Przejdź do treści

AnZa - designerski ekspres w betonowej obudowie

Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp.
1 1 79
Ten temat został oddzielony od Ciekawe oferty sprzętu używanego skansen
  • Przeglądając oferty sprzętu używanego na OLX natknąłem się na ofertę sprzedaży ekspresu AnZa w kolorze białym.
    Anza.jpg
    Źródło: OLX - Ekspres do kawy AnZa coffee 230V White

    Ekspres ten występuje również w betonowej obudowie. To chyba jedny tego typu ekspres na rynku.
    Anza betonowa.jpg
    Źródło: Instagram - AnZa Coffe

    Specyfikacja ekspresu na pierwszy rzut oka jest zbliżona do ekspresów Silvia i Glenda, natomiast w świetle materiałów dostępnych w sieci w ekspresie znajdują się podzespoły ekspresu Gemilai 3007/Turin Legato. Unikalna jest natomiast jego obudowa wykonana z wysokiej jakości, wyszukanych materiałów. Producent zadbał też o detale-ceramiczny kurek pary, szklany zbiornik wody itp.

    Dane techniczne:

    • pojedynczy stalowy bojler 0,3l
    • kolba na stika 58mm
    • pompa wibracyjna, OPV
    • manometr
    • szklany zbiornik wody
    • PID ustawiony na sztywno (bez możliwości regulacji) na 93C

    Cena ekspresu w białej obudowie to niecałe 4100zł, na OLX wystawiono używany egzemplarz za 2000zł:
    https://www.olx.pl/d/oferta/ekspres-do-kawy-anza-coffee-230v-white-CID99-IDWWsMx.html

    Strona producenta: https://www.anzacoffee.com/

Sugerowane posty

  • Ekspres i jego wpływ na body naparu

    Ekspresy kolbowe, dźwigniowe itp.
    17
    0 Głosy
    17 Posty
    279 Wyświetlenia
    S
    Dzięki @kawosz17 za zdjęcia. Widać, że grupy są różne i w różny sposób będą dystrybuować wodę. Chociażby ze względu na położenie otworów. I tutaj widzimy czego Decent odtworzyć nie może. Kopiując profil danej maszyny może próbować odtwarzać jej profil temperaturowy, przepływ i ciśnienie. Nawet jeśli odtworzy te parametry idealnie, to zostaje chociażby sposób dystrybucji wody przez daną maszynę (grupę - krążek- prysznic). Tego na razie nie zmienimy zmieniając profil maszyny - mamy taki prysznic i krążek jaki w danej chwili został zamontowany. Aczkolwiek ten element jest ponoć w Decencie bardzo dopracowany.
  • 1 Głosy
    3 Posty
    271 Wyświetlenia
    ciastekC
    dlaczego pracownicy działu testów w Lelicie zostają poddani dekapitacji? [image: 1744960313511-lelit-headless.jpg] odkładając żarty na bok, miałem przyjemność parzyć Marą v2 zarówno espresso jak i kawy mleczne przez 3 cudowne lata, brak wyświetlanej temperatury właściwie nigdy nie był problemem, a ani przegrzewania ani zimnego espresso nie doświadczyłem, ale może to kwestia przyzwyczajenia czyszcząc portafilter natychmiast po ekstrakcji, razem ze szczotkowaniem i przepłukaniem okolic prysznica (brzmi skomplikowanie, ale zajmuje to mniej niż minutę), Mara jest gotowa do spieniania mleka (na manometrze stabilne 1.5 bara), może znowu przez taką rutynę nie zdarzyło mi się zaobserwować tego obniżonego ciśnienia, jedyne problemy wynikały ze złego przytrzymania kubka bo zdarzyło się, że wychodziły bąble, jednak najczęściej aksamitna pianka mimo użycia mleka owsianego Mara nie zawiodła mnie także podczas spotkań towarzyskich mógłbym się jedynie przyczepić (naprawdę doszukując się dziury w całym) do: kilku schowanych ale ostrych krawędzi – incydentalnie zdażyło mi się naruszyć ciągłość skóry dłoni (bez krwawienia) podczas czyszczenia tacki ociekowej, tył mógłby zostać lekko przeszlifowany i byłoby po kłopocie, podobnie z wylotem zaworu trójdrożnego podczas smarowania, ale tutaj już wystarczy założyć jakiekolwiek rękawice, mój błąd braku kilku nakładek gumowych w celu jeszcze lepszego wyciszenia – przykrywka kanistra wody podczas pracy pompy potrafi się przemieścić, jeśli zetknie się z obudową to zaczyna dzwonić; sam zbiornik też mógłby mieć gumowe dystanse przy górnej krawędzi tak by, nie dotykał blach właściwie to jedynym powodem zmiany na Biankę była chęć wyciśnięcia z ziaren jeszcze więcej, przy czym żona różnicy w kawie nie czuje żadnej czekam jeszcze na nowy młynek, może wtedy zmieni zdanie 🫣
  • 0 Głosy
    3 Posty
    235 Wyświetlenia
    S
    Faktycznie Glenda nie była nigdy hitem sprzedażowym. Natomiast jeśli trafi się na rynku wtórnym, zwłaszcza wersja z PID to warto ją rozważyć.