Przejdź do treści

Blind Shaker SE PRO od MHW-3BOMBER

Akcesoria domowego baristy - wagi, tampery, pojemniki itd.
5 4 251
  • Osobiście nigdy nie byłem wielkim fanem Blind Shakers. Co prawda wydaje sie ze wpływaja pozytywnie na ekstrakcje, ale sam proces jest długi i niewygodny. Ostatnio dostałam do przetestowania nowy Shaker SE Pro od MHW-3BOMBER i muszę przyznać ze mi sie on spodobał do tego stopnia, ze używam go codziennie.
    Na stronie producenta, jak to zawsze z MHW, znajdziemy zapewnienia ze jest to produkt najwyższej klasy, jedyny, najlepszy itp który na zawsze zmieni świat kawy.
    Ja z mojej strony moge powiedziec ze jest on solidnie wykonany, estetyczny (jak na shaker) ale co najważniejsze funkconalny. Sam proces używania opisany na ich stronie chociaż prosty, mnie nie odpowiadał więc wymyśliłem własny, polegający na odpowiednim wstrząsaniu, trzymaniu i stopniowym dozowaniu.
    Porównując smak espresso z tego urządzenia do zwykłego Blind Shaker, w smaku nie bylo jakichś znaczących różnic. Co natomiast bardzo ciekawe, %ekstrakcji kawy z nowego SE PRO był prawie zawsze wyższy. Nie potrafię jednoznacznie powiedzieć dlaczego. Być może to tylko przypadek.
    Podsumowując, jeśli ktoś lubi nowe kawowe gadżety, ten Shaker jest wart przetestowania.
    Polecam moja pełną recenzję z YT:

    Jako ze współpracuje z MHW, mam dla was kod ze zniżką “ mycoffeeshowjack “ gdybyście kupowali na stronie producenta.

  • Fajny gadżet i fajna recenzja. U siebie stosuje podobne, ale jednak inne rozwiązanie. Dołożyłem do mojego EK43S gadżet od Grafikusa - Tumbler. Wygląda podobnie ale nie ma przykrywki i nie pozwala na potrząsanie. Dlatego po zsypanu mielonki poprawiam Umikotem.
    PXL_20250124_190551623.jpg

  • Czy ktoś może mi wytłumaczyć jaki jest wkład tego gadżetu, gdy już używamy dystrybutora wdt i dysku ocd? Co wnosi to do procesu? Do końca nie rozumiem jaki zachodzi w tym proces fizyczny w stosunku do dystrybutora wdt z igiełkami.

  • To stosujemy chyba zamiast igieł. Cel jest chyba podobny - równa dystrybucja i równe wymieszanie frakcji.

  • Fajne rozwiązanie, chociaż z biegiem czasu staram się wszystko upraszczac. Gdybym teraz robił espresso, chyba nawet umikota nie chciałoby mi się używać 😁

