Przejdź do treści

Mycie w zmywarce akcesoriów kawowych?

Kawowa poradnia
6 4 184
  • Część akcesoriów kawowych może być myta w zmywarce. Panująca tam temperatura jest niższa niż temperatura towarzyszącą ekstrakcji kawy. Właściwości chemiczne są zbliżone do panujących podczas czyszczenia cafizą. Jeśli zastosujemy żel to nie ma też ryzyka uszkodzenia mechanicznego delikatnych powłok.
    Oczywiście nikt o zdrowych zmysłach nie będzie wkładał do zmywarki tampera z drewnianą rączką.
    Ale sitka - czemu nie, jak najbardziej.
    Szklane naczynia, karafki - nie widzę przeszkód.
    Plastikowe dripery - jak wyżej. Melitta pozwala wprost na mycie karafki i uchwytu filtra w ten sposób.

    A jak to u Was wygląda ? Mycie w ten sposób kawowe akcesoria?

  • Byłbym ostrożny z myciem metali w zmywarce, bo mogą matowieć, choć to zależy od stopu oczywiście. U mnie koszyki i portafiltry lądują w pulycaffie.

  • Kiedyś chciałem wstawić ekspres ale się nie zmieścił 🤪

  • Spróbuj na myjni tunelowej. Jak weźmiesz program z woskowaniem to może od razu smarują grupę?

  • Ja myłem pod bieżącą woda, co jakiś czas w ruch szła Cafiza. Było zawsze szybko i przede wszystkim skutecznie 🙂

  • W moje ręce trafił niedawno termos Fellow, akurat bez związku z kawą poza samym producentem. Ot, potrzebowałem kubka do samochodu, który łatwo otworzyć jedną ręką.
    Niby mycie w zmywarce jest dozwolone, ale zarówno zalecenia producenta jak i opinie użytkowników wskazują że powłoka zewnętrzna (farba) może schodzić.

Sugerowane posty

  • Profilowanie espresso

    Kawowa poradnia
    11
    3
    2 Głosy
    11 Posty
    248 Wyświetlenia
    ciastekC
    Tak, zamontowałem Espresso Monitor w grupie, ale szczerze mówiąc to wolałbym potencjometr pokazujący otwarcie zaworu. Przepływomierz w grupie by się już nijak nie zmieścił niestety.
  • Pomysł na Jamaica Blue Mountain

    Kawowa poradnia
    21
    0 Głosy
    21 Posty
    727 Wyświetlenia
    ciastekC
    E tam, nie z kontrolą przepływu. Dziś, pierwszy raz, otworzyłem ciemno palonego Triggera. Szot nie był idealny, bo za drobno zmielony. Brakowało odrobinę słodyczy, ale nadal bardzo smacznie. Zmieliłem na tyle drobno, że trzymając na 3 barach, bez całkowitego zamykania zaworu iglicowego pierwsze krople pojawiły się po 19s! Nie wyczułem w ogóle nieprzyjemnej goryczki. Było przyjemnie gorzko, coś jak czekolada 80%. Do tego nieprzyzwoicie wielka, gęsta crema. Szkoda, że zdjęcia nie zrobiłem. [image: 1765487558411-0ec39684-cbdf-4c1a-9f6d-717a279f6c1f-image.jpeg] Na początku przesunąłem filiżankę bliżej środka, co nie umknęło wadze.
  • "Dziwne" działanie ekspresu...

    Kawowa poradnia
    48
    0 Głosy
    48 Posty
    2k Wyświetlenia
    K
    U mnie mini Gaggia do złożenia zaczęła się już powoli biodegradować 🤪