Przejdź do treści

Eureka Mignon Single Dose - recenzja młynka

Młynki
34 8 2.1k 1
  • Wstęp

    Młynki Eureka stanowiły dla mnie zawsze wzór w kwestii designu. Wcześniej posiadałem niezwykle popularny młynek Eureka Specialita, a naturalnym krokiem, jaki podjąłem wraz z trendem single dose, była wymiana tego młynka na wersję Eureka Mignon Single Dose. Ta recenzja to opis moich doświadczeń z młynka po trzech latach użytkowania.

    71-7.jpg

    Budowa

    W kartonie, poza młynkiem, otrzymujemy pompkę do hoppera oraz kubek dozujący. Młynek występuje w trzech wersjach kolorystycznych: czarnej, białej i chromowanej. Podstawka pod kubek dozujący oraz pokrywa hoppera to solidne, drewniane akcenty. Jego design jest minimalistyczny i obejmuje takie funkcje jak bezstopniowa regulacja żaren oraz prosty włącznik. Wydajny silnik AC o mocy 320 W i 1650 obr./min sprawia, że szybkość mielenia espresso jest na topowym poziomie. Konstrukcja młynka to solidna bryła o masie 7 kg, w której wnętrzu znajdziemy opatentowane przez Eurekę płaskie żarna Diamond Inside o średnicy 65 mm. Żarna te cechują się wydłużonym czasem życia – po tak długim okresie użytkowania wciąż nie widać żadnych śladów zużycia, zarówno na nich, jak i na samym młynku.

    Użytkowanie

    Młynek charakteryzuje się bardzo niską retencją, wynoszącą około 0,1 g, oraz niezwykle cichą pracą, na której bardzo mi zależało. Poza okresowym czyszczeniem żaren, co kilka miesięcy warto przeczyścić pędzelkiem hopper wewnątrz, ponieważ osadzają się na nim drobinki kawy, które mogą blokować wsypywanie ziarna. Jedyną wadą młynka jest zastosowanie 65-milimetrowych żaren, których nie można wymienić na inne 64-milimetrowe zamienniki, choć o tym więcej później.

    Istotnym problemem pozostaje bałagan wokół młynka, który powstaje przy dłuższym użytkowaniu. Wydmuchiwanie pompką resztek kawy może powodować, że z biegiem czasu wokół młynka gromadzi się coraz więcej zmielonej kawy. Jeśli chodzi o przezmiał, jest bardzo dobry – kawa nie zbryla się przesadnie, choć zastosowanie WDT na pewno pomoże poprawić rezultaty w filiżance.

    Podsumowanie i wzmianka o wersji Pro

    Po trzech latach na rynku pojawiła się zaktualizowana wersja Eureka Mignon Single Dose PRO. Recenzowany młynek został jednak wycofany z produkcji. Nowa, odświeżona wersja eliminuje wady poprzednika i rozszerza funkcjonalności, wprowadzając większy i jeszcze bardziej precyzyjny bezstopniowy mechanizm mielenia z opatentowanym licznikiem obrotów.

    Nowe żarna charakteryzują się mniejszą retencją dzięki wyeliminowaniu śrub w ich konstrukcji. Ponadto młynek oferuje możliwość wyboru żaren do espresso, metod alternatywnych oraz uniwersalnych. Moim zdaniem, w tym segmencie cenowym to świetny wybór – z pewnością postawiłbym na niego w budżecie do 3000 zł.

    Wśród konkurencyjnych młynków z płaskimi żarnami w tej cenie warto rozważyć modele Timemore Sculptor 064S oraz DF64. Choć większość parametrów jest bardzo zbliżona, młynki te różnią się od siebie i warto dokładnie przemyśleć wybór.

  • Był to mój wcześniejszy młynek zastąpiony przez Philosa. Miałem okazję porównywać je obok siebie jeśli chodzi o efekt w filiżance.

    Co do bałaganu wokół młynka to podpisuję się pod tym. Jest to jeden z jego największych mankamentów (obok tego, że w pierwszych wersjach Eureka zrobiła mniejsze pokrętło z którego ścierały się cyferki z biegiem czasu). Pył wylatuje przy szyjce hoppera i na zasuwce od zwalniania ziaren do komory mielenia. Dodatkowo jest to jeden z niewielu młynków SD, który ma uciążliwą zmianę ustawień z espresso na alternatywy. Raczej należy go traktować jako młynek do espresso. Wielka szkoda, że tak bardzo widać w nim efekty optymalizacji cenowej (kwestie wizualne).

