Przejdź do treści

New Faema Faemina - tajemnicza pozycja wśród portfolio producenta

Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp.
9 4 415
  • W 2021 Faema zaprezentowała swoje nowe dziecko w dziedzine ekspresów dwubojlerowych podczas targów w Mediolanie, następnie w 2022 rozpoczęła się oficjalna sprzedaż. Ekspres jest na tyle mało spotykany (żeby nie mówić niepopularny), że zarówno przed i w trakcie użytkowania miałem dość poważne problemy, żeby dotrzeć do jego recenzji i informacji przekraczających poza instrukcję i hasła marketingowe. Ekspres spotkał się też z dość dużą falą krytyki przez swoją nazwę - New Faemina nawiązuje do hitu producenta z lat 60, ponieważ oryginalnie Faemina była ekspresem dźwigniowym konkurującym z klasykami typu La Pavoni, Elektra Micro Casa etc. Producent reklamował, że nazwa podkreśla dziedzictwo firmy w tworzeniu ekspresów dedykowanych zarówno do użytku domowego, jak i profesjonalnego.​ Nowa wersja ekspresu jest zautomatyzowana, naszpikowana elektroniką i zdecydowanie aspirująca do segmentu premium.

    faemina new.jpg

    Koncepcja i design

    Ekspres dostępny jest w dwóch wersjach wizualnych: Urban, charakteryzującej się żywą kolorystyką, oraz Classy, wykonanej z polerowanego aluminium w wersji satynowej lub czarnej. Wymiar 547,1 mm x 413,4 mm x 377,3 mm i waga 35,2 kg sprawiają, że jest jest to ekspres dość sporego kalibru.

    Specyfikacja techniczna

    Faemina wyposażona jest w system podwójnych bojlerów GTi, zapewniający stabilność temperatury podczas parzenia kawy. Posiada jedną grupę do parzenia, dyszę do spieniania mleka oraz wylewkę gorącej wody. Opcjonalnie dostępny jest system automatycznego spieniania mleka AutoSteam (tak było w przypadku maszyny, którą posiadałem). Ekspres oferuje szeroki wybór napojów, w tym espresso, kawę przelewową, herbatę oraz napary. Dzięki opatentowanemu systemowi Up&Down, tacka ociekowa jest regulowana, co pozwala na dostosowanie do różnych wysokości filiżanek i szklanek - bardzo podobało mi się to rozwiązanie

    Funkcja AutoSteam

    System AutoSteam umożliwia automatyczne spienianie mleka do wybranej temperatury i poziomu spienienia, co w teorii pozwala na uzyskanie konsystencji porównywalnej z tą osiąganą przez profesjonalnych baristów. W wersji z dwoma ustawieniami użytkownik może wybrać zarówno temperaturę, jak i poziom spienienia dla każdego przepisu. Automatyzacja tego procesu pozwala na oszczędność czasu i optymalizację obsługi. ​Należy tutaj podkreślić, że wszystkie przyciski Faeminy są w pełni programowalne z aplikacji.

    Możliwości programowania

    Faemina pozwala na programowanie objętości kawy dzięki zastosowaniu przepływomierza klasy komercyjnej, co zapewnia powtarzalność ekstrakcji przy każdym użyciu. Sterowanie ekspresu może odbywać się za pomocą aplikacji "Be Faema", umożliwiającej zdalne ustawianie parametrów pracy urządzenia, takich jak temperatura parzenia, czas preinfuzji, tekstura mleka w AutoSteam, harmonogram włączania/wyłączania oraz automatyczne czyszczenie.

    ​Moje odczucia:

    Niestety, po dostawie ekspresu (miałem nowy, zaplombowany egzemplarz) napotkałem na kilka problemów:​

    • Blokada bojlera: Ekspres miał wyłączony główny bojler, a jako użytkownik nie miałem możliwości jego włączenia. Okazało się, że jest to specjalna blokada zabezpieczająca nowe urządzenia przed uszkodzeniem. Brakowało jednak informacji w instrukcji, jak ją dezaktywować. Dopiero interwencja przedstawiciela firmy Primulator pozwoliła na rozwiązanie problemu poprzez dostęp do ukrytego menu technicznego.​

