Przejdź do treści

Hario Lyra, niepozorna konewka o dużych możliwościach

Metody alternatywne
6 4 433 1
  • Znalezienie dobrej konewki nie jest łatwe. Patrząc na topowe konstrukcje, z jednej strony mamy Stagga, który chciał być smart, z drugiej Artisana, który wizualnie zatrzymał się jakieś 15 lat temu. Obok nich do tej pory nieśmiało stał Buono, który w wersji elektrycznej z kontrolą temperatury przywołuje wspomnienia Nokii 3310.
    Szukając konewki dla siebie w każdej z nich widziałem inne wady i nie wyłaniał się żaden zwycięzca, dopóki nie natknąłem się przypadkiem na model o którym prawie nikt nie wspomina. A mowa o niespełna rocznej Lyrze od Hario, łączącej kontrolę strumienia znanej z większości konewek i nowoczesnym designem pasujących do dzisiejszych wnętrz. Tak przynajmniej mi się wydawało na początku, gdyż ma do zaoferowania znacznie więcej i nie o wszystkim jest tak głośno jak o produktach Fellow. A szkoda.

    f4830f3a-475e-4567-ac5e-50dfe00ac0f0-image.jpeg

    Lyra jest niesamowicie lekka, waży zaledwie 530g. Ponadto uchwyt jest lekko spłaszczony, żeby jeszcze bardziej poprawić ergonomię.

    Na tym jednak nie koniec udogodnień, którymi Lyra wyróżnia się na tle konkurencji. Poza kontrolą temperatury w zakresie 38-100°C z dokładnością do 1°C w całym zakresie, mamy możliwość zapisania aż pięciu własnych ustawień, a dodatkowo do naszej dyspozycji jest także gotowanie do 100°C jednym przyciskiem. Gotowość jest sygnalizowana zmiana koloru diody z czerwonego na zielony.

    739901a3-6ba7-4df1-9260-141c01e1b452-image.jpeg
    e6e601ae-6d37-48a5-821a-a0179e59b737-image.jpeg

    Lyra podtrzyma też temperaturę do 15 minut, a co ciekawe, posiada dodatkowy guzik który pozwala nam na podtrzymanie zadanej temperatury nawet po zdjęciu i ponownym postawieniu na bazie, co może być szczególnie przydatne przy zalewaniu dripa.

    2aa6e658-8400-4c83-b7b1-3342edb1393f-image.jpeg

    A skoro już przy dripie jesteśmy, nie można pominąć tego, z czego Hario może być dumne. Wysokość przy której strumień wody się rozszczepia jest najwyższa w przypadku Buono, a Lyra zdaje się z tego korzystać. Stabilny strumień powinien poprawić powtarzalność kawy.

    Dodatkową funkcją jest też stoper, który wyświetla czas naprzemiennie z temperaturą w krótkich interwałach, więc niczego nie przeoczymy.

    Wisienką na torcie jest jakość materiałów i wykonania. Wyświetlacz jest duży, jasny i wyraźny. Baza wykończona jest hartowanym szkłem, a sama konewka wykonana jest ze stali nierdzewnej malowanej od zewnątrz na kolor czarny lub biały.

    5edf4351-7a12-44e8-8bc9-38ff7ae927f1-image.jpeg

    Podczas użytkowania uwagę zwraca też wieko. Posiada dobrze dopasowaną uszczelkę, dzięki której nic nie wycieka nawet jeżeli bardzo mocno przechylimy, ale jednocześnie nie musimy się siłować przy otwieraniu w celu napełnienia. Kolejną zaletą jest też fakt zdejmowania go w całości, wiec nie będzie zawadzać przy nalewaniu, a sam uchwyt wykończony jest na płasko, dzięki czemu łatwo odłożymy wieko na bok, bez moczenia drewnianych blatów.

    W zestawie znajduje się:

    • konewka, z zabezpieczoną wylewką,
    • baza,
    • instrukcja, niestety brak tłumaczenia na język polski.
      Więcej od czajnika i tak nie ma co oczekiwać.

    3ba420b2-332d-43ef-8da4-3d4ce1f4581c-image.jpeg

    Konewka wyceniona jest na €260, choć w polskich sklepach można znaleźć ją za 670 zł.