    Retencja praktycznie zerowa i czas przemiału dość szybki (philos mieli wolniej).

    W kubku wyczuwałem więcej nut kwaskowych. Ogólnie nieco więcej się działo w stosunku do Philosa (on natomiast dawał efekty pełniejszego body w moich testach).

  • Testowałem ten młynek jak się tylko pojawił. Jest to rzeczywiście młynek przede wszystkim do espresso. Młynek zrobił na mnie dobre wrażenie. Poza plastikowym, błyszczącym panelem nie rzuciły mi się w oczy żadne większe optymalizacje kosztowe.
    PXL_20211011_200111024.jpg

  • Nowa iteracja młynka, która wyprze Eureke Single Dose - myślę, że pod wszystkimi względami rozwiązuje problemy.

    Recenzowany młynek już praktycznie nie do kupienia, ostatnie sztuki gdzieś pozostawały. W przypadku wersji pro - w tym budżecie to świetny młynek tylko do espresso, chociaż... ten nowy mechanizm bezstopniowy może się nadać również do alternatywy.

    Eureka Single Dose Pro

  • rzeczywiście wygląda to lepiej. Chętnie obejrzałbym ten młynek na żywo. Pytanie, czy zmodyfikowali hopper w jakimś stopniu likwidując problem rozdmuchiwania kawy wokół młynka. Na plus jest zmiana przedniego panelu z dziurą na widelec, który nigdy tam nie miał trafić i zaślepki po przycisku (którego nie ma 🙂 ) na nieco lepszy, dedykowany. Super, że zrezygnowali z dwuelementowej podstawki pod kubek. Młynek wygląda na efekt wyciągnięcia wniosków z pierwszych wersji ORO.

  • Jak dla mnie ta podstawka dobrze działa. Na filmie promocyjnym w oficjalnym kanale eureka opisywali nowości, to w zasadzie wszystko wymienili, hopper też, również nowy materiał.

  • Ja przerobiłem moją Eurekę Mignon na single dose łącznie z podstawką wydrukowaną na 3D aby był pochylony i mam podobne odczucia co do bałaganu podczas „wydmuchiwania” mam wrażenie że to dość ułomny sposób na niską retencję. W Niche wystarczy postukać w górną część młynka i jest czysto.

  • Ja z kolei pogodziłem się z bałaganem przy robieniu kawy. Aktualnie mój młynek mieli prosto do szczelnego pojemnika. Ale i tak potem podczas przygotowania kawy zawsze mi się coś rozsypie. Dlatego mam pod ręką odkurzacz akumulatorowy. Na innym forum widziałem, że ktoś zamontował na stare odkurzacz pod blatem a rurę wystawił na zewnątrz.

  • Ja bym się pogodził gdyby nie fakt że przy Niche jest czysto. Lubie Eurekę za przemiał i niezły smak jak na te cenę ale pompowanie dość mocno brudzi.

  • Chyba muszę zrobić test i przez tydzień zrobić pomiar ile tego pyłu się faktycznie rozsypuje. 🙂

  • Chyba muszę zrobić test i przez tydzień zrobić pomiar ile tego pyłu się faktycznie rozsypuje. 🙂

    @pawel890 napisał w Eureka Mignon Single Dose - recenzja młynka:

    Chyba muszę zrobić test i przez tydzień zrobić pomiar ile tego pyłu się faktycznie rozsypuje. 🙂

    Nie kuś 😂😬

  • Hej przepraszam, że sie tak podczepiam tutaj.
    Jak coś to proszę o przeniesienie.

    Co powiecie o młynku :
    https://www.eureka.co.it/en/products/eureka+1920/mignon+grinders/zero+range/118.aspx

    Jest w dobrej cenie w jednym z rodzimych sklepów...

    Jeśli ten kołnierz trzymający kubek jest dosyć szczelny, to czy nie będzie się "sprężać" te powietrze (brak mi odp.słowa)?

    Jeśli nie byłoby ujścia powietrza to znowu jaki sens tej pompki?

