Przejdź do treści

WDT by Coffeetamppl - moje wrażenia

Akcesoria domowego baristy - wagi, tampery, pojemniki itd.
3 3 138
  • Jakiś czas temu w dziale handlowym pojawiła się oferta zakupu urządzenia WDT produkowanego przez Mikołaja z Coffeetamppl.

    Wyraziłem wtedy chęć przetestowania tego gadżetu bo wyglądał naprawdę fajnie i wzbudził moją ciekawość. Dzięki uprzejmości Mikołaja faktycznie mogłem przez jakiś czas korzystać z tego urządzenia i osobiście sprawdzić jak sprawdza się w boju.

    Na wstępie muszę zaznaczyć, że otrzymałem sztukę która była już wcześniej testowana przez inne osoby więc mogła już wizualnie odbiegać nieco od nowego urządzenia. Nówka sztuka będzie wyglądać lepiej 😉

    Gdy rozpakowałem przesyłkę i pierwszy raz wziąłem urządzenie do ręki to miałem jedną myśl "kurde, jakieś to dziwne, ładne, elegancko wykonane, ale dziwne" 😉

    20250507_162936.jpg
    20250507_162929.jpg
    20250507_162923.jpg

    Szybko okazało się jednak, że nie jest dziwne, a tylko inne i bardzo szybko przyzwyczaiłem się do nowego sposobu użytkowania WDT. Wcześniej miałem umikota do którego byłem mocno przyzwyczajony bo używałem go już dość długo.

    Umikot opiera się na skrzydełkach kolby, a ten WDT jakby obejmuje całość. Początkowo musiałem bardzo ostrożnie nakładać urządzenie bo miałem wrażenie, że inaczej połamię igły. Wszystko jednak kwestia wprawy, później szło już elegancko.

    20250507_142019.jpg

    Pierwsze użycie sprzętu to taki efekt WOW, to się kręci jak złe po prostu. Łożysko zdecydowanie robi tutaj dobrą robotę. Aż chce się tym kręcić bez końca 😉 Urządzenie pracuje bardzo płynnie i to kręcenie nim po prostu daje w jakiś sposób frajdę 😉

    Tutaj jednak ważna uwaga, to szybkie kręcenie przyniosło niepożądany efekt. Kawa była rozpychana za bardzo na boki sitka co dobrze obrazuje poniższe zdjęcie.

    20250424_074903.jpg

    Uwaga nr 2, jeśli dobrze pamiętam to Mikołaj mi wspominał, że dokonał pewnych modyfikacji aby zniwelować ten efekt. Tutaj może już jednak wypowie się sam Mikołaj bo nie chcę wprowadzać w błąd.

    Problem z rozpychaniem kawy na boki rozwiązałem bardzo szybko kręcąc nieco wolniej. Nie było to już tak satysfakcjonujące, ale za to kawa była rozprowadzana w sitku idealnie.

    20250507_142033.jpg

    Nie wiem ile espresso przygotowałem korzystając z tego WDT, ale na pewno mogę powiedzieć, że sprzęt sprawdził się bardzo dobrze. W parze z sitkiem Pesado HE ekstrakcje były bardzo równomierne, a samo przygotowanie kawy w sitku dużo szybsze niż korzystając z umikota.

    Długo zastanawiałem się czy kupić od Mikołaja to urządzenie bo z jego użytkowania byłem naprawdę bardzo zadowolony. Wewnętrzna cebula zrobiła jednak swoje i przekonała mnie, że nie kupię bo wystarczy mi umikot którego już mam, a robi przecież to samo.

    Z czasem złapałem się jednak na tym, że może i umikot robi "to samo", ale nie "tak samo" co w tym przypadku jest sednem sytuacji.

    WDT spod ręki Mikołaja jest bardzo dobrym urządzeniem do WDT i zdecydowanie robi co do niego należy, ale wnosi też po prostu dużą przyjemność z jego użytkowania. Ja doceniłem to w pełni dopiero po czasie gdy zorientowałem się, że kręcenie umikotem w jakiś sposób zaczęło mnie drażnić. Niby wszystko spoko, efekt jest jak trzeba, ale jednak to nie ta sama przyjemność.

