Przejdź do treści

Mycie w zmywarce akcesoriów kawowych?

Kawowa poradnia
6 4 152
  • Część akcesoriów kawowych może być myta w zmywarce. Panująca tam temperatura jest niższa niż temperatura towarzyszącą ekstrakcji kawy. Właściwości chemiczne są zbliżone do panujących podczas czyszczenia cafizą. Jeśli zastosujemy żel to nie ma też ryzyka uszkodzenia mechanicznego delikatnych powłok.
    Oczywiście nikt o zdrowych zmysłach nie będzie wkładał do zmywarki tampera z drewnianą rączką.
    Ale sitka - czemu nie, jak najbardziej.
    Szklane naczynia, karafki - nie widzę przeszkód.
    Plastikowe dripery - jak wyżej. Melitta pozwala wprost na mycie karafki i uchwytu filtra w ten sposób.

    A jak to u Was wygląda ? Mycie w ten sposób kawowe akcesoria?

  • Byłbym ostrożny z myciem metali w zmywarce, bo mogą matowieć, choć to zależy od stopu oczywiście. U mnie koszyki i portafiltry lądują w pulycaffie.

  • Kiedyś chciałem wstawić ekspres ale się nie zmieścił 🤪

  • Spróbuj na myjni tunelowej. Jak weźmiesz program z woskowaniem to może od razu smarują grupę?

  • Ja myłem pod bieżącą woda, co jakiś czas w ruch szła Cafiza. Było zawsze szybko i przede wszystkim skutecznie 🙂

  • W moje ręce trafił niedawno termos Fellow, akurat bez związku z kawą poza samym producentem. Ot, potrzebowałem kubka do samochodu, który łatwo otworzyć jedną ręką.
    Niby mycie w zmywarce jest dozwolone, ale zarówno zalecenia producenta jak i opinie użytkowników wskazują że powłoka zewnętrzna (farba) może schodzić.

Sugerowane posty

  • Profilować, czy nie profilować? Oto jest pytanie

    Kawowa poradnia
    5
    0 Głosy
    5 Posty
    204 Wyświetlenia
    SemtexS
    Dorzucę swoje 3 grosze. Jeśli chodzi o espresso, to profilowanie przydaje mi się przy jaśniejszych paleniach - nie mam ekspresu podłączonego do sieci, więc żeby zrobić preinfuzję używam zaworu flow control. Druga opcja często przeze mnie używana, to zmniejszanie przepływu przy ciemniejszych paleniach pod koniec ekstrakcji tzn. lecimy z ciśnieniem na poziomie 9 barów aż do osiągnięcia uzysku wynoszącego około 60-70% docelowego, następnie zmniejszamy przepływ i pozostałe 30-40% ekstrahujemy przy ciśnieniu rzędu 6-7 barów. Kiedyś też wspominałem o trzeciej opcji - imitowaniu dźwigni, czyli z chwilowym przymknięciem zaworu i liniowym zmniejszaniem przepływu. W zasadzie to są 3 opcje, które u mnie funkcjonują. Z niczego innego nie korzystam. Jak robię kawy mleczne, to nie ruszam zaworu - w ślepych testach nie wyczułbym różnicy, więc odpuszczam
  • Jak zacząć z espresso? Poradnik

    Przypięty Kawowa poradnia wiedza kawowa
    8
    4
    4 Głosy
    8 Posty
    1k Wyświetlenia
    pawel890P
    Dzięki poprawiłem! Dobre oko
  • Najgorsza kawa, którą piliście

    Kawowa poradnia
    14
    1 Głosy
    14 Posty
    645 Wyświetlenia
    O
    Pomijając marketówki, sieciówki i kawy z automatów to jednak omniroasty są dla mnie nie do przejścia. Zwykłe psucie ziarna tylko po to żeby uzyskać "konsensus" i zrobić kawę dla przelewowców i ciśnieniowców, a jak wiemy, jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego