O tym od brudnej roboty – odbijak, knockbox
-
@Semtex Może głupie pytanie, ale czy jak walisz kolbą o ten odbijak to nie narusza konstrukcji, albo ten metal się nie tłucze? Miałem kupować taką szufladę do Eureki, ale trochę obawiałem się czy to jest solidne, na takie walenie kolby.
-
@Semtex Może głupie pytanie, ale czy jak walisz kolbą o ten odbijak to nie narusza konstrukcji, albo ten metal się nie tłucze? Miałem kupować taką szufladę do Eureki, ale trochę obawiałem się czy to jest solidne, na takie walenie kolby.
@pawel890
Wiem o czym mówisz. Tego samego się obawiałem i dlatego nie kupiłem szuflady sygnowanej logiem ECM/Profitec - ma plastikowe elementy w środku, które, jeśli wierzyć wpisom w Internecie, pękają bardzo szybko.Szukałem, czytałem, ostatecznie rozważałem produkty 3 firm: The Knock Drawer Co, Joe Frex i Normcore. Szuflady produkowane przez te firmy sprawiają wrażenie lepiej wykonanych niż w przypadku pozostałej konkurencji.
Odpowiadająca na Twoje pytanie, bo właśnie robiłem sobie kawę i przy okazji nagrałem filmik:
https://1drv.ms/v/c/1f9bcc55540def63/EWnxY1DmzW5HgqUW8VLsabYBUCkgRMm4nAFQay9gF5xT6Q?e=Cg6kld
Można łupać jak młotkiem.
Szuflada ma pod spodem gumowe stópki, a korpus w środku nylonowe ślizgi:

Całość daje bardzo dobrą stabilność i pewność, że metal nie uderza o metal. Spokojnie można by ją umieścić w kawiarni - dałaby radę, nawet, gdyby była używana set razy dziennie.
Jedyny aspekt do jakiego mogę się przyczepić to hałas - DF64 to skuteczny, ale dość siermiężny młynek, który jest głośny i generuje wibracje; jeśli postawimy go na tym korpusie i wsuniemy szufladę do środka, to efekt się tylko spotęguje. Poradziłem sobie w ten sposób, że nakleiłem na szufladę malutkie silikonowe odbojniki jak do mebli i hałas ucichł. Nie wiem czy np. z Joe Frexem byłoby tak samo. Na pewno jeśli postawimy na niej ekspres, to taki problem nie wystąpi, bo do tego potrzebne są spore wibracje. -
Ok te gumowe stopki pewnie robią robotę, faktycznie wygląda mega solidnie.
Aspekt wibrującego młynka nawet nie brałem pod uwagę, nie wiem czy się mylę, ale te młynki SD, z faktu, że posiadają pewien kąt, generują mocniejsze wibracje przez siłę odśrodkową.Ostatecznie jakiej firmy szufladę kupiłeś?
-
@pawel890 napisał w O tym od brudnej roboty – odbijak, knockbox:
Aspekt wibrującego młynka nawet nie brałem pod uwagę, nie wiem czy się mylę, ale te młynki SD, z faktu, że posiadają pewien kąt, generują mocniejsze wibracje przez siłę odśrodkową.
Pewnie jest tak jak mówisz

Kiedyś może zmienię DF-a na jakiegoś Atoma, bo na tej szufladzie mi się mieści jego korpus, a DF zostanie do eksperymentów z ciekawymi wypałami, które rzadziej mielę i piję. Może będzie też na co dzień nieco ciszej.@pawel890 napisał w O tym od brudnej roboty – odbijak, knockbox:
Ostatecznie jakiej firmy szufladę kupiłeś?
The Knock Drawer Co.
Rodzinna firma z Dublina. Przesyłka trochę idzie - wiadomo, ale kontakt mailowy bardzo w porządku. Jakiś tam drobny rabat można było też urwać, o ile dobrze pamiętam. -
W moim odbijaku ostatnio irutyje mnie to, że nie mogę łatwo wyjąć gumowanego "pręta". Czyszczenie odbijaka nie jest łatwe. Ostatnio zaś borykam się z wyjątkowo uciążliwą pleśnią.
