Przejdź do treści

O tym od brudnej roboty – odbijak, knockbox

Akcesoria domowego baristy - wagi, tampery, pojemniki itd.
16 5 294 1
  • W moim odbijaku ostatnio irutyje mnie to, że nie mogę łatwo wyjąć gumowanego "pręta". Czyszczenie odbijaka nie jest łatwe. Ostatnio zaś borykam się z wyjątkowo uciążliwą pleśnią.

    @skansen napisał w O tym od brudnej roboty – odbijak, knockbox:

    Czyszczenie odbijaka nie jest łatwe. Ostatnio zaś borykam się z wyjątkowo uciążliwą pleśnią.

    Ja polecam szuflady. Swoją kupiłem od Irlandczyków: https://theknockdrawerco.com/collections/knock-drawer
    Fajna robota, taki solidny sprzęt z grubej blachy. Mają też mniejsze modele pod zastosowania typowo domowe tj. dla home-baristów. Wcześniej miałem właśnie odbijak, o którym pisaliście - Lelit PLA360S. Pleśń może pojawić się i tu i tu. Szuflada jest bardziej estetyczna, łatwiej się ją myje i z racji konstrukcji całość jest bardziej stabilna, więc do knock box'a bym już nie wrócił.

  • @skansen napisał w O tym od brudnej roboty – odbijak, knockbox:

    Czyszczenie odbijaka nie jest łatwe. Ostatnio zaś borykam się z wyjątkowo uciążliwą pleśnią.

    Ja polecam szuflady. Swoją kupiłem od Irlandczyków: https://theknockdrawerco.com/collections/knock-drawer
    Fajna robota, taki solidny sprzęt z grubej blachy. Mają też mniejsze modele pod zastosowania typowo domowe tj. dla home-baristów. Wcześniej miałem właśnie odbijak, o którym pisaliście - Lelit PLA360S. Pleśń może pojawić się i tu i tu. Szuflada jest bardziej estetyczna, łatwiej się ją myje i z racji konstrukcji całość jest bardziej stabilna, więc do knock box'a bym już nie wrócił.

    @Semtex napisał w O tym od brudnej roboty – odbijak, knockbox:

    a polecam szuflady. Swoją kupiłem od Irlandczyków: https://theknockdrawerco.com/collections/knock-drawer
    Fajna robota, taki solidny sprzęt z grubej blachy.

    Fajna ta szuflada. Masz ekspres postawiony na niej ?

  • @Semtex napisał w O tym od brudnej roboty – odbijak, knockbox:

    a polecam szuflady. Swoją kupiłem od Irlandczyków: https://theknockdrawerco.com/collections/knock-drawer
    Fajna robota, taki solidny sprzęt z grubej blachy.

    Fajna ta szuflada. Masz ekspres postawiony na niej ?

    @skansen

    Mam większego Pro Cub'a. Mieści się na nim duży młynek. Max jak mierzyłem to Eureka Atom 65 lub 75. Fiorek F64 i Ceado E37J są już za szerokie.

    IMG_7770.jpg

    Jakbym miał więcej miejsca, to pewnie bym kupił Grounds Control, bo jest nieco wyższy i szerszy. Na ten model można postawić już wszystkie ww. młynki.

  • Dzięki @Semtex , fajnie to wygląda. U mnie niestety wchodzi w grę tylko szuflada pod ekspres.

  • Dzięki @Semtex , fajnie to wygląda. U mnie niestety wchodzi w grę tylko szuflada pod ekspres.

    @skansen
    Bianca jest węższa od Drive'a (5 cm). Najszersza szuflada ma 28 cm, Bianca chyba 29 cm. Być może to wystarczy, ale głowy nie dam. Pod Drive'a potrzebowałbym już takiej, rzekłbym o wymiarach godnych typowej gastronomii 😊

  • @Semtex Może głupie pytanie, ale czy jak walisz kolbą o ten odbijak to nie narusza konstrukcji, albo ten metal się nie tłucze? Miałem kupować taką szufladę do Eureki, ale trochę obawiałem się czy to jest solidne, na takie walenie kolby.

  • @Semtex Może głupie pytanie, ale czy jak walisz kolbą o ten odbijak to nie narusza konstrukcji, albo ten metal się nie tłucze? Miałem kupować taką szufladę do Eureki, ale trochę obawiałem się czy to jest solidne, na takie walenie kolby.

    @pawel890
    Wiem o czym mówisz. Tego samego się obawiałem i dlatego nie kupiłem szuflady sygnowanej logiem ECM/Profitec - ma plastikowe elementy w środku, które, jeśli wierzyć wpisom w Internecie, pękają bardzo szybko.

    Szukałem, czytałem, ostatecznie rozważałem produkty 3 firm: The Knock Drawer Co, Joe Frex i Normcore. Szuflady produkowane przez te firmy sprawiają wrażenie lepiej wykonanych niż w przypadku pozostałej konkurencji.

    Odpowiadająca na Twoje pytanie, bo właśnie robiłem sobie kawę i przy okazji nagrałem filmik:

    https://1drv.ms/v/c/1f9bcc55540def63/EWnxY1DmzW5HgqUW8VLsabYBUCkgRMm4nAFQay9gF5xT6Q?e=Cg6kld

    Można łupać jak młotkiem.

