Przejdź do treści

Co aktualnie popijacie?

Kawa ziarnista
153 15 16.4k
  • Palarnia z Francji, topowa taka 😉 Kiedyś Kawa, dziś Tanat.

  • Ciastko na dzisiaj

    image.jpeg

    Jasno palona Jamajka Blue Mountain od Whittarda dająca w esko gęste, aksamitne body i nieprzyzwoitą cremę już od pierwszego szota

    image.jpeg

    38ca02e1-3e9a-4889-854e-c4569e07bcff-image.jpeg

    Do tej pory Whittard kojarzył mi się przede wszystkim z czekoladą (taką z kakao, nie nutami w kawie 😄), ale okazuje się, że potrafią też wypalić ziarno kawowca

  • Ciastko na dzisiaj

    image.jpeg

    Jasno palona Jamajka Blue Mountain od Whittarda dająca w esko gęste, aksamitne body i nieprzyzwoitą cremę już od pierwszego szota

    image.jpeg

    38ca02e1-3e9a-4889-854e-c4569e07bcff-image.jpeg

    Do tej pory Whittard kojarzył mi się przede wszystkim z czekoladą (taką z kakao, nie nutami w kawie 😄), ale okazuje się, że potrafią też wypalić ziarno kawowca

    @ciastek napisał w Co aktualnie popijacie?:

    Jasno palona Jamajka Blue Mountain od Whittarda dająca w esko gęste, aksamitne body i nieprzyzwoitą cremę już od pierwszego szota

    Pozwól, że dopytam - jak smakowo? Warto? Gdzie ją kupiłeś? Widzę, że trzeba się liczyć z wydatkiem rzędu 1000zł/kg.

  • Ciastko na dzisiaj

    image.jpeg

    Jasno palona Jamajka Blue Mountain od Whittarda dająca w esko gęste, aksamitne body i nieprzyzwoitą cremę już od pierwszego szota

    image.jpeg

    38ca02e1-3e9a-4889-854e-c4569e07bcff-image.jpeg

    Do tej pory Whittard kojarzył mi się przede wszystkim z czekoladą (taką z kakao, nie nutami w kawie 😄), ale okazuje się, że potrafią też wypalić ziarno kawowca

    @ciastek A mi się ta marka kojarzy głównie z herbatą, która jest naprawdę wybitna 😂

  • @ciastek napisał w Co aktualnie popijacie?:

    Jasno palona Jamajka Blue Mountain od Whittarda dająca w esko gęste, aksamitne body i nieprzyzwoitą cremę już od pierwszego szota

    Pozwól, że dopytam - jak smakowo? Warto? Gdzie ją kupiłeś? Widzę, że trzeba się liczyć z wydatkiem rzędu 1000zł/kg.

    @skansen jak na razie najlepsze wychodziło mi turbo. Zrobiłem dwa pojedyncze esko po 16 i 20s, to dłuższe było lekko przeekstrachowane. Jeden szot był jeszcze na podwójnym sitku w 22s. Za każdym razem ciastko bardzo szybko absorbuje wodę która jednocześnie dobrze reaguje z przemiałem, więc nie zachowuje się jak typowy jasny wypał.

    Pojedyncze 16s turbo było bardzo kakaowe w smaku, a w zapachu poczułem lawendę, choć miał być jaśmin, ale może to jak coś pokręciłem?

    To już moja druga jamajka i wchodzi bardzo dobrze. Pierwsza była monoporcja z kalendarza adwentowego YAWN. Tym razem to prezent od znajomych z UK. Niestety to jedno z najdroższych ziaren, ale według mnie zdecydowanie warto po nie sięgnąć raz na jakiś czas.

    To coś trochę jak klasyczny włoski ciemny wypał wyniesiony na wyżyny. Jednocześnie sprawia wrażenie czystszego kakaowego smaku, a według palarni można wyczuć też delikatne nuty brzoskwini. Nie udało mi się jeszcze wyciągnąć tych nut owocowych, ale możliwe że to przez zaparzanie wyłącznie espresso, pewnie też dalekie od perfekcji 😄

    Do tego smaku chce się wracać.

