Przejdź do treści

Orea Z1 - ZERO bypass brewer

Metody alternatywne
11 3 261
  • Ja trochę nie rozumiem tego sprzętu, jaki problem rozwiązuje, to ma być inna kawa niż drip, czy po prostu łatwiejsza w parzeniu? Trochę nie rozumiem tej idei. 🙂 Pierwszy raz się z tym spotykam.

  • Niby łatwiejsza w przyrzadzeniu, bardziej powtarzalna, pewnie też bardziej "clarity".

    Tylko, przez melo dripa chyba dosyć szybko przelewa się ta woda...

    Noi sporo zależy jak zwykle od dobrej kawy, wody i mlynka.

    Może "operator" schodzi tutaj na dalszy plan?!

  • Ja trochę nie rozumiem tego sprzętu, jaki problem rozwiązuje, to ma być inna kawa niż drip, czy po prostu łatwiejsza w parzeniu? Trochę nie rozumiem tej idei. 🙂 Pierwszy raz się z tym spotykam.

    @pawel890 napisał w Orea Z1 - ZERO bypass brewer:

    to ma być inna kawa niż drip, czy po prostu łatwiejsza w parzeniu?

    Ze sprzętów zero bypass kawa jest inna niż choćby z takiego V60 gdzie jakaś część wody ucieka bokiem zamiast przez kawę. Inny sposób dystrybucji tej wody także ma znacznie. W Plusar czy tutaj w Orea chodzi o to aby agitacja była możliwie mała, stąd melodrip i "prysznic" (czy jak tam to nazwać) w Pulsar.

    W moim odczuciu kawa uzyskana z "zero bypass" jest zdecydowanie inna. Czy lepsza to już kwestia indywidualnych upodobań 😉 Smaków jest więcej, aromaty bardziej intensywne, clarity oczywiście na duży plus. Wszystko jest w moim odczuciu słodsze, pełniejsze, jakby bardziej zaokrąglone. Kwasowość jest, ale inna. Z V60 ktoś powie, że kwasowość była taka soczysta, może czasami nawet ostra, a z Orea czy Pulsara ona będzie, ale w takim lekko złagodzonym wydaniu.

    Zero bypass pozwala więcej wyciągnąć z kawy, a mniejsza agitacja dba o to by nie wypłukać z przemiału zbyt dużo tych niepożądanych treści 😉

    Na mnie napary z Pulsar czy Orea Z1 robią wrażenie. Jak by nie parzyć to jest bardzo dobrze i coś mam przeczucie, że kawowe sprzęty do parzenia będą teraz szły właśnie w stronę zero bypass.

  • @korea83 ,dzieki za podzielenie się spostrzezeniami, a czy nie "podbijaja" się cząstki kawy dosyć szybkim polewaniem z melo, coś jak w dużum pulsaerze?
    Czy parzenie przebiega dosyc spokojnie?

  • Zastanawiam się czy to nie jest metoda porównywalna z areopresem? To taki areopres, ale z mniejszym ciśnieniem i lepszą techniką zalewania kawy, czyli w sumie poprawia pewne subtelne, a może i większe aspekty parzenia w przelewach. Jedyne co mnie zastanawia, to fakt tego "clarity", czy V60 nie powinno nam dawać lepszego, dzięki papierowym filtrom?

    Mimo wszystko, bardzo podoba mi się to urządzenie ze względu na najniższy próg wejścia, jego obsługa wydaje się banalnie prosta w kontraście do V60 czy Areopres, można polecić każdemu, wybacza sporo błędów.

  • Zastanawiam się czy to nie jest metoda porównywalna z areopresem? To taki areopres, ale z mniejszym ciśnieniem i lepszą techniką zalewania kawy, czyli w sumie poprawia pewne subtelne, a może i większe aspekty parzenia w przelewach. Jedyne co mnie zastanawia, to fakt tego "clarity", czy V60 nie powinno nam dawać lepszego, dzięki papierowym filtrom?