    Ja przygotowywanie kawy traktuję jako pewnego rodzaju rytuał i to urządzenie WDT moim zdaniem idealnie się w taki rytuał wpisuje. Jego użytkowanie daje jakąś przyjemność, a i zapewnia przy tym wymagany w takiej sytuacji efekt. Jeśli ktoś przygotowuje sporo espresso u siebie w domu to urządzenie to może być realnym usprawnieniem procesu bo działa naprawdę szybko i wygodnie.

    Jak ktoś ma trochę wolnych złotówek i lubi fajne, ładne rzeczy to ja od siebie polecam 🙂

  • Trzeba oddać, że te WDT jest ładniejsze od umikota i z tego co widać daje też więcej frajdy z użytkowania. Umikot robił robotę, choć do ładnych nie należy. Jakość wykonania też jak widać jest naprawdę wysoka.

    Mimo wszystko nie wróżę wielkiego sukcesu ze względu na cenę. W ostatnim czasie widać wyraźnie taki trend, że ludzie szukają "tego samego" ale taniej. Dotyczy to nie tylko akcesoriów, ale też np młynków. Jeśli widzą że mogą zrobić to samo, ale taniej to nie wybierają droższego. W sumie to samo zaczyna się robić z kawą, sporo osób pyta o kawę podobna do kawy X ale tańszą..

  • Dzięki bardzo za pozytywne słowa 😃. Tak jak to @korea83 wspomniał, problem z za szybkimi obrotami został już rozwiązany.

    Co do sukces produktu w tym przypadku dla mnie on został osiągnięty. Od początku był to projekt, który nie miał być nigdy na szeroką skalę produkowany. To handmade z krwi i kości, który ma być z najwyższej jakości produktów, mieć nietuzinkowy design i poprawność działania. Zdaję sobie sprawę, że są tańsze rozwiązania, tak jak to @Dawid4792 podawał przykład z młynkami i zdecydowanie się z tym zgadzam. Natomiast pomimo tego, że chińskie zamienniki są tańsze i równie dobrze działają, Comandante nadal ma swoich odbiorców, którzy niekoniecznie stawiają na cenę, ale na poczucie produktu premium. Coś co "ma duszę". A ja ręcznie produkując i składając każdą sztukę, dołączając ręcznie podpisany certyfikat jakości tę duszę w każdym produkcie zabieram. I właśnie dla takich ludzi dedykuję moje WDT.

    Dzięki jeszcze raz za każdą opinię. Każda z nich daje inne podejście i pomaga w dopracowaniu. 😃

    Z pasji do kawy, dla pasjonatów kawy 🫡☕

Sugerowane posty

  • Orea Z1 - ZERO bypass brewer

    Metody alternatywne recenzja
    11
    2 Głosy
    11 Posty
    279 Wyświetlenia
    korea83K
    @pawel890 napisał w Orea Z1 - ZERO bypass brewer: Jedyne co mnie zastanawia, to fakt tego "clarity", czy V60 nie powinno nam dawać lepszego, dzięki papierowym filtrom? W Orea Z1 są filtry od Sibarist i o ile byłem święcie przekonany, że tej firmy nie lubię, tak muszę przyznać, że oni chyba wiedzą co to rozwój Mam w domu jeszcze ich pierwsze filtry do V60 jakie wypuścili lata temu. Te w cenie jak za złoto. I to były w mojej ocenie bardzo marne filtry bo owszem, były szybkie, ale za dużo też przepuszczały drobin do naparu. Filtry do Orea też są bardzo szybkie, ale jednocześnie robią co do nich należy. Na YT w recenzji Orea Z1 Aramse pokazuje jak szybkie są te filtry w porównaniu do innych. Konkretna różnica
  • 2 Głosy
    5 Posty
    157 Wyświetlenia
    Dawid4792D
    Fajne rozwiązanie, chociaż z biegiem czasu staram się wszystko upraszczac. Gdybym teraz robił espresso, chyba nawet umikota nie chciałoby mi się używać
  • Rancilio Silvia - recenzja

    Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp. ekspres kolbowy recenzja rancilio silvia
    3
    3 Głosy
    3 Posty
    307 Wyświetlenia
    pawel890P
    Ostatnim czasem zaczyna mi się pojawiać korozja pod tacką ociekową, czy macie jakieś propozycje co tutaj można zrobić z tym fantem?