Przejdź do treści

La Marzocco Linea Mini R - recenzja

Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp.
12 7 770
  • Jakiś czas temu La Marzocco wprowadziło nową, ulepszoną wersję klasyka, La Marzocco Linea Mini i jeden z nich trafił do mnie na stół około 2-3 miesiące temu 🙂 Są zwolennicy i przeciwnicy tego ekspresu w zadanej kategorii cenowej - dla mnie była to jedna z opcji ekspresu docelowego. W recenzji poruszę ogólne różnice (mam nadzieję, że wychwycę wszystkie) i podzielę się swoimi własnymi odczuciami.

    mini r1.jpg

    Aspekty wizualne:

    1. La Marzocco zmieniło materiał wykończeń elementów z plastiku. Teraz są bardziej miękkie i przyjemne w dotyku
    2. Tylny panel za tacką ociekową zyskał kolor pozostałej części obudowy. Nie jest już srebrny, co czyni go bardziej estetycznym
    3. Zmieniło się umiejscowienie sygnalizacji świetlnej koło dźwigni zaparzania
    4. Wprowadzono nową tackę ociekową z czerwonym wskaźnikiem wypełnienia
    5. Pojawił się timer nad dźwignią, który jest jednocześnie wskaźnikiem gotowości ekspresu do pracy

    Aspekty techniczne:

    1. Brew by weight - opcjonalnie, jeśli chce się zainwestować w dedykowaną wersję wagi Acaia. System nie działa ze standardową, niebrandowaną logiem LaMa.
    2. Na górnej pokrywie pojawiło się pokrętło do regulacji ciśnienia bojlera. Moim zdaniem jest to super zmiana w stosunku do wcześniejszej wersji i dostęp jest banalnie prosty. Jest na wierzchu 🙂
    3. Ulepszono system preinfuzji lub wstępnego namaczania ciastka (ma to na celu poprawienie ekstrakcji i ograniczenie kanałowania). Preinfuzja działa wyłącznie po podłączeniu do stałego źródła wody.
    4. Bardziej precyzyjny PID (możliwość ustawienia temperatury z dokładnością do dziesiątej części stopnia)
    5. Usprawniono elementy grzewcze, dzięki czemu ekspres szybciej osiąga gotowość do pracy i utrzymuje stabilność temperaturową - nie mam możliwości weryfikacji. Tak twierdzi producent.
    6. Pojawiła się możliwość automatycznego czyszczenia grupy/ Back flush z poziomu aplikacji
    7. Przeprojektowanie portafiltra i końcówki dyszy pary. Dodanie elementów z wysokojakościowego plastiku, żeby przyspieszyć gotowość ekspresu do pracy.
    8. Programowalny w zakresie czasu flush po szybkim przestawieniu dźwigni w dwie strony (prawa-> lewa-> prawa)
    9. Bojlery bez zmian. Kawowy ok 170ml, serwisowy ok. 3l

    Wrażenia:
    Ogólnie, jestem bardzo zadowolony z ekspresu. Ma rewelacyjną moc i ilość pary (moc jest regulowana z poziomu aplikacji w skali 3- punktowej). Ekspres szybko się nagrzewa (około 10 min do ekstrakcji, 15 min do gotowości spieniania). Pompa chodzi dość cicho, brak większych wibracji choć w porównaniu z moim wcześniejszym ekspresem (Faema Faemina) jest tutaj nieco gorzej.
    Ekspres wydaje się być prosty, ale na tym też mi zależało. Nie chciałem sprzętu naszpikowanego elektroniką. Rozważając Mini R lub Micrę ostatecznie do tego drugiego zniechęciły mnie inne rozwiązania technologiczne i ograniczone miejsce pod grupą.

    Z minusów:

