Przejdź do treści

Ziarno pod czekoladowe espresso

Kawa ziarnista
22 6 744 1
  • Po tej historii, co kiedyś opisałem, u mnie w menu od jakichś 2 miesięcy jest tylko Chocolate Pride Espresso. Żadnej spalenizny nie czuć ani teraz ani nie było wcześniej. Z duo Casa x Bianca wychodzi duże body i przyjemny aromat gorzkiej czekolady, powiedziałbym że takiej 80%. Rezultat powtarzalny na przestrzeni różnych zamówień.

    Kiedyś jak zamówiłem Power Bean to po otworzeniu (i w filiżance) było czuć spaleniznę, ale nie w Chocolate. Może się zdarzyć w słoneczne dni, że podczas transportu/leżakowania w skrzynce paczka się nagrzeje i ziarna zaczną pracować.

    Najlepiej zadzwońcie do nich to pewnie wam wyślą nową paczkę, jak mi kiedyś. Obsługę klienta mają dobrą

  • Chocolate Pride zmęczyłem bo nie miałem serca wyrzucić. Espresso 1 już wyrzuciłem... Zdecydowany top moich największych wtop kawowych. Numer 1 i 2 na podium... Na 3 miejscu Miga Rimini 😉

    Do tej palarni już na pewno nigdy nie wrócę.

  • Ja już ją niemal skończyłem paczkę 250g, poszła na cappucino, więc ta goryczka została jakoś przykryta, no już trudno. Z tego co pamiętam, to chyba Power Bean był lepszy od Cocolate Pride, natomiast jestem ciekaw tego Espresso 1, po samym otwarciu zrobiła lepsze wrażenie, no zobaczymy. Widzę, że @korea83 wyrzucił paczkę, więc nie brzmi to zbyt optymistycznie, a co poskutkowało takiej decyzji?

  • Mega zaskoczeniem dla mnie jest Polska Parzucha. Jedna z przyjemniejszych jakie piłem.

    Szoty z głębokiego koszyka 21g Lelit by IMS i pojedynczego 11g wychodzą takie same, a samo ziarno wymaga o dziwo dość grubego mielenia jak na esko.

    Muszę jeszcze zobaczyć jak wyjdzie przy standardowym 18g.

  • Kolejną świetną propozycją jest Blue Owl od Kawany, czyli blend Hondurasu, Kolumbii i Brazylii.
    Deserowa, o znikomej kwasowości i wyczuwalnej słodyczy.
    Ilość i jakość cremy jest wręcz nieprzyzwoita.

  • Dzięki za rekomendacje @ciastek . Mam trochę zapasu kawy ale będę musiał jej spróbować w następnej kolejności.

  • Polecam:

    1. Runty Roaster - Choco Blend. 50% to robusta z Uganda. Jak na robustę to super delikatna.
    2. Instytut Kawy - Werona. Mix dobrej Brazylii z Peru. Świetna kawa na co dzień.

    Ostatnio pijam najczęściej jako podwójne ristretto.

    IMG_0167.jpeg
    IMG_0158.jpeg

  • Wczoraj mi coś nie wyszło z uploadem zdjęć. W każdym razie dorzucam zdjęcie ristretto i chciałem napisać, że obie kawki dobrze się łączą z mlekiem - zarówno w smaku, jak i wizualnie - stąd te 2 zdjęcia wyżej.
    IMG_9982.jpeg

  • Ristretto nigdy nie parzyłem, ale czy podwójne ristretto nie ma tendencji do ekstrahowania początkowych nut smakowych czyli kwakowości, ze względu na krótszą ekstrakcje całego naparu?

  • Ristretto nigdy nie parzyłem, ale czy podwójne ristretto nie ma tendencji do ekstrahowania początkowych nut smakowych czyli kwakowości, ze względu na krótszą ekstrakcje całego naparu?

    @pawel890

    Jak najbardziej. Dlatego właśnie lepiej testować to na ciemniejszych paleniach. Z moich doświadczeń: cała seria włoskich kaw z Instytutu Kawy i większość ziaren z Cortonero (Coffeesite) jest palonych na tyle mocno, że można próbować je parzyć w formie ristretto.

    Na marginesie. Nie do końca jestem fanem skracania czasu ekstrakcji do jakichś 15, czy 17 sekund. Raczej trzymam się 22-25, mielę drobniej i celuję w uzysk 1:1 - 1:1,2. Nie działa z jaśniej palonymi single origin, owocowymi blendami etc. Wyjdzie wtedy kwas, do tego skoncentrowany.

Sugerowane posty

  • Jasno palone ziarno i espresso

    Kawa ziarnista
    2
    0 Głosy
    2 Posty
    120 Wyświetlenia
    K
    Tylko takie preferuję, od zawsze. Zawsze jasnopaloną kawę pod przelew zaparzam w espresso. Raz w kawiarni mi powiedział barista, że mają Kenię w młynku ale jest kwaskowa, nie wypiję. Dwa wziąłem
  • Kalendarz adwentowy pod espresso

    Kawa ziarnista
    3
    0 Głosy
    3 Posty
    205 Wyświetlenia
    ciastekC
    @pawel890 napisał w Kalendarz adwentowy pod espresso: Natomiast ślepy traf i degustacja po 1 shocie, nie nazwałbym odkrywaniem nowych smaków, tylko zmuszaniem się do wypicia nieudanego naparu Przez ostatnie 4 dni robiłem właśnie taką degustację ziarna po 1 szocie. 2 z nich mnie pozytywnie zaskoczyły (Jamajka, Uganda), 1 był po prostu smaczny (Meksyk), a 1 średnio udany (Gwatemala, choć z nią zawsze mam problem z jakiegoś powodu). W żadnym przypadku nie nazwałbym tego zmuszaniem się do wypicia. Jamajka zaskoczyła mnie klarownością, której nie znałem. Do Ugandy podchodziłem z nastawieniem, że mi nie zasmakuje, bo nigdy nie byłem fanem kwasowych espresso, ale zaskoczyła mnie lekkością i owocową nutą, choć nie jestem w stanie określić jakie to były owoce, a na końcu został nieprzyjemny (przynamniej dla mnie) posmak skórki z cytrusów. To według mnie zdecydowanie określiłbym mianem odkrywania nowych smaków
  • Najlepsza kawa ziarnista do espresso?

    Kawa ziarnista
    19
    0 Głosy
    19 Posty
    3k Wyświetlenia
    Dawid4792D
    @dekats1 koniec końców, myślę że to wszystko kwestia gustu. Jednemu podejdą takie kawy, komuś innemu zupełnie inne. Chociaż faktycznie, takie blendy 80/20 fajnie się sprawdzają i w razie czego wybaczają też błędy.