Przejdź do treści

Ekspres kolbowy do 12k złotych

Porady zakupowe
4 3 175
  • Proszę o poradę w wyborze ekspresu kolbowego do domu.

    Rozważam dwa modele: Bezzera DUO MN oraz Lelit Bianca.

    Głównie przygotowuję cappuccino, zazwyczaj dwie kawy na raz dla siebie i narzeczonej.
    Mam mocny młynek (F64 EVO), więc tutaj nie ma problemu.
    Podłączenie do wody nie jest dla mnie istotne, nie będę z tej funkcji korzystać.

    Jeśli chodzi o eksperymentowanie z kawą – jest to możliwe, ale nie jest moim priorytetem. Zależy mi przede wszystkim na:

    Jakości espresso,
    Powtarzalności,
    Czas nagrzewania
    Łatwości obsługi i małej awaryjności.
    Łatwość konserwacji i dostępność serwisu

    Zakup planuję na lata, dlatego chciałbym podjąć jak najlepszą decyzję.

    Z góry dziękuję za pomoc!

  • Sporo zależy czy chcesz eksperymentować.
    Jeśli chcesz eksperymentować to łatwiej będzie z Bianką-ma seryjnie zawór (wiosło) do profilowania przepływu.
    Do Bezzery można taki zestaw dołożyć później albo poprosić o niego przy zakupie.

    Bezerra jest trochę większa i wykonana z dużą dbałością o detale. Lelit nie skupia się aż tak na detalach. Za to obudowa Bianki jest mniejsza, bardziej kompaktowa. Lelit ma też zewnętrzny zbiornik który można przełożyć na bok/tył ekspresu. Ten zewnętrzny zbiornik nie nagrzewa się, łatwiej do niego nalewać wodę.

    Oba te ekspresy mają grupę E61 która wymaga smarowania. Trzeba też liczyć się z czasem nagrzewania ok 30 minut.

    W pozostałych kwestiach ekspresy te są porównywalne. Bezerra ma co prawda jedne z najmniejszych jeśli nie najmniejsze bojlery w segmencie "dużych db" ale z różnych powodów nie powinno to mieć większego wpływu na działanie sprzętu.

    Jeśli byś wykluczył eksperymenty to można rozważyć ekspres taki jak na przykład Bezzera DUO TOP DE. To wersja z programowaniem dozy ale nie da się do niej dołożyć profilowania.

  • Proszę o poradę w wyborze ekspresu kolbowego do domu.

    Rozważam dwa modele: Bezzera DUO MN oraz Lelit Bianca.

    Głównie przygotowuję cappuccino, zazwyczaj dwie kawy na raz dla siebie i narzeczonej.
    Mam mocny młynek (F64 EVO), więc tutaj nie ma problemu.
    Podłączenie do wody nie jest dla mnie istotne, nie będę z tej funkcji korzystać.

    Jeśli chodzi o eksperymentowanie z kawą – jest to możliwe, ale nie jest moim priorytetem. Zależy mi przede wszystkim na:

    Jakości espresso,
    Powtarzalności,
    Czas nagrzewania
    Łatwości obsługi i małej awaryjności.
    Łatwość konserwacji i dostępność serwisu

    Zakup planuję na lata, dlatego chciałbym podjąć jak najlepszą decyzję.

    Z góry dziękuję za pomoc!

    @matty napisał w EKSPRES KOLBOWY do 12k zlotych:

    Bezzera DUO MN oraz Lelit Bianca.

    Miałem kiedyś ekspres Bezzera - Mitica TOP, dzisiaj mam Lelit Bianca.

    Porównywać HX z DB nie ma sensu, ale jeśli chodzi o jakość wykonania to Bezzera jest w mojej ocenie wyżej i widać to już na pierwszy rzut oka.

    Lelit to oczywiście dobra maszyna, ale Bezzera ogólnie robi lepsze wrażenie.

    Plusem dla Bezzera są też dla mnie dźwignie do pary i wody zamiast pokręteł w Lelit. Lelit z kolei ma już w standardzie wiosło do profilowania co jest fajnym bajerem, choć nie niezbędnym 😉

    Gdybym miał dzisiaj kupować raz jeszcze nie patrzył na cenę to bym wziął Bezzera.

  • @matty napisał w EKSPRES KOLBOWY do 12k zlotych:

    Bezzera DUO MN oraz Lelit Bianca.

    Miałem kiedyś ekspres Bezzera - Mitica TOP, dzisiaj mam Lelit Bianca.

    Porównywać HX z DB nie ma sensu, ale jeśli chodzi o jakość wykonania to Bezzera jest w mojej ocenie wyżej i widać to już na pierwszy rzut oka.

    Lelit to oczywiście dobra maszyna, ale Bezzera ogólnie robi lepsze wrażenie.

    Plusem dla Bezzera są też dla mnie dźwignie do pary i wody zamiast pokręteł w Lelit. Lelit z kolei ma już w standardzie wiosło do profilowania co jest fajnym bajerem, choć nie niezbędnym 😉

    Gdybym miał dzisiaj kupować raz jeszcze nie patrzył na cenę to bym wziął Bezzera.

    @korea83 napisał w Ekspres kolbowy do 12k złotych:

    Bezzera ogólnie robi lepsze wrażenie.

    Obudowa Bezzery jest lepiej spasowana, sam ekspres też jest większy. Bezzera ma też dotykowy ekran - komputerek. Wyświetla on również wskazania obu manometrów. W Biance jest klasyczny manometr i mniej efektowny sterownik. Bezerra może robić nowocześniejsze wrażenie. Bianka z kolei, ze swoimi drewnianymi wstawkami, bardziej klasyczne.

