Przejdź do treści

Zblendowałem ziarna kawy

Kawa ziarnista
4 3 26 1
  • Ostatnio potrzebowałem zmniejszyć dzienną dawkę kofeiny, ale jako że bardzo lubię espresso, nie chciałem z niego rezygnować. Oczywiście można sięgnąć po decafa, ale ta ostatnia filiżanka ma dać mi jeszcze małego kopa. Teoretycznie są na rynku half-cafy, czyli mieszanki zwykłej kawy i bezkofeinowej, ale oferta jest raczej mocno ograniczona, a najpopularniejsza metoda dekofeinezacji może być nieco dyskusyjna, co jeszcze bardziej zawęża wybór.

    Half-caf DIY

    Do głowy wpadła mi dziwna myśl. A gdyby tak zmieszać decafa ze zwykłym ziarnem? W końcu tak to robią palarnie. Tyle że nie miałem tego samego ziarna w wersji klasycznej i bez kofeiny.
    Tak zrobiłem swój pierwszy blend, a efekt okazał się co najmniej zadowalający. Half-caf DIY stał się elementem codzienności.

    Losowość paczkowanych blendów

    Właściwie zanim skomponowałem swój pierwszy blend, systematycznie do głowy wpadała mi myśl, że te paczkowane są obarczone ryzykiem losowości. Abstrahując od tego, czy w każdej paczce od danej palarni proporcje są takie same, bo ciężko byłoby to zweryfikować, pojawia się inny problem. Czy przy każdej filiżance my sami wybierzemy z paczki takie same proporcje? Śmiem wątpić, a to przecież na powtarzalności nam zależy. Inaczej będzie smakować espresso z przewagą ziarna z Brazylii, a inaczej z Indii. Choć to tylko teoria, nie mogę wyzbyć się tej myśli.

    Ujarzmianie chaosu

    Po moim udanym eksperymencie z własnym half-cafem wpadłem na jeszcze inny pomysł. Skoro blend decafa z klasycznym wypałem okazał się sukcesem, co stoi na przeszkodzie, żeby pozbyć się problemu losowości przez samodzielne odmierzanie proporcji z różnych paczek single-originów? W ten sposób eliminujemy jeszcze jedną zmienną.

    Cienka granica między odwagą i głupotą

    Decaf, który ostatnio kupiłem jest dość gorzki. Zbyt gorzki, żeby faktycznie się nim nacieszyć bez kombinowania.
    Skoro już zacząłem komponować własne blendy, do głowy napływają kolejne pomysły. Jeden z nich był co najmniej dziwny, wręcz przerażający, ale miał w sobie coś przyciągającego. A gdyby tego gorzkiego decafa zmieszać z jasnym wypałem? Akurat miałem pod ręką niezbyt kwaśną Rwandę, która z resztą z dripa mi nie do końca smakowała względem poprzedniej. Tyle że to dwa zupełnie różne ziarna, wymagają innego traktowania!
    Potraktowałem je więc odmiennie. Jasno palona Rwanda została zmielona znacznie drobniej od goryczkowego decafa. Efekt? Subtelna kwasowość i lekkość w espresso jakiej jeszcze nigdy nie doświadczyłem.


    Choć paczkowanych blendów nie skreślam, bo wspomniana wcześniej losowość to jednak tylko teoria, w najbliższych zakupach ziarna uwzględnię dalsze eksperymenty z własnymi mieszankami.

    Próbowaliście kiedyś stworzyć własny blend?

  • Pomysł ciekawy ale chyba wymagałby wielu prób i testów.
    Zastanawiam się czy są jakieś wskazówki, zalecenia, najlepsze praktyki takiego "mieszania"?
    Ja prędzej bym chyba zajął się samodzielnym wypalaniem.

  • Chyba wolałbym po prostu zmniejszyć dozę, dobry pomysł to też krótsza ekstrakcja jak ristretto? Przyznam, że sam też zmniejszałem poziom kofeiny w życiu i szedłem po prostu w stronę mniejszej dozy. Zauważyłem też u siebie, że picie czystego espresso ma na mnie mniejszy efekt kofeinowy niż americano czy latte, ale tutaj może być efekt placebo.

  • Pomysł ciekawy ale chyba wymagałby wielu prób i testów.
    Zastanawiam się czy są jakieś wskazówki, zalecenia, najlepsze praktyki takiego "mieszania"?
    Ja prędzej bym chyba zajął się samodzielnym wypalaniem.

    @skansen napisał:

    Pomysł ciekawy ale chyba wymagałby wielu prób i testów.