    • brak sygnalizacji dźwiękowej informującej o gotowości do pracy. Może to moja fanaberia, ale bez użycia aplikacji (w aplikacji widzimy monit o gotowości do pracy) ciężko się zorientować, że ekspres jest gotowy do pracy. Podczas nagrzewania migają kropeczki na wyświetlaczu. Trzy kropeczki oznaczają gotowość do pracy, ale (prawdopodobnie) dotyczy to jedynie bojlera kawowego. Serwisowy nagrzewa się nieco dłużej, żeby generować odpowiednie ilości pary
    • Nie mam większych zastrzeżeń do aplikacji i generalnie w codziennym użyciu można się bez niej obyć ale praktycznie wszystko jest ustawiane wyłącznie przy jej użyciu (temperatury, ciśnienie pary, kalendarz, możliwość przełączenia w standby).
    • Tacka ociekowa bardzo szybko łapie ryski, ale to raczej standardowe
    • Funkcja automatycznego backflushu ma aktualnie problem (stan na 19.12.2024), który raczej dotyczy oprogramowania. Działa wyłącznie, jeśli aplikacja i ekspres połączy się z wifi. W przypadku łączności telefonu z ekspresem przez bluetooth nie ma możliwości skorzystania z tej funkcji. Jest to nieco dziwne i wiem, że sporo użytkowników ma z tym trudności.
    • Dla niektórych osób problemem może być brak możliwości zabawy profilowaniem ciśnienia (do czasu aż ktoś wymyśli patent jak wykorzystać do tego śrubę na górnej pokrywie). Dla mnie nigdy nie było to priorytetem.
  • Świetny materiał @Belusar, dziękujemy. Czy wyświetlacz nad wiosłem to shot timer?

  • Świetny materiał @Belusar, dziękujemy. Czy wyświetlacz nad wiosłem to shot timer?

    @skansen tak, dokładnie. Ekran ma funkcję shot timera i wskazuje proces grzania/ gotowości ekspresu do pracy.

  • Jakiś czas temu La Marzocco wprowadziło nową, ulepszoną wersję klasyka, La Marzocco Linea Mini i jeden z nich trafił do mnie na stół około 2-3 miesiące temu 🙂 Są zwolennicy i przeciwnicy tego ekspresu w zadanej kategorii cenowej - dla mnie była to jedna z opcji ekspresu docelowego. W recenzji poruszę ogólne różnice (mam nadzieję, że wychwycę wszystkie) i podzielę się swoimi własnymi odczuciami.

    mini r1.jpg

    Aspekty wizualne:

    1. La Marzocco zmieniło materiał wykończeń elementów z plastiku. Teraz są bardziej miękkie i przyjemne w dotyku
    2. Tylny panel za tacką ociekową zyskał kolor pozostałej części obudowy. Nie jest już srebrny, co czyni go bardziej estetycznym
    3. Zmieniło się umiejscowienie sygnalizacji świetlnej koło dźwigni zaparzania
    4. Wprowadzono nową tackę ociekową z czerwonym wskaźnikiem wypełnienia
    5. Pojawił się timer nad dźwignią, który jest jednocześnie wskaźnikiem gotowości ekspresu do pracy

    Aspekty techniczne:

    1. Brew by weight - opcjonalnie, jeśli chce się zainwestować w dedykowaną wersję wagi Acaia. System nie działa ze standardową, niebrandowaną logiem LaMa.
    2. Na górnej pokrywie pojawiło się pokrętło do regulacji ciśnienia bojlera. Moim zdaniem jest to super zmiana w stosunku do wcześniejszej wersji i dostęp jest banalnie prosty. Jest na wierzchu 🙂
    3. Ulepszono system preinfuzji lub wstępnego namaczania ciastka (ma to na celu poprawienie ekstrakcji i ograniczenie kanałowania). Preinfuzja działa wyłącznie po podłączeniu do stałego źródła wody.
    4. Bardziej precyzyjny PID (możliwość ustawienia temperatury z dokładnością do dziesiątej części stopnia)
    5. Usprawniono elementy grzewcze, dzięki czemu ekspres szybciej osiąga gotowość do pracy i utrzymuje stabilność temperaturową - nie mam możliwości weryfikacji. Tak twierdzi producent.
    6. Pojawiła się możliwość automatycznego czyszczenia grupy/ Back flush z poziomu aplikacji
    7. Przeprojektowanie portafiltra i końcówki dyszy pary. Dodanie elementów z wysokojakościowego plastiku, żeby przyspieszyć gotowość ekspresu do pracy.
    8. Programowalny w zakresie czasu flush po szybkim przestawieniu dźwigni w dwie strony (prawa-> lewa-> prawa)
    9. Bojlery bez zmian. Kawowy ok 170ml, serwisowy ok. 3l

    Wrażenia:
    Ogólnie, jestem bardzo zadowolony z ekspresu. Ma rewelacyjną moc i ilość pary (moc jest regulowana z poziomu aplikacji w skali 3- punktowej). Ekspres szybko się nagrzewa (około 10 min do ekstrakcji, 15 min do gotowości spieniania). Pompa chodzi dość cicho, brak większych wibracji choć w porównaniu z moim wcześniejszym ekspresem (Faema Faemina) jest tutaj nieco gorzej.
    Ekspres wydaje się być prosty, ale na tym też mi zależało. Nie chciałem sprzętu naszpikowanego elektroniką. Rozważając Mini R lub Micrę ostatecznie do tego drugiego zniechęciły mnie inne rozwiązania technologiczne i ograniczone miejsce pod grupą.

