Mazzer Philos - recenzja nowości w gamie młynków SD
-
Wiele osób czekało na premierę tego młynka i liczyło na to, że Mazzer nie pozwoli sobie na wypuszczenie niedopracowanego produktu. Posiadam ten młynek już około pół roku, więc za namową @skansen postanowiłem poświęcić chwilę na recenzję ( i przy okazji po raz pierwszy wyczyścić młynek
).

Philos jest młynkiem stworzonym z myślą o użytkownikach domowych i małych punktach gastronomicznych. Premiera miała miejsce w 2023 podczas targów HostMilano we Włoszech.
Troszkę danych technicznych:
Konstrukcja i design
Philos charakteryzuje się kompaktową i elegancką konstrukcją z anodowanego aluminium, co nadaje mu nowoczesny wygląd i trwałość. Wygląda bardzo solidnie. Jego wymiary to 36,1 cm wysokości, 15,3 cm szerokości i 35,1 cm głębokości, a waga wynosi 12,5 kg. Nie należy do małych młynków SD głównie przez jego ułożenie (horyzontalne). Footprint tego młynka jest dość spory - w moim wypadku nie jest to dużym problemem, na codzień używam jest u mnie ustawiony od strony "bocznej", co też ułatwia manewrowanie pokrętłem do ustawienia przemiału (umiejscowione jest z tyłu młynka i trzeba użyć troszkę siły, żeby nim kręcić).Żarna i mechanizm mielenia
Młynek wyposażony jest w 64-milimetrowe płaskie żarna ze stali nierdzewnej, dostępne w dwóch wariantach:- I200D: Zapewniają wysoką jednolitość cząstek, co przekłada się na klarowność smaku, podkreślając kwasowość i owocowe nuty - to jest wersja, którą posiadam.
- I189D: Generują więcej drobnych cząstek, co w teorii skutkuje pełniejszym body.
Użytkownik na etapie zakupu może wybrać preferowany zestaw żaren w zależności od oczekiwanego profilu smakowego.
Regulacja mielenia
Philos oferuje możliwość wyboru między regulacją stopniową a bezstopniową:- Regulacja stopniowa: Z przyrostem o 6 mikronów
- Regulacja bezstopniowa
Przełączanie między trybami jest proste i nie wymaga użycia narzędzi.
Kwestia retencji, czyli tego, co jest kwintesencją idei młynków SD. Philos został wyposażony w poziomy ślimak pre-breaker (rozwiązanie z większych młynków gastronomicznych, m. in. obecne w Mahlkonig EK43), który stabilizuje przepływ ziaren do żaren, zapewniając równomierne mielenie.
Przed decyzją o czyszczeniu wykonałem kilka pomiarów wagi kawy in/out i powiem szczerze, że jestem bardzo mile zaskoczony wynikiem. Ziarna były zraszane wodą przed mieleniem.18,0g in - > 18,0 out
18,0g in - > 18,0 out
18,0g in - > 18,0 out
18,0g in - > 18,1 out
18,0g in - > 18,0 out
18,0g in - > 17,9/ 18,0 out - waga nie mogła się zdecydować, ale częściej wyświetlała 17,9
18,0g in - > 18,0 out
18,0g in - > 18,0 out
18,0g in - > 17,9 out
18,0g in - > 18,0 outCzyszczenie
Mazzer bardzo się tutaj wykazał. Młynek można bardzo łatwo wyczyścić bez użycia żadnych narzędzi. Pod aluminiową pokrywą (przytwierdzona magnesem i podważana palcem od spodu) znajduje się komora z obudową żaren, która jest przymocowana na dwa motylki. Po odkręceniu możemy zdemontować całą przednią część młynka i dostać się do komory. Po połowie roku użytkowania znalazłem bardzo mało kawy zalegającej w środku - była to taka suszonka, że niestety nie byłem w stanie jej zważyć. Na zdjęciu widać jej ilość wraz z filiżanką loveramics 80ml postawioną dla perspektywy.



Dodatkowym atutem konstrukcji obudowy młynka jest to, że z tyłu jest klapka w której można schować kabel.