    Nie wiem czy to kwestia szczęścia czy akceptacji drobnych niedoskonałości, ale wszystkie próby były dotąd udane.

    Zastanawiam się czy są jakieś wskazówki, zalecenia, najlepsze praktyki takiego "mieszania"?

    Wcześniej nie sprawdzałem, ale okazuje się, że zostało to już parokrotnie opisane. Sam za punkt wyjścia brałem zbliżone proporcje. To jednak kwestia bardzo indywidualna. Wiele zależy od tego ile i jakich aromatów chcesz uzyskać w efekcie.
    W jednym miejscu wyczytałem o jednakowych proporcjach, a w innym o zwiększaniu ziarna pod słodycz i body, a akcenty owocowe czy kwiatowe dodawać na poziomie 10-20%.
    To jednak powinno stanowić tylko punkt wyjścia, nie ma co skupiać się na tym co smakuje innym, tylko modyfikować pod własne preferencje.

    Ja prędzej bym chyba zajął się samodzielnym wypalaniem.

    To już wymaga sprzętu do palenia i dobrej wentylacji, żeby było bezpiecznie. O umiejętnościach profilowania wypału nie wspominając.
    Blendowanie wypalonych już ziaren wymaga jedynie ich zakupu i zmieszania. Możemy to robić w pojedynczych dawkach.

    @pawel890 napisał:

    Chyba wolałbym po prostu zmniejszyć dozę, dobry pomysł to też krótsza ekstrakcja jak ristretto? Przyznam, że sam też zmniejszałem poziom kofeiny w życiu i szedłem po prostu w stronę mniejszej dozy.

    Half-caf to tylko jedna z dróg blendowania. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zmieszać klasyczne ziarna uzyskując coś, czego brakuje nam na rynku albo dążąc do ograniczenia losowości.

    W temacie samego half-cafa, dla mnie doza wynika z rozmiaru koszyka, więc jej nie zmienię. Na pewno nie o połowę. Najmniejszy jaki mam to 9-11g, a przy grupie 58mm jeszcze mniejsze chyba nie mają sensu. Poza tym jak smutne by było pięciogramowe espresso…

    Zauważyłem też u siebie, że picie czystego espresso ma na mnie mniejszy efekt kofeinowy niż americano czy latte, ale tutaj może być efekt placebo.

    Dla mnie nawet espresso macchiato to już za wiele. Od zawsze z ekspresu kolbowego piję tylko klasyczne esko w okolicach ratio 1:2.
    Teoretycznie espresso powinno być bardziej agresywne dla organizmu. Takie latte ma dodatkowy tłuszcz, który zwykle łagodzi efekty.

Sugerowane posty

  • Palarnie kawy - czy da się wskazać najlepsze?

    Kawa ziarnista
    3
    1 Głosy
    3 Posty
    198 Wyświetlenia
    S
    @Dawid4792 napisał w Palarnie kawy - czy da się wskazać najlepsze?: widząc tam takie palarnie jak LaCava, Audun, Coffee Grange, czy Kafar, muszę przyznać że nie jest to złe zestawienie, a całkiem dobre. Zgadzam się, że to całkiem dobre zestawienie. Pokazuje też, że temat dobrej kawy pojawia się w mediach głównego nurtu. Bądźmy optymistami i przyjmijmy, że to dla nas dobrze. @Dawid4792 napisał w Palarnie kawy - czy da się wskazać najlepsze?: Co myślicie o tym? Da się wskazać 10, 12 czy 20 wiodących palarni, nie pomijając żadnej istotnej? Może być ciężko, ponieważ pojawia się pytanie jakie przyjąć kryteria? Jak porównać tą olbrzymią ilość palarnii?
  • Czy w kawie jest cukier? Naukowe spojrzenie na słodycz

    Przypięty Kawa ziarnista wiedza kawowa
    8
    12
    4 Głosy
    8 Posty
    493 Wyświetlenia
    MartiszaM
    Bardzo przyjemnie się czyta, nawet laikowi kawowemu
  • Ile macie jednocześnie otwartych paczek kawy?

    Kawa ziarnista
    4
    0 Głosy
    4 Posty
    191 Wyświetlenia
    B
    Zwykle 1-3 kawy pod espresso i 1-2 do przelewów. Jeśli chodzi o alternatywy to jestem raczej "niedzielnym" kawoszem. W przypadku espresso jedna kawa to taki standard, używany jako kawa codzienna (doppio, kawy mleczne) i pozostałe jedna-dwie to taki asortyment konesera, czyli kawy o bardzo skomplikowanej naturze, często jaśniej palone których moja żona w życiu nie dałaby rady wypić z mlekiem