Przejdź do treści

Świąteczna kawa

Kawa ziarnista
8 5 180
  • Wiele palarni w okresie świątecznym wypuszcza jakieś specjalne kawy. Udało wam się kupić coś ciekawego?

    Dodatkowy plus jest taki, że po świętach te kawy zwykle są przecenione, więc można kupić taniej 🙂

  • Wiele palarni w okresie świątecznym wypuszcza jakieś specjalne kawy. Udało wam się kupić coś ciekawego?

    Dodatkowy plus jest taki, że po świętach te kawy zwykle są przecenione, więc można kupić taniej 🙂

    @Dawid4792 napisał w Świąteczna kawa:

    Wiele palarni w okresie świątecznym wypuszcza jakieś specjalne kawy

    Gorzej jak specjalna kawa trafi w nasz gust a potem nie będzie już dostępna.
    Zdarzyło mi się tak z jedną zaprzyjaźnioną palarnią. Dostałem próbkę kawy i się nią zachwyciłem. Niestety więcej tej kawy nie wypalano ;(

  • Dostałem prezent, może nic specjalnego, a jeszcze nie otwarta. Przynajmniej odkryłem nową palarnie z Łodzi. 🙂

  • Ja nie miałem w tym roku czasu, aby przejrzeć oferty. Może to i lepiej, bo tak jak napisał skansen - zakochalbym się w jakiejś limitowanej edycji i byłby płacz 😅

  • Z tymi "świątecznymi" kawami to trzeba raczej ostrożnie bo mam wrażenie, że dzisiaj to już wszyscy starają się ten trend wykorzystać i wyciągnąć dodatkową kasę. Mam wrażenie, że często te kawy są wypuszczane tylko ze świątecznym opakowaniem, a wewnątrz randomowe mieszanki o pospolitym smaku. Sam kupiłem w tym roku 3 takie kawy, 2 od DAK (cinnnamon roll, sticky pudding) oraz 1 od Heresy (kawa świąteczna).

    Cynamonowa DAK faktycznie jest cynamonowa, wpisuje się w świąteczny klimat. Ciekawa kawa, ale to raczej jako taka ciekawostka do spróbowania, jednorazowa przygoda. Sticky pudding to z kolei przyjemna, intensywna kawa o dominującym smaku trawy cytrynowej. Fajna, świeża w odbiorze.

    Kawa od Heresy do ziarno z Kostaryki w obróbce extended natural co przekłada się na nieco mocniejsze wrażenia w filiżance. Dla szukających mocniejszych, bardziej dzikich smaków może być ciekawą opcją.

  • Dostałem prezent, może nic specjalnego, a jeszcze nie otwarta. Przynajmniej odkryłem nową palarnie z Łodzi. 🙂

    @pawel890 napisał w Świąteczna kawa:

    Dostałem prezent, może nic specjalnego, a jeszcze nie otwarta. Przynajmniej odkryłem nową palarnie z Łodzi. 🙂

    Ja też dostałem prezent - dwie kawy z szczecińskiej palarni Korona. Jeszcze ich jednak nie otwierałem.

  • Ja jeśli chodzi o kawę świąteczna to miałem tylko Laponie od Tripa. Ale tu było czuć nuty śliwki/piernika.

    Co do dostępności kawy, to problem widoczny głównie w przelewach też. Polubimy jakaś kawę, a potem jest niedostępna. No ale nie każde ziarno jest dostępne cały rok.

  • @pawel890 napisał w Świąteczna kawa:

    Dostałem prezent, może nic specjalnego, a jeszcze nie otwarta. Przynajmniej odkryłem nową palarnie z Łodzi. 🙂

    Ja też dostałem prezent - dwie kawy z szczecińskiej palarni Korona. Jeszcze ich jednak nie otwierałem.

    @skansen napisał w Świąteczna kawa:

    szczecińskiej palarni Korona.

    W takim razie czekam na opinię. Wstyd przyznać, ale nie piłem tam kawy wieki, może ostatni raz z 7 lat temu, ale wtedy o dobrych młynkach nie miałem pojęcia. 🙂

Sugerowane posty

  • Palarnie kawy - czy da się wskazać najlepsze?

    Kawa ziarnista
    3
    1 Głosy
    3 Posty
    68 Wyświetlenia
    S
    @Dawid4792 napisał w Palarnie kawy - czy da się wskazać najlepsze?: widząc tam takie palarnie jak LaCava, Audun, Coffee Grange, czy Kafar, muszę przyznać że nie jest to złe zestawienie, a całkiem dobre. Zgadzam się, że to całkiem dobre zestawienie. Pokazuje też, że temat dobrej kawy pojawia się w mediach głównego nurtu. Bądźmy optymistami i przyjmijmy, że to dla nas dobrze. @Dawid4792 napisał w Palarnie kawy - czy da się wskazać najlepsze?: Co myślicie o tym? Da się wskazać 10, 12 czy 20 wiodących palarni, nie pomijając żadnej istotnej? Może być ciężko, ponieważ pojawia się pytanie jakie przyjąć kryteria? Jak porównać tą olbrzymią ilość palarnii?
  • Najlepsza kawa ziarnista do espresso?