    • Brak ochrony ostatniego shota: Ekspres nie posiada funkcji zabezpieczającej przed przerwaniem procesu parzenia przy niskim poziomie wody, co może być uciążliwe. Istnieje jednak możliwość, że aktualizacja oprogramowania rozwiąże ten problem.​

    • Monitorowanie poziomu wody: Na ekranie wyświetlana jest ikona poziomu wody, ale dotyczy ona bojlera serwisowego, a nie zbiornika na wodę. Aby sprawdzić poziom wody w zbiorniku, konieczne jest wyciągnięcie tacki ociekowej, co jest niewygodne. Dodatkowo, ekspres sygnalizuje potrzebę uzupełnienia wody, gdy w zbiorniku pozostaje jeszcze 1/3 objętości, co może być frustrujące przy braku ochrony ostatniego shota.​ Zdecydowanie jest to bardzo duże niedociągnięcie, które producent tłumaczył chęcią ochrony pompy. Uważam, że dla użytkownika sens ma jedynie podłączenie ekspresu do stałego źródła wody.

    • Funkcja AutoSteam: Automatyczne spienianie mleka działa nieco inaczej niż oczekiwałem. Nawet na najniższym poziomie napowietrzenia w ustawieniach uzyskiwałem teksturę pozwalającą na podstawowy latte art, ale funkcja ta nie jest dla mnie w pełni satysfakcjonująca. Nie jestem pewny czy to kwestia mojego braku umiejętności ustawienia (kombinowałem na różne sposoby), ale spienianie wychodziło po prostu losowo i nie miałem nad tym żadnej kontroli. Zdecydowanie tradycyjne rozwiązanie wygrywa z tą funkcją.

    • Parzenie alternatywne: Grupa jest umieszczona na tyle nisko, że standardowy dripper Hario z kubkiem lub serwerem się nie mieści. Dripper z kubkiem 300 ml Loveramics wchodzi na styk, co sugeruje konieczność poszukiwania szerszych i niższych naczyń do wygodnego korzystania z tej funkcji.​

    Zalety

    Mimo wspomnianych problemów, ekspres parzy rewelacyjne espresso i błyskawicznie się nagrzewa. Zastosowana tutaj pompa rotacyjna i wyciszenie sprawia, że maszyna działa naprawdę cicho i dźwięk w żaden sposób nie jest drażniący. Nie powoduje też żadnych większych drgań ekspresu. Dla części użytkowników możliwość ekstrakcji kawy na zaprogramowanych przyciskach będzie bardzo wygodna (każdy przycisk może mieć inną preinfuzję i czas parzenia).

    Podsumowując, Faema Faemina to ekspres klasy premium, który łączy w sobie elegancki design z zaawansowaną technologią. Jednakże, pewne niedociągnięcia w użytkowaniu mogą wpływać na komfort codziennego korzystania. Mimo to, jakość przygotowywanej kawy oraz cicha praca urządzenia są jego niewątpliwymi atutami. Ze względu na wymiary, pewne mankamenty (brak możliwości podłączenia do stałego źródła wody u mnie w domu i niesatysfakcjonujący autosteam) zdecydowałem się na jego sprzedaż.

  • Fajna recenzja i ekspres. Dziękujemy. Widzę, że maszyna ma dwa bojlery 0,6l i 2,6l więc całkiem spore. Przy tak dużym bojlerze parowym aż się prosi o normalny spieniacz żeby samemu począć tę moc 🙂

  • W 2021 Faema zaprezentowała swoje nowe dziecko w dziedzine ekspresów dwubojlerowych podczas targów w Mediolanie, następnie w 2022 rozpoczęła się oficjalna sprzedaż. Ekspres jest na tyle mało spotykany (żeby nie mówić niepopularny), że zarówno przed i w trakcie użytkowania miałem dość poważne problemy, żeby dotrzeć do jego recenzji i informacji przekraczających poza instrukcję i hasła marketingowe. Ekspres spotkał się też z dość dużą falą krytyki przez swoją nazwę - New Faemina nawiązuje do hitu producenta z lat 60, ponieważ oryginalnie Faemina była ekspresem dźwigniowym konkurującym z klasykami typu La Pavoni, Elektra Micro Casa etc. Producent reklamował, że nazwa podkreśla dziedzictwo firmy w tworzeniu ekspresów dedykowanych zarówno do użytku domowego, jak i profesjonalnego.​ Nowa wersja ekspresu jest zautomatyzowana, naszpikowana elektroniką i zdecydowanie aspirująca do segmentu premium.

