New Mazzer Mini G - kolejna propozycja od Mazzera
-
Mazzer Mini G to kolejna wersja odświeżonego młynka Mazzer Mini. Jest to wersja wyposażona dodatkowo w automatyke wagową działającą z dokładnością do 0,1g. Młynek może mielić zarówno do kubeczka jak i prosto do kolby.

Młynek będzie wyposażony w system eliminujący wpływ drgań na dokładność wagi.

Młynek będzie wyposażony w żarna 233M 64mm lub opcjonalnie drugi wariant żaren, zoptymalizowany pod słodkie espresso.Zdjęcia producenta.
New Mazzer Mini G - dane techncizne
- Moc: 350 W
- Bezstopniowa mikrometryczna regulacja grubości mielenia
- Żarna: 64mm 233M (lub k202D)
- Prędkość obrotowa: 1400 obr/min (50 Hz) - 1600 obr/min (60Hz)
- Obudowa: odlew aluminium
- Hopper: 600 g (wersja gastronomiczna) / 280 g (wersja domowa) / 280g (opcja) 1200g (opcja)
- Waga 8.5 kg
-
Wiadomo jaką bedzie miał retencję? Zastanawiam się czy można go traktować jako single dose
-
Słodkie espresso

Ciekawe ile w tym prawdy, a ile marketingu.
-
Młynek jest juz dostępny w sprzedaży - cena 850Euro już z wysyłką:
Mazzer Mini compact 64mm flat burr grinder on demand
Compact light commercial on demand coffee grinder. The iconic Mazzer Mini features 64mm flat burrs, stepless grind adjustment and consistent dosing. Durable, precise, and easy to use the grinder is designed to get professional results in small spaces.
MAZZER (shop.mazzer.com)
Znane są też bardziej szczegółowe dane techniczne - dopisałem do pierwszego postu.
-
Na pierwotnych zdjęciach ten panel sterujący się całkowicie zmienił. Nie ma tam fizycznych przycisków, tylko teraz całkowicie dotykowy panel.
Niżej uzupełnili o ciekawe fakty, retencja młynka wynosi 8g. Nie rekomendują spryskiwania żaren wodą, ponieważ grozi to zalepieniem żaren, zakleszczeniem i utlenianiem żaren. Dość ciekawe ostrzeżenie.

Prezentuje się świetnie na nowych zdjęciach:

-
napisał w SSP Lab Sweet V3 w DF64:
@skansen napisał w SSP Lab Sweet V3 w DF64:
Daj znać jakie będą Twoje wrażenia po zakupie Mazzera. Zastanawiam się nad Philosem pod espresso które ostatnio pijamy sporadycznie.
Młynek dojechał, więc krótka recenzja poniżej.
WSTĘP


Wstęp krótki, ponieważ w tym wątku wszystko już zostało ładnie przedstawione. Mój egzemplarz jest biały, off-white, żeby być precyzyjnym, wybrałem standardowe żarna 233M i hopper na 280 gramów ziaren. Co cieszy i co w tych czasach jest coraz większą rzadkością - młynek jest składany ręcznie w okolicach Wenecji.

Obiecałem w innym wątku, że sprawdzę, czy Mazzer rzeczywiście dba o to, żeby żarna były zamocowane współosiowo. Z delikatnym zdumieniem stwierdzam, że tak. Dlaczego zdumieniem - nie sądziłem, że będą aż TAK precyzyjnie składać ten młynek, żeby 100% po obwodzie łapało kontakt:

BUDOWA
Masywna, dużo metalu, trochę plastiku, ale tylko tam, gdzie nie działają siły - ekran, hopper itd. Młynek nie jest bardzo duży, co dla mnie jest istotne. Z racji posiadanej "jamy kawowej", która ma ograniczone wymiary, rozważałem zakup młynka w kompaktowej obudowie z żarnami nie większymi niż 64, max 75 mm tj. Fiorenzato Allground Sense, Eureka Atom W 65/75 i właśnie Mazzer Mini G. Różnicę robiłby pewnie hopper na 600 gramów - taki standardowy kawiarniany - wtedy młynek byłby już dość wysoki.

