaczego nie wolałeś Mazzer Phillos do domowego użytku?

  • Świetny młynek i recenzja. Gratulacje i podziękowania @Semtex .

  • Widać, że przemiał na świetnym poziomie zero zbrylania.
    Jedyna wada jaką widzę, to małe chwytaki kolby, przez co nie można nałożyć kołnierza dozującego i trzeba mielić na raty.

    Tak z czystej ciekawości, dlaczego nie wolałeś Mazzer Phillos do domowego użytku?

    @pawel890 napisał w New Mazzer Mini G - kolejna propozycja od Mazzera:

    Tak z czystej ciekawości, dlaczego nie wolałeś Mazzer Phillos do domowego użytku?

    Pierwsze co przychodzi mi na myśl:

    • Młynki Single Dose wydłużają znacznie cały proces przygotowania kawy. O ile po południu/wieczorem zwykle znajdę czas na przejście tej 'procedury', to rano mi tego czasu zazwyczaj już brakuje.

    • Druga Połówka napoju sobie sama nie przygotuje przy użyciu DF-a - czeka aż ja to zrobię albo rezygnuje z kawy całkowicie. Nie drążyłem tematu, ale pomimo kilku zachęt nic z tego. Rozumiem, że korzystanie z SD przez osobę, która nie ma zajawki, może być odrobinę niewygodne, a poszczególne czynności trwają zbyt długo (zwłaszcza, gdy robimy to rzadko i nie mamy wprawy). Sama kolba jest już wyzwaniem. W końcu w automacie wystarczy nacisnąć przycisk, max przycisk + przekręcić pokrętełko.

    • Z Mini G zaryzykuję stwierdzenie, że z uwagi na wysoką powtarzalność, przy odrobinie doświadczenia można zupełnie zrezygnować z zewnętrznej wagi => wiesz ile mielisz dzięki wbudowanej wadze, a jeśli trzymasz czas ekstrakcji np. regularnie 26-28 sekund, to w filiżance będzie zirka about za każdym razem tyle samo.

    Idąc dalej, mam już jeden młynek SD - wspomnianego DF-a. Nie widziałem uzasadnienia dla posiadania dwóch podobnych konstrukcji. Dlatego skierowałem swój wzrok na Mini.
    Dzisiaj, po tygodniu użytkowania, wiedząc jak wysoka jest kultura pracy tego urządzenia, jak dobrze ten młynek mieli, już nie jestem taki pewien, czy posiadanie Philosa nie miałoby sensu. Ujmując to inaczej - zakładam, że Philos w kategorii młynków SD jest na podobnym poziomie jak Mini G w kategorii młynków OD => czyli optymalnie byłoby pozbyć się DF64 i dokupić w tym momencie Philosa. Na taki ruch jednak chyba się nie zdecyduję, ponieważ koszt takiej operacji byłby znaczący i raczej niewspółmierny do tego co wniosłoby to w moje życie. Mini będzie teraz podstawowym młynkiem, ale z DF-a absolutnie nie rezygnuję. Wszelkie eksperymenty i testy na młynku SD są łatwiejsze/szybsze. Myślę, że co do zasady średnio-jasne i jasne wypały pod espresso będą trafiać do DF-a 😊

    Liczę na to ,że ktoś się zdecyduje na zakup Philosa i napisze recenzję (@skansen ? 🙂 ). Chętnie bym przeczytał 😎

    @pawel890 napisał w New Mazzer Mini G - kolejna propozycja od Mazzera:

    Jedyna wada jaką widzę, to małe chwytaki kolby, przez co nie można nałożyć kołnierza dozującego i trzeba mielić na raty.

    Do zestawu dołączone są dodatkowe elementy, które pozwalają mocno zwiększyć wysokość tego "chwytaka", jeśli ktoś ma bardzo wysoki portafilter. Generalnie ten chwytak jest cały regulowany - góra-dół/przód-tył itd. Nie testowałem tego, ale być może po wymianie na dłuższe elementy zmieści się portafilter z kołnierzem.