  • Obejrzałem recenzję tego młynka i chyba ta nakładka na kubek dozujący nie wydaje się być zbyt szczelna. 😞

    Tutaj filmik

    image.png

  • Miałem to samo pisać. Dodatkowo nie naprawili zbiornika na ziarna i nadal w miejscu montażu grzybka antypopcorningowego są dziury na wylot, obniżające ciśnienie przedmuchu. W efekcie poprawi to problem braku czystości.
    W swoim Single Dose v1. otwory w zbiorniku zatkałem, po użyciu mieszka wicher dmie jak halny, wywiewając ze środka sporo mielonki. Ale za to pyłu mam wszędzie co niemiara.

  • Zamówiłem tą Eureke 65 all purpose. Dam znać jak dojdzie 🫣

  • Zamówiłem tą Eureke 65 all purpose. Dam znać jak dojdzie 🫣

    @MateuszM napisał w Eureka Mignon Single Dose - recenzja młynka:

    Zamówiłem tą Eureke 65 all purpose. Dam znać jak dojdzie 🫣

    Gratulacje! Jak już chwilę poużywasz napisz nam jak się spisuje.

  • Wow, no to pięknie.
    Mam z tyłu głowy ten młynek, jednak nie podoba mi się spora retencja i że żarna właściwie to 64mm, a nie 65mm z tym że górne jest bez otworów żeby zmniejszyć retencję i czy dostaniemy wymienne żarna konkurencyjnych firm?

  • Powoli zaczynamy zabawę 🫣
    IMG20250411154931.jpg

  • @MateuszM ,Byłbyś tak miły i dał wysokość samego młyna + ew luz na jakiś mniejszy mieszek SD w przyszłości np. z wydruku?
    Bez tego hoppera chyba nie jest, aż taki "duży"?
    Na papierze ma niby 39cm ,ale pewie z hopperem i miechem ?!

    O kolor już nie muszę pytać. 🤣

  • @MateuszM ,Byłbyś tak miły i dał wysokość samego młyna + ew luz na jakiś mniejszy mieszek SD w przyszłości np. z wydruku?
    Bez tego hoppera chyba nie jest, aż taki "duży"?
    Na papierze ma niby 39cm ,ale pewie z hopperem i miechem ?!

    O kolor już nie muszę pytać. 🤣

    @Heniutek 36 cm razem z mieszkiem.
    Bez to jakieś 26 cm

Sugerowane posty

  • Mazzer Mini G - recenzja

    Młynki mazzer recenzja
    11
    8
    3 Głosy
    11 Posty
    237 Wyświetlenia
    SemtexS
    @Formentor Szczerze mówiąc nie jest mi łatwo odpowiedzieć Ci na zasadzie: tak/nie. Młynki co do zasady nie są urządzeniami zbyt skomplikowanymi - ich zasada działania i założenia konstrukcyjne są podobne. Jeśli spojrzymy stricte na tego Mazzera, to osobie, która przesiada się z automatu (początkującej) spodoba się z pewnością, że: obsługa jest intuicyjna; opcje w menu można "rozpykać" nawet bez instrukcji; nie brudzi - tak samo jak automat; jest dość cichy (nawet lepiej niż automat). Jednocześnie, pomimo tego, że jest wyposażony w technologię GBW i wyświetlacz, to w moim odczuciu jest to urządzenie bardzo analogowe. Mazzer większość swoich produktów kieruje do gastronomii. Te młynki nawet nie próbują udowadniać, że są najnowocześniejsze i wyprzedzają nowinkami/ciekawostkami konkurencję (vide Mahlkönig z e64 ws albo Eureka z 10-ma odmianami każdego modelu), Mazzer raczej próbuje Ci powiedzieć: patrz ile ważę; rzuć mnie ze schodów - sprawdźmy, czy dalej będę mielił; nie jestem najbardziej błyszczący i nie łączę się przez BT z wagą, za to będę działał 10 lat. https://www.instagram.com/reel/DWqzWeNDaLf/?utm_source=ig_web_button_share_sheet&igsh=MzRlODBiNWFlZA== Wiesz czym to się objawia? Retencja jak wspomniałem wyżej wynosi ~8 gramów. Jeśli będziesz pił jedną kawę dziennie, to obiektywnie możesz uznać to za wadę wybierając ten model. Pierścień do regulacji grubości mielenia stawia opór. Na tle innych młynków to jest opór przez wielkie O. Chwytak/widelec pod portafilter ma możliwość regulacji w wielu płaszczyznach, ale konsekwencją takiego stanu rzeczy jest to, że do regulacji tego młynka przydadzą się klucze nasadowe, grzechotka i śrubokręt. Ten młynek to takie E61 z PID-em w świecie ekspresów - niby coś tam się świeci, niby ma przyciski, a na końcu i tak musisz ruszać wajchami i raz na jakiś czas otworzyć tubkę z Molykote. Na miejscu osoby początkującej prawdopodobnie kupiłbym Eurekę Mignon Specialita, opcjonalnie w wersji Libra, jeśli chce mieć technologię GBW na pokładzie. Pracowałem ze Specialitami trochę. Poleciłem ten model 3 znajomym, 2-jce z nich pomagałem ustawić ich egzemplarze. Dla każdego z nich to pierwszy młynek i każdy z nich jest do dzisiaj zadowolony. Dlaczego? Ponieważ pomimo tego, że w odczuciu jest to nieco bardziej "zabawkowy" sprzęt i pewnie w kawiarni nie dałby do końca rady, to obiektywnie: nieźle mieli, jest cichy, jest bardzo dobrze wyceniony, zajmuje mało miejsca, większość uważa, że jest estetyczny, jeśli się rozmyślisz i zechcesz sprzedać, to stracisz parę set złotych, a nie parę tysięcy. Mini G będzie lepszym wyborem, jeśli: jesteś początkujący, ale bardzo zdecydowany i chcesz coś z segmentu prosumenckiego, co mieli wyjątkowo równo, jest wyposażone w bardzo dokładną wagę, wykonanie w stylu built like a tank, masz więcej miejsca na blacie, kupujesz bardzo zaawansowany ekspres i boisz się, że gorzej skonstruowany młynek będzie cię ograniczał i... budżet nie ma większego znaczenia.
  • Eureka Mignon Specialita Smart - zapowiedź nowego młynka

