Przejdź do treści

Zmiana Lelit Bianca na kolejny ekspres

Dział handlowy
21 7 767
Ten temat został oddzielony od La Marzocco Linea Mini R - recenzja skansen
  • Czyli dzięki tej aktualizacji oszczędze powiedzmy 1.000 zł robiąc tylko aktualizacje i zachowując aktualnego Lunara 🙂
    Aż chce się iść za ciosem i zaoszczędzić 20.000zł rezygnując całkiem ze zmiany sprzętu 😉

  • Nie żebym miał cię odwodzić od zakupu, ale wolałbyś codziennie oglądać w swojej kuchni Biankę czy Lamę? 😅

    Odkładając żarty na bok, ciekaw jestem na czym stanie 👀

  • Ja to bym chciał zrobić temat, dlaczego LM to święty gral/ end game maszyna 😂

  • Gonienie króliczka raczej się na Mini nie skończy 😉 Więc nie będzie to raczej end game w moim przypadku 🙂 Zakładam, że za kilka lat mógłbym na przykład przesiąść się na nową wersję GS3 jeśli by się taka pojawiła 🙂

    Reputacja LaMarzocco bierze się z dużej popularności tych maszyn w kawiarniach, nie tylko Speciality. La Marzocco, podobnie jak kilku innych producentów ma też własne rozwiązania jak na przykład własne grupy kawowe (a nie E61 i jej kolejne modyfikacje), stalowe bojlery kawowe i szereg innych rozwiązań. Dzieli też trochę rozwiązań z producentami tańszych ekspresów, ale o tym fani LM już nie wspominają, to niedobra rzecz o tym mówić 😉

  • Jak gonić króliczka to tylko lamostradą x1

  • Jak gonić króliczka to tylko lamostradą x1

    @ciastek napisał:

    Jak gonić króliczka to tylko lamostradą x1

    GS3 jest teoretycznie domowa wersją Strady.
    Nie rzuciłem się od razu na Micrę, poczekałem chwilę i pojawiała się Mini R. Warto było się więc wstrzymać chwile.
    Teraz wezmę Mini i poczekam na nową wersję GS3 😉

  • Ok, dziękuję @ciastek za wskazanie właściwego tematu 😊 👍
    Drążę dalej 😁 @skansen, jaki jest sens zakupu LM Micra/Mini, jeśli posiadamy Biancę? Jakich korzyści i dodatkowych atrakcji w domowej kuchni mogę się spodziewać?

    Rozumiem zamianę Bianci na LM GS3, zwłaszcza, gdy będzie dostępna odświeżona wersja. GS3 to już sprzęt gastronomiczny, z sensownym profilowaniem i sporymi "wnętrznościami". Z Mini/Micrą mam problem w takim zestawieniu porównawczym.

  • Szybszy czas nagrzewania, brak konserwacji e61, aplikacja... pewnie znalazłoby się więcej.
    Przynajmniej jakby były w tej samej cenie, to pomijając design, który jest subiektywną kwestią, osobiście wolałbym LM z autorską prawdziwie saturowaną grupą zamiast archaicznego e61.

  • Powodów jest kilka. Przede wszystkim naszło mnie na zmianę, Bianka jest w dobrym stanie i to dobry moment na jej sprzedaż.

    Powód drugi jest taki, że ostatnio nie profiluje. Chce iść w stronę powtarzalności w czym pomóc mi może dodatkowo automatyka wagowa w LM LM.
    Faktem też jest, że znudziło mi się już smarowanie grupy 🙂
    Takie dodatki jak lepsza para, aplikacja itd. są miłe ale nie przesądzają o zakupie. Wahałem się chwilę nad Micrą, ale nie ma ona kluczowych dla mnie funkcji.

  • Nie żebym miał cię odwodzić od zakupu, ale wolałbyś codziennie oglądać w swojej kuchni Biankę czy Lamę? 😅

    Odkładając żarty na bok, ciekaw jestem na czym stanie 👀

    Ekspres przyjechał wczoraj. Duży plus dla Koree za dedykowany transport rozwożący te sprzęty. Ekspres został wniesiony do kuchni.

    @ciastek napisał:

    wolałbyś codziennie oglądać w swojej kuchni Biankę czy Lamę?

    Wg moich córek Bianka była dużo ładniejsza 🙂 1000016155.jpg

  • Szczerze to chętnie bym wymienił moją Biankę na tą Lamę 😁 nawet jeśli brać pod uwagę tylko wygląd 😉

  • Najsss PZU to ubezpieczy? 🤪

  • Z odpowiednio długą listą wyłączeń 😅

  • Szkoda, że nie udało się utrzymać Bianki dłużej, chociaż pewnie brakło by miejsca, zrobić porównanie espresso 🙂
    Czekamy na recenzję, wersja inox super!