    Kawa ziarnista
    19
    0 Głosy
    19 Posty
    2k Wyświetlenia
    Dawid4792D
    @dekats1 koniec końców, myślę że to wszystko kwestia gustu. Jednemu podejdą takie kawy, komuś innemu zupełnie inne. Chociaż faktycznie, takie blendy 80/20 fajnie się sprawdzają i w razie czego wybaczają też błędy.
  • Co aktualnie popijacie?

    Kawa ziarnista
    132
    1 Głosy
    132 Posty
    5k Wyświetlenia
    SemtexS
    [image: 1762464599311-img_8433.jpg] U mnie końcówka października i początek listopada udane - większość ziaren dobra albo bardzo dobra. Po kolei, zaczynając od Hardbeans. Opolska palarnia zmieniła ostatnio nieco image swoich pudełek i od tego miesiąca będą one nieco bardziej wprost opowiadały o tym co będziemy pić. Mi się zmiana podoba, bo kolory modne, opisy lepsze, a ziarna te same. Biszkopt. Klasyk 80/20, najlepsze jako capu i americano, ale piłem też samo espresso - wstydu absolutnie nie ma. Polecajka jako podstawowe ziarno na co dzień. Gorilla, czyli w nowym opakowaniu Migdał. Peru i Kolumbia. Nie miałem jakichś wybitnych oczekiwań, nawet nie wiem czemu, a tymczasem przy pierwszym łyku aż się uśmiechnąłem - espresso jest bardzo zrównoważone, ale nie ma w nim prawie wcale goryczki. Można? Można. Z mlekiem git, ale po co przepłacać. Los Duran Victoria 04. To moja druga kawka z farmy Los Duran. I muszę przyznać, że kawy z Kostaryki tak jak do espresso rozumiem tylko jako dodatek w blendzie, tak do filtra to zazwyczaj jest absolutny top. Te konkretne ziarenka zaparzone w Origami smakują dla mnie jak jakaś konfitura/kompot jeżynowy. Sztos... tylko ta cena Cóż za jakość się płaci. Java. To kolejna kawa od Javy w moim domu. Tym razem przelew miesiąca z Gwatemali. Palarnia obiecuje czekoladę, czerwone jabłko i nugat. I ja bym się z tym zgodził. To takie idealne nuty na obecną porę roku. Ja osobiście wolę raczej takie klimaty w filiżance jak wspomniana wyżej Kostaryka, ale niczego tej Gwatemali zarzucić nie można. Bardzo smaczna kawa. Na koniec Mott Coffee Company. Tutaj mam więcej pytań niż odpowiedzi. Nie jest to wielce rozpoznawalna i uznana palarnia. Z drugiej strony ma swoją kawiarnię, a palarnia na rynku funkcjonuje już kilka lat. Na stronie można przeczytać, że mają swoje własne plantacje. Bardzo ciekawe. Zamówienie złożyłem u nich 3-ci raz. Ich sztandarowe Tarrazu i Coto waha się między 82 a 84 pkt SCA. Widoczne na zdjęciu Mayo ma ponoć 82. Mieszane mam odczucia i trochę nie wiem od czego zacząć. Z jednej strony te kawy są naprawdę tanie, zwłaszcza w czasach, gdzie dobra kawa do przelewu to koszt zazwyczaj >50 zł za 250 g, a 1 kg do espresso to często >100 zł. Tutaj spokojnie kupimy kilo pod espresso za 70-kilka i jeszcze przesyłkę w cenie dostaniemy. Druga strona: kawa przyjechała 22.10 z datą palenia 20.10. Odczekałem tydzień. Wiem, że to nie jest szczególnie dużo jak na espresso, ale mówię "bez przesady". A jednak - smak fatalny. Nie mogłem tych ziaren zaparzyć tzn. sama ekstrakcja nietypowa, a przy przełykaniu dziwny i trudny do określenia nieprzyjemny posmak. Szczerze mówiąc byłem bliski napisaniu do Mott maila, że coś jest z tym ich wypałem naprawdę nie tak. Kolejne podejście po 2 tygodniach od palenia i... diametralna poprawa. Ekstrakcja nadal nie jest tak fajna jak w przypadku Gorilla Blend, czy Java 002, ale uważam, że już nie ma wstydu, a zamiast niefajnego posmaku mamy wyraźnie kwaskowy, acz całkiem ok, finish. Normalnie oceniłbym te ziarna jako dość przeciętne i szczerze mówiąc deklarowane 82 pkt wydają mi się... naciągane, ale jeśli weźmiemy poprawkę na cenę, to zwłaszcza do jakiejś Jury, czy Nivony, najlepiej z dodatkiem mleka, będzie jak najbardziej ok. Ja się nauczyłem na pewno jednego - dajcie ziarnom pod espresso czas, żeby się odgazowały. W przeciwnym wypadku można rzucić często przesadne oskarżenia.