Przejdź do treści

G-RISTO - recenzja

Młynki
2 2 78
  • Młynek ten zapewnia przyzwoity przemiał i dobre espresso. I to koniec jego zalet.

    To co rzuca się w oczy to bardzo duże gabaryty. Młynek wygląda jak powiększona kopia młynka Eureka Mignon. Metalowa obudowa jest oklejona folią, zamiast zwyczajowo stosowanego malowania proszkowego. Gabaryty sugerują gastronomiczne parametry, tymczasem jest to młynek typowo domowy.
    1734183780629-g-risto-5[1].jpg
    Silnik ma moc 350W, co przekłada się na niewielką prędkość mielenia – młynek potrzebuje około 10s na zmienienie podwójnej dozy do espresso 17g. Patrząc na suche dane nie są to złe parametry, ale tak duży gabarytowo sprzęt innych producentów mieli szybciej.
    Wysoki korpus i hopper sprawiają, że korzystanie z młynka w zabudowie kuchennej jest utrudnione. W warunkach domowych jest po prostu nieporęczny.
    1734183834128-mlynek-g-risto-2[1].jpg
    Regulacja grubości mielenia jest podobna do regulacji w młynkach Eureka. Nie mam do niej zastrzeżeń.
    Wylot z komory żaren ma formę rurki. Dzięki temu uzyskujemy przyzwoitą dystrybucję w kolbie. Nie zaobserwowałem zbrylania ani innych negatywnych zjawisk. Przemiał z G-RISTO jest na poziomie podobnym do innych młynków z żarnami tej wielkości.
    We znaki dawał się natomiast brak podstawki/fartucha – młynek bardzo śmiecił wokół.
    Młynek ten, oprócz nieporęcznych gabarytów ma jeszcze jedną wadę młynków gastronomicznych – sporą retencję. Retencję oceniam na około 4,5 g kawy. Nie są to może złe wartości dla młynków OD, ale nowe konstrukcje mogą się poszczycić lepszymi wartościami. Sporo, bo około 50g niezmielonego ziarna zalega też między blokadą hoppera a komorą żaren.
    G-RISTO (6).jpg
    Mieszane uczucia wzbudził panel sterujący młynka. Z jednej strony wyświetla dane takie jak temperatura w komorze żaren, wilgotność, jest też licznik zmielonych kaw. Użytkownik ma jednak możliwość całkowitego zresetowanie licznika. Sterownik nie pamięta ostatnio wybranej dozy - domyślnie wybiera czas dla dozy pojedynczej.

    Ze względu na sposób regulacji i dystrybucje kawy określiłbym ten młynek jako młynek tylko do espresso.

    Mimo przyzwoitej jakości przemiału młynek nie zdobył mojego uznania ze względu na duże gabaryty, wolną pracę, przeciętną retencje. Używając motoryzacyjnego porównania ten młynek jest jak samochód z podstawowym silnikiem i sportowym pakietem stylistycznym. Wygląd sugeruje gastronomiczne parametry których ten młynek nie zapewnia.

    Czy warto kupić ten młynek?
    Jeśli ten młynek się nam po prostu podoba, akceptujemy jego wymiary, tempo pracy to nie ma większych przeciwskazań do jego zakupu. W tym budżecie polecałbym jednak dostępne dłużej na rynku rozwiązania innych producentów.
    Młynek ten występuje też w wariancie z wagą i działa wtedy na zasadzie grind-by-weight. Z mojego doświadczenia z różnymi młynkami wynika jednak, że sterowanie czasowe jest równie dokładne i automatyka wagowa niepotrzebnie komplikuje konstrukcje a niewiele wnosi.

    Zalety

    • Dobra jakość przemiału

    Wady

    • Wolna praca młynka
    • Duże gabaryty
    • Działanie sterownika elektronicznego
  • Biorąc pod uwagę jego nie małą cenę, spodziewałbym się po tym młynku trochę więcej

Sugerowane posty

  • Eureka Mignon All Purpose 65 - recenzja

    Młynki recenzja eureka mignon eureka
    11
    2 Głosy
    11 Posty
    277 Wyświetlenia
    M
    Więc chyba też wezmę Eurekę, cena atrakcyjniejsza.
  • Lagom Casa - recenzja

    Młynki lagom lagom casa recenzja
    5
    3 Głosy
    5 Posty
    252 Wyświetlenia
    ciastekC
    ledwo człowiek się przywita, obwoła pierwszym potencjalnym właścicielem Casy a tu proszę, jednak nie jestem sam aż miło czytać taką recenzję po zamówieniu, zwłaszcza przy praktycznym braku wad @pawel890 napisał w Lagom Casa - recenzja: Ciekawe jakich cen będzie się można spodziewać od polskich dystrybutorów niestety w Polsce dystrybucja Option-O chyba nie istnieje niestety
  • Eureka Mignon Single Dose - recenzja młynka

    Młynki recenzja eureka single dose młynek młynek sd
    33
    3 Głosy
    33 Posty
    1k Wyświetlenia
    S
    To kwestia nie tyle w nadawaniu się (lub nie) do alternatyw co w zmianie np. z espresso na alternatywy i z powrotem. Eureka nadaje się do obu tych metod, tu chyba nie ma żadnych wątpliwości. Natomiast przeskakiwanie miedzy metodami jest oczywiście możliwe, aczkolwiek trudniejsze niż gdybyśmy mogli wspomagać się skalą.