Przejdź do treści

WDT by Coffeetamppl - moje wrażenia

Akcesoria domowego baristy - wagi, tampery, pojemniki itd.
3 3 296
  • Jakiś czas temu w dziale handlowym pojawiła się oferta zakupu urządzenia WDT produkowanego przez Mikołaja z Coffeetamppl.

    Wyraziłem wtedy chęć przetestowania tego gadżetu bo wyglądał naprawdę fajnie i wzbudził moją ciekawość. Dzięki uprzejmości Mikołaja faktycznie mogłem przez jakiś czas korzystać z tego urządzenia i osobiście sprawdzić jak sprawdza się w boju.

    Na wstępie muszę zaznaczyć, że otrzymałem sztukę która była już wcześniej testowana przez inne osoby więc mogła już wizualnie odbiegać nieco od nowego urządzenia. Nówka sztuka będzie wyglądać lepiej 😉

    Gdy rozpakowałem przesyłkę i pierwszy raz wziąłem urządzenie do ręki to miałem jedną myśl "kurde, jakieś to dziwne, ładne, elegancko wykonane, ale dziwne" 😉

    20250507_162936.jpg
    20250507_162929.jpg
    20250507_162923.jpg

    Szybko okazało się jednak, że nie jest dziwne, a tylko inne i bardzo szybko przyzwyczaiłem się do nowego sposobu użytkowania WDT. Wcześniej miałem umikota do którego byłem mocno przyzwyczajony bo używałem go już dość długo.

    Umikot opiera się na skrzydełkach kolby, a ten WDT jakby obejmuje całość. Początkowo musiałem bardzo ostrożnie nakładać urządzenie bo miałem wrażenie, że inaczej połamię igły. Wszystko jednak kwestia wprawy, później szło już elegancko.

    20250507_142019.jpg

    Pierwsze użycie sprzętu to taki efekt WOW, to się kręci jak złe po prostu. Łożysko zdecydowanie robi tutaj dobrą robotę. Aż chce się tym kręcić bez końca 😉 Urządzenie pracuje bardzo płynnie i to kręcenie nim po prostu daje w jakiś sposób frajdę 😉

    Tutaj jednak ważna uwaga, to szybkie kręcenie przyniosło niepożądany efekt. Kawa była rozpychana za bardzo na boki sitka co dobrze obrazuje poniższe zdjęcie.

    20250424_074903.jpg

    Uwaga nr 2, jeśli dobrze pamiętam to Mikołaj mi wspominał, że dokonał pewnych modyfikacji aby zniwelować ten efekt. Tutaj może już jednak wypowie się sam Mikołaj bo nie chcę wprowadzać w błąd.

    Problem z rozpychaniem kawy na boki rozwiązałem bardzo szybko kręcąc nieco wolniej. Nie było to już tak satysfakcjonujące, ale za to kawa była rozprowadzana w sitku idealnie.

    20250507_142033.jpg

    Nie wiem ile espresso przygotowałem korzystając z tego WDT, ale na pewno mogę powiedzieć, że sprzęt sprawdził się bardzo dobrze. W parze z sitkiem Pesado HE ekstrakcje były bardzo równomierne, a samo przygotowanie kawy w sitku dużo szybsze niż korzystając z umikota.

    Długo zastanawiałem się czy kupić od Mikołaja to urządzenie bo z jego użytkowania byłem naprawdę bardzo zadowolony. Wewnętrzna cebula zrobiła jednak swoje i przekonała mnie, że nie kupię bo wystarczy mi umikot którego już mam, a robi przecież to samo.

    Z czasem złapałem się jednak na tym, że może i umikot robi "to samo", ale nie "tak samo" co w tym przypadku jest sednem sytuacji.

    WDT spod ręki Mikołaja jest bardzo dobrym urządzeniem do WDT i zdecydowanie robi co do niego należy, ale wnosi też po prostu dużą przyjemność z jego użytkowania. Ja doceniłem to w pełni dopiero po czasie gdy zorientowałem się, że kręcenie umikotem w jakiś sposób zaczęło mnie drażnić. Niby wszystko spoko, efekt jest jak trzeba, ale jednak to nie ta sama przyjemność.

    Ja przygotowywanie kawy traktuję jako pewnego rodzaju rytuał i to urządzenie WDT moim zdaniem idealnie się w taki rytuał wpisuje. Jego użytkowanie daje jakąś przyjemność, a i zapewnia przy tym wymagany w takiej sytuacji efekt. Jeśli ktoś przygotowuje sporo espresso u siebie w domu to urządzenie to może być realnym usprawnieniem procesu bo działa naprawdę szybko i wygodnie.