    Z minusów:

    • brak sygnalizacji dźwiękowej informującej o gotowości do pracy. Może to moja fanaberia, ale bez użycia aplikacji (w aplikacji widzimy monit o gotowości do pracy) ciężko się zorientować, że ekspres jest gotowy do pracy. Podczas nagrzewania migają kropeczki na wyświetlaczu. Trzy kropeczki oznaczają gotowość do pracy, ale (prawdopodobnie) dotyczy to jedynie bojlera kawowego. Serwisowy nagrzewa się nieco dłużej, żeby generować odpowiednie ilości pary
    • Nie mam większych zastrzeżeń do aplikacji i generalnie w codziennym użyciu można się bez niej obyć ale praktycznie wszystko jest ustawiane wyłącznie przy jej użyciu (temperatury, ciśnienie pary, kalendarz, możliwość przełączenia w standby).
    • Tacka ociekowa bardzo szybko łapie ryski, ale to raczej standardowe
    • Funkcja automatycznego backflushu ma aktualnie problem (stan na 19.12.2024), który raczej dotyczy oprogramowania. Działa wyłącznie, jeśli aplikacja i ekspres połączy się z wifi. W przypadku łączności telefonu z ekspresem przez bluetooth nie ma możliwości skorzystania z tej funkcji. Jest to nieco dziwne i wiem, że sporo użytkowników ma z tym trudności.
    • Dla niektórych osób problemem może być brak możliwości zabawy profilowaniem ciśnienia (do czasu aż ktoś wymyśli patent jak wykorzystać do tego śrubę na górnej pokrywie). Dla mnie nigdy nie było to priorytetem.

    @Belusar napisał w La Marzocco Linea Mini R - recenzja:

    Ekspres wydaje się być prosty, ale na tym też mi zależało. Nie chciałem sprzętu naszpikowanego elektroniką.

    Dzięki za super recenzję! Zawsze wydawało mi się, że nowsze Linea Mini oparte na apce, są dość mocno naszpikowane elektroniką.
    Jak dobrze rozumiem, ekspresu można również używać w 100% bez konieczności instalacji apki?

  • @Belusar napisał w La Marzocco Linea Mini R - recenzja:

    Ekspres wydaje się być prosty, ale na tym też mi zależało. Nie chciałem sprzętu naszpikowanego elektroniką.

    Dzięki za super recenzję! Zawsze wydawało mi się, że nowsze Linea Mini oparte na apce, są dość mocno naszpikowane elektroniką.
    Jak dobrze rozumiem, ekspresu można również używać w 100% bez konieczności instalacji apki?

    @pawel890 Zdecydowałem się na ten ekspres właśnie dlatego, że mimo że jest trochę elektroniki to nadal jestem w stanie sam przy nim coś zrobić 😁jeśli nie ma się potrzeby zmiany temperatury w bojerze (np przy zmianie ziaren) to tak na prawdę można albo używać ekspres na ustawieniach domyślnych, albo ustawić raz pod siebie i zapomnieć o aplikacji. Niedługo zrobię recenzję wcześniejszego ekspresu, który jest przeciwieństwem prostoty 🙂

  • Bardzo ciekawa recka 🙂 jeśli chodzi o profilowanie, to ja też nie lubię kombinować z tym. Ale faktycznie, są ludzie którym na tym zależy 🙂

  • Bardzo ciekawa recka 🙂 jeśli chodzi o profilowanie, to ja też nie lubię kombinować z tym. Ale faktycznie, są ludzie którym na tym zależy 🙂

    @Dawid4792 tak, na etapie poszukiwań bardzo często spotykałem się z opiniami, że w tym segmencie cenowym powinno być już profilowanie. Dostałem też dość atrakcyjną cenę na Sanremo You, ale odrzuciły mnie negatywne wypowiedzi o kiepskiej jakości plastiku obudowy, małej i krótkiej tacce ociekowej ( w mini jest bardzo pojemna) oraz ilość elektroniki. Tak, jak pisałem chciałem żeby ekspres też był stosunkowo łatwy do naprawy.