    faemina new.jpg

    Koncepcja i design

    Ekspres dostępny jest w dwóch wersjach wizualnych: Urban, charakteryzującej się żywą kolorystyką, oraz Classy, wykonanej z polerowanego aluminium w wersji satynowej lub czarnej. Wymiar 547,1 mm x 413,4 mm x 377,3 mm i waga 35,2 kg sprawiają, że jest jest to ekspres dość sporego kalibru.

    Specyfikacja techniczna

    Faemina wyposażona jest w system podwójnych bojlerów GTi, zapewniający stabilność temperatury podczas parzenia kawy. Posiada jedną grupę do parzenia, dyszę do spieniania mleka oraz wylewkę gorącej wody. Opcjonalnie dostępny jest system automatycznego spieniania mleka AutoSteam (tak było w przypadku maszyny, którą posiadałem). Ekspres oferuje szeroki wybór napojów, w tym espresso, kawę przelewową, herbatę oraz napary. Dzięki opatentowanemu systemowi Up&Down, tacka ociekowa jest regulowana, co pozwala na dostosowanie do różnych wysokości filiżanek i szklanek - bardzo podobało mi się to rozwiązanie

    Funkcja AutoSteam

    System AutoSteam umożliwia automatyczne spienianie mleka do wybranej temperatury i poziomu spienienia, co w teorii pozwala na uzyskanie konsystencji porównywalnej z tą osiąganą przez profesjonalnych baristów. W wersji z dwoma ustawieniami użytkownik może wybrać zarówno temperaturę, jak i poziom spienienia dla każdego przepisu. Automatyzacja tego procesu pozwala na oszczędność czasu i optymalizację obsługi. ​Należy tutaj podkreślić, że wszystkie przyciski Faeminy są w pełni programowalne z aplikacji.

    Możliwości programowania

    Faemina pozwala na programowanie objętości kawy dzięki zastosowaniu przepływomierza klasy komercyjnej, co zapewnia powtarzalność ekstrakcji przy każdym użyciu. Sterowanie ekspresu może odbywać się za pomocą aplikacji "Be Faema", umożliwiającej zdalne ustawianie parametrów pracy urządzenia, takich jak temperatura parzenia, czas preinfuzji, tekstura mleka w AutoSteam, harmonogram włączania/wyłączania oraz automatyczne czyszczenie.

    ​Moje odczucia:

    Niestety, po dostawie ekspresu (miałem nowy, zaplombowany egzemplarz) napotkałem na kilka problemów:​

    • Blokada bojlera: Ekspres miał wyłączony główny bojler, a jako użytkownik nie miałem możliwości jego włączenia. Okazało się, że jest to specjalna blokada zabezpieczająca nowe urządzenia przed uszkodzeniem. Brakowało jednak informacji w instrukcji, jak ją dezaktywować. Dopiero interwencja przedstawiciela firmy Primulator pozwoliła na rozwiązanie problemu poprzez dostęp do ukrytego menu technicznego.​

    • Brak ochrony ostatniego shota: Ekspres nie posiada funkcji zabezpieczającej przed przerwaniem procesu parzenia przy niskim poziomie wody, co może być uciążliwe. Istnieje jednak możliwość, że aktualizacja oprogramowania rozwiąże ten problem.​

    • Monitorowanie poziomu wody: Na ekranie wyświetlana jest ikona poziomu wody, ale dotyczy ona bojlera serwisowego, a nie zbiornika na wodę. Aby sprawdzić poziom wody w zbiorniku, konieczne jest wyciągnięcie tacki ociekowej, co jest niewygodne. Dodatkowo, ekspres sygnalizuje potrzebę uzupełnienia wody, gdy w zbiorniku pozostaje jeszcze 1/3 objętości, co może być frustrujące przy braku ochrony ostatniego shota.​ Zdecydowanie jest to bardzo duże niedociągnięcie, które producent tłumaczył chęcią ochrony pompy. Uważam, że dla użytkownika sens ma jedynie podłączenie ekspresu do stałego źródła wody.

