Kawiarnie Speciality to dobre miejsce na brunch
-
Parafrazując tekst Goethego o śpiewaniu tak mogę podsumować moje rekomendacje na śniadanie i brunch w Europie:
Gdzie widzisz kawiarnie Speciality– tam wchodź, Tam dobre jedzenie mają. Źli kucharze – wierzaj mi – Ci nigdy kawy Speciality nie podająPodróżując z żoną często bierzemy noclegi bez śniadania. Śniadania jadamy na mieście. Szukając miejsc szukamy dobrze ocenianych miejsc z kawą Speciality. Przeważnie można tam też zjeść dobre śniadanie.
Ostatnio byłem trochę zaskoczony, gdy żona zaprowadziła mnie do miejsca z kawą Specjality w którym pracował ekspres automatyczny. Jedzenie było wyśmienite. Do tego wziąłem przelew. Espresso z automatu do mnie nie przemawia. Zacząłem sie zastanawiać, czy kawiarnia Speciality powinna pracować na kolbie czy też ja jestem mało nowoczesny skreślając automaty ?
-
Mam mieszane odczucia.
Z jednej strony sypanie kawy specialty do ekspresu automatycznego wydaje się mijać z celem.
Abstrahuję od umiejętności baristy obsługującego kolbę, bo można różnie trafić.
Takie ziarno jest przecież często znacznie droższe od tych produkowanych na ogromną skalę i obecnych w większości marketów, a młynki w automatach to przecież wersje mocno budżetowe. Nie wspominając o stabilności temperatury…Z drugiej strony, kiedy sam miałem jeszcze automat Nivony, uzyskiwałem dużo lepsze rezultaty sypiąc goryla zamiast marketowego ziarna z wyższej półki.