    Do zabawy z shotami i profilowaniem pewnie kiedyś kupię pavoni abile jako ekspres weekendowy na jedną kawę 🙂 w mini można bardzo dokładnie zmieniać temperaturę ekstrakcji jak i preinfuzję/ namaczanie ciastka - moim zdaniem do takiego codziennego parzenia kawy jest to zupełnie wystarczające.

  • Mega zestaw, sam bym docelowo mierzył w twój zestaw Philos i Linea Mini, w kwestii szybkiego przygotowania espresso.

    A w kwestii weekendowej zabawy preinfiuzją i profiolowaniem ciśnienia polecam recenzja flair 58

  • Polecam zakup wagi i korzystania z brew by weight - jest to naprawdę coś wspaniałego. 😉

    Szczególnie gdy robisz cappuccino, odpalasz ekstrakcję i pienisz mleko, a ekspres sam kończy jak osiągniesz odpowiednią wagę. Czasami tylko zapominam dźwignia wrócić i lampki się świecą długo 🤣.

  • Jeśli ktoś z Was (tak jak ja) rozważa zakup Mini to wybór będzie jeszcze łatwiejszy dzięki nowo wprowadzonym kolorom:
    www.lamarzocco.com/it/en/introducing-creme-blue-brushed-steel/

    Mnie najbardziej cieszy wprowadzenie jako wykończenia stali szczotkowanej

  • S skansen rozdzielił ten temat dnia
  • Jeśli ktoś z Was (tak jak ja) rozważa zakup Mini to wybór będzie jeszcze łatwiejszy dzięki nowo wprowadzonym kolorom:
    www.lamarzocco.com/it/en/introducing-creme-blue-brushed-steel/

    Mnie najbardziej cieszy wprowadzenie jako wykończenia stali szczotkowanej

    @skansen
    Wbijam kij w mrowisko 😀.
    Abstrahując od kwestii stylistycznych - jaki jest sens zakupu LM Micra/Mini, jeśli posiadamy Biancę? Jakich korzyści i dodatkowych atrakcji w domowej kuchni mogę się spodziewać? 😀

  • @skansen
    Wbijam kij w mrowisko 😀.
    Abstrahując od kwestii stylistycznych - jaki jest sens zakupu LM Micra/Mini, jeśli posiadamy Biancę? Jakich korzyści i dodatkowych atrakcji w domowej kuchni mogę się spodziewać? 😀