Słabe punkty:
- Wiele osób narzekało na to, że młynek mocno się trzęsie przy włączaniu. Wynika to z jego konstrukcji i faktycznie jest taki minimalny efekt "startu". Nie przeszkadza to w użytkowaniu i dla mnie jest to marginalny problem konstrukcyjny.
- Gabaryt - nie jest małym młynkiem domowym. Każdy, kto decyduje się na jego zakup musi mieć świadomość, że to jeden z większych młynków SD dostępnych w sklepach
- Kubek - moim zdaniem zdecydowanie najsłabszy element młynka przez fakt, że nie posiada rantu (takiego jak ma np Eureka Oro SD), na którym może się oprzeć na portafiltrze. Kubek "wpada" do środka sitka 58mm. Kontaktowałem się w tej sprawie z Mazzerem pytając o alternatywę. Potwierdzili, że otrzymują sporo tego typu zastrzeżeń i w przyszłości zaproponują zmodyfikowany kubeczek.
- Brak większej ilości kolorów - w moim przypadku mile widziany byłby biały. Występuje wyłącznie w kolorze srebrnym i czarnym.

Podsumowując, jestem z niego bardzo zadowolony. Młyn na pewno zostanie ze mną dłuższy czas.
-
Fajny młynek. Recenzja też bardzo fajna, dziękujemy.
Kupowałeś bezpośrednio od producenta? -
Fajny młynek. Recenzja też bardzo fajna, dziękujemy.
Kupowałeś bezpośrednio od producenta?@skansen zakup jest prawdopodobnie możliwy głównie przez stronę producenta. Kupiłem młynek z drugiej ręki, ponieważ pierwszy właściciel niedługo po otrzymaniu przesylki stwierdził, że woli zostać przy młynku napędzanym siłą mięśni

-
S skansen odniósł się do tego tematu dnia
-
S skansen odniósł się do tego tematu
-
@pawel890 napisał w New Mazzer Mini G - kolejna propozycja od Mazzera:
Tak z czystej ciekawości, dlaczego nie wolałeś Mazzer Phillos do domowego użytku?
Pierwsze co przychodzi mi na myśl:
-
Młynki Single Dose wydłużają znacznie cały proces przygotowania kawy. O ile po południu/wieczorem zwykle znajdę czas na przejście tej 'procedury', to rano mi tego czasu zazwyczaj już brakuje.
-
Druga Połówka napoju sobie sama nie przygotuje przy użyciu DF-a - czeka aż ja to zrobię albo rezygnuje z kawy całkowicie. Nie drążyłem tematu, ale pomimo kilku zachęt nic z tego. Rozumiem, że korzystanie z SD przez osobę, która nie ma zajawki, może być odrobinę niewygodne, a poszczególne czynności trwają zbyt długo (zwłaszcza, gdy robimy to rzadko i nie mamy wprawy). Sama kolba jest już wyzwaniem. W końcu w automacie wystarczy nacisnąć przycisk, max przycisk + przekręcić pokrętełko.
-
Z Mini G zaryzykuję stwierdzenie, że z uwagi na wysoką powtarzalność, przy odrobinie doświadczenia można zupełnie zrezygnować z zewnętrznej wagi => wiesz ile mielisz dzięki wbudowanej wadze, a jeśli trzymasz czas ekstrakcji np. regularnie 26-28 sekund, to w filiżance będzie zirka about za każdym razem tyle samo.
Idąc dalej, mam już jeden młynek SD - wspomnianego DF-a. Nie widziałem uzasadnienia dla posiadania dwóch podobnych konstrukcji. Dlatego skierowałem swój wzrok na Mini.
Dzisiaj, po tygodniu użytkowania, wiedząc jak wysoka jest kultura pracy tego urządzenia, jak dobrze ten młynek mieli, już nie jestem taki pewien, czy posiadanie Philosa nie miałoby sensu. Ujmując to inaczej - zakładam, że Philos w kategorii młynków SD jest na podobnym poziomie jak Mini G w kategorii młynków OD => czyli optymalnie byłoby pozbyć się DF64 i dokupić w tym momencie Philosa. Na taki ruch jednak chyba się nie zdecyduję, ponieważ koszt takiej operacji byłby znaczący i raczej niewspółmierny do tego co wniosłoby to w moje życie. Mini będzie teraz podstawowym młynkiem, ale z DF-a absolutnie nie rezygnuję. Wszelkie eksperymenty i testy na młynku SD są łatwiejsze/szybsze. Myślę, że co do zasady średnio-jasne i jasne wypały pod espresso będą trafiać do DF-a
Liczę na to ,że ktoś się zdecyduje na zakup Philosa i napisze recenzję (@skansen ?
). Chętnie bym przeczytał 
@pawel890 napisał w New Mazzer Mini G - kolejna propozycja od Mazzera:
Jedyna wada jaką widzę, to małe chwytaki kolby, przez co nie można nałożyć kołnierza dozującego i trzeba mielić na raty.
Do zestawu dołączone są dodatkowe elementy, które pozwalają mocno zwiększyć wysokość tego "chwytaka", jeśli ktoś ma bardzo wysoki portafilter. Generalnie ten chwytak jest cały regulowany - góra-dół/przód-tył itd. Nie testowałem tego, ale być może po wymianie na dłuższe elementy zmieści się portafilter z kołnierzem.
-
-
S skansen odniósł się do tego tematu
-
gratulacje @skansen ! będę wypatrywał recki tych żaren