    Jak ktoś ma trochę wolnych złotówek i lubi fajne, ładne rzeczy to ja od siebie polecam 🙂

  • Trzeba oddać, że te WDT jest ładniejsze od umikota i z tego co widać daje też więcej frajdy z użytkowania. Umikot robił robotę, choć do ładnych nie należy. Jakość wykonania też jak widać jest naprawdę wysoka.

    Mimo wszystko nie wróżę wielkiego sukcesu ze względu na cenę. W ostatnim czasie widać wyraźnie taki trend, że ludzie szukają "tego samego" ale taniej. Dotyczy to nie tylko akcesoriów, ale też np młynków. Jeśli widzą że mogą zrobić to samo, ale taniej to nie wybierają droższego. W sumie to samo zaczyna się robić z kawą, sporo osób pyta o kawę podobna do kawy X ale tańszą..

  • Dzięki bardzo za pozytywne słowa 😃. Tak jak to @korea83 wspomniał, problem z za szybkimi obrotami został już rozwiązany.

    Co do sukces produktu w tym przypadku dla mnie on został osiągnięty. Od początku był to projekt, który nie miał być nigdy na szeroką skalę produkowany. To handmade z krwi i kości, który ma być z najwyższej jakości produktów, mieć nietuzinkowy design i poprawność działania. Zdaję sobie sprawę, że są tańsze rozwiązania, tak jak to @Dawid4792 podawał przykład z młynkami i zdecydowanie się z tym zgadzam. Natomiast pomimo tego, że chińskie zamienniki są tańsze i równie dobrze działają, Comandante nadal ma swoich odbiorców, którzy niekoniecznie stawiają na cenę, ale na poczucie produktu premium. Coś co "ma duszę". A ja ręcznie produkując i składając każdą sztukę, dołączając ręcznie podpisany certyfikat jakości tę duszę w każdym produkcie zabieram. I właśnie dla takich ludzi dedykuję moje WDT.

    Dzięki jeszcze raz za każdą opinię. Każda z nich daje inne podejście i pomaga w dopracowaniu. 😃

    Z pasji do kawy, dla pasjonatów kawy 🫡☕

Sugerowane posty

  • 2 Głosy
    16 Posty
    780 Wyświetlenia
    S
    Tak sobie tylko żartuje. Gdybym nie miał Umikota to pewnie bym się zdecydował
  • 1 Głosy
    10 Posty
    967 Wyświetlenia
    S
    @Formentor napisał w Recenzja Sage Dual Boiler, ekspresu wiecznie zielonego: Gdzieś przeczytałem (nie mogę teraz znaleźć gdzie), że ten model został przez producenta porzucony. Czy lepiej wobec tego kupić coś nowszego z oferty Sage na przykład Sage Oracle Dual Boiler? Oracle Dual Boiler ma podzespoły ze "starego" Dual Boilera bez młynka. Nie wiem na czym miało polegać porzucenie konstrukcji. Dual Boiler został zrobiony raz a dobrze. Pomimo, że konstrukcja ma już naście lat dalej jest jednym z najlepiej wyposażonych ekspresów na tej półce cenowej (grzałka w grupie a dzięki niej krótki czas nagrzewania i stabilność temperaturowa, programowanie wolumetryczne, funkcjonalność itp.). Funkcjonalność ekspresu dalej robi wrażenie i nie ma do niej zadnych zarzutów. Jedyne zastrzeżenia dotyczą szeroko rozumianej solidności i trwałości. Ale użytkowo nic mu zarzucić nie można. Dual Boiler okazał się sukcesem sprzedażowym i jest szeroko używany. Co ciekawe w podobnym czasie powstał podobny ekspres z jeszcze większą liczbą funkcjonalności do tego bardzo trwały i solidny. Mowa o La Spaziale Dream. To dual boiler z możliwością tworzenia profilii użytkownika-każdy może sobie inaczej ustawić np. temperaturę. Ma programowanie wolumetryczne, ostrzeżenie o zbyt drobnym/grubym mieleniu, wyświetlacz graficzny i szereg innych fajnych funkcji. Nie odniósł sukcesem a głównym powodem było chyba zastosowanie "włoskiej" grupy na sitka 53mm....
  • G-RISTO - recenzja

    Młynki recenzja młynek od
    2
    3
    1 Głosy
    2 Posty
    170 Wyświetlenia
    Dawid4792D
    Biorąc pod uwagę jego nie małą cenę, spodziewałbym się po tym młynku trochę więcej