    Podsumowując

    Zalety

    • bardzo lekka (530g)
    • precyzyjna kontrolą temperatury w zakresie 38-100°C, co 1°C
    • łatwe gotowanie do 100°C jednym przyciskiem
    • ergonomiczna rączka
    • podtrzymywanie temperatury, także po zdjęciu i odłożeniu konewki na bazę (wymaga kliknięcia guzika z tyłu bazy)
    • brak ogranicznika przepływu - może zastąpić codzienny czajnik
    • podwójny wyświetlacz temperatury zadanej i aktualnej
    • stoper, czas wyświetlany naprzemiennie z zadaną temperaturą
    • jakość wykonania (hartowane szkło w podstawie, wyprofilowanie dekielka, adekwatna uszczelka)
    • brak ogranicznika przepływu
    • wyprofilowana wylewka najwyższej klasy zapewnia wysoki punkt rozszczepienia strumienia wody i możliwość zalewania tuż nad poziomem zawartości drippera
    • nowoczesny design
    • jasny, duży, czytelny wyświetlacz

    Wady

    • dość wolny maksymalny przepływ, choć akceptowalny
    • czas nagrzewania do wyższych temperatur jest zauważalnie wydłużony
    • brak zdalnej kontroli (trochę na siłę, wody z telefonu i tak nie dolejemy)
    • precyzja grzania do zadanej temperatury, podobnie jak w innych przypadkach jest złudna albo ja o czymś nie wiem - pokazuje 38°C by po zdjęciu i odłożeniu na bazę wskazać 41-43°C, ale może to też być kwestia mądrej korekty, tak by dripper był zalewany faktycznie wodą o zadanej temperaturze
    • tylko 2 kolory
  • Nawet dobra cena jak na taki sprzęt, a ile wat ma grzałka?

  • 1000-1200W

  • Znalezienie dobrej konewki nie jest łatwe. Patrząc na topowe konstrukcje, z jednej strony mamy Stagga, który chciał być smart, z drugiej Artisana, który wizualnie zatrzymał się jakieś 15 lat temu. Obok nich do tej pory nieśmiało stał Buono, który w wersji elektrycznej z kontrolą temperatury przywołuje wspomnienia Nokii 3310.
    Szukając konewki dla siebie w każdej z nich widziałem inne wady i nie wyłaniał się żaden zwycięzca, dopóki nie natknąłem się przypadkiem na model o którym prawie nikt nie wspomina. A mowa o niespełna rocznej Lyrze od Hario, łączącej kontrolę strumienia znanej z większości konewek i nowoczesnym designem pasujących do dzisiejszych wnętrz. Tak przynajmniej mi się wydawało na początku, gdyż ma do zaoferowania znacznie więcej i nie o wszystkim jest tak głośno jak o produktach Fellow. A szkoda.

    f4830f3a-475e-4567-ac5e-50dfe00ac0f0-image.jpeg

    Lyra jest niesamowicie lekka, waży zaledwie 530g. Ponadto uchwyt jest lekko spłaszczony, żeby jeszcze bardziej poprawić ergonomię.

    Na tym jednak nie koniec udogodnień, którymi Lyra wyróżnia się na tle konkurencji. Poza kontrolą temperatury w zakresie 38-100°C z dokładnością do 1°C w całym zakresie, mamy możliwość zapisania aż pięciu własnych ustawień, a dodatkowo do naszej dyspozycji jest także gotowanie do 100°C jednym przyciskiem. Gotowość jest sygnalizowana zmiana koloru diody z czerwonego na zielony.

    739901a3-6ba7-4df1-9260-141c01e1b452-image.jpeg
    e6e601ae-6d37-48a5-821a-a0179e59b737-image.jpeg

    Lyra podtrzyma też temperaturę do 15 minut, a co ciekawe, posiada dodatkowy guzik który pozwala nam na podtrzymanie zadanej temperatury nawet po zdjęciu i ponownym postawieniu na bazie, co może być szczególnie przydatne przy zalewaniu dripa.

    2aa6e658-8400-4c83-b7b1-3342edb1393f-image.jpeg

    A skoro już przy dripie jesteśmy, nie można pominąć tego, z czego Hario może być dumne. Wysokość przy której strumień wody się rozszczepia jest najwyższa w przypadku Buono, a Lyra zdaje się z tego korzystać. Stabilny strumień powinien poprawić powtarzalność kawy.

    Dodatkową funkcją jest też stoper, który wyświetla czas naprzemiennie z temperaturą w krótkich interwałach, więc niczego nie przeoczymy.

    Wisienką na torcie jest jakość materiałów i wykonania. Wyświetlacz jest duży, jasny i wyraźny. Baza wykończona jest hartowanym szkłem, a sama konewka wykonana jest ze stali nierdzewnej malowanej od zewnątrz na kolor czarny lub biały.