  • Ciastko na dzisiaj: Polska Parzucha z głębokiego kosza

    image.jpeg

    Wypal jest ładny, równy, co przy niedawnej wpadce z inną polską palarnią jest miłą odmianą.

    e1c88e34-f028-4a5d-80b0-148e7caed80d-image.jpeg

    Co ciekawe, faktycznie czuć orzechową czekoladę. Kwasu tam nie ma, słodyczy odrobina, a przede wszystkim dominuje klasyczna gorycz w okrągłym body i sporą dozą aksamitnej kremy. I to mimo średniego wypału, w stronę ciemniejszego, ale nadal z ładnym brązowym odcieniem.

    27b3d7e8-b082-42c9-b94c-d47926a31ac1-image.jpeg

  • Ciastko na dzisiaj: Kostaryka La Pastora, Kawana

    image.jpeg

    01c13543-b991-412b-b1fe-389578efcf4c-image.jpeg

    Dorwałem kilka mikro paczek i już przy pierwszej pożałowałem.

    Pożałowałem, że wcześniej ich nie spróbowałem, bo Kostaryka nie dość że cudownie, intensywnie pachnie, to obiecywany nugat faktycznie gra pierwsze skrzypce, zarówno w zapachu jak i smaku.

    7d18636d-8395-48d0-9d50-a3041675bd76-image.jpeg

    Dziś, po zaparzeniu ostatniego szota Kostaryki jest mi smutno, że tak szybko się skończyła. Pewnie wrócę po więcej szybciej niż mi się wydaje.
    Na szczęście mam jeszcze 3 inne od nich!

  • Ciastko na dzisiaj to żadne ciastko. O zgrozo, to bagienko w papierku, znaczy przelew z Kality. A trafiło na Rwandę Gitesi od Audun Coffee.

    image.jpeg

    Jest to pierwsze dla mnie ziarno stricte pod przelew. Wcześniej zalewałem zachowawczo średnio paloną Brazylię Peaberry Mocca od Goryla i Indie (Orły) od Cafelito.
    Jasny, norweski wypał bardzo wyraźnie podkreślił truskawki, zarówno w zapachu ziarna, zapachu gotowego przelewu i także w samym smaku. Wybaczcie, ale ziarna nie żułem, więc nie powiem jak smakuje przed zalaniem.

    Kwasowość jest zrównoważona, lekka wręcz, jak faktycznie w słodszych truskawkach, choć nie wiem na ile to kwestia Kality, a na ile samego ziarna.
    Po kilku dniach ta wyraźna truskawka nie zniknęła, a ewoluowała w stronę owoców leśnych.

    image.jpeg

    Na pewno będę do tego ziarna wracał.

    Świetnie wychodzi zarówno jako klasyczny drip (na ile Kalita może być uznana za klasykę), ale też jako iced drip w upalne dni. Odważyłem się nawet na przelewowe bluźnierstwo i spróbowałem z odrobiną chłodnego mleka. Oczywiście truskawka odeszła trochę w cień, ale może stanowić ciekawą odmianę od zwykłego przelewu.

  • Ciastko na dzisiaj: Blue Owl blend, Kawana, czyli mieszanka arabiki z Hondurasu, Kolumbii i Brazylii.

    image.jpeg

    image.jpeg

    Ten wypał pod espresso zachwyci zwolenników klasycznego espresso, poszukiwaczy słodyczy bez kwasowości, a także tych, dla których espresso zastępuje deser.
    Efekt jest świetny, wyraźnie deserowy, słodki, bez kwasowości ani poczucia, że ziarno spędziło w piecu chwilę za długo.

    image.jpeg

    Choć to moja pierwsza paczka tego ziarna, jest to chyba najsmaczniejszy blend pod espresso jaki piłem.

    Jest jeszcze jeden, istotny aspekt…


    Uwaga! Dalsza część wpisu jest nieprzyzwoita!


    To, czym ta kawa zaskakuje to crema. Jest stabilna i niesamowicie gęsta, niemal jak miód. Do tego jest jej bardzo dużo.

    53c464fc-4902-4ae5-93aa-cce604840d00-image.jpeg
    a024962a-d201-4c42-8ab0-75b71632cb31-image.jpeg
    b9057c11-07f2-4538-9a49-04ced8370a0f-image.jpeg

  • ciastekC ciastek odniósł się do tego tematu
  • Ciastko na dzisiaj: Brazylia Cemorrado Sweet Edition od COFFEELAB

    image.jpeg

    image.jpeg

    Podchodziłem do tego ziarna z dużą rezerwą, bo mimo że to Brazylia, to jednak spodziewałem się sporej kwasowości ze względu na maliny w deklarowanym profilu sensorycznym.

