Przejdź do treści

Fellow Espresso Series 1 - konkurent Decenta?

Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp.
24 6 920
  • Wolumetryczna doza to krok w dobrą stronę. Na ten moment większość z nas waży przemiał i uzyskujemy w ten sposób powtarzalność. Nie mniej jednak raczej nie trafimy z dozą w punkt od pierwszego mielenia. Nie od dziś mówimy o testach monety i zróżnicowanej dozie w zależności od ziarna. To wszystko sprowadza się do zmielenia tyle, ile objętościowo w koszyku powinno się znaleźć.

    Swoją drogą, to raczej nie ekspres dla osób z kotami w domu. One garną się do ekspresu, kładą nawet na podgrzewaczu do filiżanek, jeśli tylko znajdą kawałek miejsca. A Fellow zrobiło na tej powierzchni guziki, więc koty mogą zacząć parzyć kawę 😹

    napisał w Fellow Espresso Series 1 - konkurent Decenta?:

    Wolumetryczna doza to krok w dobrą stronę.

    Zgłupiałem! Z jakiegoś powodu byłem przekonany, że mówimy o dozie w kontekście mielenia, nie uzysku napoju 🤷 A tam przecież nie ma młynka 🤦

    Z jednej strony lepsza taka kontrola niż żadna, ale w dobie wszechobecnych wag bluetooth raczej nie będzie to często używana funkcja… Szkoda, że na etapie projektowym nie poszli o krok dalej w kierunku zintegrowanej wagi, jak w nowym Decencie Bengle.

  • To na pewno ciekawa nowość. Ekspres sprzętowo jest jaki jest, wydaje mi się, ze o sukcesie (lub porażce) zadecyduje software właśnie. Możliwość zdalnej aktualizacja pozwala producentowi wypuścić produkt wcześniej i wydawać potem ewentualne poprawki. Czy producent dobrze wykorzystać tą szansę? Mam nadzieję, że tak. Trzymam kciuki za projekt choć za twórcami nie przepadam 🙂

    @pawel890 napisał w Fellow Espresso Series 1 - konkurent Decenta?:

    Ciekaw jestem co sądzicie na temat funkcjonalności związanej z wolumetryczną dozą kawy?

    Nie wiem jaki wariant programowania wolumetrycznego zastosowano-na rynku funkcjonują trzy warianty:
    https://forum.home-barista.pl/topic/177/programowanie-wolumetryczne-dozy-przegląd-rozwiązań

    Ostatnio coraz popularniejsze jest sterowanie w oparciu o wagę które jest jeszcze dokładniejsze niż wolumetryczne. Dziwię się, że go nie zastosowano

    @skansen napisał w Fellow Espresso Series 1 - konkurent Decenta?:

    Nie wiem jaki wariant programowania wolumetrycznego zastosowano

    Najtańszy. Jest tylko jeden przepływomierz - przed pompą.

    7a388f2b-ab8c-413f-b109-69fecea62be3-image.jpeg

  • @skansen napisał w Fellow Espresso Series 1 - konkurent Decenta?:

    Nie wiem jaki wariant programowania wolumetrycznego zastosowano

    Najtańszy. Jest tylko jeden przepływomierz - przed pompą.

    7a388f2b-ab8c-413f-b109-69fecea62be3-image.jpeg

    @ciastek no to mamy odpowiedź ile one daje 🙂

  • Właśnie dlatego byłem ciekaw waszego zdania, dla mnie ten pomiar dozy na etapie zaparzania może być ryzykowny, no chyba, że mamy już opanowaną nową kawę, wtedy nie musimy używać wagi i zegarka, bo defacto wszystko robi za nas ekspres.

    Z innej beczki. Zrobiło na mnie wrażenie szybkie dostrajanie temperatury do różnych zadań, np. skakanie między temperaturami i dostosowywanie wylewki wrzątku, zaraz po zaparzeniu espresso, do wskazanej temperatury co do stopnia, żeby np dolać gorącej wody o zadanej temperaturze do americano robi wrażenie. Ciekaw jestem jak z precyzją tych temperatur, ale jeszcze nie pojawiły się żadne testy.

Sugerowane posty

  • "Mokapresso" czyli autorska kawiarka na espresso

    Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp.
    3
    1 Głosy
    3 Posty
    103 Wyświetlenia
    N
    Wiesz co, ja piłem głównie Cappuccino. W porównaniu ze zwykłą kawiarką to zdecydowanie większe body (wtedy jeszcze nie wiedziałem że tak to się nazywa), kawa była pełniejsza, taki smak bardziej okrągły, mniej wodnista. Mogłem mielić dużo drobniej, w zasadzie porównywalnie jak do kolby, też przez mniejszą dozę, więc ta kawa wychodziła przyjemnie gęstsza. na90%
  • Fellow Aiden - ekspres przelewowy - RECENZJA

    Przeniesiony Metody alternatywne recenzja aiden fellow aiden fellow
    7
    2 Głosy
    7 Posty
    427 Wyświetlenia
    pawel890P
    Dla mnie przelew to po prostu inna kawa, nie grosza czy lepsza, ale chodzi mi głównie o dripie, natomiast w kwestii takich ekspresów przelewowych to zawsze myslałem, że służą do ciemniejszego wypału i kawa smakuje inaczej niż ze starannie przygotowanego dripa.
  • Owocowe espresso - początek przygody

    Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp.
    14
    0 Głosy
    14 Posty
    332 Wyświetlenia
    TomaszkoT
    Takie też wnioski wysnułem , tylko taka ekstrakcja bez puck screena robi niezły bajzel na prysznicu. ale smakowo super. teraz jeszcze skróciłem czas do 25 i lekko zwiększyłem uzysk i jest jeszcze lepiej. Chce to dopracować w miarę zanim otworze paczki DAK za grube euraski