    5edf4351-7a12-44e8-8bc9-38ff7ae927f1-image.jpeg

    Podczas użytkowania uwagę zwraca też wieko. Posiada dobrze dopasowaną uszczelkę, dzięki której nic nie wycieka nawet jeżeli bardzo mocno przechylimy, ale jednocześnie nie musimy się siłować przy otwieraniu w celu napełnienia. Kolejną zaletą jest też fakt zdejmowania go w całości, wiec nie będzie zawadzać przy nalewaniu, a sam uchwyt wykończony jest na płasko, dzięki czemu łatwo odłożymy wieko na bok, bez moczenia drewnianych blatów.

    W zestawie znajduje się:

    • konewka, z zabezpieczoną wylewką,
    • baza,
    • instrukcja, niestety brak tłumaczenia na język polski.
      Więcej od czajnika i tak nie ma co oczekiwać.

    3ba420b2-332d-43ef-8da4-3d4ce1f4581c-image.jpeg

    Konewka wyceniona jest na €260, choć w polskich sklepach można znaleźć ją za 670 zł.

    Podsumowując

    Zalety

    • bardzo lekka (530g)
    • precyzyjna kontrolą temperatury w zakresie 38-100°C, co 1°C
    • łatwe gotowanie do 100°C jednym przyciskiem
    • ergonomiczna rączka
    • podtrzymywanie temperatury, także po zdjęciu i odłożeniu konewki na bazę (wymaga kliknięcia guzika z tyłu bazy)
    • brak ogranicznika przepływu - może zastąpić codzienny czajnik
    • podwójny wyświetlacz temperatury zadanej i aktualnej
    • stoper, czas wyświetlany naprzemiennie z zadaną temperaturą
    • jakość wykonania (hartowane szkło w podstawie, wyprofilowanie dekielka, adekwatna uszczelka)
    • brak ogranicznika przepływu
    • wyprofilowana wylewka najwyższej klasy zapewnia wysoki punkt rozszczepienia strumienia wody i możliwość zalewania tuż nad poziomem zawartości drippera
    • nowoczesny design
    • jasny, duży, czytelny wyświetlacz

    Wady

    • dość wolny maksymalny przepływ, choć akceptowalny
    • czas nagrzewania do wyższych temperatur jest zauważalnie wydłużony
    • brak zdalnej kontroli (trochę na siłę, wody z telefonu i tak nie dolejemy)
    • precyzja grzania do zadanej temperatury, podobnie jak w innych przypadkach jest złudna albo ja o czymś nie wiem - pokazuje 38°C by po zdjęciu i odłożeniu na bazę wskazać 41-43°C, ale może to też być kwestia mądrej korekty, tak by dripper był zalewany faktycznie wodą o zadanej temperaturze
    • tylko 2 kolory

    Dzięki za recenzję, wydaje się to fajna alternatywa dla Fellow. Jakbym teraz szukał konewki to pewnie bym się nią zainteresował.

    @ciastek napisał:

    Lyra podtrzyma też temperaturę do 15 minut, a co ciekawe, posiada dodatkowy guzik który pozwala nam na podtrzymanie zadanej temperatury nawet po zdjęciu i ponownym postawieniu na bazie

    Taką funkcję ma też Fellow, którego używam również zamiast czajnika.

    Główne przeciwwskazanie do używania konewki zamiast czajnika to ograniczona pojemność. Często górując podgrzewałem dużą ilość wody czajnikiem i wylewałem do garnka żeby przyspieszyć proces. Z konewką jest to utrudnione.

  • Dzięki za recenzję, wydaje się to fajna alternatywa dla Fellow. Jakbym teraz szukał konewki to pewnie bym się nią zainteresował.

    @ciastek napisał:

    Lyra podtrzyma też temperaturę do 15 minut, a co ciekawe, posiada dodatkowy guzik który pozwala nam na podtrzymanie zadanej temperatury nawet po zdjęciu i ponownym postawieniu na bazie

    Taką funkcję ma też Fellow, którego używam również zamiast czajnika.

    Główne przeciwwskazanie do używania konewki zamiast czajnika to ograniczona pojemność. Często górując podgrzewałem dużą ilość wody czajnikiem i wylewałem do garnka żeby przyspieszyć proces. Z konewką jest to utrudnione.

    @skansen napisał:

    Dzięki za recenzję, wydaje się to fajna alternatywa dla Fellow. Jakbym teraz szukał konewki to pewnie bym się nią zainteresował.

