Najłatwiejszy sposób na przyrządzenie alternatywy
-
A polecasz jakieś sprawdzone przepisy do switcha? widziałem sporo metod, z zalewaniem najpierw wrzątku, potem kawy i zabawy ze spuszczaniem kawy wielokrotnie.
-
W moim przypadku najlepiej sprawdza się następujący przepis:
17g kawy na 250g wody
0:00 115g wody, zaworek zamknięty, delikatnie mieszam łyżeczką aby przemiał był równomiernie namoczony
0:40 otwieram zaworek
1:05 zamykam zaworek i wlewam resztę wody, po zalaniu delikatnie kręcę dripperem
2:30-3:00 otwarcie zaworka, tu w zależności od kawyTemperatura wody to najczęściej 95 stopni, ale w razie czego koryguję pod konkretną kawę.
Metoda bardzo prosta bez niepotrzebnych kombinacji, ale zapewnia naprawdę dobre rezultaty.
-
Ja robię coś ala Kuba Kalusiński w ct62.
17 gram kawy, zamkniety zawór, wlewam 70 ml wody, 45 -50 sekund wlewam (dolewam) 100ml wody, czasem delikatnie zamieszam, 2:15 otwieram zawór i jak zejdzie woda dolewam 100ml wody na otwartym zaworze.
Jak zejdzie calość w granicach 3- 3.30 minut to zazwyczaj jest git.
Temp wody 94-95.Robię naprzemiennie na czerwonych i czarnych filtrach Abaca.
-
Tak swoją drogą zdarzało wam się robić w Switchu ciemne wypały albo średnio palone, czy zawsze jasno palone?
-
Tak swoją drogą zdarzało wam się robić w Switchu ciemne wypały albo średnio palone, czy zawsze jasno palone?
@pawel890 Zdarzyło się, ale ja niespecjalnie lubię.
Wtedy to na chama : spora preinfuzja (pierwsze zalanie) + dolewka reszty wody po ok. minucie przełamując kożuch, lekko mieszam, czekam do ok 3-3.10 minut i spuszczam calość. -
Ja osobiście bardzo lubię Origami. Może nie jest to jakieś super sprytne urządzenie, ani nawet częściowo zautomatyzowane, natomiast w przeciwieństwie do np. V60 ma bardzo swobodny przepływ z uwagi na dużą objętość powietrza między żeberkami drippera, więc ryzyko, że zatka nam się filtr przy jakimś fałszywym ruchu czajniczkiem z wodą albo zbyt mocnym zamieszaniu kawką podczas parzenia, jest naprawdę minimalne. Wiem, że V60 produkuje świetne napary, ale dla mnie jako amatora, zwłaszcza rano, gdy się spieszę, a chciałbym napić się kawki z przelewu, ta pewność, że nawet jakaś twarda Etiopia nie zniweczy mi całego procesu, jest bardzo ważna.
-
Pytanie dotyczy najłatwiejszego, a nie najsmaczniejszego, więc wpasowuje się w ramy.

-
Ja osobiście bardzo lubię Origami. Może nie jest to jakieś super sprytne urządzenie, ani nawet częściowo zautomatyzowane, natomiast w przeciwieństwie do np. V60 ma bardzo swobodny przepływ z uwagi na dużą objętość powietrza między żeberkami drippera, więc ryzyko, że zatka nam się filtr przy jakimś fałszywym ruchu czajniczkiem z wodą albo zbyt mocnym zamieszaniu kawką podczas parzenia, jest naprawdę minimalne. Wiem, że V60 produkuje świetne napary, ale dla mnie jako amatora, zwłaszcza rano, gdy się spieszę, a chciałbym napić się kawki z przelewu, ta pewność, że nawet jakaś twarda Etiopia nie zniweczy mi całego procesu, jest bardzo ważna.
@Semtex dla mnie znowu najłatwiejszym i chyba również dosyć powtarzalnym sposobem jest hario switch (v60-03) na duży poranny przelew od 600 do 700 ml uzysku (trochę oszukując), bądź LV-10 i orea Big Boy.
Gdybym nie był jednak trochę przeciwnikiem wszedobylskiego plastiku to zapewne wygrałby Cleaver, który źle mi się stawial na którymś serwerze. -
@pawel890
Specem się nie czuję. Wiem, że w zawodach profesjonaliści startują używając zarówno V60, jak i Origami. V60 ma zdecydowanie największą renomę, chociaż nie brakuje głosów, że duża zasługa w tym bardzo konsekwentnego i skutecznego marketingu ze strony Hario
Mi przelewy z Origami bardzo smakują, ale wydaje mi się, że przynajmniej na takim poziomie typowego użytkownika, który po prostu robi sobie kawę i ewentualnie szuka receptur w Internecie, większe znaczenie ma właśnie samo zalewanie (woda, temperatura, kawa, receptura) niż sam dripper.
@Heniutek napisał w Najłatwiejszy sposób na przyrządzenie alternatywy:
Gdybym nie był jednak trochę przeciwnikiem wszedobylskiego plastiku to zapewne wygrałby Cleaver, który źle mi się stawial na którymś serwerze.
Też mam ideologiczno-zdrowotny "problem" z plastikiem i wszystko co mogę zamieniam na stalowe, szklane albo ceramiczne...
-
Origami jest ok, tam trzeba się trochę przyłożyć do polewania itd.
Switch na upartego to dwa zalania, a jak ktoś jest mega leniem to moze zrobić i jedno zalanie zamieszać i pozniej tylko nacisnac spust.
Latwiej się nie da niż switch/clever, mało tego można na upartego wlać wode ze zwyklego czajnika czy garnuszka i zamieszać nie trzeba konewką.