Przejdź do treści

SSP Lab Sweet V3 w DF64

Akcesoria domowego baristy - wagi, tampery, pojemniki itd.
1 1 12
  • Dobry! Podzielę się w tym poście moimi obserwacjami oraz odczuciami na temat montażu i pracy z żarnami SSP LS V3 w młynku DF64.

    IMG_9049.jpeg

    Tytułem wstępu, żeby wyjaśnić co i jak. Od 2 lat użytkuję młynek DF64 gen 2. Przyjechał do mnie z żarnami pokrytymi powłoką DLC, które zostały zaprojektowane i wyprodukowane przez chińskiego producenta tego młynka.
    Zebrałem się i zamówiłem w zeszłym tygodniu Mazzera Mini G, który ma niedługo przyjechać z żarnami typowo pod espresso oznaczonymi jako 233M ("fines, a lot of fines..."). Z DF-em nie zamierzam się rozstawać, więc zacząłem główkować co w nim zamontować, tak żeby się nadawało do kawek jasno i ewentualnie średnio-palonych. Rozważałem 3 żarna:

    • LeBrew Sweet,

    • SSP Lab Sweet Red Speed V3,

    • SSP Multi Purpose Red Speed V2.

    LeBrew to firma ewidentnie kopiująca jota w jotę produkty koreańskiego SSP. Ceny oczywiście znacznie niższe. O ile? No właśnie. Teoretycznie 2-krotnie, ale w praktyce obawiam się, że należy doliczyć przynajmniej VAT, ponieważ wysyłka jest z Chin. Dalej - napisałem do nich z kilkoma pytaniami, minęły 2 tygodnie, nikt nie odpisał. Na Reddicie sporo informacji w stylu - kupiłem 2x te same żarna w odstępie pół roku, żarna są zupełnie inne, nawet zęby mają inny kształt. Suma sumarum odpuściłem temat. Firma jest trochę dziwna i nie chcę inwestować swoich pieniędzy w coś takiego.
    Przełknąłem $ i skierowałem swój wzrok na SSP. I tu zetknąlem się ze znanym procederem tj. sprzedawcy w PL jak zawsze próbują golić na produktach "premium". To już jest jakiś standard - w Polsce lubimy przepłacać za lepsze/markowe produkty. Tyczy się to samochodów, sprzętu sportowego, akcesoriów dla geeków, czy nawet ciuchów. Przykre. Bez podawania przykładów - 2 sklepy w PL życzą sobie za żarna SSP po 1200-1300 zł. Niemcy z przesyłką chcą 850 zł za żarna odlewane (Cast) i <800 zł za żarna obrabiane maszynowo (HU i MP). Zamówiłem w DE Lab Sweet V3 z powłoką Red Speed, po 3 dniach były w paczkomacie. Dlaczego te? Ponieważ HU to typowe żarno pod espresso, więc pewnie kawka smakowałaby niemal identycznie jak ta z Mazzera. MP, to bardzo lubiane żarno, ale to jest produkt przeznaczony typowo pod kawkę do dripa (wersja Silver Knight), ewentualnie pod bardzo jasno palone żywe espresso (Red Speed). Ja aż takim maniakiem kaw jasno palonych nie jestem, więc zdecydowałem się na LS z powłoką Red Speed, co teoretycznie powinno dać trochę więcej body niż w przypadku MP i mniej niż w przypadku HU. Zanim zamontowałem SSP starałem się nieco zorientować w temacie. Użytkownicy są podzieleni w kwestii zarówno żaren MP, jak i LS Cast - jedni twierdzą, że to jest genialny wynalazek i żadne inne żarna nie są tak dobre, a inni twierdzą, że to drogi gadżet, który nie nadaje się do mielenia pod espresso, ponieważ nie da się nimi wystarczająco drobno zmielić kawy. Dokopałem się jeszcze do informacji na temat osiowania żaren, czyli tzw. alignmentu. Otóż ponoć zwłaszcza odlewane żarna SSP są trudne do ustawienia współosiowo. To niestety mogę potwierdzić, o czym niżej.

    Alignment to nie jest coś co w cenie oferuje producent DF64 - każdorazowo warto zrobić to samemu po odbiorze tego młynka. W moim przypadku pierwotnie dolne żarno było ustawione właściwie, górne beznadziejnie. Procedura podpatrzona u wielu Youtuberów, czyli marker do white boarda + folia aluminiowa zajęła mi 2 lata temu w przypadku żaren DLC około 45 minut, łącznie ze sprzątaniem. Z żarnami SSP było dużo gorzej, zaryzykuję nawet stwierdzenie, że koszmarnie. Przede wszystkim powierzchnia tych żaren jest w odczuciu taka jakby ktoś pomalował je proszkowo, żarna nie są tak ostre jak te o typowym układzie zębów pod espresso. Wykonanie jest fenomenalne, żarna są proste itd., ale z jakiegoś powodu zwłaszcza górne żarno sprawiło mi ogrom problemów. Dzisiaj już wiem, że warto żarna obracać tj. zanim podłożymy folię aluminiową poobracać żarno o 120 stopni względem śrub mocujących - w jednej z 3 konfiguracji na pewno będzie najlepiej. W moim przypadku dolne żarno przy drugiej próbie udało się ustawić tak, że marker ścierał się na 100% obwodu bez podkładania folii. Tu super.