Ostatnio zaś borykam się z wyjątkowo uciążliwą pleśnią.
Przeprowadziłem mały eksperyment na swoim lelitowym wiaderku. Ogólnie u mnie proces wygląda tak, że po zrobieniu szota od razu wybijam ciastko do knockboxa, nie zwracając uwagi na jego wilgotność - nie wgłębiając się już w szczegóły czasami bywa suche, a czasami zostaje zauważalna ilość wody. Po wybiciu ciastka przecieram koszyk urywkiem ręcznika papierowego.
Dla ułatwienia sobie życia przywykłem do wrzucania tych skrawków papierowych do knockboxa. Z czasem zaczyna się rozwijać pleśń. Co ciekawe, kupując te same ręczniki problem się pogłębił - pleśń zaczęła się rozwijać dużo szybciej niż kiedyś, ale też jej barwa stała się inna niż kiedyś - z białej w żółto-pomarańczową. Bez znaczenia, jak często myłem knockbox, jak dokładnie, czy dodatkowo spryskiwałem antybakteryjnym płynem czy nie, czy wycierany do sucha, wyścielany na spodzie dodatkowym sporym kawałkiem ręcznika papierowego, żeby pochłaniał więcej wilgoci. Bez efektów. Jedyny ratunek to opróżniać i myć go codziennie.
Postanowiłem sprawdzić jedną rzecz - jak będzie to wyglądało, kiedy do knockboxa trafiać będą tylko i wyłącznie ciastka kawowe?
Po kilku miesiącach okazuje się, że pleśń pojawiła się raz czy dwa w minimalnych ilościach na pojedynczych ciastkach, tych na samym spodzie i to przy 100% zapełnieniu i 2 kawach dziennie.Wniosek z tego prosty - jeśli borykacie się z pleśnią, poza redukcją wilgoci, uważajcie na inne odpady, które tam wyrzucacie, łącznie z ręcznikami papierowymi.
W moim odbijaku ostatnio irutyje mnie to, że nie mogę łatwo wyjąć gumowanego "pręta".
Zauważyłem u siebie, że z czasem się odkształca w miejscu styku ze stalowymi ściankami. Przy rzucie od przodu albo z góry (zależy jak się obróci
) wygląda trochę jak trapez zamiast prostokąta. Najlepiej chyba nie dokręcać za mocno tych bocznych nakrętek, bo i w sumie po co. A jak już masz odkształcone to przed wyjęciem obróć ten wałek palcami to łatwiej wyjdzie. Ewentualnie możesz spróbować lekko rozciągnąć knockbox, jeśli wcześniej był zbyt mocno skręcany.Czyszczenie odbijaka nie jest łatwe.
Wg mnie ten lelitowy jest bardzo prosty w czyszczeniu. Usuwasz mechanicznie większe resztki kawy, jeśli się przykleiły, przecierasz kilka razy gąbką i po sprawie. W porównaniu z szufladami jest mały i poręczny, więc mycie jest i szybkie i wygodne. Największa bolączka może być wg mnie gąbka przyklejona do spodu knockboxa. Nie rysuje blatu, nie hałasuje jak działa młynek albo ekspres, ale trochę chłonie wilgoci. Na szczęście można łatwo większość odcisnąć, choć to problem tylko przy drewnianym blacie.
-
Ciekawe obserwacje @ciastek , dziękuję. Ostatnio rzadko pijam espresso, ale będę obserwować jak to wygląda u mnie

-
Powoli przymierzam się do zakupu Philosa. Oczekiwanie na nowy młynek to wyjątkowy stan, w którym kuchnia nagle zaczyna wydawać się za mała. Jestem w fazie „wicia na nowo kawowego gniazdka”. Biegam z miarką po kuchni i zastanawiam się, jak te sprzęty się zmieszczą.
Młynek jakoś upchnę ale nie wiem teraz co zrobić z odbijakiem.
Warianty które rozważam to:
- Zakup niskiego odbijaka który zmieści się przed Bianką-musiałby mieć mniej niż 9cm.
- Zmiana nóg w ekspresie na wyższe. Ekspres mam podłączony do wody i kanalizacji więc takie rozwiązanie jest wskazane, odpływ z tacki miałby lepszy spadek.