    Mimo wszystko, bardzo podoba mi się to urządzenie ze względu na najniższy próg wejścia, jego obsługa wydaje się banalnie prosta w kontraście do V60 czy Areopres, można polecić każdemu, wybacza sporo błędów.

    @pawel890 w orea też jest papierowy filtr.

    Dla mnie najlepszym i niedocenionym urzadzeniem jest gabi master A, już pisaliśmy o nim.

    Jeszcze Melo wypuscił taki dziwaczny dripper , ale chyba mało popularny i drogi.

  • Tak to prawda, wszystkie te zaparzacze mają papierowy filtr, więc chyba głównie od niego zależy czystość naszego naparu. Im grubszy filtr tym zapewne lepsza czystość.

    Hario Switch, czyli kontynuacja V60 była chyba pierwszym tego rodzaju zaparzaczem, ale jakoś nie stał się popularny.

  • Racja, używam ostatnio hario switcha naprzemiennie filtry Abaca i duże v60_03.

    Oczarowany sposobem parzenia Kuby Kaluśińskiego, lepsze kawki czasem robię w switchu podobnie jak On w ct62 i efekty bywaja super.

    Kawa ze switcha Vs orea czy Timemore, zupełnie co innego czuć, parzyłem koncówkę Kokosa i Columbię Thermala.
    Sry offtop.

    Swoją drogą nadal uważam że takie pieniądze za 50 filtrów to złodziejstwo...

    Tak jak wspominał @korea83 jedyną słuszną opcją jest 300 filtrów w takim przypadku.

  • @korea83 ,dzieki za podzielenie się spostrzezeniami, a czy nie "podbijaja" się cząstki kawy dosyć szybkim polewaniem z melo, coś jak w dużum pulsaerze?
    Czy parzenie przebiega dosyc spokojnie?

    @Heniutek napisał w Orea Z1 - ZERO bypass brewer:

    dzieki za podzielenie się spostrzezeniami, a czy nie "podbijaja" się cząstki kawy dosyć szybkim polewaniem z melo, coś jak w dużum pulsaerze?
    Czy parzenie przebiega dosyc spokojnie?

    Orea przy Nextlevel to straszny mikrus więc i odległość od prysznica do przemiału bardzo różna. W Nextlevel ta wysokość jest dość spora co faktycznie może robić niezłe turbulencje nad warstwą kawy. W Orea dzięki Melodrip mam wrażenie, że woda podawana jest delikatniej przez co nie wzbudza tak bardzo drobin kawy.

  • Zastanawiam się czy to nie jest metoda porównywalna z areopresem? To taki areopres, ale z mniejszym ciśnieniem i lepszą techniką zalewania kawy, czyli w sumie poprawia pewne subtelne, a może i większe aspekty parzenia w przelewach. Jedyne co mnie zastanawia, to fakt tego "clarity", czy V60 nie powinno nam dawać lepszego, dzięki papierowym filtrom?

    Mimo wszystko, bardzo podoba mi się to urządzenie ze względu na najniższy próg wejścia, jego obsługa wydaje się banalnie prosta w kontraście do V60 czy Areopres, można polecić każdemu, wybacza sporo błędów.

    @pawel890 napisał w Orea Z1 - ZERO bypass brewer:

    Jedyne co mnie zastanawia, to fakt tego "clarity", czy V60 nie powinno nam dawać lepszego, dzięki papierowym filtrom?

    W Orea Z1 są filtry od Sibarist i o ile byłem święcie przekonany, że tej firmy nie lubię, tak muszę przyznać, że oni chyba wiedzą co to rozwój 😉 Mam w domu jeszcze ich pierwsze filtry do V60 jakie wypuścili lata temu. Te w cenie jak za złoto. I to były w mojej ocenie bardzo marne filtry bo owszem, były szybkie, ale za dużo też przepuszczały drobin do naparu.

    Filtry do Orea też są bardzo szybkie, ale jednocześnie robią co do nich należy. Na YT w recenzji Orea Z1 Aramse pokazuje jak szybkie są te filtry w porównaniu do innych. Konkretna różnica 😉

Sugerowane posty