    @Semtex

    @skansen wydzielił osobny wątek

Sugerowane posty

  • Mazzer Mini G - recenzja

    Młynki mazzer recenzja
    11
    8
    3 Głosy
    11 Posty
    583 Wyświetlenia
    SemtexS
    @Formentor Szczerze mówiąc nie jest mi łatwo odpowiedzieć Ci na zasadzie: tak/nie. Młynki co do zasady nie są urządzeniami zbyt skomplikowanymi - ich zasada działania i założenia konstrukcyjne są podobne. Jeśli spojrzymy stricte na tego Mazzera, to osobie, która przesiada się z automatu (początkującej) spodoba się z pewnością, że: obsługa jest intuicyjna; opcje w menu można "rozpykać" nawet bez instrukcji; nie brudzi - tak samo jak automat; jest dość cichy (nawet lepiej niż automat). Jednocześnie, pomimo tego, że jest wyposażony w technologię GBW i wyświetlacz, to w moim odczuciu jest to urządzenie bardzo analogowe. Mazzer większość swoich produktów kieruje do gastronomii. Te młynki nawet nie próbują udowadniać, że są najnowocześniejsze i wyprzedzają nowinkami/ciekawostkami konkurencję (vide Mahlkönig z e64 ws albo Eureka z 10-ma odmianami każdego modelu), Mazzer raczej próbuje Ci powiedzieć: patrz ile ważę; rzuć mnie ze schodów - sprawdźmy, czy dalej będę mielił; nie jestem najbardziej błyszczący i nie łączę się przez BT z wagą, za to będę działał 10 lat. https://www.instagram.com/reel/DWqzWeNDaLf/?utm_source=ig_web_button_share_sheet&igsh=MzRlODBiNWFlZA== Wiesz czym to się objawia? Retencja jak wspomniałem wyżej wynosi ~8 gramów. Jeśli będziesz pił jedną kawę dziennie, to obiektywnie możesz uznać to za wadę wybierając ten model. Pierścień do regulacji grubości mielenia stawia opór. Na tle innych młynków to jest opór przez wielkie O. Chwytak/widelec pod portafilter ma możliwość regulacji w wielu płaszczyznach, ale konsekwencją takiego stanu rzeczy jest to, że do regulacji tego młynka przydadzą się klucze nasadowe, grzechotka i śrubokręt. Ten młynek to takie E61 z PID-em w świecie ekspresów - niby coś tam się świeci, niby ma przyciski, a na końcu i tak musisz ruszać wajchami i raz na jakiś czas otworzyć tubkę z Molykote. Na miejscu osoby początkującej prawdopodobnie kupiłbym Eurekę Mignon Specialita, opcjonalnie w wersji Libra, jeśli chce mieć technologię GBW na pokładzie. Pracowałem ze Specialitami trochę. Poleciłem ten model 3 znajomym, 2-jce z nich pomagałem ustawić ich egzemplarze. Dla każdego z nich to pierwszy młynek i każdy z nich jest do dzisiaj zadowolony. Dlaczego? Ponieważ pomimo tego, że w odczuciu jest to nieco bardziej "zabawkowy" sprzęt i pewnie w kawiarni nie dałby do końca rady, to obiektywnie: nieźle mieli, jest cichy, jest bardzo dobrze wyceniony, zajmuje mało miejsca, większość uważa, że jest estetyczny, jeśli się rozmyślisz i zechcesz sprzedać, to stracisz parę set złotych, a nie parę tysięcy. Mini G będzie lepszym wyborem, jeśli: jesteś początkujący, ale bardzo zdecydowany i chcesz coś z segmentu prosumenckiego, co mieli wyjątkowo równo, jest wyposażone w bardzo dokładną wagę, wykonanie w stylu built like a tank, masz więcej miejsca na blacie, kupujesz bardzo zaawansowany ekspres i boisz się, że gorzej skonstruowany młynek będzie cię ograniczał i... budżet nie ma większego znaczenia.
  • 1 Głosy
    10 Posty
    868 Wyświetlenia
    S
    @Formentor napisał w Recenzja Sage Dual Boiler, ekspresu wiecznie zielonego: Gdzieś przeczytałem (nie mogę teraz znaleźć gdzie), że ten model został przez producenta porzucony. Czy lepiej wobec tego kupić coś nowszego z oferty Sage na przykład Sage Oracle Dual Boiler? Oracle Dual Boiler ma podzespoły ze "starego" Dual Boilera bez młynka. Nie wiem na czym miało polegać porzucenie konstrukcji. Dual Boiler został zrobiony raz a dobrze. Pomimo, że konstrukcja ma już naście lat dalej jest jednym z najlepiej wyposażonych ekspresów na tej półce cenowej (grzałka w grupie a dzięki niej krótki czas nagrzewania i stabilność temperaturowa, programowanie wolumetryczne, funkcjonalność itp.). Funkcjonalność ekspresu dalej robi wrażenie i nie ma do niej zadnych zarzutów. Jedyne zastrzeżenia dotyczą szeroko rozumianej solidności i trwałości. Ale użytkowo nic mu zarzucić nie można. Dual Boiler okazał się sukcesem sprzedażowym i jest szeroko używany. Co ciekawe w podobnym czasie powstał podobny ekspres z jeszcze większą liczbą funkcjonalności do tego bardzo trwały i solidny. Mowa o La Spaziale Dream. To dual boiler z możliwością tworzenia profilii użytkownika-każdy może sobie inaczej ustawić np. temperaturę. Ma programowanie wolumetryczne, ostrzeżenie o zbyt drobnym/grubym mieleniu, wyświetlacz graficzny i szereg innych fajnych funkcji. Nie odniósł sukcesem a głównym powodem było chyba zastosowanie "włoskiej" grupy na sitka 53mm....
  • Decent DE1 Pro - recenzja

    Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp. recenzja decent decent de1 pro
    15
    17
    5 Głosy
    15 Posty
    1k Wyświetlenia
    ciastekC
    Oficjalny film producenta omawiający wszystkie funkcje: https://www.youtube.com/watch?v=w-W8szVV_-c