Przejdź do treści

Fellow Espresso Series 1 - konkurent Decenta?

Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp.
63 8 3.0k
  • Zgadza się, aczkolwiek nazywanie Fellow SB też nie jest do końca poprawne, ponieważ jest to technicznie rzecz biorąc termoblok + bojler. Klasycznie taka kombinacja pozwala na jednoczesne parzenie lub spienianie bo termoblok odpowiada za ekstrakcje kawy a bojler za parę (lub rzadziej odwrotnie). Tutaj mamy te układy grzewcze połączone szeregowo i faktycznie, patrząc na schemat nie ma co oczekiwać jednoczesnego parzenia i spieniania.

    Z mojego domowego doświadczenia zaś wynika, że rzadko spienia się i parzy kawę jednocześnie. Może zmieni się to u mnie jak wreszcie dokupię sobie wagę do brew-by-weight do czego się ostatnio nie palę.

  • To chyba tym bardziej na plus dla Fellow, mam nadzieję, że ich rozwiązanie boosted boiler bardziej spopularyzuje się w branży, bo to tak naprawdę największa udręka w SB czekano i schładzanie bookera żeby spienić mleko. A jeśli nie oczekujmy równoczesnego spieniania, to działa niemal jak w klasycznym DB

  • Zgadza się, aczkolwiek nazywanie Fellow SB też nie jest do końca poprawne, ponieważ jest to technicznie rzecz biorąc termoblok + bojler. Klasycznie taka kombinacja pozwala na jednoczesne parzenie lub spienianie bo termoblok odpowiada za ekstrakcje kawy a bojler za parę (lub rzadziej odwrotnie). Tutaj mamy te układy grzewcze połączone szeregowo i faktycznie, patrząc na schemat nie ma co oczekiwać jednoczesnego parzenia i spieniania.

    Z mojego domowego doświadczenia zaś wynika, że rzadko spienia się i parzy kawę jednocześnie. Może zmieni się to u mnie jak wreszcie dokupię sobie wagę do brew-by-weight do czego się ostatnio nie palę.

    @skansen napisał:

    Z mojego domowego doświadczenia zaś wynika, że rzadko spienia się i parzy kawę jednocześnie. Może zmieni się to u mnie jak wreszcie dokupię sobie wagę do brew-by-weight do czego się ostatnio nie palę.

    Polecam 😄 Dopóki nie bawisz się profilowaniem, zatrzymanie szota podczas spieniania nie jest wcale wyzwaniem. Na mleko i tak nie trzeba cały czas patrzeć, bo słychać jak się spienia. Jedną ręką trzymasz dzban o tym samym kontrolujesz temperaturę, a drugą operujesz zaworem pary i dźwignią lub guzikiem od zaparzania kawy.

Sugerowane posty