    • Funkcja AutoSteam: Automatyczne spienianie mleka działa nieco inaczej niż oczekiwałem. Nawet na najniższym poziomie napowietrzenia w ustawieniach uzyskiwałem teksturę pozwalającą na podstawowy latte art, ale funkcja ta nie jest dla mnie w pełni satysfakcjonująca. Nie jestem pewny czy to kwestia mojego braku umiejętności ustawienia (kombinowałem na różne sposoby), ale spienianie wychodziło po prostu losowo i nie miałem nad tym żadnej kontroli. Zdecydowanie tradycyjne rozwiązanie wygrywa z tą funkcją.

    • Parzenie alternatywne: Grupa jest umieszczona na tyle nisko, że standardowy dripper Hario z kubkiem lub serwerem się nie mieści. Dripper z kubkiem 300 ml Loveramics wchodzi na styk, co sugeruje konieczność poszukiwania szerszych i niższych naczyń do wygodnego korzystania z tej funkcji.​

    Zalety

    Mimo wspomnianych problemów, ekspres parzy rewelacyjne espresso i błyskawicznie się nagrzewa. Zastosowana tutaj pompa rotacyjna i wyciszenie sprawia, że maszyna działa naprawdę cicho i dźwięk w żaden sposób nie jest drażniący. Nie powoduje też żadnych większych drgań ekspresu. Dla części użytkowników możliwość ekstrakcji kawy na zaprogramowanych przyciskach będzie bardzo wygodna (każdy przycisk może mieć inną preinfuzję i czas parzenia).

    Podsumowując, Faema Faemina to ekspres klasy premium, który łączy w sobie elegancki design z zaawansowaną technologią. Jednakże, pewne niedociągnięcia w użytkowaniu mogą wpływać na komfort codziennego korzystania. Mimo to, jakość przygotowywanej kawy oraz cicha praca urządzenia są jego niewątpliwymi atutami. Ze względu na wymiary, pewne mankamenty (brak możliwości podłączenia do stałego źródła wody u mnie w domu i niesatysfakcjonujący autosteam) zdecydowałem się na jego sprzedaż.

    @Belusar , super sprzęt i fajna recka.
    Pewnie mało kto bawiłby się w parzenie przelewów, czy herbaty, ale fajnie że jest taka opcja i że samemu możemy przekonfigurować np.preinfuzję, czasy i ilości polewania wody itd itp.

    Pewnie sprawdziłby się tutaj mały serwer i może origami bez podstawki na serwerze, i wszystkie te małe drippery na 300 ml kawy, może april i orea, mała kalita?

    Można powiedzieć że to waga ciężka dla domowego baristy, ekspres waży coś ponad 35 kilo 😉

  • @Belusar , super sprzęt i fajna recka.
    Pewnie mało kto bawiłby się w parzenie przelewów, czy herbaty, ale fajnie że jest taka opcja i że samemu możemy przekonfigurować np.preinfuzję, czasy i ilości polewania wody itd itp.

    Pewnie sprawdziłby się tutaj mały serwer i może origami bez podstawki na serwerze, i wszystkie te małe drippery na 300 ml kawy, może april i orea, mała kalita?

    Można powiedzieć że to waga ciężka dla domowego baristy, ekspres waży coś ponad 35 kilo 😉

    @Heniutek napisał w New Faema Faemina - tajemnicza pozycja wśród portfolio producenta:

    Pewnie mało kto bawiłby się w parzenie przelewów, czy herbaty

    Pierwszy raz z tego typu adapterami (do herbaty, dripa) spotkałem się w przypadku Decenta. Na pierwszy rzut oka pomysł wydał mi się, hmm dziwny.

    Ale potem jak o tym pomyślałem, to stwierdziłem, że to nie jest wcale taki zły pomysł. Od szeroko rozumianych urządzeń podgrzewających wodę na potrzeby herbaty czy kawy przelewowej oczekujemy powtarzalności i utrzymania zadanej temperatury. Możliwość automatycznego podania porcji o określonej objętości jest również pożądana. Tak więc zaprzęgnięcie ekspresu do takich zadań to nie jest zły pomysł. Ekspresy są wszak projektowane z myślą o stabilności zadanej temperatury itd.

