Przejdź do treści

Kalendarz adwentowy HAYB

Kawa ziarnista
8 7 314
  • Cześć,
    Jakie są wasze przemyślenia odnośnie kalendarza? Z grupki na fb mam trochę wrażenie, że ludzie mają zbyt duże wymagania w stosunku chociażby do ceny jaką zapłacili za to.
    Mi się osobiście mega podoba koncept, ale fanką "Special" kaw od nich zdecydowanie nie jestem - dla mnie to jest raczej powrót do starych zwyczajów świata kawy.

  • Sama idea kalendarza uważam, że jest super, 24 dni na spróbowanie 24 różnych kaw, cenowo w większości palarni jest to duży wydatek, bo płacimy nie tylko za kawę, ale też pakowanie tego.

    Nie wiem jak w HAYB, ja w tym roku nie brałem z żadnej palarni, bo moim zdaniem niestety wiele palarni wykorzystuje to, aby pozbyć się gorszego ziarna i jakoś żadna mnie nie przekonała.

  • Do tej pory miałem w sumie 3 kalendarze adwentowe. 1 od 19 grams, 24x50g. Dużo kaw było zwyczajnie przeciętnych, a koszt zakupu około 100€, sporo. 2 HAYB, 24x36g, ładnie to wygląda, a przekrój kaw raczej średni. W zasadzie niewiele pamiętam z tego kalendarza.

    Dopiero w tym roku mam kalendarz będący sztosem. Autorska selekcja kaw od Igora "drip na lodzie". Pomysł padł na kilka dni przed adwentem i Igor zrobił to tak, że nie mam pytań. Nie było złej czy nawet średniej kawy. Same sztosy lub przynajmniej bardzo dobre kawy. To jednak inicjatywa bardzo ograniczona, nie jest to komercyjna akcja.

    Ogólnie uważam, że takie kalendarze raczej mogą rozczarować bo ludzie myślą, że dostaną 24 kawy z topu, a tak zwyczajnie nie będzie.

  • Nie wiem jak wyglądały poprzednie kalendarze z HAYB, natomiast w tym roku dobór jest średni. Większość to Ameryka Południowa, a w szczególności Gwatemala i Kolumbia. Idea żeby pokazać 24 kawy jest super, ale jeśli jesteśmy praktycznie w tych samych rejonach i przy podobnych obróbkach to ciężko nazwać to podróżą przez smaki i aromaty. Chciałbym więcej kaw z Afryki lub chociażby takich jak Kolumbia Milky Cake z DAK. Ogólne wrażenia dosyć przeciętne, ponieważ 17 kaw to jednak totalny basic z czekoladowo-orzechowymi nutami

  • Dokładnie. Z kawami w kalendarzu bywa różnie. Plus jest taki że naprawdę można spróbować wielu kaw, chociaż powiem szczerze że ja potrzebuje większej ilości niż taki mały sampelek. Na jeden przelew używam 30g kawy, a potrzebuje 3-4 parzeń żeby dobrze poznać kawę, znaleźć idealną grubość mielenia.

    W ogóle rzadko można też kupić jakieś sample np po 100g ,kiedyś pytałem parę osób z branży z czego to wynika, najczęstszą odpowiedzią było "komu chciałoby się to pakować" 🙂

  • Dotychczas nie kupowałem żadnego, bo piłem niemal wyłącznie espresso. Od niedawna pije dużo przelewów i taki kalendarz byłby fajnym rozwiązaniem. Fajnie by było gdyby pojawił się kalendarz z kawami z różnych palarni. Sam bym się pewnie o taki pokusił.

  • Za rok zrzutka i robimy forumowa wersję kalendarza 🤣

  • Super pomysł - kalendarz z kawami z różnych naszych ulubionych palarni. Można by id razu zapytać, czy na potrzeby kalendarza zapakują nam w sample rzędu 50g.

Sugerowane posty

  • Jasno palone ziarno i espresso

    Kawa ziarnista
    2
    0 Głosy
    2 Posty
    90 Wyświetlenia
    K
    Tylko takie preferuję, od zawsze. Zawsze jasnopaloną kawę pod przelew zaparzam w espresso. Raz w kawiarni mi powiedział barista, że mają Kenię w młynku ale jest kwaskowa, nie wypiję. Dwa wziąłem
  • Ziarno pod słodkie espresso

    Kawa ziarnista
    6
    0 Głosy
    6 Posty
    238 Wyświetlenia
    SemtexS
    @ciastek napisał w Ziarno pod słodkie espresso: Z jakich ziaren wam wyszło najsłodsze esko? Ja mam dobre i słodkie doświadczenia z kawkami: Honduras La Valentina, Runty Roaster; Honduras Marcala, Java; Sweet Kick, Java; Gwatemala Huehuetenango; Coffeelab. Żeby nie wpaść w posmak naznaczony nutką goryczki i z drugiej strony, żeby kwaski nie przesłoniły słodyczy, to w zależności od kawki, celuję w proporcje ~1:2,1-2,3.
  • Ziarno pod czekoladowe espresso

    Kawa ziarnista
    16
    0 Głosy
    16 Posty
    568 Wyświetlenia
    ciastekC
    Mega zaskoczeniem dla mnie jest Polska Parzucha. Jedna z przyjemniejszych jakie piłem. Szoty z głębokiego koszyka 21g Lelit by IMS i pojedynczego 11g wychodzą takie same, a samo ziarno wymaga o dziwo dość grubego mielenia jak na esko. Muszę jeszcze zobaczyć jak wyjdzie przy standardowym 18g.