Przejdź do treści

MHW-3BOMBER Blade R3 - ręczny młynek recenzja

Przeniesiony Młynki
7 3 512 1
  • Mój drugi ręczny młynek w karierze. Choć niedługo powędruje do nowego właściciela, mam okazję testować go przez tydzień. To chiński produkt coraz bardziej znanej firmy MHW-3Bomber. Jest to kolejny sprzęt tej marki, z którego po raz kolejny jestem bardzo zadowolony.

    Zalety młynka
    Jedną z najważniejszych zalet, które szybko zauważyłem, jest jego doskonałe spasowanie i solidne wykonanie. Młynek jest niezwykle stabilny dzięki gumowej, antypoślizgowej podstawie, która chroni blat przed zarysowaniem. Magnetyczne zaciski pojemniczka na kawę sprawiają, że otwieranie i zamykanie denka to czysta przyjemność – bez żadnych frustracji z mozolnym odkręcaniem. Zmiana grubości przemiału jest intuicyjna i wygodna dzięki prostej i czytelnej formie regulacji.

    Na pochwałę zasługuje również wyposażenie opakowania. Poza młynkiem otrzymujemy pędzelek do czyszczenia oraz nanometryczne sitka do pojemniczka na kawę, które pozwalają odsiewać pył. To naprawdę przydatny dodatek, który podnosi funkcjonalność zestawu.

    Żarna o średnicy 48 mm robią świetne wrażenie na tle konkurencji. W czasie testu, mieląc ciemno palone ziarna pod kawiarkę, byłem pozytywnie zaskoczony. Udało mi się zmielić 15 gramów kawy na bardzo drobno w mniej niż 40 sekund. Wcześniej używałem młynka 1Zpresso Q1 z żarnami o średnicy 38 mm, i muszę przyznać, że mielenie drobniejsze niż pod drip było dla mnie mordęgą. Tymczasem młynek od MHW-3Bomber nie tylko radzi sobie lepiej, ale jest również tańszy.

    Wady młynka
    Nie jest jednak pozbawiony wad. Największym problemem, jaki zauważyłem, jest jego podatność na elektrostatykę. Bez skrapiania żaren praktycznie nie da się uniknąć bałaganu – drobinki kawy przyklejają się wszędzie. To może być spore utrudnienie dla niektórych użytkowników.

    Podsumowanie
    Podsumowując, jeśli cofnąłbym się w czasie do momentu, gdy zaczynałem swoją kawową przygodę i miał do wyboru drip lub kawiarkę, to ten młynek byłby idealnym wyborem w swojej kategorii cenowej. Doskonałe żarna, prosta regulacja i solidne wykonanie sprawiają, że w tej cenie to prawdziwa "kradzież". Mimo problemów z elektrostatyką, jest to sprzęt, który z czystym sumieniem mogę polecić każdemu początkującemu kawoszowi.

    Prezentacja młynka
    462565561_1094209085246559_3849810158109552949_n.jpg !

    Młynek z góry i fellow atmos dla skali 😉
    465908276_1119762419494515_2698249856275583940_n.jpg

    Trzon i żarno
    466012232_3748702745353624_8897770892152929869_n.jpg

    Widok wewnętrznej części żarna
    467133794_1298505468059988_2237631237567044900_n.jpg

    Rozmiar wewnętrznego żarna to równe 30 mm
    462583468_598069445936430_973730430075812590_n.jpg

    Przemiał
    462562786_969037151918581_8799323040659675034_n.jpg

    Wspomniana elektrostatyka
    462570974_583631577698387_844930096158704205_n.jpg

  • Wygląda super 🙂 szczególnie za tą cenę. Pamiętam jak mierzyłem żarno w mlynkach 1zpresso, miało 31.5mm. Zewnętrzne dopiero miało 47mm.

    Elektrostatyke można załatwić jedna kroplą wody 🙂

    A z ciekawości, jak długo mieli taka porcję 18g czy podobną?

  • S skansen przeniósł ten temat z Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp. dnia
  • Co do elektrostatyki to też chyba sporo od kawy zależy, akurat dziś zmieniłem na nową z ciemnej na średnio paloną. Odmierzone 18 g zmielone w czasie 40-50 sekund, próbowałem 2 nastawy pod kawiarkę.

    Podejrzewam, że jakbym się uparł to mieląc grubiej pod jakiegoś dripa i szybciej, to pewnie wykręciłbym 25-30s ~

  • To całkiem szybko. Na pewno dużo szybciej niż na comandante.

  • Żarna robią robotę 😉 wraz z każdym dniem użytkowania, jestem pełen podziwu jak dobrze jest spasowany ten młynek. Zero luzów! Wszystko chodzi niesamowicie gładko, posiada również łożyska - w tej cenie to chyba niespotykane? Jedyna wada na ten moment jaką widzę to magnesowe mocowanie zbiorniczka na kawę, gdy kręcimy agresywnie cały czas się boję, że może odlecieć, z drugiej strony magnesy są dość silne zdecydowanie łatwiej jest dostać się do zmielonej kawy, zamiast odkręcaniu jak to miejsce miało w moim poprzednim młynku.