    Zostaje tylko kwestia utrzymywania w czystości prysznica. To chyba jedyny mankament tego rozwiązania, że prysznic który ma kontakt z kawą jest potem używany do parzenia herbaty...

  • @Heniutek napisał w New Faema Faemina - tajemnicza pozycja wśród portfolio producenta:

    Pewnie mało kto bawiłby się w parzenie przelewów, czy herbaty

    Pierwszy raz z tego typu adapterami (do herbaty, dripa) spotkałem się w przypadku Decenta. Na pierwszy rzut oka pomysł wydał mi się, hmm dziwny.

    Ale potem jak o tym pomyślałem, to stwierdziłem, że to nie jest wcale taki zły pomysł. Od szeroko rozumianych urządzeń podgrzewających wodę na potrzeby herbaty czy kawy przelewowej oczekujemy powtarzalności i utrzymania zadanej temperatury. Możliwość automatycznego podania porcji o określonej objętości jest również pożądana. Tak więc zaprzęgnięcie ekspresu do takich zadań to nie jest zły pomysł. Ekspresy są wszak projektowane z myślą o stabilności zadanej temperatury itd.

    Zostaje tylko kwestia utrzymywania w czystości prysznica. To chyba jedyny mankament tego rozwiązania, że prysznic który ma kontakt z kawą jest potem używany do parzenia herbaty...

    @skansen ,właśnie też myślałem o tym prysznicu piszac to, i drobinkach kawy po szociku, puck screen, albo krążek papierowy rozwiązałyby pewnie problem.

    Tak patrzyłem w necie i ktoś zestawiał go razem z Victoria Arduino Eagle One Prima, też konkretny kawał mebla.

  • Ciekaw jestem czy ten ekspres to już nie jest linia gastronomiczna? Pewnie świetnie by się sprawdził w małej restauracji. Fajne, jest to, że ekspres ma sporo własnych patentów, najciekawszy jak dla mnie to regulowana tacka ociekowa i auto-spienianie mleka - to chyba dość rzadkie funkcjonalności w renomowanych markach.

  • Ciekaw jestem czy ten ekspres to już nie jest linia gastronomiczna? Pewnie świetnie by się sprawdził w małej restauracji. Fajne, jest to, że ekspres ma sporo własnych patentów, najciekawszy jak dla mnie to regulowana tacka ociekowa i auto-spienianie mleka - to chyba dość rzadkie funkcjonalności w renomowanych markach.

    @pawel890 napisał w New Faema Faemina - tajemnicza pozycja wśród portfolio producenta:

    Ciekaw jestem czy ten ekspres to już nie jest linia gastronomiczna?

    To wg producenta linia domowa. Maszyna podobnie jak Linea Mini nada się zarówno do domu jak i sprawdzi się jako małe gastro.
    Co ciekawe, jako maszynę domową Faema oferuje też E61 Cult który jest 6 litrowym HXem 😮 W sam raz jeśli ktoś zaprasza dużo koleżanek które lubią kawy mleczne 🙂 Pary mu na pewno nie zabraknie 🙂

  • Przyznam, że nie spodziewałem się takiej błyskawicznej reakcji na ten post 🙂 Super!

    Tak, ekspres ma dość spore bojlery, ale zupełnie nie ma to wpływu na wydłużenie czasu nagrzewania, czy stabilność temperaturową. Ekspres w tym zakresie jest po prostu błyskawiczny. Od momentu włączenia do momentu sygnalizacji gotowości parzenia (efekt dźwiękowy) mijało zaledwie 7 minut.

    Przelewy - używam filtrów papierowych do parzenia espresso i zawsze przecieram prysznic, ale jeśli ktoś zbytnio nie dba o higienę prysznica to faktycznie resztki shota mogą być odczuwalne w przelewie. W przypadku przelewów są tutaj spore możliwości programowania. Blooming i zalewki. Można było ustawić wszystko, czyli ilość jednostek wody oraz przerwy między dolewkami. Niestety ale to rozwiązanie i tak nie zastąpi ręcznego zalewania v60. Zdecydowanie uważam, że jest to rozwiązanie dla kogoś kto np. w czasie parzenia chce się przygotowywać do pracy. Ekspres przecież sam nie zakręci przelewem podczas przelewania 🙂 Niestety za mało siedzę w alternatywach i nie szukałem innego serwera/ drippera. Musiałby być naprawdę niski.

