Przejdź do treści

Kalendarz adwentowy HAYB

Kawa ziarnista
8 7 446
  • Cześć,
    Jakie są wasze przemyślenia odnośnie kalendarza? Z grupki na fb mam trochę wrażenie, że ludzie mają zbyt duże wymagania w stosunku chociażby do ceny jaką zapłacili za to.
    Mi się osobiście mega podoba koncept, ale fanką "Special" kaw od nich zdecydowanie nie jestem - dla mnie to jest raczej powrót do starych zwyczajów świata kawy.

  • Sama idea kalendarza uważam, że jest super, 24 dni na spróbowanie 24 różnych kaw, cenowo w większości palarni jest to duży wydatek, bo płacimy nie tylko za kawę, ale też pakowanie tego.

    Nie wiem jak w HAYB, ja w tym roku nie brałem z żadnej palarni, bo moim zdaniem niestety wiele palarni wykorzystuje to, aby pozbyć się gorszego ziarna i jakoś żadna mnie nie przekonała.

  • Do tej pory miałem w sumie 3 kalendarze adwentowe. 1 od 19 grams, 24x50g. Dużo kaw było zwyczajnie przeciętnych, a koszt zakupu około 100€, sporo. 2 HAYB, 24x36g, ładnie to wygląda, a przekrój kaw raczej średni. W zasadzie niewiele pamiętam z tego kalendarza.

    Dopiero w tym roku mam kalendarz będący sztosem. Autorska selekcja kaw od Igora "drip na lodzie". Pomysł padł na kilka dni przed adwentem i Igor zrobił to tak, że nie mam pytań. Nie było złej czy nawet średniej kawy. Same sztosy lub przynajmniej bardzo dobre kawy. To jednak inicjatywa bardzo ograniczona, nie jest to komercyjna akcja.

    Ogólnie uważam, że takie kalendarze raczej mogą rozczarować bo ludzie myślą, że dostaną 24 kawy z topu, a tak zwyczajnie nie będzie.

  • Nie wiem jak wyglądały poprzednie kalendarze z HAYB, natomiast w tym roku dobór jest średni. Większość to Ameryka Południowa, a w szczególności Gwatemala i Kolumbia. Idea żeby pokazać 24 kawy jest super, ale jeśli jesteśmy praktycznie w tych samych rejonach i przy podobnych obróbkach to ciężko nazwać to podróżą przez smaki i aromaty. Chciałbym więcej kaw z Afryki lub chociażby takich jak Kolumbia Milky Cake z DAK. Ogólne wrażenia dosyć przeciętne, ponieważ 17 kaw to jednak totalny basic z czekoladowo-orzechowymi nutami

  • Dokładnie. Z kawami w kalendarzu bywa różnie. Plus jest taki że naprawdę można spróbować wielu kaw, chociaż powiem szczerze że ja potrzebuje większej ilości niż taki mały sampelek. Na jeden przelew używam 30g kawy, a potrzebuje 3-4 parzeń żeby dobrze poznać kawę, znaleźć idealną grubość mielenia.

    W ogóle rzadko można też kupić jakieś sample np po 100g ,kiedyś pytałem parę osób z branży z czego to wynika, najczęstszą odpowiedzią było "komu chciałoby się to pakować" 🙂

  • Dotychczas nie kupowałem żadnego, bo piłem niemal wyłącznie espresso. Od niedawna pije dużo przelewów i taki kalendarz byłby fajnym rozwiązaniem. Fajnie by było gdyby pojawił się kalendarz z kawami z różnych palarni. Sam bym się pewnie o taki pokusił.

  • Za rok zrzutka i robimy forumowa wersję kalendarza 🤣

  • Super pomysł - kalendarz z kawami z różnych naszych ulubionych palarni. Można by id razu zapytać, czy na potrzeby kalendarza zapakują nam w sample rzędu 50g.

Sugerowane posty

  • Zblendowałem ziarna kawy

    Kawa ziarnista
    4
    0 Głosy
    4 Posty
    170 Wyświetlenia
    ciastekC
    @skansen napisał: Pomysł ciekawy ale chyba wymagałby wielu prób i testów. Nie wiem czy to kwestia szczęścia czy akceptacji drobnych niedoskonałości, ale wszystkie próby były dotąd udane. Zastanawiam się czy są jakieś wskazówki, zalecenia, najlepsze praktyki takiego "mieszania"? Wcześniej nie sprawdzałem, ale okazuje się, że zostało to już parokrotnie opisane. Sam za punkt wyjścia brałem zbliżone proporcje. To jednak kwestia bardzo indywidualna. Wiele zależy od tego ile i jakich aromatów chcesz uzyskać w efekcie. W jednym miejscu wyczytałem o jednakowych proporcjach, a w innym o zwiększaniu ziarna pod słodycz i body, a akcenty owocowe czy kwiatowe dodawać na poziomie 10-20%. To jednak powinno stanowić tylko punkt wyjścia, nie ma co skupiać się na tym co smakuje innym, tylko modyfikować pod własne preferencje. Ja prędzej bym chyba zajął się samodzielnym wypalaniem. To już wymaga sprzętu do palenia i dobrej wentylacji, żeby było bezpiecznie. O umiejętnościach profilowania wypału nie wspominając. Blendowanie wypalonych już ziaren wymaga jedynie ich zakupu i zmieszania. Możemy to robić w pojedynczych dawkach. @pawel890 napisał: Chyba wolałbym po prostu zmniejszyć dozę, dobry pomysł to też krótsza ekstrakcja jak ristretto? Przyznam, że sam też zmniejszałem poziom kofeiny w życiu i szedłem po prostu w stronę mniejszej dozy. Half-caf to tylko jedna z dróg blendowania. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zmieszać klasyczne ziarna uzyskując coś, czego brakuje nam na rynku albo dążąc do ograniczenia losowości. W temacie samego half-cafa, dla mnie doza wynika z rozmiaru koszyka, więc jej nie zmienię. Na pewno nie o połowę. Najmniejszy jaki mam to 9-11g, a przy grupie 58mm jeszcze mniejsze chyba nie mają sensu. Poza tym jak smutne by było pięciogramowe espresso… Zauważyłem też u siebie, że picie czystego espresso ma na mnie mniejszy efekt kofeinowy niż americano czy latte, ale tutaj może być efekt placebo. Dla mnie nawet espresso macchiato to już za wiele. Od zawsze z ekspresu kolbowego piję tylko klasyczne esko w okolicach ratio 1:2. Teoretycznie espresso powinno być bardziej agresywne dla organizmu. Takie latte ma dodatkowy tłuszcz, który zwykle łagodzi efekty.
  • Palarnia ToKawa - Szczecin

    Kawa ziarnista
    12
    2
    2 Głosy
    12 Posty
    574 Wyświetlenia
    pawel890P
    Już tutaj piłem, była mocniejsza, to na pewno, ale bym uznał że tak 1.5x tylko nie nazwałbym tego speciality https://forum.home-barista.pl/topic/425/cafes-guilis-hiszpańska-torrefacto/10
  • Ziarno pod czekoladowe espresso

    Kawa ziarnista
    23
    0 Głosy
    23 Posty
    2k Wyświetlenia
    ciastekC
    Kolejna świetna propozycja to Brazil Blend od Miga Coffee Roasters. Ku mojemu zaskoczeniu, lepiej wychodziło z Pico, więc zrobiłem coś dziwnego i zmieliłem grubiej, wydłużyłem preinfuzję skracając jednocześnie ekstrakcję do kilkunastu sekund uzyskując kawę bardziej zbalansowaną niż przy klasycznych przepisach.