Przejdź do treści

Eureka Baby Grinder - moje wrażenia z 6 miesięcy użytkowania

Młynki
4 3 360
  • 1000010262.webp 1000010263.webp

    Jakiś czas temu, przez pół roku użytkowałem młynek ręczny Eureka Baby. Miałem go praktycznie odkąd pojawił się w Polsce. Młynek jest przeznaczony zarówno pod espresso, jak i pod przelew, chociaż u mnie mielił tylko pod przelewy. Na YouTubie widać jednak ludzi którzy parzyli niezłe shoty przy jego użyciu. Gdy młynek pojawił się w sklepach, nie było na stronie producenta sugerowanych ustawień grubości mielenia, teraz jednak widzę że to się zmieniło.

    Espresso 26-30 klików
    V60 - 46-53 klików

    A mój 500ml przelew w Moccamasterze robiłem w okolicach 60 klików.

    1000010265.png

    Młynek jest dość ciężki, 760g. Szklany pojemnik na zmieloną kawę jest bardzo gruby i zakręcany na gwint. Sercem młynka jest 48mm żarno, pokryte specjalną powłoką wydłużająca żywotność. Młynek występuje w 3 wersjach obudowy.

    Żarno bardzo szybko pokazało co potrafi - to był najszybciej mielący młynek jaki był u mnie, a trochę ich przeszło przez moją półkę. 16g porcje kawy pod espresso potrafił zmielić w mniej niż 30 sekund, a 37g kawy pod przelew w około 45 sekund. W przypadku jasno palonej kawy, udawało się wsypać równe 40g naraz. Regulacja u góry również jest wygodna, nie trzeba odkręcać słoika żeby zmienić grubość mielenia. Jesli nie zależy nam na drewnianej obudowie, wersję aluminiową można kupić już za 649zł, co jak za młynek o takich możliwościach jest dość zaskakujące. Przelewy smakowały świetnie i nie było się do czego przyczepić. Nie ma jednak róży bez kolców, młynek miał kilka niewielkich wad.

    Szklany słoik co prawda był gruby, jednak w starciu z podłogą nie dawałbym mu większych szans. Rozwiązania takie jak chociażby polimerowy słoik z comandante są więc trochę bardziej praktyczne pod tym względem. Druga rzecz która dała mi się we znaki, to nieco trzeszcząca pokrywką podczas mielenia. Sam młynek nie był jakoś bardzo głośny, jednak ten element mógłby być lepiej wykonany, spasowany. No i trzecia rzecz, to regulacja. Niestety nie jest ponumerowana i trzeba pamiętać na którym kliku jesteśmy.

    Myślę jednak że uwzględniając cenę, pojemność, jakość żarna, jest to mimo wszystko świetna opcja, jeśli chcemy mieć młynek pod jedną konkretną metodę i nie będziemy za dużo kręcić regulacją.

  • Czytając recenzje odnosiłem wrażenie, że choć to chyba pierwszy ręczny model Eureki to jednak dość udany.
    @pawel890 nie myślałeś o tym młynku dla siebie?

  • Czytając recenzje odnosiłem wrażenie, że choć to chyba pierwszy ręczny model Eureki to jednak dość udany.
    @pawel890 nie myślałeś o tym młynku dla siebie?

    @skansen jak najbardziej. Myślę że jak wypuszcza kolejny to jest duża szansa że poprawia te drobiazgi i będzie idealnie.

  • @skansen Jak myślę o marce Eureka to mam w głowie najbardziej designerskie młynki, aczkolwiek po ich ostatnich eksperymentach mam spore wątpliwości. Szklane hoppery i pojemniczki na kawę jakoś do mnie nie przemawiają.

    A druga sprawa, że pozbywam się wszystkich ręcznych młynów, zostawiam sobie jeden 1Zespresso Q1 na wszelki wypadek do podróży.

    text alternatywny

Sugerowane posty

  • Melitta Calibra - młynek z wagą do metod alternatywnych - recenzja

    Młynki recenzja melitta
    2
    6
    0 Głosy
    2 Posty
    254 Wyświetlenia
    Dawid4792D
    Kiedyś rozważałem ten młynek, właśnie do alternatyw, głównie kawiarki. Ostatecznie padło na Wilfe Uniform (trochę dopłaciłem). Ale zawsze byłem ciekaw jak ta Melitta się spisuje
  • Lelit William PL72 - recenzja młynka on demand

    Młynki recenzja lelit lelit william młynek od
    4
    15
    1 Głosy
    4 Posty
    505 Wyświetlenia
    S
    W praktyce młynek "daje radę", dlatego też trzymałem go tak długo. Jest szybki i dość cichy. Regulacje można ogarnąć-ważne, żeby nie trzymać się kurczowo czasu mielenia. Procedura jest następująca: Ustawiamy specjalnie za długi czas mielenia, tak, żeby kawy mielić celowo za dużo. Sypiemy kawę do sitka, wyrównujemy równo z górną krawędzią, nadmiar kawy usuwamy. Parzymy kawę i sprawdzamy rezultaty -w zależności od potrzeb zmniejszamy/zwiększamy grubość mielenia. Gdy już mamy ustawioną grubość mielenia wyliczamy jego czas. Ważymy dozę przed i po usunięciu nadmiaru kawy, proporcjonalnie korygujemy czas. Jeśli się ogarnie regulacje Williama to już żaden młynek nigdy nie będzie nam straszny Retencja jest podobna lub mniejsza do innych podobnych młynków. Tak już młynki on demand mają Natomiast to czego nie przeskoczymy to dostęp do żaren. Jest to słaby punkt młynka i trzeba się nastawić na czyszczenie proszkiem zamiast rozbierania. Konfrontując na koniec wszystko powyższe z ceną młynka oceniam w skali szkolonej sprzęt na 4. Za około 2000zł nie ma w tej chwili innego młynka OD z żarnami tej wielkości. Na pewno młynkowi nie przysłużył się brak "bazy wiedzy". Mało jest informacji o młynku. Jako ciekawostkę podam, że jeśli zapytamy google o William PL72 cons to jako odpowiedź dostaniemy fragment mojego postu z innego forum [image: 1746025572995-screenshot-2025-04-30-170523.png]
  • 2 Głosy
    19 Posty
    1k Wyświetlenia
    korea83K
    @ciastek 330g wody podgrzanej do 40 stopni po 45s od osiągnięcia zadanej temperatury miało 45,5 stopnia (niestety tylko według samej konewki bo nie miałem pod ręką termometru), po 1:30 miało 44,5 stopnia i tak samo po 2 minutach.