  • Żarna robią robotę 😉 wraz z każdym dniem użytkowania, jestem pełen podziwu jak dobrze jest spasowany ten młynek. Zero luzów! Wszystko chodzi niesamowicie gładko, posiada również łożyska - w tej cenie to chyba niespotykane? Jedyna wada na ten moment jaką widzę to magnesowe mocowanie zbiorniczka na kawę, gdy kręcimy agresywnie cały czas się boję, że może odlecieć, z drugiej strony magnesy są dość silne zdecydowanie łatwiej jest dostać się do zmielonej kawy, zamiast odkręcaniu jak to miejsce miało w moim poprzednim młynku.

    @pawel890 właśnie dlatego ja unikam pojemniczków mocowanych na magnesy. A jest kilka świetnych Młynków 1zpresso które miało takie rozwiązanie. Ba, mi się już nawet zdarzyło zahaczyc o coś i wysypać kawę ..

  • Mam ten młynek w mojej kolekcji. Spisuje sie swietnie pod espresso ale do pour over jakoś mi nie pasował. W tej kategorii cenowej jest to sprzet wary rozpatrzenia.

  • pawel890P pawel890 odniósł się do tego tematu dnia
  • pawel890P pawel890 odniósł się do tego tematu dnia
  • ciastekC ciastek odniósł się do tego tematu dnia
Sugerowane posty

  • 2 Głosy
    14 Posty
    493 Wyświetlenia
    pawel890P
    Odnośnie monitoru ciśnienia, to pewnie jeszcze zrobie osobny wątek, chociaż tutaj trzeba się bardzo zastanowić czy potrzebujemy takiego gadżetu. Co do samej wagi, tutaj masz mój wykres sprzed chwili. Z samą wagą miałbyś wszystko poza niebieskim wykresem ciśnienia. Czy to sztuka dla sztuki? Trochę tak i nie. Jestem pewien, że pewne osoby osiągną podobny rezultat bez wagi. Ja natomiast uczę się trochę z tych wykresów na temat tego, żeby utrzymywać bardziej liniowy profil oraz przekładać jakieś znane profile z innych ekspresów dźwigniowych do Flair. Póki co jestem zadowolony z rezultatów, wczoraj piłem kawę z profilowaniem LexaX i jak dla mnie to były zupełnie inne doznania smakowe, mimo tych samych ziaren, grubości mielenia etc. Po prostu zabawa, ale nie konieczność. [image: 1757838722421-img_2449.png]
  • 3 Głosy
    3 Posty
    219 Wyświetlenia
    MikołajM
    Dzięki bardzo za pozytywne słowa . Tak jak to @korea83 wspomniał, problem z za szybkimi obrotami został już rozwiązany. Co do sukces produktu w tym przypadku dla mnie on został osiągnięty. Od początku był to projekt, który nie miał być nigdy na szeroką skalę produkowany. To handmade z krwi i kości, który ma być z najwyższej jakości produktów, mieć nietuzinkowy design i poprawność działania. Zdaję sobie sprawę, że są tańsze rozwiązania, tak jak to @Dawid4792 podawał przykład z młynkami i zdecydowanie się z tym zgadzam. Natomiast pomimo tego, że chińskie zamienniki są tańsze i równie dobrze działają, Comandante nadal ma swoich odbiorców, którzy niekoniecznie stawiają na cenę, ale na poczucie produktu premium. Coś co "ma duszę". A ja ręcznie produkując i składając każdą sztukę, dołączając ręcznie podpisany certyfikat jakości tę duszę w każdym produkcie zabieram. I właśnie dla takich ludzi dedykuję moje WDT. Dzięki jeszcze raz za każdą opinię. Każda z nich daje inne podejście i pomaga w dopracowaniu. Z pasji do kawy, dla pasjonatów kawy 🫡
  • Młynek z wagą - czy to ma sens?

    Młynki
    9
    0 Głosy
    9 Posty
    310 Wyświetlenia
    K
    Odnosząc się do tytułu: w kawiarni ma ogromny sens, w domu nikły, tak jak cała gałąź młynków OD ze stale zasypanym zbiornikiem. Świadomość, że rano jedną trzecią mielonki w sitku stanowi zwietrzała po nocy kawa psuje mi nastrój. A nie po to kupuje się dobre ziarna, dopracowuje warsztat, wywala kasę na sprzęt by wiecznie pić coś zaledwie akceptowalnego. To mam w Żabce. Wymielanie tego do śmietnika to czystej wody marnotrawstwo. Z moich szybkich wyliczeń wynika*, że codzienne wysypywanie pierwszych 5g z rana to strata na kilogramie 100 - 150 g ziaren. A kolejna seria kaw po pracy, gdy mielonka w komorze ma kolejnych 9 godzin, straty powiększa. doza 14g, 2-3 podwójne espresso dziennie, wymielanie 5g zwietrzeliny. Dwa doppio dziennie to 30 dni zużywania kilograma i strata 151g. Dla trzech doppio kilogram kończy się w 21 dni, co daje straty 106 g. A teraz idę zrobić espresso a po nim sprawdzę, czy mocno się pomyliłem w obliczeniach.