    Szuflada ma pod spodem gumowe stópki, a korpus w środku nylonowe ślizgi:
    IMG_7773.jpg
    Całość daje bardzo dobrą stabilność i pewność, że metal nie uderza o metal. Spokojnie można by ją umieścić w kawiarni - dałaby radę, nawet, gdyby była używana set razy dziennie.
    Jedyny aspekt do jakiego mogę się przyczepić to hałas - DF64 to skuteczny, ale dość siermiężny młynek, który jest głośny i generuje wibracje; jeśli postawimy go na tym korpusie i wsuniemy szufladę do środka, to efekt się tylko spotęguje. Poradziłem sobie w ten sposób, że nakleiłem na szufladę malutkie silikonowe odbojniki jak do mebli i hałas ucichł. Nie wiem czy np. z Joe Frexem byłoby tak samo. Na pewno jeśli postawimy na niej ekspres, to taki problem nie wystąpi, bo do tego potrzebne są spore wibracje.

  • Ok te gumowe stopki pewnie robią robotę, faktycznie wygląda mega solidnie.
    Aspekt wibrującego młynka nawet nie brałem pod uwagę, nie wiem czy się mylę, ale te młynki SD, z faktu, że posiadają pewien kąt, generują mocniejsze wibracje przez siłę odśrodkową.

    Ostatecznie jakiej firmy szufladę kupiłeś?

  • @pawel890 napisał w O tym od brudnej roboty – odbijak, knockbox:

    Aspekt wibrującego młynka nawet nie brałem pod uwagę, nie wiem czy się mylę, ale te młynki SD, z faktu, że posiadają pewien kąt, generują mocniejsze wibracje przez siłę odśrodkową.

    Pewnie jest tak jak mówisz 🙂
    Kiedyś może zmienię DF-a na jakiegoś Atoma, bo na tej szufladzie mi się mieści jego korpus, a DF zostanie do eksperymentów z ciekawymi wypałami, które rzadziej mielę i piję. Może będzie też na co dzień nieco ciszej.

    @pawel890 napisał w O tym od brudnej roboty – odbijak, knockbox:

    Ostatecznie jakiej firmy szufladę kupiłeś?

    The Knock Drawer Co.
    Rodzinna firma z Dublina. Przesyłka trochę idzie - wiadomo, ale kontakt mailowy bardzo w porządku. Jakiś tam drobny rabat można było też urwać, o ile dobrze pamiętam.

  • W moim odbijaku ostatnio irutyje mnie to, że nie mogę łatwo wyjąć gumowanego "pręta". Czyszczenie odbijaka nie jest łatwe. Ostatnio zaś borykam się z wyjątkowo uciążliwą pleśnią.

    Ostatnio zaś borykam się z wyjątkowo uciążliwą pleśnią.

    Przeprowadziłem mały eksperyment na swoim lelitowym wiaderku. Ogólnie u mnie proces wygląda tak, że po zrobieniu szota od razu wybijam ciastko do knockboxa, nie zwracając uwagi na jego wilgotność - nie wgłębiając się już w szczegóły czasami bywa suche, a czasami zostaje zauważalna ilość wody. Po wybiciu ciastka przecieram koszyk urywkiem ręcznika papierowego.

    Dla ułatwienia sobie życia przywykłem do wrzucania tych skrawków papierowych do knockboxa. Z czasem zaczyna się rozwijać pleśń. Co ciekawe, kupując te same ręczniki problem się pogłębił - pleśń zaczęła się rozwijać dużo szybciej niż kiedyś, ale też jej barwa stała się inna niż kiedyś - z białej w żółto-pomarańczową. Bez znaczenia, jak często myłem knockbox, jak dokładnie, czy dodatkowo spryskiwałem antybakteryjnym płynem czy nie, czy wycierany do sucha, wyścielany na spodzie dodatkowym sporym kawałkiem ręcznika papierowego, żeby pochłaniał więcej wilgoci. Bez efektów. Jedyny ratunek to opróżniać i myć go codziennie.

    Postanowiłem sprawdzić jedną rzecz - jak będzie to wyglądało, kiedy do knockboxa trafiać będą tylko i wyłącznie ciastka kawowe?
    Po kilku miesiącach okazuje się, że pleśń pojawiła się raz czy dwa w minimalnych ilościach na pojedynczych ciastkach, tych na samym spodzie i to przy 100% zapełnieniu i 2 kawach dziennie.

    Wniosek z tego prosty - jeśli borykacie się z pleśnią, poza redukcją wilgoci, uważajcie na inne odpady, które tam wyrzucacie, łącznie z ręcznikami papierowymi.

    W moim odbijaku ostatnio irutyje mnie to, że nie mogę łatwo wyjąć gumowanego "pręta".

    Zauważyłem u siebie, że z czasem się odkształca w miejscu styku ze stalowymi ściankami. Przy rzucie od przodu albo z góry (zależy jak się obróci 😃) wygląda trochę jak trapez zamiast prostokąta. Najlepiej chyba nie dokręcać za mocno tych bocznych nakrętek, bo i w sumie po co. A jak już masz odkształcone to przed wyjęciem obróć ten wałek palcami to łatwiej wyjdzie. Ewentualnie możesz spróbować lekko rozciągnąć knockbox, jeśli wcześniej był zbyt mocno skręcany.

    Czyszczenie odbijaka nie jest łatwe.

    Wg mnie ten lelitowy jest bardzo prosty w czyszczeniu. Usuwasz mechanicznie większe resztki kawy, jeśli się przykleiły, przecierasz kilka razy gąbką i po sprawie. W porównaniu z szufladami jest mały i poręczny, więc mycie jest i szybkie i wygodne. Największa bolączka może być wg mnie gąbka przyklejona do spodu knockboxa. Nie rysuje blatu, nie hałasuje jak działa młynek albo ekspres, ale trochę chłonie wilgoci. Na szczęście można łatwo większość odcisnąć, choć to problem tylko przy drewnianym blacie.

Sugerowane posty