Przejdź do treści

Ślepe testy w domowych warunkach

Kawowa poradnia
4 3 41
  • Hej,

    Nieraz w dyskusjach o różnicach w sprzęcie czy smaku kawy pojawia się pytanie o ślepe testy.

    Zastanawiałem się ostatnio jak przeprowadzać takowe. Rozwiązanie które ostatnio zastosowałem podczas wspólnych testów z żoną polega na tym, że zamiennie z żoną nalewamy do identycznych filiżanek kawę. Filiżanki mają napisane numerki w mało widocznych miejscach. Jeśli testuje ja, to nalewa żona. I odwrotnie. Tylko nalewający wie który numer przypisany jest do której kawy/sprzętu. Przypisanie ujawniamy dopiero po testach.

    A Wy macie jakieś swoje rozwiązania w tym zakresie?

  • Brzmi sensownie, ciężko coś lepszego wymyślić 🙂

  • Przy The Fermentation Project zrobiłem tak, że mając 4 paczki odwróciłem je tak, żeby nie widzieć etykiet. Filiżanki podpisałem A-D, więc po kolejności mogłem później odkryć co było czym. A tak, cały proces był owiany tajemnicą.

    Jeśli byśmy chcieli zrobić ślepy test przy kawie z różnie wyglądających paczek można najłatwiej odważyć ziarno w filiżankach, byle się nie przypatrywać zanadto, albo poprosić kogoś innego o odważenie, a później my parzymy, cokolwiek to jest.

    Niestety to nie zadziała do porównania sprzętu. Przy drobnej modyfikacji byłaby z tego uniwersalna metoda, mianowicie można by było też podpisać na spodzie co sypiemy albo czym parzymy, a później wymieszać filiżanki, aż nie będziemy wiedzieć która jest która i wtedy podpisać dodatkowo A-D.

  • Przy The Fermentation Project zrobiłem tak, że mając 4 paczki odwróciłem je tak, żeby nie widzieć etykiet. Filiżanki podpisałem A-D, więc po kolejności mogłem później odkryć co było czym. A tak, cały proces był owiany tajemnicą.

    Jeśli byśmy chcieli zrobić ślepy test przy kawie z różnie wyglądających paczek można najłatwiej odważyć ziarno w filiżankach, byle się nie przypatrywać zanadto, albo poprosić kogoś innego o odważenie, a później my parzymy, cokolwiek to jest.

    Niestety to nie zadziała do porównania sprzętu. Przy drobnej modyfikacji byłaby z tego uniwersalna metoda, mianowicie można by było też podpisać na spodzie co sypiemy albo czym parzymy, a później wymieszać filiżanki, aż nie będziemy wiedzieć która jest która i wtedy podpisać dodatkowo A-D.

    @ciastek said:

    Niestety to nie zadziała do porównania sprzętu.

    Można poprosić kogoś o pomoc. Robimy na przykład espresso z dwóch filiżanek i prośmy asystenta by poza naszym polem widzenia wymieszał i ponumerował filiżanki.

Sugerowane posty

  • Profilowanie espresso

    Kawowa poradnia
    11
    3
    2 Głosy
    11 Posty
    603 Wyświetlenia
    ciastekC
    Tak, zamontowałem Espresso Monitor w grupie, ale szczerze mówiąc to wolałbym potencjometr pokazujący otwarcie zaworu. Przepływomierz w grupie by się już nijak nie zmieścił niestety.
  • Pomysł na Jamaica Blue Mountain

    Kawowa poradnia
    21
    0 Głosy
    21 Posty
    2k Wyświetlenia
    ciastekC
    E tam, nie z kontrolą przepływu. Dziś, pierwszy raz, otworzyłem ciemno palonego Triggera. Szot nie był idealny, bo za drobno zmielony. Brakowało odrobinę słodyczy, ale nadal bardzo smacznie. Zmieliłem na tyle drobno, że trzymając na 3 barach, bez całkowitego zamykania zaworu iglicowego pierwsze krople pojawiły się po 19s! Nie wyczułem w ogóle nieprzyjemnej goryczki. Było przyjemnie gorzko, coś jak czekolada 80%. Do tego nieprzyzwoicie wielka, gęsta crema. Szkoda, że zdjęcia nie zrobiłem. [image: 1765487558411-0ec39684-cbdf-4c1a-9f6d-717a279f6c1f-image.jpeg] Na początku przesunąłem filiżankę bliżej środka, co nie umknęło wadze.
  • Americano przyrządzenie

    Kawowa poradnia
    13
    0 Głosy
    13 Posty
    741 Wyświetlenia
    S
    @pawel890 napisał: Usunięcie cremy przed wlaniem wrzątku Podgrzewaj wodę w osobnym dzbanku, zamiast pobierać bezpośrednio z wylewki wrzątku 5*. James Hoffman jeszcze radził zamiast wrzątku, używać wrzątku z dyszy parowe Zainspirowany filmem zacząłem stosować punkt 3 - usuwanie cremy. Efekt jest korzystny. Wodę podgrzewam osobno w czajniku. Woda z dyszy wrzątku faktycznie może być smaczna (jest niejako turbozmineralzowana) więc można próbować. Jeśli bojler parowy nie był nigdy opróżniany to proponował bym go najpierw porządnie przepłukać.