Przejdź do treści

Nurri R-Type - pierwsze wrażenia

Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp.
19 5 227
  • Wczoraj dotarł nowy nabytek. Piękne, czarne maleństwo. Po małych problemach z przełączeniem na wodociąg już napełnia filiżanki.
    Takie moje pierwsze spostrzeżenia:
    Zalety:

    • design. To IMO najpiękniejszy "mebel" w kuchni,
    • wielkość. Jest naprawdę mały (w porównaniu z poprzednim gastronomicznym Ascaso), chociaż skurczybyk waży prawie tyle samo.
    • jakość wykonania. Stal, stal, stal. Plastikowa jest tylko osłona elektroniki, rączka portafiltra i gałka pary (to dlatego że wybrałem czarny kolor),
    • szybkość nagrzewania - po 15 minutach od włączenia można parzyć kawę,
    • pompa rotacyjna - jest cicho,
    • profilowanie ciśnienia,
    • pojemna i wygodna tacka ociekowa, wysuwana płasko, bez konieczności przechylania.
    • PID z ustawieniami trzech temperatur (dwa bojlery i grupa), można też skonfigurować offset (jak się ma sprzęt do pomiaru rzeczywistej temperatury).

    Wady:

    • po przełączeniu na wodociąg trzeba pozostawić wodę w zbiorniku, bo ekspres nie ruszy, albo czegoś nie wiem o konfiguracji. W instrukcji nie ma informacji na ten temat,
    • profilowanie ciśnienia - to jednocześnie zaleta i wada. Dobrze że jest, pomaga, ale minimalne ciśnienie jakie udało mi się ustawić to ok. 4bar, poza tym ile się trzeba tą gałką nakręcić, żeby z tych 4 dociągnąć do 9, no szybko się nie da, wiosło w e61 chyba wygodniejsze,
    • gałkę do profilowania przy zmniejszaniu ciśnienia można wykręcić z pompy (brak blokady), żeby ją ponownie wkręcić, w zasadzie konieczne jest odkręcenie górnej pokrywy,
    • sama górna pokrywa - mokrych filiżanek bym na niej nie stawiał bo są w niej otwory do wnętrza ekspresu, co prawda płyta główna jest osłonięta, ale przewodów jest sporo, no i silnik pompy z otworami wentylacyjnymi, przez które widać uzwojenia. No nie chciałbym, żeby tam się woda dostała.

    Kawa jest bardzo dobra. Czy lepsza od tej z Ascaso? To pewnie będę mógł stwierdzić za jakiś czas, gdy się nauczę korzystać z nowej zabawki (profilowanie, temperatura).

    Zaraz spróbuję dodać jakieś fotki, bo mój mobilny firefox ma jakieś problemy i nie wyświetla paska narzędziowrgo.

  • Bardzo ładny ten ekspres, ciekawi mnie czy w kwestii profilowania ciśnienia, można zwiększyć jakoś krok?
    Z doświadczenia w Flair i pokaźnej dawki wiedzy w tym poście na temat profilowania, to jednak szybka zmiana z niskiego namaczania na pełen profil jest dość kluczowe. Choćby takie profile jak slayer czy londinium.

    Odnośnie problemów z przełączeniem na wodociąg, czy to nie wynika z tego, że cała elektronika jest skupiona w zbiorniku? Głównie chodzi o czujnik wody, dlatego konsekwencją takiego umiejscawiania czujników jest dalej zalany zbiornik, ew. możliwość wyłączenia czujnika albo trybu pracy?

  • Mam też Flair 58 i myślę, że przy takiej regulacji jak jest w Nurri nie da się zrobić blooming (nie da się wyłączyć pompy bez spuszczenia wody z grupy do drip traya), "slayera" czy klasycznej preinfuzji. Da się uratować shota zmniejszając ciśnienie w trakcie ekstracji, da się zrobić "declining profile", ale żeby rozszerzyć możliwości, trzeba by zmienić pompę z odśrodkowej na zębatą i dołożyć trochę elektroniki do sterowania. Może kiedyś, jak się gwarancja skończy.

  • Byłem przekonany, że to pokrętło u góry służy do sterowania profilowaniem, ale ono jest ukryte z boku, czyli UX trochę średni. Natomiast takiego włącznika shota to bym się nie spodziewał. 😄

    09349069-4504-482a-8529-d08d98dff1d3-image.jpeg

  • Włącznik shota mi się podoba. Wygodny, natomiast ta gałka do profilowania jakby dorobiona na siłę.

  • @jenot gratulacje! Wrzuć jakieś fotki.

  • Nurri.small.jpg
    Nurri2.small.jpg

  • No i się dowiedziałem, że w zbiorniku musi być przynajmniej 2cm wody, bo nie przewidziano wyłączenia czujnika. Trochę szkoda. Poćwiczyłem z "Chocolate Wave" od Mastro Antonio i zacny syrop wychodzi. Tak gęstego i bogatego espresso na Ascaso nigdy mi się nie udało uzyskać. Jutro ciąg dalszy.

  • Spróbowałbym w jakiś sposób ominąć, oszukać żeby nie trzymać długo wody w ekspresie.
    Jaki tam jest czujnik ? Pływakowy ?

  • Ascaso jest ogromny ale lekki jak na swoje wymiary. Niepotrzebnie nadmuchany. Fajnie się prezentuje ten ekspres 🙂

  • @skansen Raczej nie pływakowy. do "gniazda" do którego wkłada się zbiornik dochodzą dwa przewody, ale nie widzę żadnych styków na zbiorniku. Jakiś czujnik (nacisku?) musi być w tej podstawie w której zatrzaskuje się zbiornik. Kiedyś podepnę się tam z miernikiem i zobaczę, czy da się to jakoś oszukać, żeby nie mieć hodowli glonów gdy zapomnę o systematycznej zmianie wody w zbiorniku.
    @kawosz17 Ale na tego gastronomicznego Ascaso, który stał u mnie do tej pory (BAR 1GR) złego słowa nie powiem - kupiłem używkę, dwa lata dzielnie służył, i pewnie jeszcze komuś długo posłuży.