    Ekspres jest przeznaczony do użytku domowego, ale spokojnie nadaje się do małej gastronomii. Odkupiłem go od punktu gastronomicznego we Włoszech, który nie wystartował z przyczyn losowych.

    Tak, ekspres cenowo jest stawiany z Lina Mini (chociaż w tym wypadku jest nieco droższy), Eagle One Prima. Jedyny droższy ekspres masowy jaki występuje według mojej wiedzy to Sanremo You, chociaż też da się go kupić poniżej 28-30 tys PLN.

    🙂

  • Przyznam, że nie spodziewałem się takiej błyskawicznej reakcji na ten post 🙂 Super!

    Tak, ekspres ma dość spore bojlery, ale zupełnie nie ma to wpływu na wydłużenie czasu nagrzewania, czy stabilność temperaturową. Ekspres w tym zakresie jest po prostu błyskawiczny. Od momentu włączenia do momentu sygnalizacji gotowości parzenia (efekt dźwiękowy) mijało zaledwie 7 minut.

    Przelewy - używam filtrów papierowych do parzenia espresso i zawsze przecieram prysznic, ale jeśli ktoś zbytnio nie dba o higienę prysznica to faktycznie resztki shota mogą być odczuwalne w przelewie. W przypadku przelewów są tutaj spore możliwości programowania. Blooming i zalewki. Można było ustawić wszystko, czyli ilość jednostek wody oraz przerwy między dolewkami. Niestety ale to rozwiązanie i tak nie zastąpi ręcznego zalewania v60. Zdecydowanie uważam, że jest to rozwiązanie dla kogoś kto np. w czasie parzenia chce się przygotowywać do pracy. Ekspres przecież sam nie zakręci przelewem podczas przelewania 🙂 Niestety za mało siedzę w alternatywach i nie szukałem innego serwera/ drippera. Musiałby być naprawdę niski.

    Ekspres jest przeznaczony do użytku domowego, ale spokojnie nadaje się do małej gastronomii. Odkupiłem go od punktu gastronomicznego we Włoszech, który nie wystartował z przyczyn losowych.

    Tak, ekspres cenowo jest stawiany z Lina Mini (chociaż w tym wypadku jest nieco droższy), Eagle One Prima. Jedyny droższy ekspres masowy jaki występuje według mojej wiedzy to Sanremo You, chociaż też da się go kupić poniżej 28-30 tys PLN.

    🙂

    @Belusar napisał w New Faema Faemina - tajemnicza pozycja wśród portfolio producenta:

    Przelewy - używam filtrów papierowych do parzenia espresso i zawsze przecieram prysznic, ale jeśli ktoś zbytnio nie dba o higienę prysznica to faktycznie resztki shota mogą być odczuwalne w przelewie. W przypadku przelewów są tutaj spore możliwości programowania. Blooming i zalewki. Można było ustawić wszystko, czyli ilość jednostek wody oraz przerwy między dolewkami. Niestety ale to rozwiązanie i tak nie zastąpi ręcznego zalewania v60.

    Ręcznego zalewania nie zastąpi, ale już ekspres przelewowy pokroju the Sage Precision Brewer jak najbardziej.

