Ulubiona palarnia kawy...
-
Kiedyś miałem chyba jedną paczkę nieczapli ale przy ówczesnym skillu ciężko opiniować

Natomiast jeszcze za czasów ekspresu automatycznego urzekła mnie Ingagi Coffee aka Gorilla Coffee i ich Chocolate Pride Espresso, choć w ostatnim czasie chyba odrobinę ciemniej palą niż wcześniej i od lat właściwie piję ich ziarna niemalże na wyłączność. W ofercie mają też serię Espresso Black Edition, w jednej z nich urzekła mnie jabłkowa nuta, ale jakoś nie udaje mi się tego odwzorować, mam nadzieje że jak Casa dopłynie to będzie łatwiej. Ciekawy był też wariant z nutą szampana chociaż nie będę chyba próbował ponownie

Co ciekawe, nie słyszałem o nich żadnej opinii w gronie kawoszy 🫢 Zawsze przyjeżdżają z datą palenia sprzed 2 dni. Sama obsługa wzorowa, kiedyś kurier dał ciała, nie pamiętam czy paczka zaginęła czy co ale jak zadzwoniłem to wysłali drugą jeszcze tego samego dnia z prośbą żeby odesłać tę poprzednią jak już przyjdzie. Innym razem miałem wrażenie że jedna paczka była trochę przepalona, znowu zadzwoniłem, ale tym razem żeby dać feedback, nie reklamować, wspomnieli, że to mógł być efekt upałów i w efekcie przy następnym zamówieniu dostałem nową paczkę żebym mógł posmakować ziarna bez efektów ubocznych z transportu. Takie sytuacje sprawiają że wraca się w to samo miejsce po więcej -
Kiedyś miałem chyba jedną paczkę nieczapli ale przy ówczesnym skillu ciężko opiniować

Natomiast jeszcze za czasów ekspresu automatycznego urzekła mnie Ingagi Coffee aka Gorilla Coffee i ich Chocolate Pride Espresso, choć w ostatnim czasie chyba odrobinę ciemniej palą niż wcześniej i od lat właściwie piję ich ziarna niemalże na wyłączność. W ofercie mają też serię Espresso Black Edition, w jednej z nich urzekła mnie jabłkowa nuta, ale jakoś nie udaje mi się tego odwzorować, mam nadzieje że jak Casa dopłynie to będzie łatwiej. Ciekawy był też wariant z nutą szampana chociaż nie będę chyba próbował ponownie

Co ciekawe, nie słyszałem o nich żadnej opinii w gronie kawoszy 🫢 Zawsze przyjeżdżają z datą palenia sprzed 2 dni. Sama obsługa wzorowa, kiedyś kurier dał ciała, nie pamiętam czy paczka zaginęła czy co ale jak zadzwoniłem to wysłali drugą jeszcze tego samego dnia z prośbą żeby odesłać tę poprzednią jak już przyjdzie. Innym razem miałem wrażenie że jedna paczka była trochę przepalona, znowu zadzwoniłem, ale tym razem żeby dać feedback, nie reklamować, wspomnieli, że to mógł być efekt upałów i w efekcie przy następnym zamówieniu dostałem nową paczkę żebym mógł posmakować ziarna bez efektów ubocznych z transportu. Takie sytuacje sprawiają że wraca się w to samo miejsce po więcej@ciastek ja również miałem okazję pić Chocolate Pride Espresso. Ciemniejsze palenie jest tu atutem, dzięki temu ta kawa dobrze się sprawdza do klasycznego espresso.
-
@ciastek ja również miałem okazję pić Chocolate Pride Espresso. Ciemniejsze palenie jest tu atutem, dzięki temu ta kawa dobrze się sprawdza do klasycznego espresso.
@Dawid4792 bardzo lubię ciemny wypał, chodziło mi tylko o to że chyba delikatnie bardziej wypalane są teraz niż chyba z pół roku temu albo trochę dłużej, ale nadal Chocolate Pride Espresso to ziarno do którego zawsze wracam, chyba w każdym zamówieniu biorę przynajmniej jedną paczkę
piłeś inne ciemne albo średnio palone od nich warte sprawdzenia?
-
@Dawid4792 bardzo lubię ciemny wypał, chodziło mi tylko o to że chyba delikatnie bardziej wypalane są teraz niż chyba z pół roku temu albo trochę dłużej, ale nadal Chocolate Pride Espresso to ziarno do którego zawsze wracam, chyba w każdym zamówieniu biorę przynajmniej jedną paczkę
piłeś inne ciemne albo średnio palone od nich warte sprawdzenia?
@ciastek prawdę mówiąc z tej palarni nie piłem niczego, poza tą kawą.
Ale jeśli chodzi o ciemniejsze wypały, to jest teraz taki trend w wielu palarniach, że wiele kaw ma swoją wersję standardową, np "Brazylia Santos" i wersję dark, która różni się stopniem palenia. Piłem wiele kaw w obu wersjach, np z palarni Hayb oraz z Trip Coffee. Szczerze polecam ciemne wersję do klasycznego espresso.
-
Tak jak wyżej - DAK, moje odkrycie tego roku. Milky Cake to jest ewenement, wypiłem około 2kg, a nigdy w życiu nie zdarzyło mi się kupić wcześniej 2x tej samej kawy. Kupiłem ją nawet kilka razy na prezent. Świetnie smakuje i wersja Filtr i Espresso. Najlepiej wychodziło mi z Cafec 27 albo Timemore B75.
-
Spróbuj sobie Milky Cake ze Switch czy Clever, bardzo fajnie wychodzi bo w moim odczuciu intensywność smaków jeszcze wzrasta.
-
Kiedyś miałem chyba jedną paczkę nieczapli ale przy ówczesnym skillu ciężko opiniować

