Przejdź do treści

Mazzer Philos - recenzja nowości w gamie młynków SD

Młynki
3 2 174
  • Wiele osób czekało na premierę tego młynka i liczyło na to, że Mazzer nie pozwoli sobie na wypuszczenie niedopracowanego produktu. Posiadam ten młynek już około pół roku, więc za namową @skansen postanowiłem poświęcić chwilę na recenzję ( i przy okazji po raz pierwszy wyczyścić młynek 😉 ).

    IMG_5061.jpg IMG_5060.jpg

    Philos jest młynkiem stworzonym z myślą o użytkownikach domowych i małych punktach gastronomicznych. Premiera miała miejsce w 2023 podczas targów HostMilano we Włoszech.

    Troszkę danych technicznych:

    Konstrukcja i design
    Philos charakteryzuje się kompaktową i elegancką konstrukcją z anodowanego aluminium, co nadaje mu nowoczesny wygląd i trwałość. Wygląda bardzo solidnie. Jego wymiary to 36,1 cm wysokości, 15,3 cm szerokości i 35,1 cm głębokości, a waga wynosi 12,5 kg. Nie należy do małych młynków SD głównie przez jego ułożenie (horyzontalne). Footprint tego młynka jest dość spory - w moim wypadku nie jest to dużym problemem, na codzień używam jest u mnie ustawiony od strony "bocznej", co też ułatwia manewrowanie pokrętłem do ustawienia przemiału (umiejscowione jest z tyłu młynka i trzeba użyć troszkę siły, żeby nim kręcić).

    Żarna i mechanizm mielenia
    Młynek wyposażony jest w 64-milimetrowe płaskie żarna ze stali nierdzewnej, dostępne w dwóch wariantach:

    • I200D: Zapewniają wysoką jednolitość cząstek, co przekłada się na klarowność smaku, podkreślając kwasowość i owocowe nuty - to jest wersja, którą posiadam.
    • I189D: Generują więcej drobnych cząstek, co w teorii skutkuje pełniejszym body.

    Użytkownik na etapie zakupu może wybrać preferowany zestaw żaren w zależności od oczekiwanego profilu smakowego.

    Regulacja mielenia
    Philos oferuje możliwość wyboru między regulacją stopniową a bezstopniową:

    • Regulacja stopniowa: Z przyrostem o 6 mikronów
    • Regulacja bezstopniowa

    Przełączanie między trybami jest proste i nie wymaga użycia narzędzi.

    Kwestia retencji, czyli tego, co jest kwintesencją idei młynków SD. Philos został wyposażony w poziomy ślimak pre-breaker (rozwiązanie z większych młynków gastronomicznych, m. in. obecne w Mahlkonig EK43), który stabilizuje przepływ ziaren do żaren, zapewniając równomierne mielenie.
    Przed decyzją o czyszczeniu wykonałem kilka pomiarów wagi kawy in/out i powiem szczerze, że jestem bardzo mile zaskoczony wynikiem. Ziarna były zraszane wodą przed mieleniem.

    18,0g in - > 18,0 out
    18,0g in - > 18,0 out
    18,0g in - > 18,0 out
    18,0g in - > 18,1 out
    18,0g in - > 18,0 out
    18,0g in - > 17,9/ 18,0 out - waga nie mogła się zdecydować, ale częściej wyświetlała 17,9
    18,0g in - > 18,0 out
    18,0g in - > 18,0 out
    18,0g in - > 17,9 out
    18,0g in - > 18,0 out

    Czyszczenie
    Mazzer bardzo się tutaj wykazał. Młynek można bardzo łatwo wyczyścić bez użycia żadnych narzędzi. Pod aluminiową pokrywą (przytwierdzona magnesem i podważana palcem od spodu) znajduje się komora z obudową żaren, która jest przymocowana na dwa motylki. Po odkręceniu możemy zdemontować całą przednią część młynka i dostać się do komory. Po połowie roku użytkowania znalazłem bardzo mało kawy zalegającej w środku - była to taka suszonka, że niestety nie byłem w stanie jej zważyć. Na zdjęciu widać jej ilość wraz z filiżanką loveramics 80ml postawioną dla perspektywy.

    IMG_5062.jpg
    IMG_5064.jpg
    IMG_5065.jpg
    IMG_5066.jpg

    Dodatkowym atutem konstrukcji obudowy młynka jest to, że z tyłu jest klapka w której można schować kabel.
    IMG_5067.jpg

    Słabe punkty:

    1. Wiele osób narzekało na to, że młynek mocno się trzęsie przy włączaniu. Wynika to z jego konstrukcji i faktycznie jest taki minimalny efekt "startu". Nie przeszkadza to w użytkowaniu i dla mnie jest to marginalny problem konstrukcyjny.
    2. Gabaryt - nie jest małym młynkiem domowym. Każdy, kto decyduje się na jego zakup musi mieć świadomość, że to jeden z większych młynków SD dostępnych w sklepach
    3. Kubek - moim zdaniem zdecydowanie najsłabszy element młynka przez fakt, że nie posiada rantu (takiego jak ma np Eureka Oro SD), na którym może się oprzeć na portafiltrze. Kubek "wpada" do środka sitka 58mm. Kontaktowałem się w tej sprawie z Mazzerem pytając o alternatywę. Potwierdzili, że otrzymują sporo tego typu zastrzeżeń i w przyszłości zaproponują zmodyfikowany kubeczek.
    4. Brak większej ilości kolorów - w moim przypadku mile widziany byłby biały. Występuje wyłącznie w kolorze srebrnym i czarnym.