UŻYTKOWANIE
Bardzo dopracowane urządzenie. Szybkość mielenia - producent deklaruje 2-2,5 g/s, ja zauważyłem większą rozpiętość tzn. na kawach, które nie stawiają zbyt dużego oporu i trzeba mielić drobno, około 1,8 g/s - testowałem mieszankę Meksyk/Nikaragua, za to przy takiej typowej Brazylii wyszło około 2,7 g/s. Nieźle, biorąc pod uwagę, że młynki GBW są nieco wolniejsze niż standardowe OD, prawdopodobnie z uwagi na to, że na bieżąco kontrolowana jest waga tego co trafia do kolby. Motor 350 W przy żarnach 64 mm nie męczy się ani trochę - jest cicho, kulturalnie, wydajnie i bez większych wibracji. Waga jest świetna - dokładność <0,1 grama. Łatwa procedura kalibracji, ale warto to zrobić w skupieniu i dokładnie, najlepiej mając obok wagę elektroniczną, żeby skontrolować, czy młynek "zważył" kolbę tak samo jak waga kontrolna. W moim przypadku przy kalibracji różnica wynosiła 0,3 g na około 600 gramów. W efekcie przy 20 gramach dozy dokładność jest bardzo wysoka tj. wspomniane wyżej 0,1 g.Na uwagę zasługuje poziom czystości - nie wiem czy to kwestia blaszki w środku (declumper), czy kształtu kanału wylotowego, ale mielenie odbywa się do kolby i tylko do kolby. Żadnych problemów z pyleniem. Nagram jeszcze filmik na dniach z samego mielenia i wrzucę w kolejnym poście - ocenicie wtedy sami.
Na minus - retencja. Jest taka jak deklaruje producent i twierdzą recenzujący to urządzenie Youtuberzy tj. około 8 gramów. W moim odczuciu to jest maszyna z pogranicza świata high-end home barista i podstawowej linii sprzętów komercyjnych. Innymi słowy, warto tego Mazzera spiąć z dobrym, mocnym ekspresem, jeśli w domu pijemy 3, 4, może 5 kaw dziennie albo wrzucić do kawiarni jako drugi młynek np. pod kawy bezkofeinowe. W jednym i drugim miejscu ta zalegająca w komorze mielenia kawa nie będzie problemem. Ja piję dużo kawy, więc ta retencja nie stanowi dla mnie powodu do zmartwień, ale trzeba sobie powiedzieć szczerze, że przy wielu zaletach tego młynka, jeśli ktoś mieszka sam, nie lubi zapraszać gości i zaparza sobie jedno esko/cappu dziennie, to inwestycja w ten model nie jest wybitnym pomysłem. Skłaniałbym bym się przy takim scenariuszu ku młynkom SD, jak np. Timemore Sculptor, czy Mazzer Philos. Na marginesie, sprawdzałem jaką retencję ma konkurencyjny Fiorenzato Allground Sense... 6 gramów. Też dużo. Także to chyba kwestia samej konstrukcji młynków OD.
Od kilku dni jak myślę 'Mazzer', to od razu nasuwa mi się słowo 'Powtarzalność'. Obstawiam, że z uwagi na masywną konstrukcję, dużą dokładność spasowania, dobre żarna i paradoksalnie dość dużą retencję, shoty z tego młynka są niemal identyczne. To znaczy, po przestawieniu grubości mielenia, inaczej niż w młynkach SD, niestety jedna porcja poleci do kosza, za to potem kolejne 10 będzie niemal identycznych. Znowu - przy dużym "przerobie" super, przy małym zużyciu kawy - druga zauważalna wada.
Na koniec jeszcze porównanie wielkości z DF64:

Mazzer jest znacznie większy i cięższy (6,8 vs 10 kg).
PODSUMOWANIE
Ważna rzecz, ale jakoś piszę o niej na końcu, czyli smak - Mazzer w połączeniu z Profiteciem tworzą bardzo zgrany duet, który pozwala na przygotowanie naprawdę wyśmienitej kawy.
Młynek jest nader dobrą propozycją dla kogoś kto szuka urządzenia solidnie wykonanego z wbudowaną precyzyjną wagą i pije kilka kaw dziennie. -
Super młynek, gratuluję zakupu! Do kompletu przydałoby się zdjęcie przemiału, ciekaw jestem czy zbryla kawę

A jak wygląda łatwość wkładania kolby do widełek z wagą? Widziałem, że niektóre młynki z wagą mają problemy i trzeba precyzyjnie wsunąć kolbę aby dobrze rozpocząć proces ważenia.
-
Super młynek, gratuluję zakupu! Do kompletu przydałoby się zdjęcie przemiału, ciekaw jestem czy zbryla kawę

A jak wygląda łatwość wkładania kolby do widełek z wagą? Widziałem, że niektóre młynki z wagą mają problemy i trzeba precyzyjnie wsunąć kolbę aby dobrze rozpocząć proces ważenia.
-
Jednak pod wieczór jeszcze jedno podwójne esko chodziło mi po głowie

To po kolei:
-
Target mam ustawiony na 20,7 grama, ponieważ korzystam z sitek VST 20 g i IMS Big Banger 20-22 g i przy aktualnej kawce w obu przypadkach ta gramatura się sprawdza.
-
Mini ma opcję mielenia poprzez samoistną aktywację, gdy waga "wyczuje" pusty portafilter, na którym wcześniej kalibrowaliśmy (zbyt mały / zbyt duży ciężar - mielenie się nie rozpocznie) albo poprzez naciśnięcie jednego z przycisków 1/2/3. I tutaj uwaga - drobne zmiany wagi, typu woda wewnątrz albo inne sitko, nie stanowią problemu. Natomiast próba zamiany podwójnej wylewki na NPF zostanie okraszona stosownym komunikatem na ekranie.
-
Jak duża jest precyzja? Duża. Target 20,70 g, zmielone 20,66 g, waga (kontrolnie) pokazała 20,7 g (dokładność wagi 0,1 g).



