Przejdź do treści

Świąteczna kawa

Kawa ziarnista
8 5 356
  • Wiele palarni w okresie świątecznym wypuszcza jakieś specjalne kawy. Udało wam się kupić coś ciekawego?

    Dodatkowy plus jest taki, że po świętach te kawy zwykle są przecenione, więc można kupić taniej 🙂

  • Wiele palarni w okresie świątecznym wypuszcza jakieś specjalne kawy. Udało wam się kupić coś ciekawego?

    Dodatkowy plus jest taki, że po świętach te kawy zwykle są przecenione, więc można kupić taniej 🙂

    @Dawid4792 napisał w Świąteczna kawa:

    Wiele palarni w okresie świątecznym wypuszcza jakieś specjalne kawy

    Gorzej jak specjalna kawa trafi w nasz gust a potem nie będzie już dostępna.
    Zdarzyło mi się tak z jedną zaprzyjaźnioną palarnią. Dostałem próbkę kawy i się nią zachwyciłem. Niestety więcej tej kawy nie wypalano ;(

  • Dostałem prezent, może nic specjalnego, a jeszcze nie otwarta. Przynajmniej odkryłem nową palarnie z Łodzi. 🙂

  • Ja nie miałem w tym roku czasu, aby przejrzeć oferty. Może to i lepiej, bo tak jak napisał skansen - zakochalbym się w jakiejś limitowanej edycji i byłby płacz 😅

  • Z tymi "świątecznymi" kawami to trzeba raczej ostrożnie bo mam wrażenie, że dzisiaj to już wszyscy starają się ten trend wykorzystać i wyciągnąć dodatkową kasę. Mam wrażenie, że często te kawy są wypuszczane tylko ze świątecznym opakowaniem, a wewnątrz randomowe mieszanki o pospolitym smaku. Sam kupiłem w tym roku 3 takie kawy, 2 od DAK (cinnnamon roll, sticky pudding) oraz 1 od Heresy (kawa świąteczna).

    Cynamonowa DAK faktycznie jest cynamonowa, wpisuje się w świąteczny klimat. Ciekawa kawa, ale to raczej jako taka ciekawostka do spróbowania, jednorazowa przygoda. Sticky pudding to z kolei przyjemna, intensywna kawa o dominującym smaku trawy cytrynowej. Fajna, świeża w odbiorze.

    Kawa od Heresy do ziarno z Kostaryki w obróbce extended natural co przekłada się na nieco mocniejsze wrażenia w filiżance. Dla szukających mocniejszych, bardziej dzikich smaków może być ciekawą opcją.

  • Dostałem prezent, może nic specjalnego, a jeszcze nie otwarta. Przynajmniej odkryłem nową palarnie z Łodzi. 🙂

    @pawel890 napisał w Świąteczna kawa:

    Dostałem prezent, może nic specjalnego, a jeszcze nie otwarta. Przynajmniej odkryłem nową palarnie z Łodzi. 🙂

    Ja też dostałem prezent - dwie kawy z szczecińskiej palarni Korona. Jeszcze ich jednak nie otwierałem.

  • Ja jeśli chodzi o kawę świąteczna to miałem tylko Laponie od Tripa. Ale tu było czuć nuty śliwki/piernika.

    Co do dostępności kawy, to problem widoczny głównie w przelewach też. Polubimy jakaś kawę, a potem jest niedostępna. No ale nie każde ziarno jest dostępne cały rok.

  • @pawel890 napisał w Świąteczna kawa:

    Dostałem prezent, może nic specjalnego, a jeszcze nie otwarta. Przynajmniej odkryłem nową palarnie z Łodzi. 🙂

    Ja też dostałem prezent - dwie kawy z szczecińskiej palarni Korona. Jeszcze ich jednak nie otwierałem.

    @skansen napisał w Świąteczna kawa:

    szczecińskiej palarni Korona.