z ciekawości, gdzie kupiłeś? bezpośrednio u mazzera czy w jakimś polskim sklepie?
-
gratulacje @skansen ! będę wypatrywał recki tych żaren

z ciekawości, gdzie kupiłeś? bezpośrednio u mazzera czy w jakimś polskim sklepie?
gdzie kupiłeś? bezpośrednio u mazzera czy w jakimś polskim sklepie?
Bezpośrednio u Mazzera. Jako użytkownik Omegi poprosiłem o rabat, dostałem dodatkowo 50Euro rabatu finalizując zakup za kwotę 1145Euro wraz z wysyłką. Nie miałem na karcie Euro, więc wymieniałem bezpośrednio przed w kantorze ING płacąc 4896,13zł.
W polskich sklepach Phiolsa widziałem za 5535zł. -
gdzie kupiłeś? bezpośrednio u mazzera czy w jakimś polskim sklepie?
Bezpośrednio u Mazzera. Jako użytkownik Omegi poprosiłem o rabat, dostałem dodatkowo 50Euro rabatu finalizując zakup za kwotę 1145Euro wraz z wysyłką. Nie miałem na karcie Euro, więc wymieniałem bezpośrednio przed w kantorze ING płacąc 4896,13zł.
W polskich sklepach Phiolsa widziałem za 5535zł.@skansen
Rewelacja. Czekam na relacje i odczucia
-
Młynek przyjechał. Na dłuższa recenzję przyjdzie jeszcze czas, ale tak na szybko:
- Młynek jest bardzo fajny.
- Łatwo wstrzelić się we właściwe ustawienia.
- Przemiał i praca młynka bez zastrzeżeń. Pracy silnika towarzyszy przyjemny dźwięk.
- Przy starcie rzeczywiście jest lekkie gibnięcie.
- Regulacja jest chyba łatwiej dostępna niż się spodziewałem.
- Nie mam większych zastrzeżeń do młynka, nie podoba mi się tylko przycisk uruchamiania. Taki sam włącznik (lub bardzo podobny) jest w Lelitach z linii VIP. Ale w ekspresach używa się go jednak rzadziej niż w młynku SD.

-
Ładne zdjęcie - dobrze komponuje się z Biancą. Daj znać proszę jak obsługa, czy nic się elektryzuje, czy nie ma jakichś niedociągnieć projektowych, czy jest głośno/brudzi itd.?
Btw. DF64 przy starcie potrafi się obrócić (gibnąć), wręcz minimalnie przestawić. Jestem ciekaw czemu jest to dużo bardziej odczuwalne niż w przypadku np. Mignona, czy Mini G. Być może mniejsza masa + niewypełniona komora z żarnami przy mocnym silniku, daje taki efekt (?).
-
Aż z ciekawości sprawdziłem sobie ile waży i RPM ma Philos