Sugerowane posty

  • Mazzer Mini G - recenzja

    Młynki mazzer recenzja
    11
    8
    3 Głosy
    11 Posty
    101 Wyświetlenia
    SemtexS
    @Formentor Szczerze mówiąc nie jest mi łatwo odpowiedzieć Ci na zasadzie: tak/nie. Młynki co do zasady nie są urządzeniami zbyt skomplikowanymi - ich zasada działania i założenia konstrukcyjne są podobne. Jeśli spojrzymy stricte na tego Mazzera, to osobie, która przesiada się z automatu (początkującej) spodoba się z pewnością, że: obsługa jest intuicyjna; opcje w menu można "rozpykać" nawet bez instrukcji; nie brudzi - tak samo jak automat; jest dość cichy (nawet lepiej niż automat). Jednocześnie, pomimo tego, że jest wyposażony w technologię GBW i wyświetlacz, to w moim odczuciu jest to urządzenie bardzo analogowe. Mazzer większość swoich produktów kieruje do gastronomii. Te młynki nawet nie próbują udowadniać, że są najnowocześniejsze i wyprzedzają nowinkami/ciekawostkami konkurencję (vide Mahlkönig z e64 ws albo Eureka z 10-ma odmianami każdego modelu), Mazzer raczej próbuje Ci powiedzieć: patrz ile ważę; rzuć mnie ze schodów - sprawdźmy, czy dalej będę mielił; nie jestem najbardziej błyszczący i nie łączę się przez BT z wagą, za to będę działał 10 lat. https://www.instagram.com/reel/DWqzWeNDaLf/?utm_source=ig_web_button_share_sheet&igsh=MzRlODBiNWFlZA== Wiesz czym to się objawia? Retencja jak wspomniałem wyżej wynosi ~8 gramów. Jeśli będziesz pił jedną kawę dziennie, to obiektywnie możesz uznać to za wadę wybierając ten model. Pierścień do regulacji grubości mielenia stawia opór. Na tle innych młynków to jest opór przez wielkie O. Chwytak/widelec pod portafilter ma możliwość regulacji w wielu płaszczyznach, ale konsekwencją takiego stanu rzeczy jest to, że do regulacji tego młynka przydadzą się klucze nasadowe, grzechotka i śrubokręt. Ten młynek to takie E61 z PID-em w świecie ekspresów - niby coś tam się świeci, niby ma przyciski, a na końcu i tak musisz ruszać wajchami i raz na jakiś czas otworzyć tubkę z Molykote. Na miejscu osoby początkującej prawdopodobnie kupiłbym Eurekę Mignon Specialita, opcjonalnie w wersji Libra, jeśli chce mieć technologię GBW na pokładzie. Pracowałem ze Specialitami trochę. Poleciłem ten model 3 znajomym, 2-jce z nich pomagałem ustawić ich egzemplarze. Dla każdego z nich to pierwszy młynek i każdy z nich jest do dzisiaj zadowolony. Dlaczego? Ponieważ pomimo tego, że w odczuciu jest to nieco bardziej "zabawkowy" sprzęt i pewnie w kawiarni nie dałby do końca rady, to obiektywnie: nieźle mieli, jest cichy, jest bardzo dobrze wyceniony, zajmuje mało miejsca, większość uważa, że jest estetyczny, jeśli się rozmyślisz i zechcesz sprzedać, to stracisz parę set złotych, a nie parę tysięcy. Mini G będzie lepszym wyborem, jeśli: jesteś początkujący, ale bardzo zdecydowany i chcesz coś z segmentu prosumenckiego, co mieli wyjątkowo równo, jest wyposażone w bardzo dokładną wagę, wykonanie w stylu built like a tank, masz więcej miejsca na blacie, kupujesz bardzo zaawansowany ekspres i boisz się, że gorzej skonstruowany młynek będzie cię ograniczał i... budżet nie ma większego znaczenia.
  • Profitec Pro 700 "Drive" - Recenzja

    Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp. recenzja profitec
    11
    7
    2 Głosy
    11 Posty
    469 Wyświetlenia
    S
    @pawel890 napisał w Profitec Pro 700 "Drive" - Recenzja: Jakby producenci dawali możliwość aktualizacji firmware, to możeby się udało. Cóż, dziwne, że współczesne ekspresy mają ekrany OLED, a nie mogą zamontować gniazdka USB za 1zł, no chyba, że jest gdzieś ukryte dla serwisu. Takie rozwiązanie (czytnik kart SD) jest np. w La Spaziale S1 Dream. Ostatnio producenci idą zaś w aktualizację "z chmury" (La Marzocco, Fellow itp.). Trzymam kciuki, by nie zabrakło im zapału do jej utrzymywania.
  • Sage Pro Grinder - recenzja

    Młynki młynek od młynek uniwersalny recenzja sage
    2
    5
    1 Głosy
    2 Posty
    218 Wyświetlenia
    Dawid4792D
    Dobrze wiedzieć że ręcznym niewiele dłużej da się zmielić, niż tym młynkiem