Natomiast jeszcze za czasów ekspresu automatycznego urzekła mnie Ingagi Coffee aka Gorilla Coffee i ich Chocolate Pride Espresso, choć w ostatnim czasie chyba odrobinę ciemniej palą niż wcześniej i od lat właściwie piję ich ziarna niemalże na wyłączność. W ofercie mają też serię Espresso Black Edition, w jednej z nich urzekła mnie jabłkowa nuta, ale jakoś nie udaje mi się tego odwzorować, mam nadzieje że jak Casa dopłynie to będzie łatwiej. Ciekawy był też wariant z nutą szampana chociaż nie będę chyba próbował ponownie

Co ciekawe, nie słyszałem o nich żadnej opinii w gronie kawoszy 🫢 Zawsze przyjeżdżają z datą palenia sprzed 2 dni. Sama obsługa wzorowa, kiedyś kurier dał ciała, nie pamiętam czy paczka zaginęła czy co ale jak zadzwoniłem to wysłali drugą jeszcze tego samego dnia z prośbą żeby odesłać tę poprzednią jak już przyjdzie. Innym razem miałem wrażenie że jedna paczka była trochę przepalona, znowu zadzwoniłem, ale tym razem żeby dać feedback, nie reklamować, wspomnieli, że to mógł być efekt upałów i w efekcie przy następnym zamówieniu dostałem nową paczkę żebym mógł posmakować ziarna bez efektów ubocznych z transportu. Takie sytuacje sprawiają że wraca się w to samo miejsce po więcejCzas na sprostowanie
W zeszłym roku zaczęły się problemy z parzeniem goryla, myślałem że to może kwestia skilla, może temperatura nie do końca taka jaka być powinna… Zmieniłem ekspres z Mary na Biankę i było trochę lepiej, ale problem wrócił, próbowałem nawet innych ziaren od goryla, ale czara goryczy się przelała przy paczce Power Bean, na szczęście dokończonej dziś rano – nie mogłem znaleźć właściwej ziarnistości, ustawienia które zwykły się sprawdzać przy ciemnym paleniu nie dawały spodziewanego efektu, ciastko nie stawiało wystarczającego oporu mimo braku kanałowania. Zmniejszałem grubość mielenia, ale systematycznie pojawiało się kanałowanie.
Może jednak problem skilla? Może…
A może to ziarno.
Tak oto wyruszyłem na poszukiwania alternatywy dla goryla, do którego byłem przywiązany przez ostatnie lata. Znajoma poleciła HAYB Brasil Espresso Dark. Zamówione przedwczoraj w nocy bezpośredni w palarni, do punktu dotarło dzisiaj. Odbierając cieszyłem się jak szczerbaty na suchary, choć była doza niepewności, że może być jeszcze nieodgazowane. Z 3 różnych paczek, najstarsza była właśnie Brasil Espresso Dark, palona 2 tygodnie temu. Zmieliłem na najgrubszych ustawieniach jakie do tej pory były punktem wyjścia dla ciemnego ziarna. 18g, sitko Lelit by IMS 18g, preinfuzja manualna na niskim flow, 10s i…nic. Ciśnienie nagle skoczyło, więc zredukowałem flow, żeby utrzymać 9 barów. 37.5g uzyskałem w 53s (licząc preinfuzję, bez wstrzymania flow). Efekt? Wszechobecna czekolada z delikatnym czekoladowo-karmelowym aftertastem.
Wniosek?
Mimo uwielbienia do goryla, chyba czas się pożegnać. Zachowanie ziaren jest skrajnie różne między gorylem i hayb. Mało tego, intensywność aromatu kawy po otworzeniu hayba była nieporównywalnie większa. Na koniec smaczek - profilowanie flow w Biance uratowało tego szota
️ -
Wykorzystywałeś jakieś narzędzia do dystrybucji kawy walcząc z tym kanalowaniem?
-
I dysk poziomujący i intensywne WDT. Ostatecznie od dysku odszedłem całkowicie, teraz na koniec lekko wyrównuję wierzch igłami, ubijam klasycznym tamperem od Lelita, ale równomiernie i do oporu. Problem w tym że gorylowi nic nie pomogło, a hayb od razu wszedł dobrze mimo sporego kanału przy krawędzi
-
Ciekawe, też kiedyś mi się zdarzały takie kawy, ale już sam nie wiem na co można zwalić winę w ich przypadku, ostatnim czasem nie mam takich problemów, ale może głównie z tego powodu, że zamawiam głównie brazylijskie kawki albo jakieś włoskie wypały, które zazwyczaj nie mają większych problemów.
Może się poświęcę i zamówię ten blend Power Bean, żeby zweryfikować tę cudowną właściwość tworzenia kanałowania - coś dodatkowo polecasz? Wziąłbym 2-3 kawki 250g. Prawdę mówiąc nigdy nie piłem nic z ich palarni - Gorillacoffee?
-
tak, gorillacoffee, ale są też na allegro jako ingagicoffee
nie ogarniam ich brandingu, pod tym samym adresem jest jeszcze magic drum
najlepsze co piłem od nich to chocolate pride espresso, fajna była też india plantation aa bababudang, ale też się popsuła, była taka korzenno pierniczkowa a teraz jest zwyczajnie kwaśna (już kilka paczek przerobiłem bez sukcesu)
raz udało mi się trafić aromat czerwonego jabłka, chyba w espresso el salvador la esperanza, ale znowu nie mogę dostroić młyna, chociaż to już raczej kwestia skilla
edit:
jeśli będziesz kupować na allegro to możesz zobaczyć magic blend (z palarni magic drum) o ile lubisz klasykę, wyszło słodziutkie, maślane, czekoladowe (10s preinfuzja na niskim flow +17s na pełnej pompie, choć w grupie było tylko 5 barów, 18.5/42g - 1:2.27) -
Dzięki allegro to dobry trop, ze wzgledu na Smarta
no i dziś jakieś kupony na supermarket, więc jedna torebka prawie gratis wpadła. Kupiłem Powe Bean, Chocolate Pride, oraz kawę z Kuby i Etiopii - bo takowych nigdy nie piłem.Mógłbym spróbować takiego profilowania na dźwigni, ale to bardzo krótki czas jak na całą ekstrakcję, przynajmnie dla Flaira.