Philos 12.5kg / 1400rpm
DF64 6.8kg / 1400rpm
Eureka SD 7.2kg / 1650rpmWcześniej miałem Eureka Specialita, która nie miała w ogóle efektu "wibracji", przy wymianie na SD, te wibracje były bardzo irytujące. Wydaje mi się, że sporą rolę, może odgrywać inny rozkład siły ze względu na umiejscowienie silnika pod kątem. Chociaż jakoś z czasem udało się te wibracje przy starcie zredukować, "wkręcając i dociskając" mocno młynek w blat, jednak efekt uciekającego młynka po blacie to już lekka przesada jak dla mnie.
-
W życiu nie słyszałem jeszcze o uciekających młynkach
Idziesz zrobić kawę, włączasz młynek, odwracasz na chwilę wzrok, a ten ucieka z blatu, bo już ma dość ciężkiej pracy za darmo 
Dziwi mnie, że to dotyka Philosa, bo takie siły faktycznie działają jeśli oś obrotu jest pod kątem. On startuje z kopyta czy się rozgrzewa, choćby i sekundę, zanim wejdzie na wysokie obroty?
Taka Casa w ogóle nie cierpi na te przypadłości, ale działa na wolnych obrotach, a oś obrotu żaren jest pionowa. A co pewnie najważniejsze, są stożkowe. Przy starcie zauważalnie się rozpędza, nie próbuje pracować od razu z pełną mocą. Ciekaw jestem jak to jest w przypadku P64.
Casa 3.5kg / 140RPM (według The Kitchen Barista, brak oficjalnych informacji)
P64 7.8kg / 300-1400RPM -
Cóż Lagom to jednak chińska (marka) precyzja i nowoczesność, podobnie jak Timemore albo MHW-3Bomber, mają bezszczotkowe silniki z regulacją RPM. Nie to co ręcznie składane we włoszech Mazzery czy Eureka
Niestety takie są realia, bez żartów. -
Cóż Lagom to jednak chińska (marka) precyzja i nowoczesność, podobnie jak Timemore albo MHW-3Bomber, mają bezszczotkowe silniki z regulacją RPM. Nie to co ręcznie składane we włoszech Mazzery czy Eureka
Niestety takie są realia, bez żartów. -
No właśnie czyli China produkcja, projekt i logistyka, no z Australią to pewnie za wiele nie mają wspólnego, poza marketingową zagrywką, albo pochodzeniem CEO

-
No właśnie czyli China produkcja, projekt i logistyka, no z Australią to pewnie za wiele nie mają wspólnego, poza marketingową zagrywką, albo pochodzeniem CEO

@ciastek napisał:
ucieka z blatu, bo już ma dość ciężkiej pracy za darmoDziwi mnie, że to dotyka Philosa, bo takie siły faktycznie działają jeśli oś obrotu jest pod kątem.
Ale on nie ucieka z blatu, lekko się gibie przy starcie bo ma amortyzujące nóżki i silnik AC.
Cóż Lagom to jednak chińska (marka) precyzja i nowoczesność, podobnie jak Timemore albo MHW-3Bomber, mają bezszczotkowe silniki z regulacją RPM. Nie to co ręcznie składane we włoszech Mazzery czy Eureka
Ale to są dwie różne rzeczy. Philos giba lekko przy starcie nie dlatego, że jest mało precyzyjnie wykonany. Spasowanie, współosiowość żaren w Mazzerach zawsze było i jest top. Philos gibie się, bo ma silnik prądu zmiennego, bez softstartu. Ma prosty, klasyczny napęd, ma silnik jak w betoniarce. Takie też było założenie, że ma to być prosta i niezawodna konstrukcja.
o właśnie czyli China produkcja, projekt i logistyka, no z Australią to pewnie za wiele nie mają wspólnego, poza marketingową zagrywką, albo pochodzeniem CEO
To chyba zbyt daleko idący wniosek. Sporo firm projektuje poza Chinami a w Chinach zleca produkcję. Nie wiem jak to wyglada z Lagom ale tak działa na przykład Fellow czy Apple

-
@ciastek napisał:
ucieka z blatu, bo już ma dość ciężkiej pracy za darmoDziwi mnie, że to dotyka Philosa, bo takie siły faktycznie działają jeśli oś obrotu jest pod kątem.
Ale on nie ucieka z blatu, lekko się gibie przy starcie bo ma amortyzujące nóżki i silnik AC.
Cóż Lagom to jednak chińska (marka) precyzja i nowoczesność, podobnie jak Timemore albo MHW-3Bomber, mają bezszczotkowe silniki z regulacją RPM. Nie to co ręcznie składane we włoszech Mazzery czy Eureka
Ale to są dwie różne rzeczy. Philos giba lekko przy starcie nie dlatego, że jest mało precyzyjnie wykonany. Spasowanie, współosiowość żaren w Mazzerach zawsze było i jest top. Philos gibie się, bo ma silnik prądu zmiennego, bez softstartu. Ma prosty, klasyczny napęd, ma silnik jak w betoniarce. Takie też było założenie, że ma to być prosta i niezawodna konstrukcja.
o właśnie czyli China produkcja, projekt i logistyka, no z Australią to pewnie za wiele nie mają wspólnego, poza marketingową zagrywką, albo pochodzeniem CEO
To chyba zbyt daleko idący wniosek. Sporo firm projektuje poza Chinami a w Chinach zleca produkcję. Nie wiem jak to wyglada z Lagom ale tak działa na przykład Fellow czy Apple