Sugerowane posty

  • Mazzer Mini G - recenzja

    Młynki mazzer recenzja
    11
    8
    3 Głosy
    11 Posty
    263 Wyświetlenia
    SemtexS
    @Formentor Szczerze mówiąc nie jest mi łatwo odpowiedzieć Ci na zasadzie: tak/nie. Młynki co do zasady nie są urządzeniami zbyt skomplikowanymi - ich zasada działania i założenia konstrukcyjne są podobne. Jeśli spojrzymy stricte na tego Mazzera, to osobie, która przesiada się z automatu (początkującej) spodoba się z pewnością, że: obsługa jest intuicyjna; opcje w menu można "rozpykać" nawet bez instrukcji; nie brudzi - tak samo jak automat; jest dość cichy (nawet lepiej niż automat). Jednocześnie, pomimo tego, że jest wyposażony w technologię GBW i wyświetlacz, to w moim odczuciu jest to urządzenie bardzo analogowe. Mazzer większość swoich produktów kieruje do gastronomii. Te młynki nawet nie próbują udowadniać, że są najnowocześniejsze i wyprzedzają nowinkami/ciekawostkami konkurencję (vide Mahlkönig z e64 ws albo Eureka z 10-ma odmianami każdego modelu), Mazzer raczej próbuje Ci powiedzieć: patrz ile ważę; rzuć mnie ze schodów - sprawdźmy, czy dalej będę mielił; nie jestem najbardziej błyszczący i nie łączę się przez BT z wagą, za to będę działał 10 lat. https://www.instagram.com/reel/DWqzWeNDaLf/?utm_source=ig_web_button_share_sheet&igsh=MzRlODBiNWFlZA== Wiesz czym to się objawia? Retencja jak wspomniałem wyżej wynosi ~8 gramów. Jeśli będziesz pił jedną kawę dziennie, to obiektywnie możesz uznać to za wadę wybierając ten model. Pierścień do regulacji grubości mielenia stawia opór. Na tle innych młynków to jest opór przez wielkie O. Chwytak/widelec pod portafilter ma możliwość regulacji w wielu płaszczyznach, ale konsekwencją takiego stanu rzeczy jest to, że do regulacji tego młynka przydadzą się klucze nasadowe, grzechotka i śrubokręt. Ten młynek to takie E61 z PID-em w świecie ekspresów - niby coś tam się świeci, niby ma przyciski, a na końcu i tak musisz ruszać wajchami i raz na jakiś czas otworzyć tubkę z Molykote. Na miejscu osoby początkującej prawdopodobnie kupiłbym Eurekę Mignon Specialita, opcjonalnie w wersji Libra, jeśli chce mieć technologię GBW na pokładzie. Pracowałem ze Specialitami trochę. Poleciłem ten model 3 znajomym, 2-jce z nich pomagałem ustawić ich egzemplarze. Dla każdego z nich to pierwszy młynek i każdy z nich jest do dzisiaj zadowolony. Dlaczego? Ponieważ pomimo tego, że w odczuciu jest to nieco bardziej "zabawkowy" sprzęt i pewnie w kawiarni nie dałby do końca rady, to obiektywnie: nieźle mieli, jest cichy, jest bardzo dobrze wyceniony, zajmuje mało miejsca, większość uważa, że jest estetyczny, jeśli się rozmyślisz i zechcesz sprzedać, to stracisz parę set złotych, a nie parę tysięcy. Mini G będzie lepszym wyborem, jeśli: jesteś początkujący, ale bardzo zdecydowany i chcesz coś z segmentu prosumenckiego, co mieli wyjątkowo równo, jest wyposażone w bardzo dokładną wagę, wykonanie w stylu built like a tank, masz więcej miejsca na blacie, kupujesz bardzo zaawansowany ekspres i boisz się, że gorzej skonstruowany młynek będzie cię ograniczał i... budżet nie ma większego znaczenia.
  • Melitta Calibra - młynek z wagą do metod alternatywnych - recenzja

    Młynki recenzja melitta
    2
    6
    0 Głosy
    2 Posty
    205 Wyświetlenia
    Dawid4792D
    Kiedyś rozważałem ten młynek, właśnie do alternatyw, głównie kawiarki. Ostatecznie padło na Wilfe Uniform (trochę dopłaciłem). Ale zawsze byłem ciekaw jak ta Melitta się spisuje
  • Mazzer Philos - recenzja nowości w gamie młynków SD

    Młynki recenzja mazzer młynek sd
    20
    8
    4 Głosy
    20 Posty
    559 Wyświetlenia
    ciastekC
    @Semtex napisał: Wiesz no bez przesady - mówimy o tym, że sprzęt "drgnie" przy starcie. Wiadomo! To tylko nuta sarkazmu W mojej skromnej opinii nie można w tym aspekcie porównywać konstrukcji wyposażonych w żarna stożkowe i płaskie. W pełni się zgadzam, wstawka o Kasie była tylko w ramach ciekawostki. Zastanawia mnie właśnie czy taki P64 mniej cierpi na te drgawki, bo przy Lagomach mówi się o dobrym spasowaniu.