    Właśnie jak wszedłem w alternatywy i matchę to konewka z precyzyjnym ustawieniem temperatury może nie tyle stała się koniecznością ale jednak ułatwia proces w obu przypadkach. Stagga prawie kupiłem, bo Brewista zniechęcała mnie mocno designem podstawki. To jednak urządzenie które jest ciągle na widoku.
    Po twojej recenzji Stagga z kolei miałem wątpliwości, czy na niego się decydować choćby ze względu na nieprzyjemny zapach grzanego plastiku podczas gotowania.
    Mimo, że Stagga już miałem w koszyku, jeszcze dałem sobie tydzień, ale cały czas nie byłem przekonany co jest dość problematyczne przy tak wysokiej cenie jak za czajnik. Mówiłem nawet żonie, że szkoda że nie ma hybrydy, czegoś co weźmie co dobre ze Stagga i Brewisty, ale bez ich wad. W końcu trafiłem na Lyrę, o której niewiele słychać i gdyby nie godziny poświęcone na dogłębnym szukaniu, pewnie bym jej nie znalazł. Lyra pojawiła się dopiero na jesień 2025 roku i nie jest ujmowana w żadnych zestawieniach.
    Ostatecznie jestem bardzo zadowolony z tego zakupu.

    Główne przeciwwskazanie do używania konewki zamiast czajnika to ograniczona pojemność. Często górując podgrzewałem dużą ilość wody czajnikiem i wylewałem do garnka żeby przyspieszyć proces. Z konewką jest to utrudnione.

    Według mnie to też kwestia przyzwyczajeń. Ostatecznie u mnie rzadko jest potrzeba gotowania dużej ilości wody, żeby coś zalać, a woda np. na makaron gotuje się od razu w garnku.
    Różnica jeszcze między Staggiem i Lyrą jest taka, że Lyra zamiast ogranicznika przepływu ma wyprofilowaną szyjkę, dzięki czemu to my kontrolujemy przepływ. Oczywiście nie jest to demon prędkości, ale na pewno opróżnia się szybciej niż Stagg.
    Pojemność do tej pory nie stanowi dla mnie wady. Właściwie cały czas gotuję w okolicach dolnej granicy 300ml i nie przeszkadzałoby mi, gdyby konewka była o połowę mniejsza.

  • Ja mam Timemore Fish Smart 600 ml i sobie naprawdę cenię. 1000 W grzałka dość szybko podgrzewa wodę do zadanej temperatury i stale ją na wskazanym poziomie utrzymuje. Ma nawet bajerancki panel dotykowy więc jest fancy : )

Sugerowane posty

  • 2 Głosy
    19 Posty
    1k Wyświetlenia
    korea83K
    @ciastek 330g wody podgrzanej do 40 stopni po 45s od osiągnięcia zadanej temperatury miało 45,5 stopnia (niestety tylko według samej konewki bo nie miałem pod ręką termometru), po 1:30 miało 44,5 stopnia i tak samo po 2 minutach.
  • Timemore C3 ESP - recenzja

    Młynki recenzja
    3
    2
    1 Głosy
    3 Posty
    487 Wyświetlenia
    Dawid4792D
    @pawel890 tak, jest za tyle w Polskich sklepach, choć widzę że większość czeka na dostawę obecnie. Jeśli chodzi o zakupy na Ali, to da się trafić na podróbki produktów Timemore, o czym pisał też sam producent. Co do Blade R3, to większe żarno zdecydowanie jest na plus, choć geometria też jest nie bez znaczenia choćby pod kątem szybkości mielenia. Widzę to sam po moim ZP6, który mimo że ma 48mm, mieli wolniej niż niejeden młynek z mniejszym żarnem. Ale przyjdzie czas to pewnie pobawię się też tym R3, bo jak najbardziej jest godny uwagi.
  • Comandante C40 Mk4 - czy warto było kupić? Recenzja

    Młynki recenzja młynek ręczny comandante
    2
    3
    1 Głosy
    2 Posty
    390 Wyświetlenia
    korea83K
    Comandante trzeba oddać przede wszystkim to, że zapewnia bardzo dobrą jakość przemiału co skutkuje naparami o bardziej owocowych/żywych/ wyrazistych nutach smakowych. Jak ktoś lubi ten profil to z młynka na pewno będzie zadowolony. Ma swoje wady, ale zapewnia dobrą kawę, a już samo to wystarczy aby można było go polecić. Aktualnie mam 3 młynki pod przelewy, Kinu M47 Classic, Comandante właśnie i Sculptor 078 i lubię każdy z nich. Niby wkurza mnie liczenie klików, ale używam Comandante codziennie.