Philos gibie się, bo ma silnik prądu zmiennego, bez softstartu
No właśnie o to pytałem
Czyli wszystko jasneTo chyba zbyt daleko idący wniosek. Sporo firm projektuje poza Chinami a w Chinach zleca produkcję. Nie wiem jak to wyglada z Lagom ale tak działa na przykład Fellow czy Apple

Zdecydowanie za daleko

Option-O ma inżynierów w Melbourne, tam projektują i serwisują. Można się nawet umówić na wizytę, żeby pogadać. Trochę jak tobie się udało @skansen do Lelita wejść, tylko do nich umówić może się każdy, ale nie linię produkcyjną
Ale trochę zeszliśmy z tematu…
Jak byś ocenił @skansen uciążliwość tego gibania, potrzebuje więcej luzu dookoła siebie, żeby nie obić np polerowanej stali ekspresu stojącego obok? Bardziej jak dygnięcie czy pijackie zachwianie?
Casa na milimetr się nie ruszy nawet…
Tak dopytuję, bo Philos jest dość popularny na wyższej półce, a ostatnio się zacząłem zastanawiać nad płaskimi żarnami pod bardziej złożone/wrażliwe ziarno. -
Ok może być projektowany w Australii, w sensie dla mnie to jest po prostu chińska inżynieria, co jest aktualnie atutem, bo widać postęp. Aluminiowe odlewy, CNC, nowoczesne komponenty, gdyby nie te składniki ta cena byłaby nieosiągalna w Europie, taka dygresja ostatnia. Lagom to dla mnie typowy start-up jak Timemore/Mhw3Bomber.
-
Philos gibie się, bo ma silnik prądu zmiennego, bez softstartu
No właśnie o to pytałem
Czyli wszystko jasneTo chyba zbyt daleko idący wniosek. Sporo firm projektuje poza Chinami a w Chinach zleca produkcję. Nie wiem jak to wyglada z Lagom ale tak działa na przykład Fellow czy Apple