    IMG_5068.jpg

    Podsumowując, jestem z niego bardzo zadowolony. Młyn na pewno zostanie ze mną dłuższy czas.

  • Fajny młynek. Recenzja też bardzo fajna, dziękujemy.
    Kupowałeś bezpośrednio od producenta?

  • Fajny młynek. Recenzja też bardzo fajna, dziękujemy.
    Kupowałeś bezpośrednio od producenta?

    @skansen zakup jest prawdopodobnie możliwy głównie przez stronę producenta. Kupiłem młynek z drugiej ręki, ponieważ pierwszy właściciel niedługo po otrzymaniu przesylki stwierdził, że woli zostać przy młynku napędzanym siłą mięśni 🙂

  • S skansen odniósł się do tego tematu dnia
Sugerowane posty

  • 1 Głosy
    3 Posty
    286 Wyświetlenia
    ciastekC
    dlaczego pracownicy działu testów w Lelicie zostają poddani dekapitacji? [image: 1744960313511-lelit-headless.jpg] odkładając żarty na bok, miałem przyjemność parzyć Marą v2 zarówno espresso jak i kawy mleczne przez 3 cudowne lata, brak wyświetlanej temperatury właściwie nigdy nie był problemem, a ani przegrzewania ani zimnego espresso nie doświadczyłem, ale może to kwestia przyzwyczajenia czyszcząc portafilter natychmiast po ekstrakcji, razem ze szczotkowaniem i przepłukaniem okolic prysznica (brzmi skomplikowanie, ale zajmuje to mniej niż minutę), Mara jest gotowa do spieniania mleka (na manometrze stabilne 1.5 bara), może znowu przez taką rutynę nie zdarzyło mi się zaobserwować tego obniżonego ciśnienia, jedyne problemy wynikały ze złego przytrzymania kubka bo zdarzyło się, że wychodziły bąble, jednak najczęściej aksamitna pianka mimo użycia mleka owsianego Mara nie zawiodła mnie także podczas spotkań towarzyskich mógłbym się jedynie przyczepić (naprawdę doszukując się dziury w całym) do: kilku schowanych ale ostrych krawędzi – incydentalnie zdażyło mi się naruszyć ciągłość skóry dłoni (bez krwawienia) podczas czyszczenia tacki ociekowej, tył mógłby zostać lekko przeszlifowany i byłoby po kłopocie, podobnie z wylotem zaworu trójdrożnego podczas smarowania, ale tutaj już wystarczy założyć jakiekolwiek rękawice, mój błąd braku kilku nakładek gumowych w celu jeszcze lepszego wyciszenia – przykrywka kanistra wody podczas pracy pompy potrafi się przemieścić, jeśli zetknie się z obudową to zaczyna dzwonić; sam zbiornik też mógłby mieć gumowe dystanse przy górnej krawędzi tak by, nie dotykał blach właściwie to jedynym powodem zmiany na Biankę była chęć wyciśnięcia z ziaren jeszcze więcej, przy czym żona różnicy w kawie nie czuje żadnej czekam jeszcze na nowy młynek, może wtedy zmieni zdanie 🫣
  • Timemore Sculptor 078 - recenzja

    Młynki recenzja timemore
    8
    2 Głosy
    8 Posty
    447 Wyświetlenia
    S
    Jestem w trakcie testów wersji 078S. Odczucia mam podobne do @korea83 . Młynek fajny, przyzwoicie wykonany (pomijając włącznik), kompaktowy. Dobra jakość przemiału - na razie sprawdzałem cold brew i przelewy. Z minusów - irytujący popkorning przekładający się na długi czas mielenia i spory bałagan na blacie. Na dłuższą recenzje i porównanie do EK43S przyjdzie jeszcze czas ale nic nie wskazuje na to, żebym zmienił "Ikeja" na tytułowy młynek
  • Mahlkönig EK43S - recenzja domowego użytkownika

    Młynki recenzja ek43 mahlkönig
    11
    1 Głosy
    11 Posty
    329 Wyświetlenia
    korea83K
    Wersja S ma inne żarna niż 078, ale tak czy inaczej porównanie ciekawe bo przecież jeden i drugi młynek w teorii można wykorzystać do alternatyw i espresso.