  • @skansen Raczej nie pływakowy. do "gniazda" do którego wkłada się zbiornik dochodzą dwa przewody, ale nie widzę żadnych styków na zbiorniku. Jakiś czujnik (nacisku?) musi być w tej podstawie w której zatrzaskuje się zbiornik. Kiedyś podepnę się tam z miernikiem i zobaczę, czy da się to jakoś oszukać, żeby nie mieć hodowli glonów gdy zapomnę o systematycznej zmianie wody w zbiorniku.
    @kawosz17 Ale na tego gastronomicznego Ascaso, który stał u mnie do tej pory (BAR 1GR) złego słowa nie powiem - kupiłem używkę, dwa lata dzielnie służył, i pewnie jeszcze komuś długo posłuży.

    @Jenot napisał:
    Ale na tego gastronomicznego Ascaso, który stał u mnie do tej pory (BAR 1GR) złego słowa nie powiem - kupiłem używkę, dwa lata dzielnie służył, i pewnie jeszcze komuś długo posłuży.

    Mam też takiego,nawet dwa. Ładna maszyna, pancerna.

  • Niestety żona ultimatum postawiła, że za dużo miejsca na blacie zajmuje, i musi zniknąć. Cóż było robić - wykorzystałem okazję 😉

  • aż mi się przypomniała historyjka o pędzelku którą napisał @skansen

  • I tak węszę podstęp - za ekspresem brakuje płytki, co Ascaso idealnie maskował. Coś czuję, że skończy się remontem kuchni.

  • Pisałem na "sąsiednim" forum, bo tam jest zarejestrowany sprzedawca, który poradził, że do zejścia niżej z ciśnieniem trzeba założyć reduktor na wejściu. Kupiłem, założyłem i:
    Ustawione na 2bar, tyle pokazuje manometr na reduktorze, po włączeniu pompy delikatnie spada do 1.8-1.9, ale nawet po wykręceniu "gałki" z pompy ciśnienie na manometrze ekspresu nie spada poniżej 4bar. Rozumiem, że bez przełączenia na zbiornik niżej nie zejdę, chociaż muszę sprawdzić jak faktycznie jest na zbiorniku.

    Obserwacje po dwóch tygodniach:

    • chyba po godzinie ekspres przechodzi w tryb czuwania - zmniejsza temperatury tak, że po ok. 5 minutach od wybudzenia można robić kawę. Żeby całkowicie wyłączyć grzanie, trzeba wyłączyć ekspres "heblem" od spodu,
    • w porównianiu z poprzednimi moimi ekspresami (Gaggia Classic, Quick Mill Anita, Ascaso BAR1) mam niesamowitą powtarzalność, shot za shotem ten sam smak,
    • zauważam spore różnice w smaku kawy zależnie od użytego młynka, niestety bardziej smakuje mi kawa z Pietro, więc kręcę korbą, a Sculptor stoi odłogiem. Chyba niedługo przyjdzie pora na wymianę młynka.
    • z jasnymi kawami poradziłem sobie bez preinfuzji zaczynając ekstrakcję od niższego ciśnienia, zwiększając do 9bar i później powoli zmniejszając. Podnoszę też o 2-3 stopnie temperatury dla bardzo jasnych ziaren. Nie wiem czy to "właściwa" metoda, ale udaje się uzyskać coś, co smakuje wybornie, a czego nijak nie udało się osiągnąć na HX czy Ascaso.

    Szukałem informacji o ekspresie na stronie Nurri, na forach, na YT, i wydaje się, że to projekt, który ciągle ewoluuje - zmienia się wygląd, budowa (i z zewnątrz i wewnątrz), oprogramowanie, a użytkownicy są trochę betatesterami. Specjalnie mi to nie przeszkadza, dopóki kawa jest dobra.

  • Ekspres bardzo ciekawy, natomiast to co mi się rzuca w oczy w jego specyfikacji to pompa zębata. Daje ona więcej możliwości niż klasyczna pompa rotacyjna. Nie miałem takiego ekspresu, ale z dostępnych materiałów wynika, że pompa ta przy podpięciu do wodociągu "podnosi" ciśnienie.
    A więc jeśli mamy w sieci teraz 2 bar i 9bar na ciastku przy aktualnym ustawieniu to wzrost ciśnienia sieci do 4bar da nam 11bar na ciastku.

  • te zębate kiedyś rzuciły mi się w oczy jak je wyróżnili w jakimś artykule o profilowaniu, nie pamiętam o co chodziło dokładnie, ale dawało to albo większe możliwości albo zwiększało precyzję

    muszę odkopać

  • Nie mam pewności (sprawdzę), ale wydaje mi się, że mam pompę łopatkową. Profilowanie jest realizowane kręceniem śrubą (chyba OPV przy pompie). Silnik na pierwszy rzut oka indukcyjny więc profilowanie prędkością jest racej niemożliwe. Pompa zębata w połączeniu z silnikiem BLDC to płynna, dokładna i bezproblemowa regulacja ciśnienia prędkością obrotową. Pompa łopatkowa plus silnik indukcyjny nie dają takich możliwości niestety. Może po gwarancji zrobię moda...
    Już robiłem rozeznanie i można kupić gotowy zestaw pompa+silnik. Pozostaje sterownik, myślę, że w 1000zł powinno się zamknąć.

Sugerowane posty