Przejdź do treści

Młynkowe notatki - pamiętnik kawosza

Młynki
8 4 44
  • Na swojej drodze kawowej używałem różnych młynków. Część z nich kupiłem na własność, część była pożyczona. Kolejność w jakich się pojawiały (a potem znikały) miała na pewno wpływ na ich postrzeganie. Zapraszam do subiektywnego przeglądu młynków w kolejności w jakiej wjeżdżały do kuchni. Zestawienie zawiera tylko młynki których miałem okazję dłużej używać w domu.

    Lelit William

    W dobrej cenie otrzymałem szybki, kompaktowy, solidnie wykonany młynek tylko do espresso. Młynek ten sprawdzał się przy ciemnych, typowo włoskich paleniach. Słabsze strony Williama to ciężki dostęp do żaren i specyficzna regulacja. Jest to młynek tylko do espresso. Pełna recenzja jest dostępna na Forum

    Sage Pro Grinder

    William Sage Pro Grinder.jpg
    Fajny, mały, tani, wszechstronny, lekki młynek. Kupiłem jako młynek dodatkowy. Pracował u mnie przez prawie trzy lata. Młynek cenowo i parametrami porównywalny jest do Lelita Fred. Sage lepiej nadaje się do alternatyw, natomiast jakość przemiału jest lepsza w Fredzie. Na plus fajny panel sterowania i programowanie. Pełna recenzja jest dostępna na Forum

    Lelit Fred (wbudowany w Anitę)

    Do ciemnego palenia sprawdzi się dobrze. Niestety ma ten same grzeszki na sumieniu co William-ciężki dostęp do żaren, nadaje się w zasadzie tylko do espressso. Retencja jest przeciętna. Za to regulacja jest bardzo fajna-bezstopniowa, powtarzalna.
    W porównaniu do Sage Pro Grinder mieli odczuwalnie lepiej. Jest to to zasługa zastosowania żaren Ital Mill.

    Niche Zero (młynek pożyczony)

    Eureka DF64 Niche.jpg
    Prekursor młynków SD. Gdy zetknąłem się z nim po raz pierwszy nie rozważałem młynków SD. Ideą SD zainteroswałem się na etapie Ceado E37S który zepewnia mimo wszystko lepszy przemiał. Lata mijają ale Niche jest nadal warte uwagi. Pozwala na łatwe przeskakiwanie miedzy różnymi metodami. Do domu, do różnych metod nie ma dalej nic lepszego w tej cenie.

    Eureka Mignon SD (młynek pożyczony)

    Pierwsze podejście Eureki do SD i to całkiem udane. Fajny młynek ale raczej do jednej metody. Przeskakiwanie miedzy różnymi metodami nie jest dobrą stronę tego młynka. Jest to młynek raczej do espresso.

    DF64 (młynek pożyczony)

    DF64 pojawił się kilka lat po Niche. W pierwszych wersją był po prostu jego tańszą, nieco prostszą ale może i solidniejszą kopią. Nie mam większych zarzutów do tego młynka ale niczym mnie też nie zachwycił.

    G-RISTO (młynek pożyczony)

    G-RISTO.jpg
    Zupełnie nie rozumiem zachwytów nad tym młynkiem. Jest wolny, wielki, ma potężną retencję i makabryczną elektronikę sterującą. Nie jest nawet szczególnie tani. Jedyne co go broni to względnie przyzwoita jakość przemiału. Nigdy bym go jednak nie kupił. Jest to młynek raczej do espresso. Pełna recenzja jest dostępna na Forum

    Ceado E37S

    William E37S.jpg
    Cichy młynek ze świetnym dostęp do żaren. Jak na oferowaną moc i cenę mieli niezbyt szybko. Za to jakość wykonania i przemiału najwyższej klasy. Gdybym nie przeszedł na SD to bym przy nim został. Jest to młynek raczej do espresso.