  • @pawel890 napisał w New Mazzer Mini G - kolejna propozycja od Mazzera:

    Tak z czystej ciekawości, dlaczego nie wolałeś Mazzer Phillos do domowego użytku?

    Pierwsze co przychodzi mi na myśl:

    • Młynki Single Dose wydłużają znacznie cały proces przygotowania kawy. O ile po południu/wieczorem zwykle znajdę czas na przejście tej 'procedury', to rano mi tego czasu zazwyczaj już brakuje.

    • Druga Połówka napoju sobie sama nie przygotuje przy użyciu DF-a - czeka aż ja to zrobię albo rezygnuje z kawy całkowicie. Nie drążyłem tematu, ale pomimo kilku zachęt nic z tego. Rozumiem, że korzystanie z SD przez osobę, która nie ma zajawki, może być odrobinę niewygodne, a poszczególne czynności trwają zbyt długo (zwłaszcza, gdy robimy to rzadko i nie mamy wprawy). Sama kolba jest już wyzwaniem. W końcu w automacie wystarczy nacisnąć przycisk, max przycisk + przekręcić pokrętełko.

    • Z Mini G zaryzykuję stwierdzenie, że z uwagi na wysoką powtarzalność, przy odrobinie doświadczenia można zupełnie zrezygnować z zewnętrznej wagi => wiesz ile mielisz dzięki wbudowanej wadze, a jeśli trzymasz czas ekstrakcji np. regularnie 26-28 sekund, to w filiżance będzie zirka about za każdym razem tyle samo.

    Idąc dalej, mam już jeden młynek SD - wspomnianego DF-a. Nie widziałem uzasadnienia dla posiadania dwóch podobnych konstrukcji. Dlatego skierowałem swój wzrok na Mini.
    Dzisiaj, po tygodniu użytkowania, wiedząc jak wysoka jest kultura pracy tego urządzenia, jak dobrze ten młynek mieli, już nie jestem taki pewien, czy posiadanie Philosa nie miałoby sensu. Ujmując to inaczej - zakładam, że Philos w kategorii młynków SD jest na podobnym poziomie jak Mini G w kategorii młynków OD => czyli optymalnie byłoby pozbyć się DF64 i dokupić w tym momencie Philosa. Na taki ruch jednak chyba się nie zdecyduję, ponieważ koszt takiej operacji byłby znaczący i raczej niewspółmierny do tego co wniosłoby to w moje życie. Mini będzie teraz podstawowym młynkiem, ale z DF-a absolutnie nie rezygnuję. Wszelkie eksperymenty i testy na młynku SD są łatwiejsze/szybsze. Myślę, że co do zasady średnio-jasne i jasne wypały pod espresso będą trafiać do DF-a 😊

    Liczę na to ,że ktoś się zdecyduje na zakup Philosa i napisze recenzję (@skansen ? 🙂 ). Chętnie bym przeczytał 😎

    @pawel890 napisał w New Mazzer Mini G - kolejna propozycja od Mazzera:

    Jedyna wada jaką widzę, to małe chwytaki kolby, przez co nie można nałożyć kołnierza dozującego i trzeba mielić na raty.

    Do zestawu dołączone są dodatkowe elementy, które pozwalają mocno zwiększyć wysokość tego "chwytaka", jeśli ktoś ma bardzo wysoki portafilter. Generalnie ten chwytak jest cały regulowany - góra-dół/przód-tył itd. Nie testowałem tego, ale być może po wymianie na dłuższe elementy zmieści się portafilter z kołnierzem.

    @Semtex napisał w New Mazzer Mini G - kolejna propozycja od Mazzera:

    Liczę na to ,że ktoś się zdecyduje na zakup Philosa i napisze recenzję (@skansen ? ). Chętnie bym przeczytał

    Rozważam zakup Philosa. Espresso pije ostatnio rzadko i tylko ja - dominują przelewy. Przestawianie młynka jest uciążliwie więc kolejny SD do espresso byłby w sam raz. Co najmniej jeden Philos na Forum już jest:
    https://forum.home-barista.pl/topic/103/mazzer-philos-recenzja-nowości-w-gamie-młynków-sd

  • S skansen odniósł się do tego tematu dnia
  • Świetna recenzja, gratuluje. @semtex czy poleciłbyś ten młynek początkującym kawoszom?