    Inne są też bojlery - stalowe w Biance, mosiężne w Bezzerze.

    Jest jeszcze kilka innych, mniejszych różnic. Jest też sporo podobieństw. Sytuacja jest trochę podobna do tej z komputerami, gdzie dostawcy dostarczają podzespoły dla wielu producentów. W obu ekspresach dostawca elektroniki jest ten sam dla obu producentów - Gicar. Podobnie na przykład silnik pompy - RPM SpA itd.

    Trzy lata temu przed kupnem obecnego ekspresu rozważałem też Bezzerę TOP w wersji DE. Ale się finalnie nie zdecydowałem...

Sugerowane posty

  • Ekspres kolbowy- następca, a raczej zamiennik Flair 58.

    Porady zakupowe
    15
    0 Głosy
    15 Posty
    272 Wyświetlenia
    pawel890P
    Może już nie wchodźmy w temat stabilności temperaturowej... Bardziej bym się skupił na fakcie, że całkowita gotowość temperatury ekspresu, wciąż będzie podobna jak w innych ekspresach bez termobloku. Więc dalej już zostaje tylko kwestia designu i kontroli jakości polecam poczytać
  • Lelit William PL72 - recenzja młynka on demand

    Młynki recenzja lelit lelit william młynek od
    4
    0 Głosy
    4 Posty
    264 Wyświetlenia
    S
    W praktyce młynek "daje radę", dlatego też trzymałem go tak długo. Jest szybki i dość cichy. Regulacje można ogarnąć-ważne, żeby nie trzymać się kurczowo czasu mielenia. Procedura jest następująca: Ustawiamy specjalnie za długi czas mielenia, tak, żeby kawy mielić celowo za dużo. Sypiemy kawę do sitka, wyrównujemy równo z górną krawędzią, nadmiar kawy usuwamy. Parzymy kawę i sprawdzamy rezultaty -w zależności od potrzeb zmniejszamy/zwiększamy grubość mielenia. Gdy już mamy ustawioną grubość mielenia wyliczamy jego czas. Ważymy dozę przed i po usunięciu nadmiaru kawy, proporcjonalnie korygujemy czas. Jeśli się ogarnie regulacje Williama to już żaden młynek nigdy nie będzie nam straszny Retencja jest podobna lub mniejsza do innych podobnych młynków. Tak już młynki on demand mają Natomiast to czego nie przeskoczymy to dostęp do żaren. Jest to słaby punkt młynka i trzeba się nastawić na czyszczenie proszkiem zamiast rozbierania. Konfrontując na koniec wszystko powyższe z ceną młynka oceniam w skali szkolonej sprzęt na 4. Za około 2000zł nie ma w tej chwili innego młynka OD z żarnami tej wielkości. Na pewno młynkowi nie przysłużył się brak "bazy wiedzy". Mało jest informacji o młynku. Jako ciekawostkę podam, że jeśli zapytamy google o William PL72 cons to jako odpowiedź dostaniemy fragment mojego postu z innego forum [image: 1746025572995-screenshot-2025-04-30-170523.png]
  • 1 Głosy
    3 Posty
    334 Wyświetlenia
    ciastekC
    dlaczego pracownicy działu testów w Lelicie zostają poddani dekapitacji? [image: 1744960313511-lelit-headless.jpg] odkładając żarty na bok, miałem przyjemność parzyć Marą v2 zarówno espresso jak i kawy mleczne przez 3 cudowne lata, brak wyświetlanej temperatury właściwie nigdy nie był problemem, a ani przegrzewania ani zimnego espresso nie doświadczyłem, ale może to kwestia przyzwyczajenia czyszcząc portafilter natychmiast po ekstrakcji, razem ze szczotkowaniem i przepłukaniem okolic prysznica (brzmi skomplikowanie, ale zajmuje to mniej niż minutę), Mara jest gotowa do spieniania mleka (na manometrze stabilne 1.5 bara), może znowu przez taką rutynę nie zdarzyło mi się zaobserwować tego obniżonego ciśnienia, jedyne problemy wynikały ze złego przytrzymania kubka bo zdarzyło się, że wychodziły bąble, jednak najczęściej aksamitna pianka mimo użycia mleka owsianego Mara nie zawiodła mnie także podczas spotkań towarzyskich mógłbym się jedynie przyczepić (naprawdę doszukując się dziury w całym) do: kilku schowanych ale ostrych krawędzi – incydentalnie zdażyło mi się naruszyć ciągłość skóry dłoni (bez krwawienia) podczas czyszczenia tacki ociekowej, tył mógłby zostać lekko przeszlifowany i byłoby po kłopocie, podobnie z wylotem zaworu trójdrożnego podczas smarowania, ale tutaj już wystarczy założyć jakiekolwiek rękawice, mój błąd braku kilku nakładek gumowych w celu jeszcze lepszego wyciszenia – przykrywka kanistra wody podczas pracy pompy potrafi się przemieścić, jeśli zetknie się z obudową to zaczyna dzwonić; sam zbiornik też mógłby mieć gumowe dystanse przy górnej krawędzi tak by, nie dotykał blach właściwie to jedynym powodem zmiany na Biankę była chęć wyciśnięcia z ziaren jeszcze więcej, przy czym żona różnicy w kawie nie czuje żadnej czekam jeszcze na nowy młynek, może wtedy zmieni zdanie 🫣