  • Nie miałem ostatnio czasu na dłuższe zajęcie się maszyną ale mam już kilka obserwacji:

    • Szybko się nagrzewa - około 10 minut bez żadnych kombinacji. Widać przemyślaną konstrukcje, tutaj nie wygrzewa się niepotrzebnie żelastwa.
    • Spienia jak wściekła nawet przy najniższej mocy spieniania.
    • Pracując cały dzień zużywa porównywalne ilości prądu co Bianka z włączonymi oboma bojlerami. A bojler parowy Mini ma ponad dwa razy większy.
    • Podgrzewacz na filiżanki jest ogromny i wykonany jest z podwójnej blachy - jeśli położymy na nim mokre filiżanki to woda do środka się nie dostanie.
    • W espresso dopiero się zgrywam z nią ale to głównie zasługa innych sitek. Fabrycznie dołączono sitka podobne do VST których nigdy nie byłem fanem. Ale na razie próbuje je ogarnąć, nie poddaje się 🙂
  • Nie miałem ostatnio czasu na dłuższe zajęcie się maszyną ale mam już kilka obserwacji:

    • Szybko się nagrzewa - około 10 minut bez żadnych kombinacji. Widać przemyślaną konstrukcje, tutaj nie wygrzewa się niepotrzebnie żelastwa.
    • Spienia jak wściekła nawet przy najniższej mocy spieniania.
    • Pracując cały dzień zużywa porównywalne ilości prądu co Bianka z włączonymi oboma bojlerami. A bojler parowy Mini ma ponad dwa razy większy.
    • Podgrzewacz na filiżanki jest ogromny i wykonany jest z podwójnej blachy - jeśli położymy na nim mokre filiżanki to woda do środka się nie dostanie.
    • W espresso dopiero się zgrywam z nią ale to głównie zasługa innych sitek. Fabrycznie dołączono sitka podobne do VST których nigdy nie byłem fanem. Ale na razie próbuje je ogarnąć, nie poddaje się 🙂

    @skansen w moim przypadku najcięższe było przestawienie się na inną charakterystykę/ moc przy spienianiu. Wcześniej nie było problemu, żeby uzyskać ładną teksturę a tutaj trzeba bardzo uważać, żeby nie przesadzić z ilością powietrza 🙂

  • ciastekC ciastek odniósł się do tego tematu dnia
  • Na razie znalazłem dwie rzeczy mi się nie podobają w Mini, uważam że mogli by je zrobić lepiej.

    NPF z demontowalnymi wylewkami to super patent, ale jak są wylewki założone to nie można tampowac jeśli nie mamy specjalnej podstawki. W ostatnich latach z Bianką i Elizabeth używałem portafiltra jak na zdjęciu który po prostu kładzie się na blacie do tampowania.
    1000016581.jpg

    Druga kwestia to wylewka wody. Wylewka parska, pryska wodą jak wylewki w innych ekspresach. Podobnie działała wylewka w Biance ale w Elizabeth była wersja z mieszaczem i to dużo lepsze rozwiązanie.

  • Nie miałem czasu na większe testy/zabawę Mini, po prostu robią nią kawę na bieżąco. Powoli dobijam do 100 shotów i mam kilka nowych obserwacji.

    Udało się uzyskać lepszą powtarzalność, ale dalej przede mną sporo pracy w tym zakresie. Przy takim zestawie nie mogę już błędów zwalać na sprzęt, winny może być tylko barista ewentualnie ziarno 😉

    Pozytywnie zaskoczony jestem aplikacją. Zaznaczę od razu, że moja opinie odnosi się konkretnie do Mini R która ma wbudowany shot timer. Nie korzystam więc z shot timera w aplikacji. Sama aplikacja służy mi tylko do ustawiania parametrów ekspresu, nie steruję przy pomocy telefonu ekstrakcją. Oprócz pewnego, niewielkiego lecz wyczuwalnego opóźnienia nie ma zastrzeżeń do jej działania. Podobają mi się za to dostępne w niej funkcje, od ustawień nastaw (preinfuzja, temperatura ekstrakcji, czas flusha) przez dostępny z jej poziomu automatyczny backflush po statystyki. Na bardziej rozbudowane testy aplikacji przyjdzie jeszcze czas ale już teraz mogę jej wystawić pozytywną opinię. Wygląda na to, że sporo bolączek o których wspominają recenzje zostało wyeliminowane.

Sugerowane posty