    Młynki eureka
    13
    1
    1 Głosy
    13 Posty
    465 Wyświetlenia
    S
    Zgadza się. PGA jest w LaCimbali od dobrych kilku lat (co najmniej 5) a GBS jest dostępny od niecałego roku. Przy czym główną barierą jest na razie konieczności stosowania młynka i ekspresu z tego samego ekosystemu. Szkoda, że producenci nie wprowadzili jeszcze otwartego standardu komunikacji będącego odpowiednikiem ONVIF w kamerach CCTV albo Matter w Smart Home. W takim otwartym standardzie mógłby się komunikować np. ekspres Faema z młynkiem np. Mahlköniga. To by była petarda.
  • 1 Głosy
    10 Posty
    813 Wyświetlenia
    S
    @Formentor napisał w Recenzja Sage Dual Boiler, ekspresu wiecznie zielonego: Gdzieś przeczytałem (nie mogę teraz znaleźć gdzie), że ten model został przez producenta porzucony. Czy lepiej wobec tego kupić coś nowszego z oferty Sage na przykład Sage Oracle Dual Boiler? Oracle Dual Boiler ma podzespoły ze "starego" Dual Boilera bez młynka. Nie wiem na czym miało polegać porzucenie konstrukcji. Dual Boiler został zrobiony raz a dobrze. Pomimo, że konstrukcja ma już naście lat dalej jest jednym z najlepiej wyposażonych ekspresów na tej półce cenowej (grzałka w grupie a dzięki niej krótki czas nagrzewania i stabilność temperaturowa, programowanie wolumetryczne, funkcjonalność itp.). Funkcjonalność ekspresu dalej robi wrażenie i nie ma do niej zadnych zarzutów. Jedyne zastrzeżenia dotyczą szeroko rozumianej solidności i trwałości. Ale użytkowo nic mu zarzucić nie można. Dual Boiler okazał się sukcesem sprzedażowym i jest szeroko używany. Co ciekawe w podobnym czasie powstał podobny ekspres z jeszcze większą liczbą funkcjonalności do tego bardzo trwały i solidny. Mowa o La Spaziale Dream. To dual boiler z możliwością tworzenia profilii użytkownika-każdy może sobie inaczej ustawić np. temperaturę. Ma programowanie wolumetryczne, ostrzeżenie o zbyt drobnym/grubym mieleniu, wyświetlacz graficzny i szereg innych fajnych funkcji. Nie odniósł sukcesem a głównym powodem było chyba zastosowanie "włoskiej" grupy na sitka 53mm....