    76f5d7fc-7e30-4dc3-a7c2-230175c82a3f-image.jpeg

    Ku mojemu zaskoczeniu było to przyjemne połączenie z brazylijską klasyką dające efekt czegoś jak czekolada deserowa z liofilizowanymi malinami. Po podaniu gościom-kawoszom usłyszałem nawet, że jest wybitna.

Sugerowane posty

  • Zblendowałem ziarna kawy

    Kawa ziarnista
    4
    0 Głosy
    4 Posty
    66 Wyświetlenia
    ciastekC
    @skansen napisał: Pomysł ciekawy ale chyba wymagałby wielu prób i testów. Nie wiem czy to kwestia szczęścia czy akceptacji drobnych niedoskonałości, ale wszystkie próby były dotąd udane. Zastanawiam się czy są jakieś wskazówki, zalecenia, najlepsze praktyki takiego "mieszania"? Wcześniej nie sprawdzałem, ale okazuje się, że zostało to już parokrotnie opisane. Sam za punkt wyjścia brałem zbliżone proporcje. To jednak kwestia bardzo indywidualna. Wiele zależy od tego ile i jakich aromatów chcesz uzyskać w efekcie. W jednym miejscu wyczytałem o jednakowych proporcjach, a w innym o zwiększaniu ziarna pod słodycz i body, a akcenty owocowe czy kwiatowe dodawać na poziomie 10-20%. To jednak powinno stanowić tylko punkt wyjścia, nie ma co skupiać się na tym co smakuje innym, tylko modyfikować pod własne preferencje. Ja prędzej bym chyba zajął się samodzielnym wypalaniem. To już wymaga sprzętu do palenia i dobrej wentylacji, żeby było bezpiecznie. O umiejętnościach profilowania wypału nie wspominając. Blendowanie wypalonych już ziaren wymaga jedynie ich zakupu i zmieszania. Możemy to robić w pojedynczych dawkach. @pawel890 napisał: Chyba wolałbym po prostu zmniejszyć dozę, dobry pomysł to też krótsza ekstrakcja jak ristretto? Przyznam, że sam też zmniejszałem poziom kofeiny w życiu i szedłem po prostu w stronę mniejszej dozy. Half-caf to tylko jedna z dróg blendowania. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zmieszać klasyczne ziarna uzyskując coś, czego brakuje nam na rynku albo dążąc do ograniczenia losowości. W temacie samego half-cafa, dla mnie doza wynika z rozmiaru koszyka, więc jej nie zmienię. Na pewno nie o połowę. Najmniejszy jaki mam to 9-11g, a przy grupie 58mm jeszcze mniejsze chyba nie mają sensu. Poza tym jak smutne by było pięciogramowe espresso… Zauważyłem też u siebie, że picie czystego espresso ma na mnie mniejszy efekt kofeinowy niż americano czy latte, ale tutaj może być efekt placebo. Dla mnie nawet espresso macchiato to już za wiele. Od zawsze z ekspresu kolbowego piję tylko klasyczne esko w okolicach ratio 1:2. Teoretycznie espresso powinno być bardziej agresywne dla organizmu. Takie latte ma dodatkowy tłuszcz, który zwykle łagodzi efekty.
  • Przychodzi fizyk do kawiarni, czyli jak zaparzyć idealne espresso

    Kawa ziarnista
    7
    0 Głosy
    7 Posty
    233 Wyświetlenia
    ciastekC
    Właśnie spisałem co znalazłem jakoś w styczniu, ale wstrzymałem się z publikacją bo brakuje konkretów tego typu. No ale nic to, perfekcji tu raczej nie osiągnę Wrzuciłem co mam, czyli większość, ale na miano poradnika jeszcze nie zasługuje: https://forum.home-barista.pl/topic/493/profilowanie-espresso
  • Bracia Ziółkowscy – opinie, recenzje

    Kawa ziarnista
    6
    1 Głosy
    6 Posty
    197 Wyświetlenia
    O
    Piłem kilka kawek od nich i też miałem przyjemność porozmawiać z jednym z braci na jednej z edycji "Parzymy przelewamy". Kawy są bardzo fajne i nawet taki "Szybki przelew" był całkiem przyjemny. Niemniej jednak już dosyć długo nic od nich nie piłem. Na temat ziaren pod espresso się nie wypowiem, bo jeśli chodzi o moje domowe potrzeby to omijam szerokim łukiem wszystko co ciemno palone