- Młynek ma funkcję pauzy. Polega to na tym, że poza standardowym mieleniem od 0 do zadanej wagi, można ustawić % wartość docelowej wagi po osiągnięciu której młynek się zatrzyma. Po co? Zmielona kawa jest bardzo puszysta, pauza pozwala na delikatne zagęszczenie mielonki. Po odłożeniu na miejsce portafiltra, mielenie jest wznawiane, aż do osiągnięcia 100%. Powód dodania takiej funkcjonalności widoczny jest to na zdjęciach powyżej - w tamtym przypadku kawa była mielona na raz, bez pauzy. Trzeba się skupić podnosząc portafilter po zakończeniu mielenia, żeby nie rozsypać mielonki dookoła.

Na filmie już z włączoną funkcją pauzy na 67% wagi (~2/3):
-
-
Widać, że przemiał na świetnym poziomie zero zbrylania.
Jedyna wada jaką widzę, to małe chwytaki kolby, przez co nie można nałożyć kołnierza dozującego i trzeba mielić na raty.Tak z czystej ciekawości, dlaczego nie wolałeś Mazzer Phillos do domowego użytku?
-
Widać, że przemiał na świetnym poziomie zero zbrylania.
Jedyna wada jaką widzę, to małe chwytaki kolby, przez co nie można nałożyć kołnierza dozującego i trzeba mielić na raty.Tak z czystej ciekawości, dlaczego nie wolałeś Mazzer Phillos do domowego użytku?
@pawel890 napisał w New Mazzer Mini G - kolejna propozycja od Mazzera:
Tak z czystej ciekawości, dlaczego nie wolałeś Mazzer Phillos do domowego użytku?
Pierwsze co przychodzi mi na myśl:
-
Młynki Single Dose wydłużają znacznie cały proces przygotowania kawy. O ile po południu/wieczorem zwykle znajdę czas na przejście tej 'procedury', to rano mi tego czasu zazwyczaj już brakuje.
-
Druga Połówka napoju sobie sama nie przygotuje przy użyciu DF-a - czeka aż ja to zrobię albo rezygnuje z kawy całkowicie. Nie drążyłem tematu, ale pomimo kilku zachęt nic z tego. Rozumiem, że korzystanie z SD przez osobę, która nie ma zajawki, może być odrobinę niewygodne, a poszczególne czynności trwają zbyt długo (zwłaszcza, gdy robimy to rzadko i nie mamy wprawy). Sama kolba jest już wyzwaniem. W końcu w automacie wystarczy nacisnąć przycisk, max przycisk + przekręcić pokrętełko.
-
Z Mini G zaryzykuję stwierdzenie, że z uwagi na wysoką powtarzalność, przy odrobinie doświadczenia można zupełnie zrezygnować z zewnętrznej wagi => wiesz ile mielisz dzięki wbudowanej wadze, a jeśli trzymasz czas ekstrakcji np. regularnie 26-28 sekund, to w filiżance będzie zirka about za każdym razem tyle samo.
Idąc dalej, mam już jeden młynek SD - wspomnianego DF-a. Nie widziałem uzasadnienia dla posiadania dwóch podobnych konstrukcji. Dlatego skierowałem swój wzrok na Mini.
Dzisiaj, po tygodniu użytkowania, wiedząc jak wysoka jest kultura pracy tego urządzenia, jak dobrze ten młynek mieli, już nie jestem taki pewien, czy posiadanie Philosa nie miałoby sensu. Ujmując to inaczej - zakładam, że Philos w kategorii młynków SD jest na podobnym poziomie jak Mini G w kategorii młynków OD => czyli optymalnie byłoby pozbyć się DF64 i dokupić w tym momencie Philosa. Na taki ruch jednak chyba się nie zdecyduję, ponieważ koszt takiej operacji byłby znaczący i raczej niewspółmierny do tego co wniosłoby to w moje życie. Mini będzie teraz podstawowym młynkiem, ale z DF-a absolutnie nie rezygnuję. Wszelkie eksperymenty i testy na młynku SD są łatwiejsze/szybsze. Myślę, że co do zasady średnio-jasne i jasne wypały pod espresso będą trafiać do DF-a
Liczę na to ,że ktoś się zdecyduje na zakup Philosa i napisze recenzję (@skansen ?
). Chętnie bym przeczytał 
@pawel890 napisał w New Mazzer Mini G - kolejna propozycja od Mazzera:
Jedyna wada jaką widzę, to małe chwytaki kolby, przez co nie można nałożyć kołnierza dozującego i trzeba mielić na raty.