-
27s to chyba nie tak mało?
ale to i tak tylko pod magic blendchocolate robiłem 10s na wolnym przepływie (50% na wiośle, powinno dojść do 2-3 bar) +22-25s właściwej infuzji, 19/38-39g (1:2, 1:2.05)
-
P pawel890 odniósł się do tego tematu dnia
-
Ja to tutaj nowy, więc może zbytnio autorytetem nie jestem, ale z kawą jestem już od 10 lat z pan brat. Z reguły kupowałem kawę w Blue Orca albo i nie powiem, kawa była ok. Ale jakoś 7 miesięcy temu odkryłem niewielką palarnie z Bielska. Powiem szczerze, że zupełnie inna liga (przynajmniej dla mnie).
Tutaj wrzucam link: https://beskidzkapalarniakawy.pl/
Mają najlepszą Brazylię i Zambię jaką piłem. Cena do jakości jak dla mnie naprawdę spoko. Dzielę się żebyście również mogli spróbować i ocenić. Kilku znajomych już obdarowałem taką kawą na urodziny i też mówili, że świetna. Może wam również przypadnie do gustu

-
Ja to tutaj nowy, więc może zbytnio autorytetem nie jestem, ale z kawą jestem już od 10 lat z pan brat. Z reguły kupowałem kawę w Blue Orca albo i nie powiem, kawa była ok. Ale jakoś 7 miesięcy temu odkryłem niewielką palarnie z Bielska. Powiem szczerze, że zupełnie inna liga (przynajmniej dla mnie).
Tutaj wrzucam link: https://beskidzkapalarniakawy.pl/
Mają najlepszą Brazylię i Zambię jaką piłem. Cena do jakości jak dla mnie naprawdę spoko. Dzielę się żebyście również mogli spróbować i ocenić. Kilku znajomych już obdarowałem taką kawą na urodziny i też mówili, że świetna. Może wam również przypadnie do gustu

@Kruczek napisał w Ulubiona palarnia kawy...:
z kawą jestem już od 10 lat z pan brat. Z reguły kupowałem kawę w Blue Orca albo i nie powiem, kawa była ok. Ale jakoś 7 miesięcy temu odkryłem niewielką palarnie z Bielska. Powiem szczerze, że zupełnie inna liga (przynajmniej dla mnie).
Tutaj wrzucam link: https://beskidzkapalarniakawy.pl/
Cześć @Kruczek, dziękujemy za rekomendacje. W jakim sprzęcie przyrządzasz tą kawę?
-
Ja to już stary chłop, który najbardziej lubi metody przelewowe jakiś Drip i eksperymenty. Brazylię piję z żoną i jak dzieciaki wpadają do nas w odwiedziny i używam takiego ekspresu:
Maestosa EPAM960.75.GLM
Mam też Flair 2 PRO, ale z tego tylko ja pijam, bo każdy mówi, że Espresso to tylko dla starych dziadów.