    Mazzer Omega

    William E37S Omega.jpg
    Młynek kupiłem żeby spróbować mielenia ręcznego. Rzadko go używam, głównie do alternatyw na wyjazdach. Pełna recenzja jest dostępna na Forum

    Mahlkoning EK43S

    EK43S.jpg
    Kamień milowy kawowego hobby. Nic po jego zakupie nie jest takie samo.
    Wcześniej nie lubiłem przelewów, po jego zakupie piję głównie przelewy.
    Niezastąpiony do cold brew.
    Wielki, ciężki, szybki, solidny.
    Jest to to bez wątpienia król młynków ale nie król espresso. Dlatego zostaje on na razie w mojej kuchni do mielenia pod metody alternatywne.

    Timemore Sculptor (młynek pożyczony)

    EK43 i Sculptor.jpg
    Młynek jest niejako miniaturą EK43S. Kosztuje 20% ceny "Ikeja" dostarczając kawę w 80% tak dobrą jak większy brat. Jeśli budżet i miejsce pozwala to nie ma co się zastanawiać i warto wziąć "Ikeja". Sculptor to młynek do metod alternatywnych.

    Mazzer Philos

    Mazzer Philos.jpg
    Najnowszy rozdział w młynkowej przygodzie. Młynek bez wątpienia fajny, łatwo wstrzelić się w ustawienia. Ale jednocześnie, patrząc z perspektywy poprzednich młynków mieli dość wolno a same żarna wydają się maleńkie 🙂

  • Masz niezłą historię!
    Zazdroszczę możliwości obcowania z różnymi konstrukcjami, w pozytywnym znaczeniu ☺

    Co prawda krótko działasz z Philosem, ale ielisz teraz na zmianę nim i EK43S, w zależności od napoju? Czy raczej skaczesz w ustawieniach Philosa, bo żarna brałeś tylko pod esko?

  • Założenie jest takie, że nie skaczę miedzy ustawieniami młynka.
    EK43S jest ustawiony pod alternatywy.
    Philos jest z kolei z myślą o espresso.

  • Na swojej drodze kawowej używałem różnych młynków. Część z nich kupiłem na własność, część była pożyczona. Kolejność w jakich się pojawiały (a potem znikały) miała na pewno wpływ na ich postrzeganie. Zapraszam do subiektywnego przeglądu młynków w kolejności w jakiej wjeżdżały do kuchni. Zestawienie zawiera tylko młynki których miałem okazję dłużej używać w domu.

    Lelit William

    W dobrej cenie otrzymałem szybki, kompaktowy, solidnie wykonany młynek tylko do espresso. Młynek ten sprawdzał się przy ciemnych, typowo włoskich paleniach. Słabsze strony Williama to ciężki dostęp do żaren i specyficzna regulacja. Jest to młynek tylko do espresso. Pełna recenzja jest dostępna na Forum

    Sage Pro Grinder

    William Sage Pro Grinder.jpg
    Fajny, mały, tani, wszechstronny, lekki młynek. Kupiłem jako młynek dodatkowy. Pracował u mnie przez prawie trzy lata. Młynek cenowo i parametrami porównywalny jest do Lelita Fred. Sage lepiej nadaje się do alternatyw, natomiast jakość przemiału jest lepsza w Fredzie. Na plus fajny panel sterowania i programowanie. Pełna recenzja jest dostępna na Forum

    Lelit Fred (wbudowany w Anitę)

    Do ciemnego palenia sprawdzi się dobrze. Niestety ma ten same grzeszki na sumieniu co William-ciężki dostęp do żaren, nadaje się w zasadzie tylko do espressso. Retencja jest przeciętna. Za to regulacja jest bardzo fajna-bezstopniowa, powtarzalna.
    W porównaniu do Sage Pro Grinder mieli odczuwalnie lepiej. Jest to to zasługa zastosowania żaren Ital Mill.

