Przejdź do treści

Timemore Black Mirror Duo.

Akcesoria domowego baristy - wagi, tampery, pojemniki itd.
3 3 180
  • Wiem ze mamy tu wielu fanów pour over i nowa waga od Timemore moze ich zainteresować.
    Wyglądem przypomina zwykła Black Mirror, jest jednak nieco dłuższa, a z tyłu ma uchwyt do przymocowania stojaka na którym kładziemy V60 lub temu podobne urządzenia.
    Wewnątrz mamy usprawniony czujnik wagi który jest nieco szybszy niż w podstawowej wersji. Dodatkowo, na ekranie, poza wagą, czasem parzenia i przepływem wody jest tez podana dokładna waga juz zaparzonej kawy w naczyniu.
    Waga sama w sobie bardzo mi sie podoba a dodatkowe informacje na ekranie mogą sie przydac np przy przeliczaniu % ekstrakcji. Jej cena jest jednak wysoka, o 100$ wyższa od zwykłej wersji która dla wiekszości z nas jest w zupełności wystarczająca.
    Zapraszam do obejżenia mojej pełnej recenzji na YT.

    Jako ze współpracuje z Timemore mam tez dla was 10% zniżki na ich stronie ( https://timemoreeu.com/Jacek10 )

  • Dziękuję Jacku za recenzję. Nawet dziś zastanawiałem się ile kawy ląduje finalnie w kubku a ile zostaje na ziarnach/w filtrze. Tutaj możemy precyzyjnie kontrolować ilość uzysku.
    Dane z tej wagi (waga "fusów") na pewno by mi się przydały, nie wiem jednak czy jestem aż tak ciekawy, żeby płacić za to 127Euro.

  • Fajna recka. Ja od dłuższego czasu używam wag od Timemore. Są naprawdę dobre jak za swoją cenę. Aktualnie mam model basic 2 i póki co wystarczy 🙂

Sugerowane posty

  • Mazzer Mini G - recenzja

    Młynki mazzer recenzja
    11
    8
    3 Głosy
    11 Posty
    101 Wyświetlenia
    SemtexS
    @Formentor Szczerze mówiąc nie jest mi łatwo odpowiedzieć Ci na zasadzie: tak/nie. Młynki co do zasady nie są urządzeniami zbyt skomplikowanymi - ich zasada działania i założenia konstrukcyjne są podobne. Jeśli spojrzymy stricte na tego Mazzera, to osobie, która przesiada się z automatu (początkującej) spodoba się z pewnością, że: obsługa jest intuicyjna; opcje w menu można "rozpykać" nawet bez instrukcji; nie brudzi - tak samo jak automat; jest dość cichy (nawet lepiej niż automat). Jednocześnie, pomimo tego, że jest wyposażony w technologię GBW i wyświetlacz, to w moim odczuciu jest to urządzenie bardzo analogowe. Mazzer większość swoich produktów kieruje do gastronomii. Te młynki nawet nie próbują udowadniać, że są najnowocześniejsze i wyprzedzają nowinkami/ciekawostkami konkurencję (vide Mahlkönig z e64 ws albo Eureka z 10-ma odmianami każdego modelu), Mazzer raczej próbuje Ci powiedzieć: patrz ile ważę; rzuć mnie ze schodów - sprawdźmy, czy dalej będę mielił; nie jestem najbardziej błyszczący i nie łączę się przez BT z wagą, za to będę działał 10 lat. https://www.instagram.com/reel/DWqzWeNDaLf/?utm_source=ig_web_button_share_sheet&igsh=MzRlODBiNWFlZA== Wiesz czym to się objawia? Retencja jak wspomniałem wyżej wynosi ~8 gramów. Jeśli będziesz pił jedną kawę dziennie, to obiektywnie możesz uznać to za wadę wybierając ten model. Pierścień do regulacji grubości mielenia stawia opór. Na tle innych młynków to jest opór przez wielkie O. Chwytak/widelec pod portafilter ma możliwość regulacji w wielu płaszczyznach, ale konsekwencją takiego stanu rzeczy jest to, że do regulacji tego młynka przydadzą się klucze nasadowe, grzechotka i śrubokręt. Ten młynek to takie E61 z PID-em w świecie ekspresów - niby coś tam się świeci, niby ma przyciski, a na końcu i tak musisz ruszać wajchami i raz na jakiś czas otworzyć tubkę z Molykote. Na miejscu osoby początkującej prawdopodobnie kupiłbym Eurekę Mignon Specialita, opcjonalnie w wersji Libra, jeśli chce mieć technologię GBW na pokładzie. Pracowałem ze Specialitami trochę. Poleciłem ten model 3 znajomym, 2-jce z nich pomagałem ustawić ich egzemplarze. Dla każdego z nich to pierwszy młynek i każdy z nich jest do dzisiaj zadowolony. Dlaczego? Ponieważ pomimo tego, że w odczuciu jest to nieco bardziej "zabawkowy" sprzęt i pewnie w kawiarni nie dałby do końca rady, to obiektywnie: nieźle mieli, jest cichy, jest bardzo dobrze wyceniony, zajmuje mało miejsca, większość uważa, że jest estetyczny, jeśli się rozmyślisz i zechcesz sprzedać, to stracisz parę set złotych, a nie parę tysięcy. Mini G będzie lepszym wyborem, jeśli: jesteś początkujący, ale bardzo zdecydowany i chcesz coś z segmentu prosumenckiego, co mieli wyjątkowo równo, jest wyposażone w bardzo dokładną wagę, wykonanie w stylu built like a tank, masz więcej miejsca na blacie, kupujesz bardzo zaawansowany ekspres i boisz się, że gorzej skonstruowany młynek będzie cię ograniczał i... budżet nie ma większego znaczenia.
  • 2 Głosy
    11 Posty
    645 Wyświetlenia
    ciastekC
    U mnie w tym śmiesznym szklanym russel hobsie też jest to uspokojone dogrzewanie i dobrze się sprawdza. To spory plus, kiedy grzejemy wodę na coś wrażliwego na temperaturę
  • 4 Głosy
    9 Posty
    491 Wyświetlenia
    Matius22M
    Polecam zakup wagi i korzystania z brew by weight - jest to naprawdę coś wspaniałego. Szczególnie gdy robisz cappuccino, odpalasz ekstrakcję i pienisz mleko, a ekspres sam kończy jak osiągniesz odpowiednią wagę. Czasami tylko zapominam dźwignia wrócić i lampki się świecą długo .