Przejdź do treści

Ciekawe promocje na zaparzacze

Metody alternatywne
7 3 318
Sugerowane posty

  • Najłatwiejszy sposób na przyrządzenie alternatywy

    Metody alternatywne
    18
    0 Głosy
    18 Posty
    407 Wyświetlenia
    HeniutekH
    Origami jest ok, tam trzeba się trochę przyłożyć do polewania itd. Switch na upartego to dwa zalania, a jak ktoś jest mega leniem to moze zrobić i jedno zalanie zamieszać i pozniej tylko nacisnac spust. Latwiej się nie da niż switch/clever, mało tego można na upartego wlać wode ze zwyklego czajnika czy garnuszka i zamieszać nie trzeba konewką.
  • Orea Z1 - ZERO bypass brewer

    Metody alternatywne recenzja
    11
    2 Głosy
    11 Posty
    366 Wyświetlenia
    korea83K
    @pawel890 napisał w Orea Z1 - ZERO bypass brewer: Jedyne co mnie zastanawia, to fakt tego "clarity", czy V60 nie powinno nam dawać lepszego, dzięki papierowym filtrom? W Orea Z1 są filtry od Sibarist i o ile byłem święcie przekonany, że tej firmy nie lubię, tak muszę przyznać, że oni chyba wiedzą co to rozwój Mam w domu jeszcze ich pierwsze filtry do V60 jakie wypuścili lata temu. Te w cenie jak za złoto. I to były w mojej ocenie bardzo marne filtry bo owszem, były szybkie, ale za dużo też przepuszczały drobin do naparu. Filtry do Orea też są bardzo szybkie, ale jednocześnie robią co do nich należy. Na YT w recenzji Orea Z1 Aramse pokazuje jak szybkie są te filtry w porównaniu do innych. Konkretna różnica
  • Hario My Cafe Drip Filter

    Metody alternatywne
    6
    1 Głosy
    6 Posty
    187 Wyświetlenia
    HeniutekH
    @Dawid4792 czasem jedzie sie do takiej dziury, że nawet prawdziwej cukierni ani nawet lodziarni nie ma, a co dopiero kawiarnia?! Nawet jeśli jakaś by sie trafiła z profesjonalnym ekspresem do kawy to zazwyczaj obsługuje go osoba z doskoku ktora dorabia sobie w wakacje i która miała szkolenie 5 minut obsługi ekspresu. O przelewie to można zapomnieć, co najwyżej tonicpresso. Oczywiście kawa bedzie paskudna i mega ciemno palona, bo każdy oszczędza, a do takiej dziury nie opłaca sie nic lepszego kupić, a i tak "one wypijo". Jadąc w docelowe miejsce można sobie zrobić przystanek zahaczajac jakaś lokalna palarnię, prawdopodobieństwo że kawa bedzie niepijalna bardziej niż ta z "cukierni" jest naprawdę znikoma, nawet jako przysłowiowa parzucha. Tak to widzę. Ps. Jeśli jedzie się autem to kwestia zabrania chociażby mlynka ręcznego, aeropresu i paczki kawy to juz nie klopot.