Przejdź do treści

Profilować, czy nie profilować? Oto jest pytanie

Kawowa poradnia
5 4 329
  • Od pewnego czasu pijany z żoną głównie różnego rodzaju kawy przelewowe a espresso znacznie mniej. Od czasu do czasu nachodzi mnie jednak ochota na intensywny napar i wówczas uruchamiam Biankę. Doszedłem z nią jednak jakiś czas temu do momentu, w którym używałem chyba wszystkich możliwych funkcji jakie ta maszyna daje.

    Aż w pewnym momencie postanowiłem sprzęt zresetować do nastaw fabrycznych i teraz nawet nie sięgam za bardzo po wiosło, choć przyznam szczerze, że czasem się przydaje.

    Wiosła używam teraz do "ratowania shotów". Jeśli kawa płynie zbyt wolno lub szybko to wykonuje jednorazową korektę....

    A Wy w którym punkcie jesteście ?

  • Wielokrotnie szukałem dokładnych informacji o profilowaniu, bo podoba mi się sama idea, jak i wiosłowanie. Problemem jest jednak to, że ciężko się doszukać konkretów.

    Ostatnio sporo o tym czytałem, a jakieś 2-3 tygodnie temu pojawił się obszerny artykuł u niszowego producenta ekspresów. Efektem jest całkiem sporo notatek, które mają się przełożyć na kompendium profilowania, ale jeszcze nie jest gotowe. Brakuje mi części mówiącej o tym, jak dokładnie w danym czasie profilowanie zmienia smaki, poza ogólnikami pokroju im dalej w łaś tym więcej goryczy. Cierpliwości 😃

  • Czekamy więc na wnioski 🙂

  • Pod względem częstotliwości użytkowania mam tak samo jak Ty @skansen. Kiedyś za każdym razem. Teraz przeważnie tego nie dotykam. Wyjątkowo przy zmianie kawy i ratowaniu za szybkich shotów przed docelowym ustawieniem młynka, żeby było w miarę pijalne.

  • Dorzucę swoje 3 grosze.

    Jeśli chodzi o espresso, to profilowanie przydaje mi się przy jaśniejszych paleniach - nie mam ekspresu podłączonego do sieci, więc żeby zrobić preinfuzję używam zaworu flow control. Druga opcja często przeze mnie używana, to zmniejszanie przepływu przy ciemniejszych paleniach pod koniec ekstrakcji tzn. lecimy z ciśnieniem na poziomie 9 barów aż do osiągnięcia uzysku wynoszącego około 60-70% docelowego, następnie zmniejszamy przepływ i pozostałe 30-40% ekstrahujemy przy ciśnieniu rzędu 6-7 barów. Kiedyś też wspominałem o trzeciej opcji - imitowaniu dźwigni, czyli z chwilowym przymknięciem zaworu i liniowym zmniejszaniem przepływu. W zasadzie to są 3 opcje, które u mnie funkcjonują. Z niczego innego nie korzystam.

    Jak robię kawy mleczne, to nie ruszam zaworu - w ślepych testach nie wyczułbym różnicy, więc odpuszczam 😀

Sugerowane posty

  • Kawa na zimę?

    Kawowa poradnia
    11
    0 Głosy
    11 Posty
    472 Wyświetlenia
    ciastekC
    Przypomniałeś mi tym rumem, że kiedyś kupiłem ziarno z silnym aromatem szampana. Takie to na sylwestra można otworzyć
  • Kawa - z mlekiem czy bez?

    Kawowa poradnia
    6
    0 Głosy
    6 Posty
    355 Wyświetlenia
    S
    @kawosz17 napisał w Kawa - z mlekiem czy bez?: Pewnie po to zostało mleko jest dodawane, żeby zamaskować smak kawy. Tak samo jak ciastko do espresso Na pewno sporo osób pije kawy mleczne właśnie z tego powodu. Części osób kawa z mlekiem może po prostu smakować. Kawę pijam bez mleka. Ale na stacji paliw do hot-doga bardziej mi odpowiada kawa mleczna. Jest to chyba jedyna sytuacja, gdy zamawiam kawę mleczną
  • Americano przyrządzenie

    Kawowa poradnia
    13
    0 Głosy
    13 Posty
    476 Wyświetlenia
    S
    @pawel890 napisał: Usunięcie cremy przed wlaniem wrzątku Podgrzewaj wodę w osobnym dzbanku, zamiast pobierać bezpośrednio z wylewki wrzątku 5*. James Hoffman jeszcze radził zamiast wrzątku, używać wrzątku z dyszy parowe Zainspirowany filmem zacząłem stosować punkt 3 - usuwanie cremy. Efekt jest korzystny. Wodę podgrzewam osobno w czajniku. Woda z dyszy wrzątku faktycznie może być smaczna (jest niejako turbozmineralzowana) więc można próbować. Jeśli bojlera parowy nie był nigdy opróżniany to proponował bym go najpierw porządnie przepłukać.