Przejdź do treści

Standardy przygotowania kawy w kawiarni

Kawa na mieście i w podróży
4 3 154 1
  • Zastanawiam się czy zwracacie uwagę, jak jest robiona kawa w kawiarni. Osobiście dość rzadko chodzę w takie miejsca. Jednak także nie wymagam robienia kawy z wagą, czy odmierzania dozy do 0.1g - chociaż, w niektórych kawiarniach specjalisty starają się o takie detale. To wydaje, mi się, że pewne minimum powinno być spełnione, szczególnie gdy kawiarnia posiada np. najnowszy model ekspres San Remo, a doza jest niechlujnie nałożona, i zwykle do brudnego sitka w kolbie po wcześniejszej kawie. Za każdym razem, gdy widzę coś takiego, odechciewa mi się kultury picia kawy w naszym kraju, biorąc pod uwagę, że za tak średnio przygotowany napój trzeba zapłacić około 15zl. Przepraszam, ale musiałem wylać swoje żale. 🙂

  • Osobiście jestem zdania, że coraz trudniej o naprawdę dobrą kawę w kawiarniach. Nawet te "lepsze" miejscówki nie gwarantują pełnego zadowolenia. Jak za barem widzę uhahane panny lat około 20 i patrzę na to jak przygotowują moją kawę to często z góry wiem, że nic dobrego z tego nie będzie 😉 espresso na wagę? Nie wiem czy kiedykolwiek tego doświadczyłem, szczerze wątpię. Drip? Tu widzę silną tendencję do zdecydowanie zbyt długiego parzenia, często mam wrażenie, że 4-5 minut to lekko tam idzie i później goryczka w naparze. Jak kawa na być dobra to w domu trzeba robić 😉

  • To, że w kawiarni stoi ekspres z najwyższej półki w widocznym miejscu to bardziej marketing niż wartość. W wielu miejscach widać ekspresy, które kosztują po 70k i więcej. Bez znaczenia czy to LaMa, San Remo czy Eagle One.

    Mało tego, kawiarnia sygnowana wiodącą marką ziaren też nie jest gwarantem, jak pokazuje moje doświadczenie ze Sztokholmu.

    W kawiarniach faktycznie często pracują osoby z minimalnym doświadczeniem. Sam byłem kiedyś na polecanym kursie baristycznym, gdzie jako przepis podane było 30ml napoju z 8/16g ziaren w 30s, co może być dobre najwyżej na początek.

    Z drugiej strony bywają też (nieliczne?) miejsca, w których kawę serwują pasjonaci i podają to, co sami chcieliby dostać.

    Niestety w większości kawiarni, nie ważne z jak dobrym sprzętem (nawet młynkami SD!!!), kończy się tak, że kawę to lepiej wypić w domu. Albo na plaży jeśli mamy na podorędziu Picopresso i jakiś młynek ręczny

  • Mi nawet nie chodziło o wypicie jakiejś doskonałej kawy, chociaż wiele osób twierdzi, że pije często taką we Włoszech. Chociaż sam tego jakoś nie uświadczyłem w Rzymie - ale to już inna historia.

    Chodzi mi o jakiś minimalny standard higieny i świadomości, jeśli ktoś mieli mi kawę do kolby, w które znajdują się mokre resztki po poprzednim shocie to po prostu mam ochotę zadzwonić do szefa kawiarni i zapytać, czy też przygotowuje sobie tak kawę w domu.

Sugerowane posty

  • Wacaco Pixapresso – espresso w podróży

    Kawa na mieście i w podróży
    3
    4
    1 Głosy
    3 Posty
    271 Wyświetlenia
    S
    @ciastek napisał w Wacaco Pixapresso – espresso w podróży: Choć brzmi kusząco, efekty niestety zdają się nie być wcale lepsze, przynajmniej według filmu powyżej Ciekawe. Wygląda na to, że cały ekspres jest "zoptymalizowany" pod sitko ciśnieniowe. Sądzę, że jest więcej maszynek które "wolą" sitka ciśnieniowe.
  • Szczecin palarnie kawy

    Kawa na mieście i w podróży
    5
    0 Głosy
    5 Posty
    174 Wyświetlenia
    ciastekC
    @Heniutek napisał w Szczecin palarnie kawy: kuszą te infuzy Coś mi świta, że kawy infuzowane (aromatyzowane) są odradzane w jakimś przypadku, ale nie mogę sobie teraz przypomnieć o co dokładnie chodziło. Chyba te dodatki mogą zostawać w młynku, więc by trzeba myć przy każdej zmianie ziarna.
  • Outin Nano - espresso w podróży.

    Przeniesiony Kawa na mieście i w podróży recenzja
    2
    2 Głosy
    2 Posty
    289 Wyświetlenia
    S
    Dziękuje za udostępnienie, świetna recenzja. W omawianym zestawie podoba mi się możliwość korzystania z zimnej wody, to spore ułatwienie i duży plus maszynki. Na minus tylko sitka ciśnieniowe, ale widać nie można mieć wszystkiego.