  • Świetna recenzja, gratuluje. @semtex czy poleciłbyś ten młynek początkującym kawoszom?

    @Formentor

    Szczerze mówiąc nie jest mi łatwo odpowiedzieć Ci na zasadzie: tak/nie.

    Młynki co do zasady nie są urządzeniami zbyt skomplikowanymi - ich zasada działania i założenia konstrukcyjne są podobne. Jeśli spojrzymy stricte na tego Mazzera, to osobie, która przesiada się z automatu (początkującej) spodoba się z pewnością, że:

    • obsługa jest intuicyjna;
    • opcje w menu można "rozpykać" nawet bez instrukcji;
    • nie brudzi - tak samo jak automat;
    • jest dość cichy (nawet lepiej niż automat).

    Jednocześnie, pomimo tego, że jest wyposażony w technologię GBW i wyświetlacz, to w moim odczuciu jest to urządzenie bardzo analogowe. Mazzer większość swoich produktów kieruje do gastronomii. Te młynki nawet nie próbują udowadniać, że są najnowocześniejsze i wyprzedzają nowinkami/ciekawostkami konkurencję (vide Mahlkönig z e64 ws albo Eureka z 10-ma odmianami każdego modelu), Mazzer raczej próbuje Ci powiedzieć: patrz ile ważę; rzuć mnie ze schodów - sprawdźmy, czy dalej będę mielił; nie jestem najbardziej błyszczący i nie łączę się przez BT z wagą, za to będę działał 10 lat.

    Wiesz czym to się objawia? Retencja jak wspomniałem wyżej wynosi ~8 gramów. Jeśli będziesz pił jedną kawę dziennie, to obiektywnie możesz uznać to za wadę wybierając ten model. Pierścień do regulacji grubości mielenia stawia opór. Na tle innych młynków to jest opór przez wielkie O. Chwytak/widelec pod portafilter ma możliwość regulacji w wielu płaszczyznach, ale konsekwencją takiego stanu rzeczy jest to, że do regulacji tego młynka przydadzą się klucze nasadowe, grzechotka i śrubokręt. Ten młynek to takie E61 z PID-em w świecie ekspresów - niby coś tam się świeci, niby ma przyciski, a na końcu i tak musisz ruszać wajchami i raz na jakiś czas otworzyć tubkę z Molykote.

    Na miejscu osoby początkującej prawdopodobnie kupiłbym Eurekę Mignon Specialita, opcjonalnie w wersji Libra, jeśli chce mieć technologię GBW na pokładzie. Pracowałem ze Specialitami trochę. Poleciłem ten model 3 znajomym, 2-jce z nich pomagałem ustawić ich egzemplarze. Dla każdego z nich to pierwszy młynek i każdy z nich jest do dzisiaj zadowolony. Dlaczego? Ponieważ pomimo tego, że w odczuciu jest to nieco bardziej "zabawkowy" sprzęt i pewnie w kawiarni nie dałby do końca rady, to obiektywnie:

    • nieźle mieli,
    • jest cichy,
    • jest bardzo dobrze wyceniony,
    • zajmuje mało miejsca,
    • większość uważa, że jest estetyczny,
    • jeśli się rozmyślisz i zechcesz sprzedać, to stracisz parę set złotych, a nie parę tysięcy.

    Mini G będzie lepszym wyborem, jeśli: jesteś początkujący, ale bardzo zdecydowany i chcesz coś z segmentu prosumenckiego, co mieli wyjątkowo równo, jest wyposażone w bardzo dokładną wagę, wykonanie w stylu built like a tank, masz więcej miejsca na blacie, kupujesz bardzo zaawansowany ekspres i boisz się, że gorzej skonstruowany młynek będzie cię ograniczał i... budżet nie ma większego znaczenia.

Sugerowane posty