Ziarno pod czekoladowe espresso
-
Po tej historii, co kiedyś opisałem, u mnie w menu od jakichś 2 miesięcy jest tylko Chocolate Pride Espresso. Żadnej spalenizny nie czuć ani teraz ani nie było wcześniej. Z duo Casa x Bianca wychodzi duże body i przyjemny aromat gorzkiej czekolady, powiedziałbym że takiej 80%. Rezultat powtarzalny na przestrzeni różnych zamówień.
Kiedyś jak zamówiłem Power Bean to po otworzeniu (i w filiżance) było czuć spaleniznę, ale nie w Chocolate. Może się zdarzyć w słoneczne dni, że podczas transportu/leżakowania w skrzynce paczka się nagrzeje i ziarna zaczną pracować.
Najlepiej zadzwońcie do nich to pewnie wam wyślą nową paczkę, jak mi kiedyś. Obsługę klienta mają dobrą
-
Chocolate Pride zmęczyłem bo nie miałem serca wyrzucić. Espresso 1 już wyrzuciłem... Zdecydowany top moich największych wtop kawowych. Numer 1 i 2 na podium... Na 3 miejscu Miga Rimini

Do tej palarni już na pewno nigdy nie wrócę.
-
Ja już ją niemal skończyłem paczkę 250g, poszła na cappucino, więc ta goryczka została jakoś przykryta, no już trudno. Z tego co pamiętam, to chyba Power Bean był lepszy od Cocolate Pride, natomiast jestem ciekaw tego Espresso 1, po samym otwarciu zrobiła lepsze wrażenie, no zobaczymy. Widzę, że @korea83 wyrzucił paczkę, więc nie brzmi to zbyt optymistycznie, a co poskutkowało takiej decyzji?
-
Mega zaskoczeniem dla mnie jest Polska Parzucha. Jedna z przyjemniejszych jakie piłem.
Szoty z głębokiego koszyka 21g Lelit by IMS i pojedynczego 11g wychodzą takie same, a samo ziarno wymaga o dziwo dość grubego mielenia jak na esko.
Muszę jeszcze zobaczyć jak wyjdzie przy standardowym 18g.
-
Kolejną świetną propozycją jest Blue Owl od Kawany, czyli blend Hondurasu, Kolumbii i Brazylii.
Deserowa, o znikomej kwasowości i wyczuwalnej słodyczy.
Ilość i jakość cremy jest wręcz nieprzyzwoita. -
Dzięki za rekomendacje @ciastek . Mam trochę zapasu kawy ale będę musiał jej spróbować w następnej kolejności.
-
Polecam:
- Runty Roaster - Choco Blend. 50% to robusta z Uganda. Jak na robustę to super delikatna.
- Instytut Kawy - Werona. Mix dobrej Brazylii z Peru. Świetna kawa na co dzień.
Ostatnio pijam najczęściej jako podwójne ristretto.


-
Wczoraj mi coś nie wyszło z uploadem zdjęć. W każdym razie dorzucam zdjęcie ristretto i chciałem napisać, że obie kawki dobrze się łączą z mlekiem - zarówno w smaku, jak i wizualnie - stąd te 2 zdjęcia wyżej.

-
Ristretto nigdy nie parzyłem, ale czy podwójne ristretto nie ma tendencji do ekstrahowania początkowych nut smakowych czyli kwakowości, ze względu na krótszą ekstrakcje całego naparu?
-
Ristretto nigdy nie parzyłem, ale czy podwójne ristretto nie ma tendencji do ekstrahowania początkowych nut smakowych czyli kwakowości, ze względu na krótszą ekstrakcje całego naparu?
Jak najbardziej. Dlatego właśnie lepiej testować to na ciemniejszych paleniach. Z moich doświadczeń: cała seria włoskich kaw z Instytutu Kawy i większość ziaren z Cortonero (Coffeesite) jest palonych na tyle mocno, że można próbować je parzyć w formie ristretto.
Na marginesie. Nie do końca jestem fanem skracania czasu ekstrakcji do jakichś 15, czy 17 sekund. Raczej trzymam się 22-25, mielę drobniej i celuję w uzysk 1:1 - 1:1,2. Nie działa z jaśniej palonymi single origin, owocowymi blendami etc. Wyjdzie wtedy kwas, do tego skoncentrowany.
Hello! It looks like you're interested in this conversation, but you don't have an account yet.
Getting fed up of having to scroll through the same posts each visit? When you register for an account, you'll always come back to exactly where you were before, and choose to be notified of new replies (either via email, or push notification). You'll also be able to save bookmarks and upvote posts to show your appreciation to other community members.
With your input, this post could be even better 💗
Zarejestruj się Zaloguj się