Do zestawu dołączone są dodatkowe elementy, które pozwalają mocno zwiększyć wysokość tego "chwytaka", jeśli ktoś ma bardzo wysoki portafilter. Generalnie ten chwytak jest cały regulowany - góra-dół/przód-tył itd. Nie testowałem tego, ale być może po wymianie na dłuższe elementy zmieści się portafilter z kołnierzem.
-
-
@pawel890 napisał w New Mazzer Mini G - kolejna propozycja od Mazzera:
Tak z czystej ciekawości, dlaczego nie wolałeś Mazzer Phillos do domowego użytku?
Pierwsze co przychodzi mi na myśl:
-
Młynki Single Dose wydłużają znacznie cały proces przygotowania kawy. O ile po południu/wieczorem zwykle znajdę czas na przejście tej 'procedury', to rano mi tego czasu zazwyczaj już brakuje.
-
Druga Połówka napoju sobie sama nie przygotuje przy użyciu DF-a - czeka aż ja to zrobię albo rezygnuje z kawy całkowicie. Nie drążyłem tematu, ale pomimo kilku zachęt nic z tego. Rozumiem, że korzystanie z SD przez osobę, która nie ma zajawki, może być odrobinę niewygodne, a poszczególne czynności trwają zbyt długo (zwłaszcza, gdy robimy to rzadko i nie mamy wprawy). Sama kolba jest już wyzwaniem. W końcu w automacie wystarczy nacisnąć przycisk, max przycisk + przekręcić pokrętełko.
-
Z Mini G zaryzykuję stwierdzenie, że z uwagi na wysoką powtarzalność, przy odrobinie doświadczenia można zupełnie zrezygnować z zewnętrznej wagi => wiesz ile mielisz dzięki wbudowanej wadze, a jeśli trzymasz czas ekstrakcji np. regularnie 26-28 sekund, to w filiżance będzie zirka about za każdym razem tyle samo.
Idąc dalej, mam już jeden młynek SD - wspomnianego DF-a. Nie widziałem uzasadnienia dla posiadania dwóch podobnych konstrukcji. Dlatego skierowałem swój wzrok na Mini.
Dzisiaj, po tygodniu użytkowania, wiedząc jak wysoka jest kultura pracy tego urządzenia, jak dobrze ten młynek mieli, już nie jestem taki pewien, czy posiadanie Philosa nie miałoby sensu. Ujmując to inaczej - zakładam, że Philos w kategorii młynków SD jest na podobnym poziomie jak Mini G w kategorii młynków OD => czyli optymalnie byłoby pozbyć się DF64 i dokupić w tym momencie Philosa. Na taki ruch jednak chyba się nie zdecyduję, ponieważ koszt takiej operacji byłby znaczący i raczej niewspółmierny do tego co wniosłoby to w moje życie. Mini będzie teraz podstawowym młynkiem, ale z DF-a absolutnie nie rezygnuję. Wszelkie eksperymenty i testy na młynku SD są łatwiejsze/szybsze. Myślę, że co do zasady średnio-jasne i jasne wypały pod espresso będą trafiać do DF-a
Liczę na to ,że ktoś się zdecyduje na zakup Philosa i napisze recenzję (@skansen ?
). Chętnie bym przeczytał 
@pawel890 napisał w New Mazzer Mini G - kolejna propozycja od Mazzera:
Jedyna wada jaką widzę, to małe chwytaki kolby, przez co nie można nałożyć kołnierza dozującego i trzeba mielić na raty.
Do zestawu dołączone są dodatkowe elementy, które pozwalają mocno zwiększyć wysokość tego "chwytaka", jeśli ktoś ma bardzo wysoki portafilter. Generalnie ten chwytak jest cały regulowany - góra-dół/przód-tył itd. Nie testowałem tego, ale być może po wymianie na dłuższe elementy zmieści się portafilter z kołnierzem.
@Semtex napisał w New Mazzer Mini G - kolejna propozycja od Mazzera:
Liczę na to ,że ktoś się zdecyduje na zakup Philosa i napisze recenzję (@skansen ? ). Chętnie bym przeczytał
Rozważam zakup Philosa. Espresso pije ostatnio rzadko i tylko ja - dominują przelewy. Przestawianie młynka jest uciążliwie więc kolejny SD do espresso byłby w sam raz. Co najmniej jeden Philos na Forum już jest:
https://forum.home-barista.pl/topic/103/mazzer-philos-recenzja-nowości-w-gamie-młynków-sd -
