Przejdź do treści

Hario My Cafe Drip Filter

Metody alternatywne
6 3 134
Ten temat został oddzielony od Drip bagi - opinie skansen
  • Hej, przepraszam że tutaj, a widzieliście korzystaliście z tego :
    https://global.hario.com/product/coffee/hario-outdoor/O-DCB.html

    I tego :
    https://global.hario.com/product/coffee/paperfilter/MDF.html

    Niestety wciąż dobrze by mieć młynek w podorędziu i jakaś kawkę, ale temat drippera zostaje pominięty..

  • Hej, przepraszam że tutaj, a widzieliście korzystaliście z tego :
    https://global.hario.com/product/coffee/hario-outdoor/O-DCB.html

    I tego :
    https://global.hario.com/product/coffee/paperfilter/MDF.html

    Niestety wciąż dobrze by mieć młynek w podorędziu i jakaś kawkę, ale temat drippera zostaje pominięty..

    @Heniutek napisał w Drip bagi - opinie:

    I tego :
    https://global.hario.com/product/coffee/paperfilter/MDF.html

    Ciekawe rozwiązane. Nie potrzeba problem drippera, który jest delikatny, zajmuje miejsce i trzeba go czyścić co w podróży jest problemem.

    MDF-1.jpg

  • Dzięki za przeklejenie.
    No na duży plus brak drippera, choć producent podaje małą pojemność.
    Często jak się gdzieś wybieramy to bierzemy trochę kawki i szukamy lokalnych palarni, więc jeśli by mieć i dostać świeżo zmieloną kawkę np z palarni to już wogóle bomba rozwiązanie na wyjazd bez młynka.

  • Zostaje jeszcze kwestia wrzątku. We Włoszech w apartamentach wakacyjnych często są garnki a nie ma czajnika.

    Ostatnio będąc we Włoszech robiąc przelewy podgrzewałem wodę w małym rondelku. Z tym pobytem związana jest jeszcze jedna zabawna historia. Apartament był dość blisko linii kolejowej i tzw. mijanki na której mijają się składy towarowe z i do Szwajcarii. Ruch prowadzony jest również w nocy. Jestem miłośnikiem kolei więc dźwięk hamujących i ruszających składów był dla mnie jak kołysanka. Wysypiałem się świetnie. Reszta rodziny spała trochę gorzej 🙂

  • Alternatywą dla parzenia kawy w podróży jest odwiedzanie lokalnych kawiarni 🙂

    Wtedy temat młynka, drippera i wrzątku mamy z głowy 🙂

  • Alternatywą dla parzenia kawy w podróży jest odwiedzanie lokalnych kawiarni 🙂

    Wtedy temat młynka, drippera i wrzątku mamy z głowy 🙂

    @Dawid4792 czasem jedzie sie do takiej dziury, że nawet prawdziwej cukierni ani nawet lodziarni nie ma, a co dopiero kawiarnia?!
    Nawet jeśli jakaś by sie trafiła z profesjonalnym ekspresem do kawy to
    zazwyczaj obsługuje go osoba z doskoku ktora dorabia sobie w wakacje i która miała szkolenie 5 minut obsługi ekspresu.
    O przelewie to można zapomnieć, co najwyżej tonicpresso.
    Oczywiście kawa bedzie paskudna i mega ciemno palona, bo każdy oszczędza, a do takiej dziury nie opłaca sie nic lepszego kupić, a i tak "one wypijo".

    Jadąc w docelowe miejsce można sobie zrobić przystanek zahaczajac jakaś lokalna palarnię, prawdopodobieństwo że kawa bedzie niepijalna bardziej niż ta z "cukierni" jest naprawdę znikoma, nawet jako przysłowiowa parzucha.

    Tak to widzę.

    Ps. Jeśli jedzie się autem to kwestia zabrania chociażby mlynka ręcznego, aeropresu i paczki kawy to juz nie klopot.

Sugerowane posty