Przejdź do treści

Hario mobile mill stick - recenzja

Młynki
2 2 146
  • Mini recenzja Hario Mobile Mill Stick

    Używam Hario Mobile Mill Stick od około dwóch miesięcy i muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony z tego sprzętu. Jest to elektryczny wkrętak ładowany przez USB, z bitem pasującym do młynków Hario. Dodatkowo, za opłatą, dostępny jest adapter do młynka Comandante C40.

    00393eb5-3b99-4e2b-a5d1-f17ac6cd4bb9-480856433_1171018787835577_1168918094976424023_n.jpg

    Minusy:
    Port ładowania USB mini: Na szczęście bateria dość dobrze trzyma, więc ładowanie raz na tydzień lub dwa jest wystarczające.

    Bit magnetyczny: Często miałem problem z tym, że bit zostawał raz w młynku, a raz przy wkrętaku. Aby to rozwiązać, postanowiłem trwale zamocować go za pomocą taśmy PTFE do sticka.

    Port do Comandante: Moim zdaniem mógłby mieć nieco mniej luzu.

    Zalecenia producenta: Producent sugeruje mielenie od 21 klików, ale ja z powodzeniem mieliłem na 15 klikach, bez żadnych problemów.

    Plusy:
    Równomierne mielenie: Prędkość jest stosunkowo wolna, więc można z przyjemnością obserwować, jak równomiernie opada zmielony proszek.

    Koniec z machaniem korbą: Dla osób, które już nie chcą męczyć się z ręcznym mieleniem, to świetna alternatywa.

    Wielkość i mobilność: Urządzenie jest niewielkie i łatwe do zabrania w podróż.

    Jakość wykonania: Plastik jest solidny, a sam stick jest cichy, masywny, ale nie za ciężki.

    Podsumowując, to eleganckie i funkcjonalne urządzenie.
    Jeśli ktoś nie chce już kręcić korbą, za około 350 zł może sięgnąć po Hario Mobile Mill Stick i cieszyć się jakością przemiału rodem z Comandante, ale w wersji elektrycznej.

  • Fajny gadżet i fajna recenzja. Dziękujemy.

Sugerowane posty

  • Orea Z1 - ZERO bypass brewer

    Metody alternatywne recenzja
    11
    1
    2 Głosy
    11 Posty
    433 Wyświetlenia
    korea83K
    @pawel890 napisał w Orea Z1 - ZERO bypass brewer: Jedyne co mnie zastanawia, to fakt tego "clarity", czy V60 nie powinno nam dawać lepszego, dzięki papierowym filtrom? W Orea Z1 są filtry od Sibarist i o ile byłem święcie przekonany, że tej firmy nie lubię, tak muszę przyznać, że oni chyba wiedzą co to rozwój Mam w domu jeszcze ich pierwsze filtry do V60 jakie wypuścili lata temu. Te w cenie jak za złoto. I to były w mojej ocenie bardzo marne filtry bo owszem, były szybkie, ale za dużo też przepuszczały drobin do naparu. Filtry do Orea też są bardzo szybkie, ale jednocześnie robią co do nich należy. Na YT w recenzji Orea Z1 Aramse pokazuje jak szybkie są te filtry w porównaniu do innych. Konkretna różnica
  • 1 Głosy
    3 Posty
    395 Wyświetlenia
    ciastekC
    dlaczego pracownicy działu testów w Lelicie zostają poddani dekapitacji? [image: 1744960313511-lelit-headless.jpg] odkładając żarty na bok, miałem przyjemność parzyć Marą v2 zarówno espresso jak i kawy mleczne przez 3 cudowne lata, brak wyświetlanej temperatury właściwie nigdy nie był problemem, a ani przegrzewania ani zimnego espresso nie doświadczyłem, ale może to kwestia przyzwyczajenia czyszcząc portafilter natychmiast po ekstrakcji, razem ze szczotkowaniem i przepłukaniem okolic prysznica (brzmi skomplikowanie, ale zajmuje to mniej niż minutę), Mara jest gotowa do spieniania mleka (na manometrze stabilne 1.5 bara), może znowu przez taką rutynę nie zdarzyło mi się zaobserwować tego obniżonego ciśnienia, jedyne problemy wynikały ze złego przytrzymania kubka bo zdarzyło się, że wychodziły bąble, jednak najczęściej aksamitna pianka mimo użycia mleka owsianego Mara nie zawiodła mnie także podczas spotkań towarzyskich mógłbym się jedynie przyczepić (naprawdę doszukując się dziury w całym) do: kilku schowanych ale ostrych krawędzi – incydentalnie zdażyło mi się naruszyć ciągłość skóry dłoni (bez krwawienia) podczas czyszczenia tacki ociekowej, tył mógłby zostać lekko przeszlifowany i byłoby po kłopocie, podobnie z wylotem zaworu trójdrożnego podczas smarowania, ale tutaj już wystarczy założyć jakiekolwiek rękawice, mój błąd braku kilku nakładek gumowych w celu jeszcze lepszego wyciszenia – przykrywka kanistra wody podczas pracy pompy potrafi się przemieścić, jeśli zetknie się z obudową to zaczyna dzwonić; sam zbiornik też mógłby mieć gumowe dystanse przy górnej krawędzi tak by, nie dotykał blach właściwie to jedynym powodem zmiany na Biankę była chęć wyciśnięcia z ziaren jeszcze więcej, przy czym żona różnicy w kawie nie czuje żadnej czekam jeszcze na nowy młynek, może wtedy zmieni zdanie 🫣
  • Eureka Mignon Single Dose - recenzja młynka

    Młynki recenzja eureka single dose młynek młynek sd
    34
    1
    3 Głosy
    34 Posty
    2k Wyświetlenia
    pawel890P
    Czy ktoś może wie gdzie można kupić kubek dozujący z takim protektorem z góry, jakie są montowane w nowszych edycjach Eureki? Próbowałem szukać ale ciężko znaleź żeby kupić to osobno, myślałem, żeby dorzucić do mojej starzej edycji.