    IMG_9052.jpeg

    Górne żarno było znacznie większym wyzwaniem. Z początku praktycznie 10-20% obwodu było wycierane. Próbowałem różnych opcji, najgorsze było to, że gdy miałem około 60-70% i, przynajmniej wydawało mi się - robiłem ostatnią poprawkę - dokładkę folii, okazywało się, że efekt był gorszy niż poprzednio.

    IMG_9050.jpeg IMG_9059.jpeg IMG_9060.jpeg IMG_9061.jpeg

    Po przeszło 20 próbach udało się uzyskać około 95% - tutaj uwaga, płaską powierzchnię ma co drugi zadzior, więc wystarczy, że na 100% obwodu co drugi ząb będzie pozbawiony markera. Jeśli mogę komuś coś poradzić, to nie polecam dokręcać zbyt mocno śrub, inaczej może to wyglądać tak jak tutaj: https://www.reddit.com/r/espresso/comments/1qc5o45/burr_alignment_issue_64mm_ssp_burr_df64/

    Foli używać z umiarem - systematycznie po 1-2 listkach, co próbę, a nie na zasadzie ok tu mam 50%, to po drugiej stronie dam 4-5 listków x2 i będzie ok. Prawie na pewno nie będzie.

    Dlaczego warto ustawić te żarna osiowo? W przypadku żaren, które nie produkują zbyt dużo frakcji drobnej/pyłu jest to szczególnie ważne, żeby uzyskać stabilny powtarzalny przemiał. W przeciwnym wypadku shoty będą nierówne lub zabraknie skali na młynku, żeby zmielić pod espresso. Na dowód powiem tyle, że przed alignmentem mieliłem pod espresso ustawiając na młynku 13, teraz mam 15,5 pod podwójną dozę 20 g. Różnica naprawdę spora, ale też trzeba założyć, że przy ustawieniu "w ciemno" osiowość tradycyjnie dla DF64 była po prostu kiepska.

    Ekstrakcja. Po ustawieniu żaren współosiowo jest powtarzalna, wbrew temu co ludzie podnoszą w Internecie (Reddit). Czy to jest jakiś totalny kosmos i odlot w stosunku do klasycznych DLC? I tak i nie. Nadal espresso to espresso i dla osób, które piją po prostu kawę, szkoda zachodu i $ na takie inwestycje. Natomiast dla osób, które wiedzą czym się różni kawa jasno od ciemno palonej, różnica będzie wyraźna, zarówno w smaku, jak i samej ekstrakcji. Smak jest czystszy, body niższe, słodyczy więcej, kremy wyraźnie mniej. Największa różnica tkwi w poziomie goryczy - te DLC produkują jej dużo, zwłaszcza w połączeniu z koszykami od VST, to czasami aż za dużo. W przypadku SSP Lab Sweet ekstrakcję można nawet przeciągnąć o parę sekund, a gorycz nadal ledwo wybija się na tle reszty smaków.

    Czy warto kupić te żarna? Wydaje mi się, że tak, ale pod pewnymi warunkami:

    • nie pijemy tylko ciemno palonej kawy / jesteśmy świadomi po co nam taki produkt,

    • potrafimy sami ustawić współosiowo żarna,

    • mamy drugi młynek z klasycznymi żarnami, które zdecydowanie lepiej poradzą sobie w produkowaniu espresso stanowiącego bazę napojów mlecznych.

    IMG_9046.jpeg

    Na koniec kilka słów na temat samego DF64 gen 2 wyposażonego w żarna DLC. Młynek, biorąc pod uwagę jego koszt, mieli nieźle. Równo, w miarę szybko, dość powtarzalnie. Przyczepić można się do 3 rzeczy:

    • hałas -> obiektywnie z tymi żarnami jest głośno,
    • system mocowania górnego uchwytu żarna -> młynek jest praktycznie w 100% metalowy, ale kilka elementów z oczywistych względów to guma. Ta w przypadku DF64 ma tendencję do przecierania się/rwania, więc przy czyszczeniu trzeba delikatnie zdejmować/zakładać górny uchwyt żarna.
    • powłoka DLC na żarnach -> nie jestem specjalistą od inżynierii materiałowej, ale w mojej ocenie ta powłoka mogłaby być trwalsza. Sami oceńcie na zdjęciach niżej. Młynek zmielił dotychczas ~ 50 kg kawy.
      Clipboard01.jpg
      Clipboard01.jpg

    W razie pytań, piszcie śmiało.
    Pozdrawiam!

Sugerowane posty