    W takim razie czekam na opinię. Wstyd przyznać, ale nie piłem tam kawy wieki, może ostatni raz z 7 lat temu, ale wtedy o dobrych młynkach nie miałem pojęcia. 🙂

Sugerowane posty

  • Zblendowałem ziarna kawy

    Kawa ziarnista
    4
    0 Głosy
    4 Posty
    110 Wyświetlenia
    ciastekC
    @skansen napisał: Pomysł ciekawy ale chyba wymagałby wielu prób i testów. Nie wiem czy to kwestia szczęścia czy akceptacji drobnych niedoskonałości, ale wszystkie próby były dotąd udane. Zastanawiam się czy są jakieś wskazówki, zalecenia, najlepsze praktyki takiego "mieszania"? Wcześniej nie sprawdzałem, ale okazuje się, że zostało to już parokrotnie opisane. Sam za punkt wyjścia brałem zbliżone proporcje. To jednak kwestia bardzo indywidualna. Wiele zależy od tego ile i jakich aromatów chcesz uzyskać w efekcie. W jednym miejscu wyczytałem o jednakowych proporcjach, a w innym o zwiększaniu ziarna pod słodycz i body, a akcenty owocowe czy kwiatowe dodawać na poziomie 10-20%. To jednak powinno stanowić tylko punkt wyjścia, nie ma co skupiać się na tym co smakuje innym, tylko modyfikować pod własne preferencje. Ja prędzej bym chyba zajął się samodzielnym wypalaniem. To już wymaga sprzętu do palenia i dobrej wentylacji, żeby było bezpiecznie. O umiejętnościach profilowania wypału nie wspominając. Blendowanie wypalonych już ziaren wymaga jedynie ich zakupu i zmieszania. Możemy to robić w pojedynczych dawkach. @pawel890 napisał: Chyba wolałbym po prostu zmniejszyć dozę, dobry pomysł to też krótsza ekstrakcja jak ristretto? Przyznam, że sam też zmniejszałem poziom kofeiny w życiu i szedłem po prostu w stronę mniejszej dozy. Half-caf to tylko jedna z dróg blendowania. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zmieszać klasyczne ziarna uzyskując coś, czego brakuje nam na rynku albo dążąc do ograniczenia losowości. W temacie samego half-cafa, dla mnie doza wynika z rozmiaru koszyka, więc jej nie zmienię. Na pewno nie o połowę. Najmniejszy jaki mam to 9-11g, a przy grupie 58mm jeszcze mniejsze chyba nie mają sensu. Poza tym jak smutne by było pięciogramowe espresso… Zauważyłem też u siebie, że picie czystego espresso ma na mnie mniejszy efekt kofeinowy niż americano czy latte, ale tutaj może być efekt placebo. Dla mnie nawet espresso macchiato to już za wiele. Od zawsze z ekspresu kolbowego piję tylko klasyczne esko w okolicach ratio 1:2. Teoretycznie espresso powinno być bardziej agresywne dla organizmu. Takie latte ma dodatkowy tłuszcz, który zwykle łagodzi efekty.
  • Bracia Ziółkowscy – opinie, recenzje

    Kawa ziarnista
    6
    1 Głosy
    6 Posty
    224 Wyświetlenia
    O
    Piłem kilka kawek od nich i też miałem przyjemność porozmawiać z jednym z braci na jednej z edycji "Parzymy przelewamy". Kawy są bardzo fajne i nawet taki "Szybki przelew" był całkiem przyjemny. Niemniej jednak już dosyć długo nic od nich nie piłem. Na temat ziaren pod espresso się nie wypowiem, bo jeśli chodzi o moje domowe potrzeby to omijam szerokim łukiem wszystko co ciemno palone
  • Co aktualnie popijacie?

    Kawa ziarnista
    165
    1
    1 Głosy
    165 Posty
    19k Wyświetlenia
    pawel890P
    Kofeina się mocniej ekstrahuje przy wyższych temperaturach, więc z czasem ekstrakcji ciastko nabiera temperatury.