- Zakup szuflady z odbijakiem pod sam ekspres, sam młynek lub szerokiej pod oba sprzęty.
-
W domowych warunkach bym bardziej patrzył na mniejsze niż większe. Przy ograniczonej przestrzeni chyba faktycznie najlepiej sprawdzą się szuflady, bo nie kojarzę żadnego innego co by miał mniej niż te 9cm.
Bianka tak przyciąga wzrok, że jeśli dobrze nie dopasujesz materiału, koloru, wysokości czy średnicy, to optycznie może mocno ucierpieć całość.
Jedyną sensowną opcją jaką widzę to wąska szuflada pod Philosem, zwłaszcza że jego stopa mogłaby względnie dobrze współgrać z nią.
Ale to tylko mój punkt widzenia

-
Powoli przymierzam się do zakupu Philosa. Oczekiwanie na nowy młynek to wyjątkowy stan, w którym kuchnia nagle zaczyna wydawać się za mała. Jestem w fazie „wicia na nowo kawowego gniazdka”. Biegam z miarką po kuchni i zastanawiam się, jak te sprzęty się zmieszczą.
Młynek jakoś upchnę ale nie wiem teraz co zrobić z odbijakiem.
Warianty które rozważam to:
- Zakup niskiego odbijaka który zmieści się przed Bianką-musiałby mieć mniej niż 9cm.
- Zmiana nóg w ekspresie na wyższe. Ekspres mam podłączony do wody i kanalizacji więc takie rozwiązanie jest wskazane, odpływ z tacki miałby lepszy spadek.
- Zakup szuflady z odbijakiem pod sam ekspres, sam młynek lub szerokiej pod oba sprzęty.
@skansen
Niezmiennie polecam szufladę. Odbijaka nie miałbym nawet gdzie ustawić, a pod młynkiem szuflada wpasowuje się idealnie. Szukałbym produktu, który jest metalowo-gumowo-drewniany tj. jak najmniej plastiku, ponieważ tutaj jednak dochodzi do obciążeń o charakterze udarowym
, więc szuflada musi być wytrzymała.Podoba mi się produkt Normcore - jest estetyczny, nie wiem tylko jak wygląda kwestia prowadnic właśnie, z czego są wykonane. Martwi mnie tam też brak wentylacji (albo nie dostrzegam na zdjęciach)... The Knock Drawer Co., to również świetna marka. Szuflady produkowane przez Irlandczyków są wentylowane.
Ciastka nie pleśnieją w wentylowanej szufladzie przez 3-4 dni (w zależności od pory roku). Nie wrzucam do niej niczego innego. Najczęściej opróżniam ją co drugi dzień. Raz w tygodniu warto przemyć płynem do mycia naczyń.
-
@skansen
Niezmiennie polecam szufladę. Odbijaka nie miałbym nawet gdzie ustawić, a pod młynkiem szuflada wpasowuje się idealnie. Szukałbym produktu, który jest metalowo-gumowo-drewniany tj. jak najmniej plastiku, ponieważ tutaj jednak dochodzi do obciążeń o charakterze udarowym
, więc szuflada musi być wytrzymała.Podoba mi się produkt Normcore - jest estetyczny, nie wiem tylko jak wygląda kwestia prowadnic właśnie, z czego są wykonane. Martwi mnie tam też brak wentylacji (albo nie dostrzegam na zdjęciach)... The Knock Drawer Co., to również świetna marka. Szuflady produkowane przez Irlandczyków są wentylowane.
Ciastka nie pleśnieją w wentylowanej szufladzie przez 3-4 dni (w zależności od pory roku). Nie wrzucam do niej niczego innego. Najczęściej opróżniam ją co drugi dzień. Raz w tygodniu warto przemyć płynem do mycia naczyń.
Hello! It looks like you're interested in this conversation, but you don't have an account yet.
Getting fed up of having to scroll through the same posts each visit? When you register for an account, you'll always come back to exactly where you were before, and choose to be notified of new replies (either via email, or push notification). You'll also be able to save bookmarks and upvote posts to show your appreciation to other community members.
With your input, this post could be even better 💗
Zarejestruj się Zaloguj się