    Niche Zero (młynek pożyczony)

    Eureka DF64 Niche.jpg
    Prekursor młynków SD. Gdy zetknąłem się z nim po raz pierwszy nie rozważałem młynków SD. Ideą SD zainteroswałem się na etapie Ceado E37S który zepewnia mimo wszystko lepszy przemiał. Lata mijają ale Niche jest nadal warte uwagi. Pozwala na łatwe przeskakiwanie miedzy różnymi metodami. Do domu, do różnych metod nie ma dalej nic lepszego w tej cenie.

    Eureka Mignon SD (młynek pożyczony)

    Pierwsze podejście Eureki do SD i to całkiem udane. Fajny młynek ale raczej do jednej metody. Przeskakiwanie miedzy różnymi metodami nie jest dobrą stronę tego młynka. Jest to młynek raczej do espresso.

    DF64 (młynek pożyczony)

    DF64 pojawił się kilka lat po Niche. W pierwszych wersją był po prostu jego tańszą, nieco prostszą ale może i solidniejszą kopią. Nie mam większych zarzutów do tego młynka ale niczym mnie też nie zachwycił.

    G-RISTO (młynek pożyczony)

    G-RISTO.jpg
    Zupełnie nie rozumiem zachwytów nad tym młynkiem. Jest wolny, wielki, ma potężną retencję i makabryczną elektronikę sterującą. Nie jest nawet szczególnie tani. Jedyne co go broni to względnie przyzwoita jakość przemiału. Nigdy bym go jednak nie kupił. Jest to młynek raczej do espresso. Pełna recenzja jest dostępna na Forum

    Ceado E37S

    William E37S.jpg
    Cichy młynek ze świetnym dostęp do żaren. Jak na oferowaną moc i cenę mieli niezbyt szybko. Za to jakość wykonania i przemiału najwyższej klasy. Gdybym nie przeszedł na SD to bym przy nim został. Jest to młynek raczej do espresso.

    Mazzer Omega

    William E37S Omega.jpg
    Młynek kupiłem żeby spróbować mielenia ręcznego. Rzadko go używam, głównie do alternatyw na wyjazdach. Pełna recenzja jest dostępna na Forum

    Mahlkoning EK43S

    EK43S.jpg
    Kamień milowy kawowego hobby. Nic po jego zakupie nie jest takie samo.
    Wcześniej nie lubiłem przelewów, po jego zakupie piję głównie przelewy.
    Niezastąpiony do cold brew.
    Wielki, ciężki, szybki, solidny.
    Jest to to bez wątpienia król młynków ale nie król espresso. Dlatego zostaje on na razie w mojej kuchni do mielenia pod metody alternatywne.

    Timemore Sculptor (młynek pożyczony)

    EK43 i Sculptor.jpg
    Młynek jest niejako miniaturą EK43S. Kosztuje 20% ceny "Ikeja" dostarczając kawę w 80% tak dobrą jak większy brat. Jeśli budżet i miejsce pozwala to nie ma co się zastanawiać i warto wziąć "Ikeja". Sculptor to młynek do metod alternatywnych.

    Mazzer Philos

    Mazzer Philos.jpg
    Najnowszy rozdział w młynkowej przygodzie. Młynek bez wątpienia fajny, łatwo wstrzelić się w ustawienia. Ale jednocześnie, patrząc z perspektywy poprzednich młynków mieli dość wolno a same żarna wydają się maleńkie 🙂

    @skansen napisał:

    Najnowszy rozdział w młynkowej przygodzie. Młynek bez wątpienia fajny, łatwo wstrzelić się w ustawienia. Ale jednocześnie, patrząc z perspektywy poprzednich młynków mieli dość wolno a same żarna wydają się maleńkie

    Ile to jest wolno? 🙂 Eureka z takim samym rozmiarem żaren daje rade 18g w 9s, ale jednak inne ułożenie żaren