Zdecydowanie za daleko

Option-O ma inżynierów w Melbourne, tam projektują i serwisują. Można się nawet umówić na wizytę, żeby pogadać. Trochę jak tobie się udało @skansen do Lelita wejść, tylko do nich umówić może się każdy, ale nie linię produkcyjną
Ale trochę zeszliśmy z tematu…
Jak byś ocenił @skansen uciążliwość tego gibania, potrzebuje więcej luzu dookoła siebie, żeby nie obić np polerowanej stali ekspresu stojącego obok? Bardziej jak dygnięcie czy pijackie zachwianie?
Casa na milimetr się nie ruszy nawet…
Tak dopytuję, bo Philos jest dość popularny na wyższej półce, a ostatnio się zacząłem zastanawiać nad płaskimi żarnami pod bardziej złożone/wrażliwe ziarno. -
S skansen rozdzielił ten temat
-
W życiu nie słyszałem jeszcze o uciekających młynkach
Idziesz zrobić kawę, włączasz młynek, odwracasz na chwilę wzrok, a ten ucieka z blatu, bo już ma dość ciężkiej pracy za darmo 
Dziwi mnie, że to dotyka Philosa, bo takie siły faktycznie działają jeśli oś obrotu jest pod kątem. On startuje z kopyta czy się rozgrzewa, choćby i sekundę, zanim wejdzie na wysokie obroty?
Taka Casa w ogóle nie cierpi na te przypadłości, ale działa na wolnych obrotach, a oś obrotu żaren jest pionowa. A co pewnie najważniejsze, są stożkowe. Przy starcie zauważalnie się rozpędza, nie próbuje pracować od razu z pełną mocą. Ciekaw jestem jak to jest w przypadku P64.
Casa 3.5kg / 140RPM (według The Kitchen Barista, brak oficjalnych informacji)
P64 7.8kg / 300-1400RPMW życiu nie słyszałem jeszcze o uciekających młynkach Idziesz zrobić kawę, włączasz młynek, odwracasz na chwilę wzrok, a ten ucieka z blatu, bo już ma dość ciężkiej pracy za darmo
Wiesz no bez przesady - mówimy o tym, że sprzęt "drgnie" przy starcie. DF potrafi się minimalnie obrócić, gdy stoi np. na ścierce, a ta leży na blacie i nie ma takiego tarcia jak gdyby spoczywał bezpośrednio na np. szufladzie na krążki. I mówimy o obrocie o kilka stopni, a nie, że się bokiem ustawia
Faktem jest, że im więcej młynków człowiek zobaczy w akcji, tym lepiej widzi jakie są różnice choćby w kulturze pracy. Jeśli na co dzień pracujesz na takim np. Atomie, który jest względnie cichy, nie wibruje, nie obraca się itd., to wtedy takie lekkie młynki SD wydają się "spacerować po blacie".Ja na to patrzę też tak, że najczęściej dostajesz to za co płacisz - wspomniany DF64 mieli całkiem nieźle, ale sprawia wrażenie jakby składał się tylko z żaren i silnika, ponieważ cała reszta była dla konstruktorów mniej istotna, więc kultury pracy mu nieco brakuje. Chcesz więcej? Musisz dołożyć $.
Philos, patrząc na całokształt kultury pracy, na pewno jest klasę wyżej. Sama waga, czyli ponad 12 kg, to gwarantuje.
Taka Casa w ogóle nie cierpi na te przypadłości, ale działa na wolnych obrotach, a oś obrotu żaren jest pionowa. A co pewnie najważniejsze, są stożkowe.
W mojej skromnej opinii nie można w tym aspekcie porównywać konstrukcji wyposażonych w żarna stożkowe i płaskie. Moim pierwszym młynkiem był Lelit Fred PL043MMI, który miał stożki fi 38 mm. Stabilny, nawet nie drgnął. Jest względnie tani i da się zrobić przy jego pomocy espresso, ale to nie jest dobry młynek... Powtarzalność shotów jest kiepska, brudzi i hałasuje jak cholera.
Cóż Lagom to jednak chińska (marka) precyzja i nowoczesność, podobnie jak Timemore albo MHW-3Bomber, mają bezszczotkowe silniki z regulacją RPM. Nie to co ręcznie składane we włoszech Mazzery czy Eureka Niestety takie są realia, bez żartów.
Bardzo lubię zarówno Timemore'a, jak i MHW-3Bomber'a - dzięki dobrej jakości w rozsądnej cenie, można kupić sporo fantów do robienia kawy. Dla mnie to są przede wszystkim puck screeny, łyżki, szmatki i inne drobiazgi. Mam też Chestnut'a C2, którego biorę ze sobą na wyjazdy. Mimo wszystko nie deprecjonowałbym osiągnięć takich firm jak Eureka, Mazzer, czy np. Fiorenzato. Sprzęty od nich nie są być może tak napakowane nowinkami, ale przemyślane i dopracowane. Bardzo lubię tego doświadczać: wstałem wcześnie rano, strzeliłem shota - 1:2,1 w 26,2 sekundy, pojechałem w trasę do Gdańska, wróciłem i na wieczór szocik - 1:2,1 w 27,0 sekundy. Super sprawa, bo DF aż tak równy nie jest. I szczerze mówiąc nie wiem co jest powodem tego, że ta powtarzalność jest tak wysoka, ale właśnie za to jestem gotów zapłacić. Spójrzmy też na branżę gastro: kawiarnie uwielbiają choćby takie Fiorenzato F64 EVO, na różnych targach na stoiskach z kawą też spotykam ten model. Dlaczego akurat ten młynek, a nie któryś z chińskich produktów?
Jest jeszcze jeden aspekt - pytanie czy Timemore i MHW-3Bomber będą przez wiele lat rozwijać swoje projekty, zapewniać wsparcie i serwis. Włoscy i Niemieccy producenci w tym kontekście wydaje się być pewniejszymi partnerami.
Hello! It looks like you're interested in this conversation, but you don't have an account yet.
Getting fed up of having to scroll through the same posts each visit? When you register for an account, you'll always come back to exactly where you were before, and choose to be notified of new replies (either via email, or push notification). You'll also be able to save bookmarks and upvote posts to show your appreciation to other community members.
With your input, this post could be even better 💗
Zarejestruj się Zaloguj się