  • @skansen napisał:

    Najnowszy rozdział w młynkowej przygodzie. Młynek bez wątpienia fajny, łatwo wstrzelić się w ustawienia. Ale jednocześnie, patrząc z perspektywy poprzednich młynków mieli dość wolno a same żarna wydają się maleńkie

    Ile to jest wolno? 🙂 Eureka z takim samym rozmiarem żaren daje rade 18g w 9s, ale jednak inne ułożenie żaren

    @pawel890 napisał:

    Ile to jest wolno? Eureka z takim samym rozmiarem żaren daje rade 18g w 9s, ale jednak inne ułożenie żaren

    No właśnie ciekawe jak ustawienie żaren na to wpływa.

    Dzisiaj mieliłem w Mini G ziarna z LaCavy - Milk & Butter, ale nie na wagę, a na czas - wyszło 21 gramów +/-0,1 w 9 sekund. Philos może być teoretycznie szybszy (żarna w pionie, 400 watów), ale z drugiej strony ziarna kawy nie są grawitacyjnie dociskane przez te znajdujące się wyżej w hopperze.

  • @skansen napisał:

    Najnowszy rozdział w młynkowej przygodzie. Młynek bez wątpienia fajny, łatwo wstrzelić się w ustawienia. Ale jednocześnie, patrząc z perspektywy poprzednich młynków mieli dość wolno a same żarna wydają się maleńkie

    Ile to jest wolno? 🙂 Eureka z takim samym rozmiarem żaren daje rade 18g w 9s, ale jednak inne ułożenie żaren

    @pawel890 napisał:

    @skansen napisał:

    Najnowszy rozdział w młynkowej przygodzie. Młynek bez wątpienia fajny, łatwo wstrzelić się w ustawienia. Ale jednocześnie, patrząc z perspektywy poprzednich młynków mieli dość wolno a same żarna wydają się maleńkie

    Ile to jest wolno? 🙂 Eureka z takim samym rozmiarem żaren daje rade 18g w 9s, ale jednak inne ułożenie żaren

    Philos potrzebuje podobnego czasu - 18g mieli około 10sekund. William mielił taką ilość około 7 s, Ceado E37S około 6s a EK43S poniżej 2s.

  • @pawel890 napisał:

    @skansen napisał:

    Najnowszy rozdział w młynkowej przygodzie. Młynek bez wątpienia fajny, łatwo wstrzelić się w ustawienia. Ale jednocześnie, patrząc z perspektywy poprzednich młynków mieli dość wolno a same żarna wydają się maleńkie

    Ile to jest wolno? 🙂 Eureka z takim samym rozmiarem żaren daje rade 18g w 9s, ale jednak inne ułożenie żaren

    Philos potrzebuje podobnego czasu - 18g mieli około 10sekund. William mielił taką ilość około 7 s, Ceado E37S około 6s a EK43S poniżej 2s.

    @skansen
    Młynki SD chyba nie są demonami wydajności. DF mieli jeszcze wolniej. W sumie nie mierzyłem dokładnie, ale w 10 sekund to on raczej nie da rady przemielić podwójnej dozy.

  • @skansen
    Młynki SD chyba nie są demonami wydajności. DF mieli jeszcze wolniej. W sumie nie mierzyłem dokładnie, ale w 10 sekund to on raczej nie da rady przemielić podwójnej dozy.

    @Semtex napisał:

    @skansen
    Młynki SD chyba nie są demonami wydajności. DF mieli jeszcze wolniej. W sumie nie mierzyłem dokładnie, ale w 10 sekund to on raczej nie da rady przemielić podwójnej dozy.

    Taka chyba już ich natura. Młynek SD z założenia opróżnia komorę do końca z resztek kawy. To opróżnianie chwilę trwa i przedłuża proces. W OD nie ma takiej potrzeby - resztki przechodzą na kolejne mielenia...

Sugerowane posty